Klich sam wchodził do kokpitu

Obrazek użytkownika Ursa Minor
Artykuł

(...) A czy zdarzało się, że sam minister Klich wchodził do kokpitu? Czy był Pan świadkiem takiej sytuacji?
- Najprawdopodobniej wchodził. Jeśli dobrze pamiętam, to było tak, gdy lecieliśmy do Afganistanu. Powtórzę: takie sytuacje nikogo nie dziwiły. Wchodził również generał Błasik i nie może być mowy o tym, że było to coś nadzwyczajnego albo że powodowało to jakieś napięcia. Ja sam nie wchodziłem nigdy do kokpitu, ponieważ moja obecność nie była tam potrzebna. Wracając na moment do sprawy generała Błasika, chciałbym powtórzyć to, co już kiedyś mówiłem, a co jest dla mnie bardzo ważne i zadziwiające zarazem. Otóż Ministerstwo Obrony Narodowej dobrze wiedziało o tym, że są takie ekspertyzy wskazujące na alkohol we krwi generała, i nie wykazali się wyczuciem w tej sprawie. Nie uprzedzili opinii publicznej. To jest skandal i świadectwo tego, w jaki sposób funkcjonuje obecnie MON. Zero reakcji, zero przewidywania. Poza tym zadałem pytanie i nadal je podtrzymuję: dlaczego pozwolono, aby sprawa alkoholu, która w mojej ocenie, nawet przy założeniu, że był to alkohol "konsumpcyjny", nie jest problemem, została w ten sposób przedstawiona? Ktoś pozwolił, aby w mediach zrobiono z tego właśnie "problem". To wszystko obrazuje, że w Ministerstwie Obrony Narodowej pod rządami Klicha nie ma żadnej strategii długofalowej - jest tylko tymczasowe, doraźne działanie.(...)

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110205&typ=po&id=po51.txt

Brak głosów