„Jestem niewinny. Zabiłem 14 000 zdrajców!” Makabryczny finał stalinowskiego terroru

Obrazek użytkownika Anonymous
Artykuł

Kułacy, agenci obcych wywiadów, trockiści, kontrrewolucjoniści i inni wyimaginowani wrogowie ludu nie żyli lub dogorywali w łagrach. Nic już nie zagrażało władzy Stalina i pora było zakończyć zmasowany terror. Wystarczyło… przyspieszyć mordowanie.
Mogłoby się wydawać, że stalinowska orgia masowych tortur, mordów i zsyłek do łagrów była dziełem szaleńca. Nie byłaby to jednak ocena uzasadniona. Jak podkreśla w swojej najnowszej książce historyk Nikołaj Iwanow, „Operacja polska” nie była […] wytworem chorego umysłu nieograniczonego niczym władcy absolutnego, lecz wynikiem jego chłodnej kalkulacji oraz rozsądku. Słowa te można odnieść do całego wielkiego terroru. Miał on określone cele, a jego granice wyznaczały wola i interes Stalina.
W 1938 roku masowy terror coraz bardziej negatywnie odbijał się na kondycji ZSRS. Jego skutkiem była dezorganizacja Armii Czerwonej, niewydolność kolei, spadające wydobycie węgla i ograniczenie produkcji przemysłowej, w tym zbrojeniowej. Trudno było o jakiekolwiek innowacje, gdy każdy inżynier obawiał się śmiertelnego w skutkach oskarżenia o sabotaż.
Do partii, a częściowo także na biurko Stalina, trafiały tysiące skarg na nadużycia NKWD, zapewnień o niewinności i próśb oraz błagań o litość. Nic nie zagrażało pozycji Wodza, a terror wymykał się spod kontroli. Pora było kończyć.

Ocena polecanki: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

                     

 

W czasie procesu Jeżow odwołał zeznania i twierdził, że przecież sam „pozbył się” 14 000 czekistów winnych ekscesów, za które miał ponosić odpowiedzialność. „Żądam, aby poinformowano Stalina, że padłem ofiarą zbiegu okoliczności, do czego jednak mogli przyłożyć ręki wrogowie, którzy czuli się przeze mnie zagrożeni. Powiedzcie Stalinowi, że umrę z jego imieniem na ustach” – mówił w sądzie. Wszystko oczywiście na próżno. Został zastrzelony w pierwszych dniach lutego 1940 roku.

Ławrientij Beria. Następca „krwawego karła”, który miał się stać (częściowo niesłusznie) symbolem „wielkiego terroru”.

Oprócz samego Jeżowa stracono jeszcze 345 osób należących do jego współpracowników i rodziny, w tym kobiety i dzieci. Pamięć o nim zacierano, tak że usuwano go nawet ze zdjęć, na których stał obok Stalina. Sam dyktator miał powiedzieć po wojnie: „Jeżow to świnia! Człowiek zdemoralizowany. […] Zamordował wielu niewinnych. Za to go rozstrzelaliśmy”.

Czemu miało służyć to wszystko? Trafnie podsumowuje rzecz Nikołaj Iwanow:

Stalin świadomie w toku „wielkiego terroru” stworzył system powszechnej współzależności. Partyjni i państwowi funkcjonariusze, pracownicy NKWD wszystkich szczebli – wszyscy zaangażowani w realizację zadań terroru – powoli stawali się jego zakładnikami. W razie potrzeby Stalin mógł ich oskarżyć o zbrodnie dokonane wedle jego wskazówek. Zarówno „operacja polska”, jak i inne akcje represyjne „wielkiego terroru” prawie zawsze kończyły się oskarżeniem wszystkich realizatorów terroru i ich zgładzeniem.

Jeżow został kozłem ofiarnym, a jego śmierć nie tylko zdejmowała winę z barków Stalina, ale też zapewniała mu spokój. Wiedział, że jego kontrola nad NKWD pozostaje pełna i niezagrożona.



http://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/02/05/jestem-niewinny-zabilem-14-000-zdrajcow-makabryczny-final-stalinowskiego-terroru/2/

 

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1467188

Poniżej początek mojej notki: "170 mln osób wynosi liczba ofiar zamordowanych przez totalitarnych, komunistycznych despotów".

Jeszcze w 1982 roku, Józef Mackiewicz cytował za Phillipem Vander Elst liczbę mordów komunistycznych w XX wieku jako 143 miliony osób.[i] W 2009 roku Philip Vander Elst w materiale "The link between statism and supranationalism”[ii] podał liczbę ofiar zamordowanych przez despotyczne rządy na 170 mln. Dodając, iż ponadto miliony osób zostały życiowo zrujnowane przez socjalistyczne planowanie oraz urzędników państwowych.

Jednak, zrujnowane zostało życie nie "milionów osób" — lecz setek milionów. Przede wszystkim także i tych osób, którym komunistyczni bandyci wymordowali najbliższych. Ponadto, wręcz obłędnie wydatki na zbrojenia, mające służyć wojnom z demokratycznym Zachodem i podbiciu całego świata przez krwawych genseków z Kremla oraz niewydajne, rujnujące gospodarkę komunistyczne centralne zarządzanie — zrujnowały życie kolejnych setek milionów ludzi, zmuszając ich do życia w nędzy. Do tego jeszcze trzeba dodać, że zawsze walczące z prawdą partie komunistyczne wymuszają i na tych osobach, których nie zamordują i całych społeczeństwach — konieczność życia w komunistycznej, zbrodniczej niewoli oraz ciągłym, komunistycznym zakłamaniu…[iii]

Z artykułu Phillipa Vander Elsta wynika, że dane o około 100 mln komunistycznych ofiar podane w "Czarnej księdze komunizmu" — wydanej najpierw we Francji w 1997 roku — trzeba uznać za bardzo mocno zaniżone. Zresztą książka ta, w zbyt dużym stopniu koncentrowała się przede wszystkim na komunistycznych zbrodniach popełnionych przez komunistów — przeciwko innym komunistom.

I chociaż "Czarna księga komunizmu" przedstawia obraz wstrząsający, to jednak jest to bardzo niepełny rejestr komunistycznych zbrodni i szaleńczych komunistycznych eksperymentów na całych narodach. Ofiarami zbrodniczego komunizmu — są dziesiątki milionów osób z okresu bolszewickiej walki o władzę, ofiar leninowsko-stalinowskich gułagów, stworzonego przez komunistów głodu na Ukrainie, przesiedleń całych narodów oraz sowieckich mordów politycznych. Są to także ofiary komunistycznych bestialskich mordów w zajętej przez sowiecką armię i pacyfikowanej przez sowieckich zbrodniarzy — Europie Centralnej, Środkowej oraz Południowej.

(...)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1467197

Mass graves and memorials

Following the collapse of the Soviet Union, numerous mass graves filled with executed victims of the terror were discovered.Some, such as the killing fields at Kurapaty near Minsk and Bykivnia near Kiev, are believed to contain up to 200,000 corpses.

In 2007, one such site, the Butovo firing range near Moscow, was turned into a shrine to the victims of Stalinism. Between August 1937 and October 1938, more than 20,000 people were shot and buried there.



za Wiki

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1467198