Treści z tagiem: nie dajmy się zwariować

Obrazek użytkownika intuicja
Humor i satyra

Poprzednie części opowieści tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/162...

(moja dobra rada:) proszę czytać od początku. Rozpoczynanie lektury od części VII nie ma sensu - stracicie dobrą zabawę)

***

„Na twoim miejscu szukałabym Straconego Czasu w bursztynie. Dość często bywał w nim zaklęty. Już zapomniałeś?” – powiedziała i...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika intuicja
Humor i satyra

Część I, II, III, IV, V : http://niepoprawni.pl/blog/162...

***

W pokoju pozostała tylko jedna kobieta. I naprawdę nie każdy potrafiłby odgadnąć, czy ta właściwa. A skoro nie każdy, to chyba nie zaskoczę Was bardzo, pisząc, że i nasz Paweł, od lat przecież cierpiący na dziwną przypadłość dostrzegania tylko nóg, również nie… (...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika intuicja
Humor i satyra

część I, II, III, IV : http://niepoprawni.pl/blog/162...

***

Nagle poczuł silny ból w okolicach karku.

Gdy odzyskał przytomność, przez chwilę nie mógł zrozumieć, dlaczego otacza go całkowita ciemność. O takiej mawiają: „choć oko wykol” – spróbujcie ją sobie wyobrazić.

Wiedział, że wokół są jacyś ludzie. Słyszał ich...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika intuicja
Humor i satyra

Część I, II, III - http://niepoprawni.pl/blog/162...

( "dobra rada":) - najlepiej czytać zgodnie z zasugerowaną przeze mnie kolejnością; rozpoczynanie lektury od części IV chyba jednak nie ma sensu)

*****

Wraz z ostatnim słowem wypowiedzianym przez kobietę okno zatrzaśnięto.

Paweł poczuł się nieswojo. Miał pewność...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika intuicja
Humor i satyra

część pierwsza : http://niepoprawni.pl/blog/162...

*******

Zorientował się trochę za późno. Nie oznacza to jednak, że czegokolwiek dziś żałuje. Wręcz przeciwnie: gdyby miał cofnąć czas, postąpiłby dokładnie tak samo. Spotkanie z Lilką N. warte było wyzbycia się kilku złudzeń (nawet tych o panowaniu nad światem). Na rzecz paru...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika intuicja
Humor i satyra

;)
Tym razem coś lekkiego na pochmurne, lipcowe dni...

Rasowe nogi były jej niewątpliwym atutem. W szpilkach czy na bosaka, nieważne - zawsze przykuwały uwagę.

Postukując groźnie cienkimi obcasami lub skradając się bezszelestnie, przemierzała codziennie ten swój dość skomplikowany emocjonalnie świat. Nigdy nie oglądała się...

0
Brak głosów