Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Do Emira Moim zdaniem obrońcy Kleibera (i on sam) popełniają zasadniczy błąd.  Miejscem Profesora - jeśli istotnie jest uczonym takiego formatu, jaki mu się  przypisuje, była komisja badająca przyczyny katastrofy. Niekoniecznie pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza. Mogła, i wręcz powinna była to być komisja profesora Kleibera! Bez oglądania się, czy Tusk łypnie swoim wilczym spojrzeniem, a minister Kudrycka naśle na PAN kontrolę z ministerstwa. I bez obawy, czy redaktor Smolar napisze kąśliwy artykuł w "Wyborczej", a Krzysztof Daukszewicz coraz cięższym dowcipem rozraduje widzów "Szkła Kontaktowego". Obrońcy Profesora Kleibera (i on sam) ustawiają go w roli arbitra tam, gdzie powinien być stroną. A właściwie nawet nie stroną! Bo w tej sprawie nie powinno być w Polsce stron. Dlatego nie będę płakał po Kleiberze. I dlatego całym sercem jestem po stronie tych naukowców, którzy mieli odwagę.   (Pani Profesor, Majka, Ty też mogłaś!) Upadek profesora Kleibera
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Torpeda.wulkaniczna Cóż, to że ów "millerosmolar" ma czelność to robić, także wynika z postawy po katastrofie samych ustawianych.  Upadek profesora Kleibera
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Nie będę płakał po Kleiberze. Miał swoją szansę trzy lata temu. Teraz prawdzie o Smoleńsku nie jest potrzebny ani on, ani tym bardziej dyskusja z Nikim.    Upadek profesora Kleibera
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu @elig Źle się trochę wyraziłem. "Sukces prokreacyjny" oczywiście nie miał nic, albo niewiele wspólnego z dżumą. W teorii, którą przytaczam (a której niekoniecznie mam ochotę bronić) postawiono tezę, że Europejczycy i w ogóle ludzie wywodzący się "stąd", pochodzą od zaledwie kilkunastu mężczyzn z jednego pokolenia żyjącego w XIV w. Potomkowie pozostałych mieli zemrzeć bezpotomnie po kilku, kilkunastu czy dwudziestu paru  pokoleniach. Tezę tę postawiono na podstawie przeprowadzonych ponoć badań genetycznych. Czytałem o tym dość dawno i zapamiętałem jako ciekawostkę w miarę prawdopodobną - w zestawieniu z wnioskami jakie wysnułem, patrząc na niskie drzewo genealogiczne mojej rodziny. Ale jak napisałem - teorii tej nie bronię. Bardziej żywo interesuje mnie "sarmackość" wszystkich warstw społecznych: czy dzisiejsi potomkowie polskiej szlachty i arystokracji godzą się na taki społeczny mezalians"? Bo w czasach szlacheckich sarmackie pochodzenie było zarezerwowane wyłącznie dla stanów wyższych. A nie była to przecież jakaś fantazja podchmielonego pana Zagłoby! "Wywodzenie się" było wiedzą ze względów majątkowych bardzo starannie pielęgnowaną. Wiedzą, której ze względu na ciągłość nie można lekceważyć. Więc w którymś momencie rodowej przeszłości owi "mityczni" Sarmaci okazywali się nie tak mityczni.  Zatem jako cham (lub ewentualnie szaraczek) jestem Sarmatą? Czy - jak utrzymywali "bracia szlachta", potomkiem podbitych tubylców? Jesteśmy Sarmatami?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu @Markowej Zrobiłem to czcionką maszyny do pisania. Wygląda jeszcze bardziej...  :-) Obrzydliwość. Skundlenie. Krakowscy partyjniacy sygantariusze listu potępiającego bpa kieleckiego chichoczą
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Czy jesteśmy Sarmatami? Po pierwsze: nie "kilkadziesiąt pokoleń przemądrzałych bękartów" Oślepienia, a kilkanaście (4 - 5 pokoleń na stulecie). Po drugie: co z "nie-urodzonymi", którzy polskie ziemie zamieszkują przynajmniej tak długo, jak przodkowie i potomkowie husarzów? Czy cham z chama i łyk z łyka też byli Sarmatami? (Szaraczków karmazyni łaskawie dopuszczali do sarmackiej paranteli...)  Po trzecie: co z teorią (popartą ponoć badaniami genetycznymi), z których wynika, że  spośród ocalałych po średniowiecznej dżumie Europejczyków, zaledwie kilku(!) osobników płci męskiej osiągnęło sukces prokreacyjny, trwający do dziś... Choć przyznam, że dla mnie myśl, iż miałbym być dalekim kuzynem na przykład takiego osobnika z gumowym penisem, wywołuje lekką panikę, pomieszaną z obrzydzeniem. (Tym bardziej, że miałem krewną o podobnym typie rysów twarzy).    Jesteśmy Sarmatami?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Do Lazymera Auć! To brzmi... Od razu poczułem się o pół wieku młodszy. Czy "wytyczne" są objęte prawem autorskim, czy też można ich używać w celach szkoleniowych na innych blogach i forach internetowych? Pozdrawiam   Obrzydliwość. Skundlenie. Krakowscy partyjniacy sygantariusze listu potępiającego bpa kieleckiego chichoczą
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu To nie jest żaden przejaw głupoty, ani wystawianie na pośmiewisko. To jest oswajanie stada. Pani Wiśniewska spełnia postawione przed nią zadanie. Dzięki niej Starsi i Mądrzejsi wiedzą, na który krok jest jeszcze za wcześnie. (Chciałem rozwinąć temat, co moim zdaniem będzie się działo za kilka lat w kościołach, ale nie potrafię z siebie tego wykrztusić - jestem starej daty). Kościół to nie synagoga pani Wiśniewska
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Nie obejrzałem, bo i po co? Mam tylko pytanie: czemu gardzisz kundlami? Mój pies jest poligenusem - to najlepsze, najłagodniejsze, najbardziej przyjazne ludziom stworzenie, jakie kiedykolwiek chodziło po Ziemi.  Kundel
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika ro
12 lat temu Katarzyno! Za tekst dałem "10", także jako podziękowanie, że mi przypomniałaś to, co powinienem był pamiętać. A mówiąc ze wstydem - zapomniałem. Za Terlikowskim nie przepadam intuicyjnie od kiedy się z nim zetknąłem. Uświadomiłaś mi, dlaczego. Dziękuję!  Naród wybrany Tomasza Terlikowskiego
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony