"Kret w Watykanie" -Może należałoby wystąpić z jakimś procesem kanonizacyjnym dla Turowskiego? Przecież bronił papieża

Obrazek użytkownika Ursa Minor
Audio

Działacz opozycji demokratycznej w PRL, Piotr Jegliński przyjaźnił się z Tomaszem Turowskim w czasach, gdy ten był nielegałem.

Jegliński w Poranku Wnet mówił o swoich wrażenia po lekturze książki "Kret w Watykanie" - Jest to apokryf Tomasza Turowskiego. Może należałoby wystąpić z jakimś procesem kanonizacyjnym dla tego człowieka? Bo przecież bronił papieża - ironizował gość Radia Wnet.
Były działacz wyraził swoje zaskoczenie faktem, że z książki wynika, że to Tomasz Turowski był inicjatorem okrągłego Stołu, który zaczął się na jego ślubie.

Książka "Kret w Watykanie" bogata jest w ilustracje. Są to m.in. zdjęcia i skany różnych legitymacji Turowskiego - Przypomniały mi się tamte chwile. Turowski mówi różne rzeczy o zmarłych, ale nie można poznać prawdziwego charakteru jego donosów i co one wyrządzały. Turowski jest produktem tamtej epoki i nic nie zrozumiał do tej pory - stwierdził Jegliński.

Gość Radia Wnet wrócił do sprawy dyplomaty C. i jego żony, która spowiadała się u nielegała - Nie wiem czemu Tomasz Turowski nie ujawnił nazwiska dyplomaty, bo ujawnia różne inne. Widocznie chce stworzyć pewną aurę tajemniczości (...) Myślę, że dyplomata C. zabierze głos, nie chciałbym mówić tego za niego - dodał.

- Rozśmieszyło mnie to, że Turowski twierdzi, że Rosjanie nie wiedzieli o XIV Wydziale. Przecież to wydział, który został stworzony przez Sowietów w Polsce, który ma tradycję od czasów Dzierżyńskiego. To jest jedna wielka kpina - powiedział Jegliński.

Były działacz opozycji traktuje książkę Agnieszki Kublik i Wojciecha Czuchnowskiego jako ustawkę - To nie jest rzetelna dziennikarska praca. Turowski był łaskaw poświęcić mojej postaci uwagę i ktoś niepoinformowany mógł pomyśleć, że byłem zamieszany w jakąś działalność terrorystyczną. To przykra i nierzetelna lektura. Ja mieszkam w Warszawie, dziennikarze mogli się ze mną skontaktować - tłumaczył gość Radia Wnet.

Turowski był świadkiem na ślubie Jeglińskiego. Twórca paryskiego środowiska „Spotkania” wspomina przyjaźń z nielegałem Turowskim - Kiedy zadzwonił do mnie powołał się na Marię Winowską i Aleksandra Smolara. To zestawienie dwóch osób z różnych środowisk spowodowało, że zapamiętałem tę sytuację. Również pożyczanie aparatu Minox, wzbudziło we mnie dzwonki alarmowe - mówił o podejrzeniach w kontekście niejasnej roli Turowskiego.
Jegliński stwierdził jednak, że ze względu na osobę papieża i to, że widział go w otoczeniu papieża nie pozwalało mu ostatecznie stwierdzić kim był Turowski.

- Co zostało po Turowskim? Niesmak i tysiące obrzydliwych donosów. Powodowały, że wiele ludzi miało nieprzyjemności. Co się stało z tymi ludźmi? Obecność Turowskiego na lotnisku w Smoleńsku sprawiło, że historia zatoczyła koło. Trzeba go zapytać co naprawdę robił w Smoleńsku, co robił w Watykanie i jakie donosy pisał na papieża - stwierdził Jegliński.

http://www.radiownet.pl/#/publikacje/jeglinski-kret-w-watykanie-to-przykra-i-nierzetelna-lektura

Ocena polecanki: 
Brak głosów

Komentarze

Jezuita o agencie Turowskim: To wielki smutek

http://www.radiownet.pl/#/publikacje/jezuita-o-agencie-turowskim-to-wielki-smutek

Ursa Minor

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ursa Minor

#416085

"GW" tłumaczy Turowskiego

http://www.radiownet.pl/#/publikacje/gw-tlumaczy-turowskiego

Ursa Minor

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ursa Minor

#416090