Skandal z próbkami pobranymi z ciała śp. T Merty. Dlaczego próbki uległy zniszczeniu i co okaże się w toku dalszych badań?

Obrazek użytkownika Ursa Minor
Artykuł

Spośród 15 próbek pobranych z ciała Tomasza Merty z trzech nie zdołano uzyskać wyników –dowiedział się „Nasz Dziennik”. Fiolki z materiałem genetycznym były niewłaściwie oznaczone.

Jak tłumaczy prokurator Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego, zbadano piętnaście próbek pobranych z ciała Merty, z trzech nie udało się uzyskać wyników. Zniszczona była więc co piąta, a nie jak podało wczoraj RMF FM – co czwarta próbka.

–To daje nam tylko pewien niewielki procent pewności co do tożsamości Tomasza Merty. Nadal znaczny procent tej pewności pozostaje pod znakiem zapytania –uważa mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik Magdalenty Pietrzak-Merty.

– Pytaniem otwartym pozostaje więc to, dlaczego w ogóle próbki te uległy zniszczeniu, czy były właściwie przechowywane i co okaże się w dalszych badaniach – zauważa prawnik.

Wniosek o ekshumację

Rodzina zdecydowała się nie wycofywać wniosku o ekshumację. Jego podstawą są nieprawidłowości w materiałach sądowo-medycznych, które w ramach realizacji wniosków o pomoc prawną prokuratura wojskowa dostała od rosyjskich śledczych. Nierzetelna jest już sama dokumentacja dotycząca identyfikacji ciała.

Poważne luki są też w dokumentacji fotograficznej i materiałach dotyczących badań próbek DNA. Opisano je w kilku dokumentach, za każdym razem tę samą próbkę inaczej: raz jako badanie mięśnia, innym razem kości.

Kolejny dokument stwierdza, że badania DNA w ogóle nie zostały przeprowadzone. Jednak analiza biegłych stwierdziła zgodność tkankową, a to wskazywałoby na to, że próbki zostały pobrane.

–Skoro są próbki, które wykazują tę zgodność, a jednocześnie mamy oświadczenie, że nie były one pobierane z ciała, które opisano jako Tomasz Merta, to zachodzi pytanie, od kogo je pobrano – zastanawia się Magdalena Pietrzak-Merta.

–Jeżeli Rosjanie upierają się, że nie pobierali z ciała mego męża żadnych próbek, to powstaje pytanie, gdzie jest ów człowiek, którego komórki wykazały tę zgodność tkankową. Od kogo ten materiał pobrano? – dodaje.

– Albo Rosjanie skłamali – mieli próbki, a mimo to oświadczyli, że ich nie mają – albo mieli je od kogoś innego i wykrycie, od kogo je mieli, jest wskazaniem rzeczywistego grobu mojego męża – uważa wdowa.

Ekspertyza przeprowadzona przez biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych dotyczyła wyłącznie badań genetycznych. Zakres badań nie obejmował analizy chemicznej. W analizie przedstawiono tylko wynik badań, nie opisano natomiast ich metodologii, nie przedstawiono genotypu.

Biegli ustalili natomiast, że fiolki z materiałem genetycznym były źle oznaczone. A to – wskazuje Merta – mogłoby ułatwić ich ewentualną zamianę.

– Dlatego będziemy podtrzymywali wniosek o ekshumację. Do dziś nie wiadomo, czy zabezpieczono próbki z każdego ciała. Pamiętać trzeba o tym, jaki bałagan jest w dokumentacji, którą przysłali nam Rosjanie; mogą być to próbki z jednego albo z drugiego ciała. Tego jednoznacznie nie da się zweryfikować, jeśli nie przeprowadzi się ekshumacji – mówi mecenas Kownacki.

Bałagan w morgu

Niechlujstwo w badaniu DNA ofiar to nic nowego. O tym, co działo się z materiałem biologicznym pobranym w Moskwie, „Nasz Dziennik” pisał na początku lutego tego roku.

W sierpniu 2012 r. prokurator Karol Kopczyk otrzymał w Moskwie ponad tysiąc próbek biologicznych i DNA, pozostających w dyspozycji Komitetu Śledczego. Okazało się, że wśród tych materiałów znalazły się też próbki biologiczne pobrane od obywateli rosyjskich.

W jaki sposób do tego doszło? Nie wiadomo. Dopytywana o to prokuratura stwierdziła tylko lakonicznie, że dysponuje wyłącznie próbkami opisanymi jako pochodzące od ofiar katastrofy. Polscy śledczy wydobyli obce materiały oznaczone rosyjskimi nazwiskami na etapie ich przekazywania. Okazało się, że część fiolek opisano nazwiskami osób w żaden sposób niezwiązanych z katastrofą.

http://naszdziennik.pl/polska-kraj/34136,katastrofa-z-probkami.html

Brak głosów

Komentarze

gość z drogi

 i teraz już na pewno wiemy,dlaczego minister TW Boni powiedział,ze trumny nie będą otwierane w Polsce

..ileż cierpień dodatkowych zadano Smoleńskim Rodzinom,jakiż  brak   empati  i jakież  poddaństwo ze strony Boniego i Arabskiego....mam Nadzieję,ze runie to Smoleńskie Kłamstwo wcześniej,niż nam się wydaje....Niech tylko noga powinie się Tuskowi...i jego kumplom

Vote up!
0
Vote down!
0

gość z drogi

#414253

 żeby wyrazić ból tych Rodzin. Już tylko za to powinni ci zdrajcy z PO ponieść karę. I mam nadzieję, że tak się stanie. Pozdrawiam smutno.

Vote up!
0
Vote down!
0
#414254

gość z drogi

a wiec i my doczekamy ....czy ulży to Rodzinom ? tego nikt nie wie ale sprawiedliwości MUSI się stać zadość....

pozdrowienia 

Vote up!
0
Vote down!
0

gość z drogi

#414258

 jak tylko o przywrócenie czci, godne rocznice i dobrą pamięć. Ich życia już nikt nie wróci, ale sprawcy muszą zostać ukarani jak najszybciej i najsurowiej, bo znajdą się kolejni bezkarni i POwtórzą tę masakrę, ale następnym razem już na większą skalę. I tego się boję, bo nie ma nic gorszego niż zbrodnia bez kary. Pozdrawiam i idę spać. Jutro (dzisiaj) wylatuję na wakacje, więc nie będzie mnie przez jakiś czas (no, chyba, że będę mieć tam dostęp do neta, jakieś wi-fi czy coś). Pozdrawiam i żałuję, że w taki cudny wiosenny czas przyszło nam roztrząsać tak tragiczne kwestie. Do "usłyszenia" wkrótce. all10101

Vote up!
0
Vote down!
0
#414263

gość z drogi

serdeczności....:) szczęśliwego powrotu...:) a co do kary to masz bezwzględnie RACJĘ...

Dobrego Dnia i udanych wakacji :)

Vote up!
0
Vote down!
0

gość z drogi

#414266