Prof. Pawłowicz: Poparcie dla Tulei motywowane politycznie
Rozmowa z prof. Krystyną Pawłowicz, prawniczką, posłanką PiS, zasiadającą w Krajowej Radzie Sądownictwa.
Stefczyk.info: Sędzia Igor Tuleya, który porównał metody CBA do czasów stalinowskich, zapowiadał, że w związku z oceną CBA skieruje do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez oficerów CBA. Jego słowa wsparła większość Krajowej Rady Sądownictwa. Jednak wbrew swoim zapowiedziom zamiast zawiadomień, Tuleya postanowił skierować w tej sprawie jedynie pismo ze swoimi zastrzeżeniami. Jak Pani to ocenia?
Prof. Krystyna Pawłowicz: Ta sprawa utwierdza mnie w mojej ocenie stanowiska KRS. Sędziowie bardzo pochopnie i szybko zareagowali, stając w obronie kolegi. Spokojna i rzetelna analiza argumentów prawnych, która powinna mieć miejsce w tej sprawie, pokazałaby, że KRS powinna podjąć inne stanowisko. Jednak górę wzięły emocje. Wydano oświadczenie, które było nie tylko obroną sędziego Tulei, ale również atakiem na CBA. Słów Tulei nie było jak bronić, on w sposób oczywisty naruszał standardy i konkretne przepisy. Tymczasem posiedzenie Rady wyglądało tak, że opowiadano jakieś dziwne rzeczy i działaniach CBA, że wyciągano stare babcie w nocy na przesłuchania itd. Ja mówiłam, że nikt się nie skarżył w tej sprawie, że nawet oskarżony nie wykorzystywał takich doniesień w swojej obronie.
Jak przyjmowano Pani argumenty?
Nikt się do nich merytorycznie nie odnosił, powtarzano jedynie zarzuty pod adresem CBA. Mówiono, że Biuro straszne, że działa źle itd. Znów więc wskazywałam, że Biuro działało pod nadzorem sądów i prokuratury. Pytałam również, dlaczego KRS milczy, gdy ABW wchodzi do mieszkania twórcy serwisu Antykomor.pl, gdy zatrzymuje się Piotra Staruchowicza. Mówiłam, że w tych sprawach mamy do czynienia z łamaniem zasad i prawa. Jednak członkowie KRS znów powtarzali swoje o CBA. Byłam zdumiona. Obecnie jestem jeszcze bardziej zdumiona.
Dlaczego?
Gdyby Tuleya zdecydował się na wysłanie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez CBA, można by uznać, że miał jakieś podstawy, że miał większą wiedzę wynikającą z materiałów śledztwa. Jednak okazuje się, że nie miał takich podstaw, nie miał takiej wiedzy. To jednak nie zmieniło stosunku członków KRS. W czasie obecnego posiedzenia słyszałam wielokrotnie rozmowy sędziów między sobą. Są bardzo zadowoleni, że ktoś ich poparł i, że to dobrze, że zajęli takie stanowisko. Oni nie zauważyli zdaje się, że sytuacja się zmieniła, że Tuleya się wycofał. Oni wciąż się cieszą.
O czym to świadczy?
To pokazuje, że poparcie dla Tulei było motywowane politycznie. Sędziowie nie opierają swojego stanowiska na prawie. Nie wiem, jak silny dowód trzeba by pokazać, żeby zmienili zdanie. Zdaje się, że nawet oświadczenie Tulei, że się pomylił i wycofuje, nic by nie zmieniło. Znaleźli by sobie jakieś wytłumaczenie. Sądzę, że mamy do czynienia z odbiciem głębokiego podziału politycznego w polskich sądownictwie. Ono również zostało zastraszone. Nie wiem jednak czym. Wydaje się, że środowisko zostało zmanipulowane propagandą nienawiści i strachu. Sędziowie nie żyją w enklawach, oni są podzieleni i reagują jak każde środowisko. Ulegają emocjom, to nie jest środowisko, które opiera swoje działanie na zimnej analizie. Gdy sprawa dotyczy ich, potrafią bronić się w sposób emocjonalny. Cała sprawa pokazuje również, że sędziowie mają kłopoty z wiedzą historyczną oraz, że następuje tabloidyzacja sądownictwa.
http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/prof-pawlowicz-poparcie-dla-tulei-motywowane-politycznie,6406740177
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 291 odsłon