NA GAŁĘZI ZA OKNEM PRZYSIADŁA MALUTKA MANIPULACJA

Obrazek użytkownika intuicja
Blog

Na gałęzi za oknem przysiadła malutka manipulacja. Przekrzywiła łebek i spojrzała z zaciekawieniem przez szybę. Miała pomarańczowe skrzydełka i uśmiechnięty dzióbek. Zastukała. Nikt nie chciał jej otworzyć. Może nie słyszał. Była naprawdę malutka.
Minęło zaledwie kilka chwil, a obok pojawiła się druga. Troszkę większa. I siedziały tak sobie obserwując, co też dzieje się w kuchni.
Człowiek, który akurat wszedł, aby zaparzyć sobie poranną kawę, poczłapał wolno w kierunku okna. Zainteresował się bowiem niespodziewanymi gośćmi. Dwie manipulacje patrzyły mu prosto w oczy, a jedna z nich zawadiacko mrugnęła.
Człowiek uśmiechnął się. ”Łobuziary. – pomyślał – Jakie to śmiałe, jak się to niczego nie obawia. Mam tu gdzieś resztki starego, suchego chleba. Może spróbują”.
Wygrzebał połamane kromki z lnianej siatki wiszącej na klamce u drzwi. Otworzył okno i sypnął szczodrze okruszkami. Manipulacje ani drgnęły. A w ich pomarańczowych ślepkach pojawił się nieprzyjemny błysk irytacji.
Człowiek poczuł się niepewnie. Chciał ostrożnie sprzątnąć rozsypane okruchy, wysunął więc rękę poza framugę i wtedy poczuł piekący ból. To ich koleżanka sfrunęła z sąsiedniego okna i z furią wbiła mu w dłoń swój permanentnie uśmiechnięty, ostry jak szpileczka, dziób. Rubinowoczerwona strużka spłynęła na parapet.
Pozostałe manipulacje ożywiły się nagle i podreptały na swych chudych nóżkach w stronę tworzącej się niewielkiej, lepkiej kałuży. Pochyliły się nad nią i zaczęły łapczywie pić. Przerażony tym widokiem człowiek znieruchomiał. I to był błąd, za który przyszło mu zapłacić najwyższą cenę.
*
Pomarańczowa chmura przemieszczała się nad miastem. Sunęła powoli, majestatycznie, jakby chciała zawładnąć jego nawet najmniejszym skrawkiem. Złowrogi szum skrzydeł słychać było wszędzie. Nienawistne oczka bacznie obserwowały okolicę, a uśmiechnięte dzióbki tylko czekały, aby rozszarpać naiwne ofiary.

*
A człowiek? Nie zdążył zamknąć okna.

Przeczytaliście Państwo impresję o charakterze edukacyjnym z nutką (ale jakże wyrazistą) horroru.

Ogłoszenie płatne:

„ Krótkie filmiki inspirowane tym opowiadaniem codziennie w jednej ze stacji tv o każdej dogodnej porze. Nie czekaj. Włącz. Najpierw skazimy Twoją krew, a potem wyssiemy Twój mózg. Kochamy i szanujemy naszych widzów.”

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nie tylko w jednej. Co gorsza w prasie (prawie całej) też codzienne odcinki.

Bardzo dobre, pozdrawiam

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#66968

ale "ogłoszenie płatne" było tylko z jednej;)

pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

intuicja

#67016

Tak właśnie produkuje się zombie -wyznawców. Manipulacje, wyposażone na czerskiej w skrzydełka, ale przez ekran wpuszczane w nasze mózgi, na nasze własne życzenie. WYGODNIE. Z PILOTA.

Na zdrowie.

Pozdrawiam myślących - 10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#67093

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#67094

Mądrze piszesz, podoba mi się Twój styl, forma... w zasadzie wszystko. Cieszę się, że jesteś z nami na Niepoprawnych...

Mam jednak pytanie: bardzo trafnie analizujesz otaczająca nas rzeczywistość, wyciągasz właściwe, moim zdaniem, wnioski, ale czy potrafisz też wypisać receptę? Jak, na przykład, obronić ludzi przed takimi "małymi manipulacjami"? Masz jakieś przemyślenia w temacie rehabilitacji tudzież reanimacji (w niektórych aspektach) naszego życia społeczno-politycznego?

Pozdrawiam serdecznie

-------------------------------

Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#67129

Dlaczego niektórzy z nas z taką łatwością poddają się manipulacjom, a inni są na nie zupełnie "impregnowani"?

Temat na pracę doktorską (przynajmniej). Wszelkie moje uwagi spłycą go niemiłosiernie. Ale trudno. Przyjmijmy, że będzie to zaledwie dotknięcie tego tematu.

Wyodrębniłabym dwa obszary, które odgrywają sporą rolę: 1.moralność/etykę i 2.myślenie.

1.I tak w obszarze m/e - wydaje mi się ,że umiejętność wychwytywania kłamstw, dostrzegania prawdy zależy w dużej mierze od tego, czy sami zostaliśmy wychowani w prawdzie. Wiem,że brzmi to patetycznie. Chodzi mi jednak nie tylko o prawdę na poziomie religijnym (chociaż jest to poziom najwyższy, dający niemal 100% pewności, że będziemy potrafili odróżnić dobro od zła, prawdę od fałszu), ale również o codzienne życiowe, skomplikowane mniej lub bardziej, sytuacje, które powinny być wyjaśnianie w sposób prosty, bez niepotrzebnych kłamstewek, "zamydlania", rozmywania. Bez manipulacji.
2. Samodzielność myślenia (w domu i w szkole). "W domu" - sobie odpuszczę, chodzi o dyskusje i pewnie każdy o tym wie.
W szkole zaś - to co cię dzieje, to moim zdaniem makabra. W naszym systemie oświaty nie kładzie się nacisku na logikę, umiejętność wyciągania wniosków. Wszystko sprowadza się nijako do przyswajania olbrzymiej ilości informacji. Zabija się kreatywność i myślenie właśnie, wprowadzając np testy "pod klucz". Promowani są ci, którzy "wejdą" w sposób myślenia układających testy. Wydaje mi się, że dzieciaki powinny tez uczuć się filozofii. Nie, no temat rzeka.

A dla dorosłych - prosta zasada: patrz na czyny, nie na słowa. Oczywista oczywistość;), chciałoby się powiedzieć. Wymaga tylko trochę wysiłku i zainteresowania tym, co się dzieje, a nie tym co "się mówi". Jeżeli ktoś ma mentalność starej plotkarki zawsze zostanie zmanipulowany.

To, co przed chwilą napisałam czytam wręcz z zażenowaniem, ponieważ zdaję sobie sobie sprawę, jakie to wszystko powierzchowne. Nie na formę komentarza. Przepraszam za ten wykład, ale nie chciałam zlekceważyć Twojego pytania.

PODOŁAŁAM TROSZECZKĘ;?

pozdrawiam serdecznie,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

intuicja

#67188

Po pierwsze: Twoje zdanie o zażenowaniu odbieram jako kokieterię. Każdy rozsądny człowiek zdaje sobie sprawę, że w takim miejscu, przy takich możliwościach dyskusji to, co napisałaś w zupełności wystarczy. Choć masz rację, że w jakimś sensie jest to powierzchowne, ledwie muska omawianego problemu. Lecz, jak już napisałem, takimi prawami rządzą się internetowe fora... Poza tym uważam, że chrystusowe "tak-tak, nie-nie" jest najlepszą drogą do walki z jakąkolwiek formą manipulacji. W tym sensie Twoja odpowiedź, ślizgająca się po temacie, jest prosta, czyli prawdziwa - jasna, pozbawiona relatywizowania.

Ad. 1) "Kłamstwo nie istnieje, za wszystko się płaci". Nie będę wyjaśniał szczegółowo jak rozumiem, przewrotne poniekąd, słowa Napoleona. Tutaj zaznaczę jednak, że kłamstwo uznaję z praprzyczynę wszelkiego zła. W tym sensie Twoje wyjaśnienia są zbieżne z moimi i walkę z manipulacją trzeba zacząć na poziomie własnego domostwa, od najdrobniejszych, z pozoru błahych spraw! "Czym skorupka... itd."

Ad. 2) Nauka samodzielnego myślenia, wyciągania wniosków też powinna mieć swoje źródło w domu rodzinnym. Osobiście, pewnie ze względu na swój charakter, jakąkolwiek szkołę traktowałem czysto instrumentalnie. Szczególnie w dzisiejszych czasach - kwestia szkolnictwa, którą poruszyłaś to w osobny kryminał. Niestety ściśle powiązany z manipulacją... Niestety nie zanosi się na zmiany w tej materii (i nie mówię tu tylko o Polsce, ale o całym świecie), więc tym bardziej odpowiedzialność za stworzenie warunków rozwoju samodzielnego myślenia spoczywa na rodzinie.

Podołałaś troszkę więcej niż troszeczkę. Być może ktoś inny by wybrzydzał, ale (nomen omen) intuicja podpowiada mi, że pojmuję o co Ci chodzi...

Pozdrawiam serdecznie

-------------------------------

Samotny wilk w biegu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#67290

ale moim zdanie wszystko zaczyna sie od prawa. Jeśli trzeba dodawać do opisu państwa prawo- "państwo prawa", bo inaczej nikt by sie nie domyslił gdzie żyje, jeśli prawo promuje wszystkie negatywne cechy przez Ciebie wymienione, oszustwo, łgarstwo (vide sprawa Komorowski v.Kaczyński), nawet bandytyzm - bo za nasze pieniądze utrzymuje się bandytów w zakładach karnych z telewizorami, to jakie wnioski życiowe może wyciagać młodzież?

Uczciwy = głupi, tego uczy nas co najmniej od1944 życie.  Młodziez może nie jest niezdolna wyciągać wnioski z obserwacji. Dyskusje domowe doprowadzić ją mogą do dychotomii myślenia , dyskomfortu poznawczego. Też się rozpisałem, a komentarz powiniem być krótki.

Pozdrawiam serdecznie.

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#67198

"wszystko zaczyna sie od prawa."

Chyba raczej od jego interpretacji. Wiem coś o tym;)
Czy wiesz "Od jakiego zdania rozpoczyna każdą swoją odpowiedź dobry prawnik? - To zależy..."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

intuicja

#67245