Urbaś o przyczynach katastrofy smoleńskiej

Obrazek użytkownika Bacz
Notka

http://urbas.blog.onet.pl/Perfekcja,2,ID407697598,RS1,n

Coraz więcej wiemy dzięki S. Amielinowi!

Oto link do wykresu Amielina.
http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5477950992762243394
Kluczowe jest to, że do wysokości 100 m nawigator i osoba A podawały dobrą wysokość nad poziomem pasa odczytaną z wykościomierza barycznego. Ostatni dobry odczyt był o 10h (czasu miejscowego) 40m 41s. 7 sekund później gdy byli już tylko 50 m nad poziomem lotniska nawigator ponownie odczytał wysokość 100 m ale z wysokościomierza radiowego który pokazywał wysokość o 50 m zawyżoną bo ten wysokościomierz podaje wysokość od terenu, a akurat samolot przelatywał nad zagłębieniem terenu. Pilot nie zmniejszył więc prędkości opadania która jak widać z wykresu i tak była za duża tylko ją zwiększył.
Cd. na moim blogu.
Bacz

Ocena polecanki: 
Brak głosów

Komentarze

Więc chyba się już pan przekanuje panie Bacz, że to był zamach???

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#405959

Zamach samobójczy nawigatora, który podał w kluczowym momencie gdy znajdowali się na wysokości 50 m nad lotniskiem, że są na wysokości 100 m? Nie można tego wykluczyć, ale ja sądzę, że raczej nawigator nie wiedział o zagłębieniu terenu przed lotniskiem i że w związku z tym nie powinien używać radiowysokościomierza.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#405962

nawigatorzy zawsze przyjmowali, że Ziemia jest płaska i stąd wzięły się m.in. mapy.

prawie już nikt nie wątpi (minęły już dwa miesiące), że w ostatniej fazie wysokość podawana przez N była odczytywana z RW, a nieświadomy dowódca lądował wg tego "na szczura".

czytałem, że dane o wysokości dla autopilota brane są z "baro", a podobno "lądowanie" odbywało się na autopilocie jeszcze przed BRL. przed podejściem dowódca polecił ustawić ostrzeżenie na RW na wys. 100 m. proszę sprawdzić kiedy to zadziałało.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#405967

Autopilot sterował tylko kierunkiem, przechyłem i ciągiem. To wynika z raportu wstępnego. Wysokością sterował pilot.
Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#405968

tak??? ale gdzie nie wejdę, tam zawsze natknę się na kogoś, kto twierdzi, że RW (nie wysokościomierz ciśnieniowy) tak sterował autopilotem, że wjechali w dziurę.

cytaty:
Prezydencki Tu-154 podchodził do lądowania na autopilocie, który sterował wysokością, kursem i silnikami. Częściowo wyłączono go dopiero na pięć sekund przed uderzeniem w pierwszą przeszkodę. Autopilota sterującego kursem wyłączono po uderzeniu w trzecią przeszkodę - informuje TVN24.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,5-sekund-przed-katastrofa-w-Tu-154-wylaczono-autopilota,wid,12285106,wiadomosc.html?ticaid=1a4f3

a tutaj mamy MAK-a:
Lot ścieżką schodzenia odbywał się przy włączonym autopilocie w płaszczyznach wzdłużnej i bocznej, a także przy włączonym automatycznym regulatorze ciągu. Wyłączenie autopilota w płaszczyźnie wzdłużnej i automatycznego regulatora ciągu odbyło się przy próbie odejścia na drugi krąg odpowiednio na 5 i 4 sekundy przed zderzeniem z przeszkodą (drzewem), które spowodowało niszczenie konstrukcji samolotu. Wyłączenie autopilota w płaszczyźnie bocznej miało miejsce w momencie trzeciego zderzenia z przeszkodą, co spowodowało uszkodzenie konstrukcji.

panie Bacz, po czterech ostrzeżeniach, jestem zmuszony dać Panu naganę połączoną z utratą uprawnień za dezinformowanie czytelników. wnosi pan odwołanie? jest jeszcze szansa na utrzymanie bloga - wyjaśni pan jak pilot sterował wysokością bez gazu i sterów - samymi klapami?

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#405969

W płaszczyznie wzdłużnej oznacza sterowanie kierunkiem. Zresztą to normalne bo kierunku się nie wybiera, trzeba lecieć na pas i to dobrze może wykonać automat, a wysokość się przy tym rodzaju lądowania dobiera na podstawie odległości od pasa podawanej przez wieżę, tego automat nie potrafi zrobić.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#405971

ile tych płaszczyzn? i jak one przebiegają?
co to jest płaszczyzna boczna?

ja czytałem o dwóch: horyzontalnej (sztuczny horyzont) i pionowej (przyjmijmy - wzdłużna) (żyrokompas)

już polecałem: http://www.heading.pata.pl/gyros2.htm

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#405972

Sterowanie w płaszczyźnie bocznej to pochylanie samolotu na bok (na skrzydło).
Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#405974

jest pan pewien na 100%, że właśnie o to chodziło MAK-owi?
proszę o źródło.

ciekawe -
płaszczyzna wzdłużna - pionowa czy pozioma?
płaszczyzna boczna - pionowa czy pozioma?
pewnie jeszcze dojdzie płaszczyzna oddolna (zwana odgórną)

twierdzi pan, że są trzy płaszczyzny: wzdłużna, boczna, a jaka jest trzecia? poprzeczna?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#405975

Proszę czytać forum lotnictwo.net.pl
Nazwy mi się też nie podobają, według mnie powinno się mówić, że autopilot sterował kierunkiem, poziomem poprzecznym (lub przechyleniem na boki) oraz ciągiem i to by było zrozumiałe nawet dla laików. Ciekawe jak to było w oryginale czyli po rosyjsku. Aby wykonać sprawnie większy skręt trzeba jednocześnie skręcić ster kierunku (typowo jest w pedałach) i jednocześnie pochylić samolot na bok w kierunku skrętu (typowo robi się to pochylając wolant na boki). Wysokością steruje się wolantem w przód lub w tył.
Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#405981

uczy się pan latać?

Снижение по глиссаде проходило с включенным автопилотом в продольном и боковом каналах, а также с включенным автоматом тяги.

imho oznacza to kanały: przechylenia i pochylenia.
to AP sterował pochyleniem samolotu, czyli wysokością.

z pańskiego źródła:
http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-82.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#405982

btw
wg pana, z jakich urządzeń autopilot brał dane o właściwym kierunku na pas lądowania?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#405983

Czyli już po rosyjsku użyto mylącej nazwy płaszczyzna wzdłużna. Ja też w pierwszym momencie zrozumiałem że to chodzi o wysokość, ale mjr Fiszer, jak ktoś doniósł na forum, w jakiejś wypowiedzi wyjaśnił, że jednak chodzi o kierunek, jak pisałem to jest logiczne i dlatego wierzę ekspertowi. Przypuszczam że autopilot kierował się na pas standardowo, za pomocą radiokompasów, które pokazują kierunek na radiolatarnie.
Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#405984

mjr Fiszer, powiada pan.
mógłbym prosić o źródło, w którym będzie to, o czym podobno przekonywał opinię publiczną "ekspert".

imho autopilot sterował zarówno wysokością jak i kierunkiem. przyjmuję, że kierunek utrzymywał 2 pilot zadając mu kurs lub przechył (nie ma to właściwie istotnego znaczenia dla przebiegu wypadku). wysokość była sterowana najprawdopodobniej przez zadawanie szybkości opadania.

jeszcze raz przypominam, że takich lądowań nie wykonuje się na RW, ale na wysokościomierzu ciśnieniowym.

czy jest pan pewien, że dowódca podczas podejścia w ogóle trzymał wolant? pewnie chwycił za niego odruchowo jak zobaczył gdzie jest. jeszcze lądowania nie było, bo to co stało się od momentu "Odchodzimy" to nie lądowanie - nie było komendy "Lądujemy", nie było też zezwolenia na lądownie na 100m, o czym przypominał operator (mogli przyjąć, że mają: "pas wolny")

proszę poszukać co kto robi w kokpicie i kiedy.

kiepsko pan się bronisz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#405996

Tu jest zestawienie różnych wypowiedzi, co najmniej 3 w tym majora Fiszera mówią że to pilot steruje wysokością, a autopilot kierunkiem. www.pluszaczek.com/2010/05/25/presja-zwierzchnika-kontra-autopilot/comment-page-1/
Poza tym
1. sterowanie wysokością było tak fatalne że od razu pojawiła by się hipoteza awarii autopilota a nie błędu załogi
2. człowiek może popełnić błąd i odczytywać wysokość z RA ale autopilot jeśli już kontroluje wysokość to zawsze bierze dane z wysokościomierza barycznego, zresztą gdzieś przeczytałem że na większych wysokościach niż kilkaset metrów od gruntu RA w ogóle nie działa.
Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#406002

"sterowanie wysokością było fatalne" - proszę dokładniej -

"kontrolowała" - nie oznacza używania wolantu. piszę o tym wyżej. czyżby fachowcy nie wiedzieli, że używanie RW jest b. niebezpieczne, skoro "autopilot nim się nie posługuje"?

bo wg mnie lądowania nie było. było podejście na 100m nad lotniskiem do BRL i próba odejścia.
w warunkach oferowanych przez lotnisko w Smoleńsku raczej nie ląduje się na autopilocie. podejście - owszem.
a tu mamy wg pana szczura we mgle na autopilocie - wierzy pan w to?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406004

Pytasz Baczyniera od baczolotów i baczopór
"a tu mamy wg pana szczura we mgle na autopilocie - wierzy pan w to?"

Tak Bacz wierzy w to, bo wszyscy ludzie światli i rozumni wiedzą, że polscy piloci to brawurowi samobójcy, a w dodatku nieudaczni, niedokształceni debile.*
Tak powiedział mu JKM, i tak jest.

* Chciałoby się powiedzieć tacy sami jak inżynierowie.

Lecąc na autopilocie skierował samolot na kurs kolizyjny z ziemią. Przecież to nawet się kupy nie trzyma! I do tego nie tylko pilot, ale jeszcze 3 innych członków załogi jak i też prawdopodobnie generał Błasik.

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

#406005

Dla mnie to oczywiste. Nie będę przeklejał swojej notki, ale moim zdaniem piloci nie zeszli świadomie poniżej bezpiecznego minimum decyzyjnego. Albo się zagapili na tych 100 metrach i przez kilka sekund nie spojrzeli na baro, albo było coś nie tak z autopilotem, gdy już robili go arround. Obstawiam to drugie.

http://www.blogpress.pl/node/4479

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406021

oddzielnie, a dochodzimy do podobnych wniosków.

pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406022

A masz gdzieś zebrane swoje spostrzeżenia na ten temat? Jak masz to rzuć linka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406023

zbieram w głowie, a inf. z sieci dodaję do zakładek - wracam do nich i trawię już 2 miesiące.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406035

Jak można wyczytać z wykresu Amielina standardowa prędkość obniżania (zielona linia na wykresie) wynosi 4 m/s. Ponieważ oni nad drugą radiolatarnią mieli ok. 100 m za dużo to powinni schodzić z prędkością 5 m/s (wzdłuż czerwonej linii). Ewentualnie można było zwiększyć chwilowo prędkość schodzenia aby przejść z czerwonej linii na zieloną. Wygląda na to że pilot na wysokości 300 m pilot wykonał manewr zejścia pod czerwoną linię i od 250 do 200 m obniżał się z prawidłową prędkością ok. 4,5 m/s. Niestety na 200 m pilot zwiększył prędkość opadania do ok. 10 m/s i z tą prędkością doleciał prawie do samej ziemi. Wygląda na to że w ogóle nie patrzył na wskaźnik prędkości pionowej ew. ten wskaźnik miał awarię. W takich masywnych samolotach prędkość schodzenia jest równie ważna jak wysokość bezwzględna, bo bezwładność samolotu przy małej prędkości jaka jest przy lądowaniu nie pozwala na szybkie zmniejszenie tej prędkości jeśli jest ona za duża.

Uprzejmie proszę o odblokowanie mojego bloga. Więcej już tu nie będę pisał o tej sprawie skoro prawda o niej tak pana i i innych niepoprawnych gorszy.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#406024

Panie Bacz czy to do pana nie dociera, że to nie było lądowanie tylko próba podejścia do lądowania na autopilocie, żeby wprowadzić do aparatury samolotu parametry lądowania! Czy pan w ogóle pojmuje znaczenie słów używanych w lotnictwie? Czy pan rozumie czym się różnią od siebie próba podejścia do lądowania z podejściem do lądowania oraz z samym lądowaniem?
Przy próbie podejścia lub przy podejściu samoloty pasażerskie mają wyciągnięte podwozie. To tak na marginesie.

Czym jest podejście do lądowanie, a czym jest lądowanie?!
Proszę pana inżyniera Bacz-a o odpowiedź.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406025

 

Procedura jest taka, że robi się zejście po ścieżce do punktu podjęcia decyzji, który w tym wypadku był 1 km od początku pasa, na wysokości 100 m. W tym punkcie dopiero po sprawdzeniu, że lądowanie jest możliwe bo pilot widzi pas, mogła zapaść decyzja o lądowaniu. Samolot TU w ogóle nie doleciał do punktu podjęcia decyzji, bo na wysokości 200 m zwiększył prędkość opadania do 10 m/s z prawidłowej, która w tym wypadku wynosiła 4,5 m/s i dlatego w odległości 1 km od lotniska nie był na wysokości 100 m tylko 0 m.

Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#406026

Skąd takie wyliczenie? To nie samolot opadał, lecz zbocze podchodziło pod kadłub. Choć zapewne opadali szybciej niż zalecane ok. 3,5 m/s na ścieżce podejścia, bo "ślizgali się" się przez 6-7 sekund po opadającym zboczu, które jest bardzie strome niż ścieżka. Ale to nie było na pewno 10 m/s. Poczuliby to(!) nie patrząc nawet na przyrządy. Leciałeś Bacz kiedyś samolotem?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406027

[quote]Poczuliby to(!) nie patrząc nawet na przyrządy.[/quote]
Jeśli Pan, panie ckwadrat, mówi językami, to proszę rzucić okiem na przykład tu:
http://www.faa.gov/pilots/safety/pilotsafetybrochures/media/SpatialD_Seeing.pdf
http://en.wikipedia.org/wiki/Sensory_illusions_in_aviation
Ze zrozumieniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406028

Wyliczyć prędkość opadania można z wykresu Amielina. Oś X jest wyskalowana w sekundach a oś Y w metrach. Oni mieli za dużą prędkość schodzenia już od punktu 2,8 km przed pasem gdzie mieli wysokość 200 m. Tam nie było opadającego zbocza.
Przyspieszenia w pionie jest w samolocie trudno wyczuć bo one narastają łagodnie, nie ma takiego szarpania jak w windzie.
Pozdrawiam. Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#406031

To, że nawigator odczytuje co sekundę 10 metrów mniej oznacza właśnie, że nie mogli spadać 10 m/s! Popatrz na profil terenu i pomyśl chwilę. Odczyty RW są sumą prędkości opadania i podnoszenia się terenu. No żesz przecież to oczywiste!

Tak jak oczywiste jest to, że gdy byli przez 6-7 sekund na 100 metrach (według nawigatora, który odczytywał RW) to lecieli wtedy po zboczu w dół jaru, by za chwilę mieć przed sobą przeciwległe zbocze. Trzeba też brać poprawkę na to, że wykres Amielina jest z grubsza, bo w miarę dokładną pozycję samolotu znamy tylko(!) w 2 punktach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406033

wykresy Amielina oparte są na przyjmowanej (na podstawie zapisu rozmów - a to jak wróżenie z fusów) średniej szybkości samolotu. skąd pan wie, panie Bacz (odczytał pan wszystkie skrzynki) jaka była prędkość pionowa i pozioma samolotu, skoro nie wiadomo dokładnie, w którym miejscu znajdował się on w danej chwili?
nie rozumie pan, że są to spekulacje, a nie dowody. dlaczego do tej pory nie ma danych techn. przebiegu lotu? tam powinno się szukać wyjaśnienia przyczyn katastrofy, a nie w doniesieniach prasowych, podsłuchanych rozmowach z salonki, komunikatach meteo, systemie szkolenia, czy wykresach Amielina.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406059

[quote=Bacz]

Uprzejmie proszę o odblokowanie mojego bloga. Więcej już tu nie będę pisał o tej sprawie skoro prawda o niej tak pana i i innych niepoprawnych gorszy.

Pozdrawiam. Bacz

[/quote]
proszę nie manipulować, panie Bacz.
1 - pana blog zablokowałem nie za wypowiedzi w tym wątku
2 - pańskie "prawdy" mnie nie gorszą, mnie gorszy pańska bezczelność oskarżania zabitych w katastrofie ludzi na podstawie domysłów. jakimi dowodami pan dysponuje, żeby twierdzić, że pilot(ci) lądował!!!, czym doprowadził do katastrofy? zastanów się pan nad tym, zanim wcielisz się ponownie w rolę prokuratora.
4-krotnie, na podstawie przypuszczeń oskarżył pan załogę o podjęcie próby lądowania zakończonej katastrofą . gdyby jeszcze pisał pan w trybie przypuszczającym. Ale nie - pan wie już wszystko nt. katastrofy i wskazuje palcem winnych - tak samo jak pana idol: nieokrzesaniec JKM. ten też nie wie co można, a czego robić nie przystoi - bo nie pozwala na to etyka - dobre zwyczaje i maniery.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406056

Przepraszam, z przyczyn technicznych wysłałem wcześniej komentarz bez treści.

Wbrew temu co Pan pisze jest mnóstwo informacji dostępnych na temat tej katastrofy i innych katastrof, po zapoznaniu się z nimi doszedłem do takich wniosków do jakich doszedłem, piszę o tym, jestem otwarty na opinie innych i mogę na ten temat dyskutować.
Co roku tysiące kierowców ginie z własnej winy i to że za swoje błędy zapłacili najwyższą cenę nie powoduje że temat ich winy staje się tabu. Przeciwnie, trzeba o tym mówić aby inni kierowcy nie popełniali takich samych błędów.
Ponieważ widzę, że jednak ten temat jest dla pana i dla wielu niepoprawnych tabu, to podtrzymuję swoją deklarację że nie będę tu więcej na ten temat pisał, proszę o odblokowanie mojego bloga.
Pozdrawiam, Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#406060

mnóstwo informacji nt. TEJ katastrofy? raczy pan żartować.

to czyste spekulacje, często z karygodnymi błędami, oparte na wstępnym raporcie MAK i przeciekach z rosyjskiech gazet.

katastrofa nie jest tematem tabu na niepoprawnych. wydawało mi się, że wystarczająco jasno wyjaśniłem swoje stanowisko wyżej. nie jest pan ani prokuratorem, ani komisarzem, ani fachowcem, żeby wygłaszać mowy oskarżycielskie. dopóki pan tego nie pojmie, że nie przystoi obwiniać nieżyjących!, dopóki nie udowodni się im winy, dopóty ja nie odblokuję bloga. torchę taktu, panie Bacz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406067

Bacz siedział na klapie

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406029

to było podejście do ladowania - zwiad
sam pilot mówił wcześniej, ze to wykonaja i jeśli nie bedzie warunków odleca

wiec nie zawracja Bacz dupy ladowaniem

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#406030