Opóźniony wybuch bomby inflacyjnej w USA

Obrazek użytkownika Bacz
Świat

Chora z założenia polityka niskich stóp procentowych prowadzi w ogólności do ogromnej ekspansji kredytu. Ludzie, firmy i rządy zachęceni niskim oprocentowaniem biorą ogromne kredyty, aż w końcu wpadają w pułapki zadłużenia: stają się niewolnikami lichwiarzy, muszą im oddawać dużą część owoców swojej pracy jako odsetki, a brakuje już im na to aby spłacić dług, tak że muszą pracować na lichwiarzy teoretycznie bez końca.
Taka sytuacja jest też paradoksalnie niebezpieczna dla lichwiarzy gdyż często prowadzi do bankructw dłużników i lichwiarze mają wtedy dużą stratę. W USA ogromne sumy kredytów dostali ludzie, których normalnie na spłatę tych kredytów nie stać. Część z tych kredytów okazała się nieściągalna i kolejne banki zaczęły upadać. Aby zapobiec upadkowi wszystkich banków bank centralny USA czyli FED od największych banków skupił wszystkie "toksyczne" (czyli stwarzające wątpliwości czy będą spłacone) papiery dłużne. W ten sposób banki stały się posiadaczami setek miliardów nowo wykreowanych dolarów. Jednak wykupywanie "toksycznych" aktywów było robione pod pewnymi warunkami, między innymi FED zastrzegł sobie, że właściciele banków będą zyski z tej transakcji wypłacali sobie z opóźnieniem i w ograniczonych kwotach. Czyli w USA mamy uruchomioną bombę inflacyjną z opóżnionym zapłonem: ogromne ilości dolarów są w posiadaniu banków, jest kwestią czasu kiedy bankierzy je sobie wypłacą i ruszą na zakupy powodując ogromny wzrost cen czyli inflację.

Bacz
http://urbas.blog.onet.pl/Drukarze,2,ID399366456,RS1,n
Pisałem: http://niepoprawni.pl/blog/404/upadek-dolara

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jakie jest Pana stanowisko n/t alternatywnego systemu finansowo - bankowego?
Jaki powinien, według pańskiej osoby byc?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64455

Bank centralny nie powinien prowadzić polityki niskich stóp procentowych. Cena kredytu powinna wynikać z praw rynku (równowagi podaży z popytem). Ważne jest aby państwo się nie zadłużało.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64472

A, jak wygląda pana pogląd na rezerwę frakcyjną?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64482

Przepisy bankowe powinny być takie aby w praktyce nie dochodziło do bankructw banków nawet przy całkiem złej sytuacji gospodarczej, a jeżeli już dojdzie do bankructwa, to żeby obowiązkowe rezerwy były na tyle duże by starczyły na rozliczenie bankruta.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64493

Chwila, chwila... woli pan pompowanie pieniędzy w banki, niż zezwolenie na ich bankructwo? I pan sie uważa za liberała?
Z takimi poglądami, to powinien się pan zapisac, do kółka wielbicieli Friedmana, Keynesa and $ki 'Etatist"!
Co znaczy: "żeby obowiązkowe rezerwy... na rozliczenie bankruta"?
Żeby banki, mogły wypłacic depozyty? [ prócz lokat itp., coczwyiście]
Dla zrealizowania tego celu, trzeba miec 100% rezerwę dewizową.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64495

Jakie pompowanie? Wprost przeciwnie, trzeba tak tak ustawić system aby praktycznie zawsze bankructwo banku prowadziło tylko do strat dla właścicieli, a klienci i podatnicy żadnych strat nie powinni ponosić.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64530

"Przepisy bankowe powinny być takie aby w praktyce nie dochodziło do bankructw banków nawet przy całkiem złej sytuacji gospodarczej".

Przecież, to nic innego, jak nawoływanie do obrony banków za wszelką cenę.

Chyba, że nawoływanie do 100% rezerwy dewizowej, bo tylko tak, można nieobciążac kosztami, klientów. No, prócz, lokat, kont oszczędnosciowych itd.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#64576

Nie trzeba mieć 100% rezerwy. Jeśli np. udziela się kredytu z marżą (cena kredytu minus koszty kapitału) 10% to wystarczy ok. 6% rezerwy aby po plajcie 20% klientów zamknąć bank bez straty dla klientów i podatników.
Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#64583