Najlepsze treści blogera

Obrazek użytkownika coryllus
Kultura

Zapomnielibyśmy już o naszym mistrzu i nauczycielu wrażliwości, senatorze Krzysztofie Piesiewiczu, zapomnielibyśmy całkiem gdyby nie Telewizja Polska S.A która wyemitowała w środę film według jednego z licznych scenariuszy pana senatora. I ja ten film, nie pomny na wcześniejsze moje doświadczenia z produkcją pana Piesiewicza obejrzałem. Tak się bowiem złożyło, że akurat przebywałem w jednym...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Kultura

Wylazłem wczoraj wprost na pomnik Edwarda VII. Na Pall Mall. Kim do cholery był ten Edward VII. Grubszy facet w pierogu na głowie, z brodą. Trochę sprawę ułatwiły daty panowania 1901 – 1910. Aha, to ten co czekał aż mu matka umrze, żeby zasiąść na tronie, a kiedy już się tam znalazł jeździł do Paryża i tam pił z Francuzami co ponoć przyczyniło się do ocieplenia stosunków pomiędzy Wielką Brytanią...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Historia

Do roku 1880 plany i marzenia francuskich anarchistów dorównywały tym, które snuł swego czasu Czyngis Chan. Nieco gorzej było z realizacją. Jak tu bowiem wysadzić w powietrze pałac Burbonów, siedzibę Izby Deputowanych, kiedy nie ma pieniędzy na dynamit? Można tylko planować, siedzieć w zadymionych pokoikach i planować. Można zaciskać bezsilnie pięści patrząc jak ci wstrętni burżuje podający się...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Idee

Ponieważ wśród licznych ostatnio ekspertów do spraw satanizmu nie wyróżniam się niczym szczególnym, a jeśli już to in minus, postanowiłem także dorzucić swoje trzy grosze w dyskusji o wpływie złego na kulturę i media. A co mi tam.

Jak wiadomo w świecie toczy się bezpardonowa i odwieczna walka dobra ze złem. O ile jednak dobro zawsze jest na swoim miejscu, czyli tam gdzie było do początku świata,...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Kraj

Prawda, powiadają, jest jak oliwa. I właśnie z taką prawdą-oliwą mamy do czynienia od kilku dni. Wypłynęła sobie ona na wierzch i krąży wkoło. Coś tam niby ludzie widzą, coś piszą, ktoś komentuje, ale istota sprawy umyka i pozostaje zasłonięta przed oczami profanów. Oto pan Ziobro Zbigniew udzielił ponoć wywiadu tygodnikowi opinii „Uważam Rze”. Cóż z tego? - powie ktoś. No to, że ów wywiad...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Historia

Humanizm jak pamiętamy narodził się we Włoszech. Kim jest więc pierwszy humanista (nie mylić z pierwszym humanoidem). Otóż pierwszy humanista jest biednym Włochem, który chodzi co rano za pługiem i denerwuje go, że jego rodzony brat ma ziemię w dolinie, przez co nie musi wyorywać co minutę kamienia z gleby. Humanista idąc za pługiem mocno się frustruje. Jego frustracja narasta, chodzi do kościoła...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Kraj

Będzie tu dziś mowa o dwóch pozornie nie związanych ze sobą zagadnieniach, o Kościele i szkołach. Pozornie nie związanych, bo przecież uniwersytet był kiedyś instytucją kościelną i edukacja z wiarą łączyła się bardzo ładnie. I tak powinno było pozostać. Niestety sprawy poszły w złym kierunku i mamy to co mamy. Zacznę od edukacji.
Od dawna wiadomo było czym śmierdzi ta cała reforma edukacji. Ona...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Kraj

Z Barbarą Fedyszak-Radziejowską rozmawia Gabriel Maciejewski

Powiedziała Pani kiedyś rzecz z każdego punktu widzenia zupełnie fantastyczną. Powiedziała Pani, że powieść Margaret Mitchell “Przeminęło z wiatrem” pomogła Amerykanom odbudować więzi we wspólnocie narodowej po wojnie secesyjnej. Czy gdyby w Polsce ktoś napisał powieść o ziemiaństwie, to mogłoby to pomóc w odbudowaniu więzi narodowych?...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Kraj

Charakterystyczną cechą systemu rządzonego z ukrycia przez mafię jest uporczywe zachowywanie pozorów i uporczywa tych pozorów obrona. Oto w krajach zwanych socjalistycznymi najważniejszy zestaw pozorów dotyczył ludu i jego władzy. W każdej większej wsi powstawały różne świetlice i domy ludowe, gdzie lud miał się wieczorami, po robocie zbierać i omawiać swoje ważne sprawy. Miał tam również śpiewać...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika coryllus
Kraj

Miałem dziś pisać o książce Toyaha, ale napiszę o niej jutro. Zmieniłem zdanie ponieważ wieczorem zadzwonił do mnie Jan Piński z propozycją współpracy z tygodnikiem „Uważam Rze”. Odmówiłem, a on wcale się nie zdziwił. Potraktował to jak coś naturalnego. Nie próbował mnie namawiać, nie kusił perspektywami, ani nie przekonywał do nowej linii pisma. Rozmowa była krótka, a powód tego spróbujemy sobie...

0
Brak głosów

Strony