"Nieudany hak w Elblągu" - tygodnik "Sieci" opisuje kulisy brudnej kampanii. Czy sprawa nagrań była nadzorowana przez Tuska?

Obrazek użytkownika Ursa Minor
Artykuł

Nieudany hak w Elblągu

- to tytuł tekstu Andrzeja Rafała Potockiego w tygodniku "Sieci" poświęcony brudnej kampanii, do której doszło w Elblągu przy okazji przedterminowych wyborów na prezydenta miasta. Wygrał je Jerzy Wilk, zostawiając w pokonanym polu Elżbietę Gelert z PO. Przypomnijmy - nieczyste zagrania polegały na wypuszczeniu nagrań z głosem Wilka, które miały na celu skompromitowanie kandydata PiS.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tak, oni łatwo Polski nie oddadzą. W Elblągu władza rzuca na stół "komprmateriały" wymierzone w opozycję. Służby weszły do gry?

Potocki krok po kroku analizuje całą sprawę. Z dziennikarskiego śledztwa tygodnika wynika, że plan wypuszczenia nagrań był mozolnie przygotowany, a wszystko wskazuje na to, że za zgodą i przyzwoleniem samego premiera Tuska.

Mało kto wie, że w czasie kampanii wyborczej o prezydenturę Elbląga Donald Tusk był w mieście trzy razy. Dwa razy przyjeżdżał z hałasem i na otwarte spotkania. Ale raz, w poniedziałek 1 lipca, w przerwie pomiędzy I i II turą, przyjechał po cichu. Głównym punktem narady było spotkanie ze sztabem PO

- czytamy w tygodniku.

Jak zaznaczają rozmówcy Potockiego, po tym spotkaniu wszyscy wyszli bardzo zadowoleni i pewni zwycięstwa w nadchodzących wyborach. Mimo tego, że zarówno wyniki I tury wyborów, jak i sondaże wskazywały na coś innego.

Wyglądało to tak, jakby mieli coś w zanadrzu

- opowiada rozmówca znający elbląskie realia.

Kilka dni później media i świat polityki obiegły nagrania, tzw. "taśmy prawdy", które miały skompromitować Wilka.

Z naszego śledztwa wynika, że to kompilacja kilku nagrań, z różnych spotkań. W sumie całość trwa aż 8 godz. i jak twierdzą niektórzy nasi rozmówcy, zostanie jeszcze w przyszłości

- pisze Potocki.

Śledztwo wykazało też, kto stoi za wspomnianymi taśmami. Nagrania zorganizowali ludzie Palikota, a wypuściła Platforma Obywatelska. Dokładna analiza zdarzeń z 3 lipca pokazuje bowiem, że sprawę nagrań Platforma uwzględniła w swoim planie kampanijnym. Potocki przytacza, jak wyglądał ten plan.

A same nagrania?(...)

http://wpolityce.pl/artykuly/58567-nieudany-hak-w-elblagu-tygodnik-sieci-opisuje-kulisy-brudnej-kampanii-czy-sprawa-nagran-byla-nadzorowana-przez-premiera-tuska

Brak głosów