Gruby Maciek

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Trzecia a radośnie biegała po szkolnym boisku. Była duża przerwa. Młoda pani od polskiego stała przy płocie zawinięta w ciepły płaszcz i cierpiała z zimna. Wyganianie dzieci na dużej przerwie na dwór miało jednak swoją zaletę - po powrocie do ciepłych klas robiły się senne i był spokój. Ale to zimno...
- Jak ludzie mogą to wytrzymywać? - pomyślała młoda pani od polskiego. Na chodniku robotnicy...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Właściwie w grudniu wszyscy w szkole żyli jednym tematem - świętami. I uczniowie i nauczyciele niczym zombie poruszali się po szkole, na zewnątrz recytując powitania, logarytmy i sonety krymskie, wewnątrz jednak odliczając dni do czasu wolnego. Bo szkoła miała oczywiście wolne, i to prawie oktawę z przodu i oktawę z tyłu.
Rzecz jasna, w szkole też miałą odbyć się wigilia. Klasowa. Taka z małą...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Młoda pani od polskiego uspokoiła sytuację i przestawiła pana policjanta, z pionu, komendy, sekcji i tak dalej. Pan policjant przywitał się cały czas się uśmiechając i dzielnie znosząc szepty "ja się ciebie nie boję", "niebieski jak smurf", "niech pan pokaże pałę" czy "chcę wstąpić do policji". Jedynie zmrużone oczy i zaciśnięte usta wskazywały, że pan policjant usłyszał odzywki trzeciej a.
-...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W mieście odbywała się konferencja klimatyczna. Przyjechało bardzo wiele znanych osobistości. Politycy, aktorzy, tancerze, jurorzy z programów tv, celebrities, aktywiści, ideolodzy, bojownicy i tak dalej. W mieście wydzielono wielki obszar, na którym odbywały się prezentacje, konferencje i dyskusje.
Mieszkańcy miasta nie narzekali na to, że w ich mieście zorganizowano konferencję. O dziwo...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka zabrała syna i kilku jego kolegów do wielkiego centrum handlowego. Tam, przy sklepie firmy "Great Night" był kącik zabaw dla dzieci. Kącik można było wynająć i zorganizować tam jakąś imprezę i tak właśnie zrobiła mama Łukaszka.

Dotarła tam wraz z grupką dziatwy (w składzie byli między innymi Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki), powitała ją pani z personelu...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Poprzedniego dnia złapano szpiega. Był to podobno straszny szpieg, który działał wiele lat i wyrządził wiele złego. Sporządzono super mega tajny raport, który trafił do kilku najważniejszych osób w państwie. Wczoraj.

A dzisiaj prawie wszystkie gazety opublikowały fragmenty tego raportu. Mama Łukaszka przeczytała w "Wiodącym Tytule Prasowym", że szpieg działał od dawna i poprzednie rządy nic nie...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W mroźny, słoneczny poranek 11. listopada dziadek Łukaszka wertował program telewizyjny. Był niezadowolony. W ciągu dnia nie było żadnych pozycji świątecznych, na żadnym kanale! Same powtórki, teleturnieje, seriale. Jakby nigdy nic. Dziadek Łukaszka prychnął gniewnie i sprawdził repertuar o dwudziestej. W telewizji państwowej: premiera filmu z cyklu "Wstydy polskie", "Pogrom kielecki". W jednej...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy siedzieli przy stole i załamani analizowali zachowanie Łukaszka na cmentarzu.
- Halloween to dla niego czad bo są dynie, świeczki i kościotrupy - westchnął tata Łukaszka.
- Święto zmarłych to dla... - zaczęła mama, ale dziadek jej przerwał:
- Wszystkich Świętych!
- ...tak, to też dla niego czad, bo są pierniki, znicze i chodzenie po ciemku.
- Gadżeciarz - podsumowała sisotra Łukaszka...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Wydawać by się mogło, że nie ma nic bezpieczniejszego niż nauka języka. Żadnej aktywności fizycznej, a więc dziecko nic sobie nie zrobi. Nowe słownictwo, a zatem dziecko będzie się musiało skupić. Gramatyka, a zatem będzie pasywne w obawie przed odpytaniem. Czasami jednak...
Na angielskim "trzecia a" zajrzała do swoich nowych, pięknych, kolorowych czytanek. Pan poprosił dziewczynkę, która zawsze...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (2 głosy)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Początek października był jednocześnie końcówką pogodnych, ciepłych dni. Wszyscy to czuli, wszyscy widzieli,  a najlepszym dowodem na to, że wkrótce się ochłodzi była prognoza pogody zapowiadająca ocieplenie.
Nie było sensu zwlekać, trzeba było rozegrać zaległy mecz. Tym bardziej, że nie mieli grać dla siebie, po raz pierwszy ich drużyna dorobiła się własnego kibica. Sąsiad z bloku Łukaszka przy...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Na początku października ociepliło się, było sucho i słonecznie. Nic więc dziwnego, że Łukaszek, Gruby Maciek i spółka postanowili pograć w piłkę.

Kiedy stali pod blokiem z piłką pod pachą i się naradzali odnośnie tak istotnych rzeczy jak skład drużyny czy miejsce spotkania podszedł do nich jakiś młody mężczyzna.
- Ej chłopaki, będziecie grać w nogę?
poznali go od razu. To był sąsiad Łukaszka z...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

"Jesienią zawsze zaczyna się szkoła..." jak śpiewał pewien częstochowianin w piosence o Warszawie. W życiu Łukaszka, Grubego Maćka i innych szkoła zajmowała ważne miejsce w życiu... No, powiedzmy, że dość ważne. Co prawda w pierwszej piątce się nie mieściła (jedzenie, gry komputerowe, koledzy, piłka nożna, internet - kolejność dowolna, zależna od preferencji osobniczych). W pierwszej dziesiątce...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W centrum osiedla stał piętrowy budynek, w którym na parterze mieściły się sklepy a na piętrze bistro, administracja osiedla i osiedlowy dom kultury. W ten weekend zjechała tam ekipa telewizyjna, aby przeprowadzić lokalny casting do programu o nazwie "Zostań debilem roku". W sobotę rano wokół budynku zaroiło się od ludzi, którzy szybko sformowali gigantyczną kolejkę. Mieszkańcy osiedla, którym...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Hahaha - śmiała się triumfalnie babcia Łukaszka. Przypadkiem podeszła do stołu, na którym leżał piątkowy (czyli dzisiejszy) lokalny dodatek do "Wiodącego Tytułu Prasowego", czytywany przez mamę Łukaszka. Na pierwszej stronie widniał wielki artykuł z ogromnym tytułem: "Dzięki naszej akcji chipsy zniknęły ze szkolnych sklepików!"
Trzasnęły drzwi i wpadł Gruby Maciek powiewając płachtą brukowego...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Jest, oczywiście, że taki jest. I nie na długo, tytuł ten przechodzi z człowieka na człowieka, a właściwie przeskakuje i to szybciej niż skacze iskra. No i trafiło w końcu na...
Wszystko zaczęło się od tego, że Gruby Maciek wrócił z kolonii. Łukaszek postanowił, że zaczeka na swojego serdecznego druha w miejscu przyjazdu autokaru.
- Mogę iść z tobą? Ej, mogę iść z tobą? - dopytywał się okularnik z...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Z początkiem sierpnia Gruby Maciek musiał stawić jednemu z największych niebezpieczeństw współczesnego świata czyli innym dzieciom. Otóż wyjechał na dwa tygodnie na kolonie nad jezioro (najtańsza opcja w ofercie osiedlowego domu kultury). Rodzice Grubego Maćka stwierdzili, że im też należy się jakieś wytchnienie od życia i ufundowali synowi wyjazd na kolonie - wbrew jego woli, ale kto by się...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Blog

Zapanowała moda w radiach na prowadzenie poranków we dwie osoby. Zazwyczaj byli to pani i pan, wiekowi (w rozumieniu Łukaszka i Grubego Maćka) czyli koło czterdziestki, którzy mówili dźwięcznymi głosami nastolatków i cieszyli się. Cieszyli się na ogół ze wszystkiego. Jeśli długo nie było deszczu - cieszyli się, że jest słońce i można się opalać. Jeśli popadało - cieszyli się, że pada i roślinki...

0
Brak głosów

Strony