Niemieckie kłamstwa w sprawie mniejszości narodowych...

Obrazek użytkownika Andrzej 101
Blog

Czyli o tym, jak to obecnemu rządowi Niemiec bliżej jest do III Rzeszy, niż do Republiki Weimarskiej.

Czy Polakom w Niemczech przysługuje status "mniejszości narodowej", analogiczny statusowi mniejszości narodowej Niemców żyjących w Polsce?
W tej sprawie prowadzona jest aktualnie ożywiona debata z udziałem przedstawicieli rządów obu zainteresowanych państw, oraz przedstawicieli Mniejszości Niemieckiej w Polsce i organizacji polonijnych, walczących o status mniejszości narodowej w Niemczech.

Niemcy odmawiają Polakom żyjącym w Niemczech statusu "mniejszości narodowej". Jako powód podają, że jest to ludność w Niemczech napływowa. W przeciwieństwie do ludności niemieckiej na Śląsku, która jest tam autochtoniczna, a jedynie sam Śląsk włączony został w granice Polski.

Otóż mam problemy z ową autochtonią Niemców na Śląsku. Osadnictwo niemieckie na terenach śląskich, już w czasach piastowskich jest znanym faktem, jednakże Niemcy byli tam ludnością obcą, napływową - a nie autochtoniczną. Osadnictwo niemieckie (i germanizacja ludności polskiej i śląskiej) nasiliło się po przyłączeniu Śląska do królestwa Prus w wyniku wygranych przez Prusy wojen śląskich.
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk#.C5.9Al.C4.85sk_w_granicach_Prus

Tak więc ludność niemiecka na ziemiach śląskich, choć żyje tutaj od wielu pokoleń, jest w sumie ludnością napływową, a nie autochtoniczną.

A jak to jest z Polakami żyjącymi w Niemczech? Czy jest to wyłącznie ludność napływowa, a więc Polacy, którzy przyjechali do Niemiec zza granicy, na przykład za chlebem?
Na pewno dużą część polonii niemieckiej do tej kategorii możemy zaliczyć. Ale nie całą polonię żyjącą w Niemczech!

Skąd więc Polacy wzięli się na terenie państwa niemieckiego?
Odpowiedź na te pytanie znajdziemy w historii zaborów I Rzeczypospolitej.
Zabory te, będące przykładem gangsterstwa politycznego sprawiały "zniknięcie" Polski z mapy świata. Zaborcy - Rosjanie, Prusacy i Austriacy - podzielili się Polską jak tortem. Połknęli ją po kawałku wraz z "żywym inwentarzem" czyli ludnością. Zabór pruski nie był wyjątkiem. Polacy bez ich zgody nagle znaleźli się w obrębie państwa pruskiego (niemieckiego), choć wcale do niego nie wyemigrowali. Zostali jedynie do niego na siłę wcieleni.
Tak więc to nie Polacy przywędrowali do Niemiec, to Niemcy - jako królestwo Prus -"przywędrowało" na tereny zamieszkane od pokoleń przez rdzenną i autochtoniczną ludność polską. Powodowani pruskim pragmatyzmem zaborcy uznali wszyskich zagarniętych w zaborach ludzi za poddanych korony pruskiej. Ale ponieważ ci nie byli Niemcami czy Prusakami, ale Polakami, autochtonami - tak więc można, należy i trzeba im i ich potomkom przyznać status mniejszości narodowej. Mają do tego nawet większe prawo niż Niemcy na Śląsku. Bo oni byli ludnością autochtoniczną na terenach włączonych do Prus. Natomiast Niemcy na Śląsku są ludnością napływową.
Sytuacji nie zmienia fakt, że w ramach wewnątrzniemieckiej migracji potomkowie Polaków wcielonych podczas zaborów do Prus zmieniali miejsca zamieszkania. Mieli do tego, jako obywatele państwa Pruskiego, prawo. Szukali pracy w przemyśle, przeprowadzając się na tereny etnicznie germańskie. Ale nadal byli potomkami Polaków. Nadal też przysługuje im prawo do statusu mniejszości narodowej.

W niemieckiej wikipedii spotkałem ciekawe stanowisko władz niemieckich:

"Nach Ansicht der Bundesregierung könne den in Deutschland lebenden Polen deutscher Staatsangehörigkeit als zugewanderter Gruppe – im Gegensatz zur alteingesessenen autochthonen deutschen Minderheit in Polen – nach deutschem Recht und dem Rahmenübereinkommen des Europarates zum Schutz nationaler Minderheiten vom 1. Februar 1995 nicht der Status einer nationalen Minderheit zuerkannt werden."
http://de.wikipedia.org/wiki/Polen_in_Deutschland#Standpunkt_der_deutschen_Bundesregierung

Są to oczywiste kłamstwa, jak zresztą powyżej wykazałem. To właśnie Polacy z terenów wcielonych do państwa pruskiego byli "alteingesessenen autochthonen", natomiast Niemcy na Śląsku należą do "zugewanderter Gruppe". A nie na odwrót - jak twierdzą władze niemieckie!

Kolejną manipulacją niemiecką jest (w tym samym akapicie) stwierdzenie:

"Zudem stünden den deutschen Staatsbürgern polnischer Abstammung alle bürgerlichen und politischen Rechte zu – und damit auch die Möglichkeit der Pflege der eigenen Kultur und Muttersprache."
http://de.wikipedia.org/wiki/Polen_in_Deutschland#Standpunkt_der_deutschen_Bundesregierung

Naturalnie, że Polakom w Niemczech posiadającym obywatelstwo niemieckie przysługują wszelkie prawa obywatelskie i polityczne. Ale to działa i w drugą stronę. Niemcy na terenach śląskich, posiadający obywatelstwo polskie też posiadają wszelkie prawa obywatelskie i polityczne - także te do kultywowania własnej kultury i języka. Nie potrzebują więc statusu mniejszości narodowej. A jednak ten status posiadają.

Tutaj widoczna jest pokrętność Niemców!
A więc według nich, Polacy w Niemczech nie potrzebują statusu mniejszości, bo i tak są w stanie pielęgnować ich kulturę jako pełnoprawni obywatele Niemiec.
No to dlaczego Niemcy potrzebują statusu mniejszości narodowej w Polsce, jeśli mają też jako pełnoprawni obywatele Polski możliwość kultywowania ich niemieckości?

Jest to typowo niemiecka "podwójna miara". Inna dla siebie, inna dla obcych.

Stosunki niemiecko-polskie były w przeszłości długo i często złe. Na negatywny obraz Niemców wpływa zarówno historia zakonu krzyżackiego, ale i nasilona germanizacja pod zaborem pruskim.
Hakata, rugi pruskie, Komisja Kolonizacyjna, ale też strajk uczniów we Wrześni spowodowany przymusową nauką religii po niemiecku, czy wóz Drzymały - te rzeczy nadal funkcjonują w pamięci i świadomości Polaków.

Wyjątkiem w postawie państwa Niemieckiego w stosunku do Polaków mieszkających w Niemczech była Republika Weimarska. Przez krótki czas jej istnienia Polacy w Niemczech posiadali status mniejszości narodowej. Ale już kilka lat po dojściu Hitlera do władzy polskie organizacje zostały zdelegalizowane, status mniejszości narodowej odebrano Polakom dekretem, a wielu działaczy polonijnych zostało uwięzionych w obozach koncentracyjnych i wymordowanych.

Uporczywe odmawianie przez rząd Bundesrepubliki Polakom w Niemczech statusu mniejszości narodowej wobec powyższych faktów dziwi. Przy czym chyba nawet same władze Niemiec nie zauważają, że ich niezgoda na uznanie prawa Polaków do statusu mniejszości narodowej jest bliższa postawie Niemiec kaiserowskich czy nawet III Rzeszy, niż postawie demokratycznej Republiki Weimarskiej (przez III Rzeszę zlikwidowanej).

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Narodowo-socjalistyczny kierunek obrany w latach 30 uległ tylko modyfikacji .
Niemcy nie wyzbyli się głównych celów - budowy imperium na kontynencie.
Andzreju. Nie zgadzam się z twoją argumentacją .
Autochtoni -zostali kupieni za paciorki , nieumiejętna polityka komunistów doprowadziła do budowy obecnej orientacji .
Gdyby w niektórych powiatach Czesi przejawiali podobną dynamike - .
Ps. Ciekawy epizod z histori najnowszej - agresja Czechosłowacji na Śląsk w roku 45.
Znajdzie się jakieś "porządne" opracowanie?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#47331

Całkiem świadomie pominąłem temat podejrzanej jakości "niemieckości" tzw. Niemców z mniejszości niemieckiej w Polsce. Nie chciałem rozmywać tematu prawa mniejszości polskiej w Niemczech do statusu mniejszości narodowej rzeczami mniej istotnymi.
Doskonale wiem, że większość tych "Niemców" na Śląsku to po prostu Ślązacy. Nie rzadko to potomkowie uczestników powstań śląskich. Rządy bolszewii po 45 roku, ich podejrzliwość i szykany w stosunku do ludności śląskiej sprawiły to, czego nie udało się Prusakom na przestrzeni dwóch wieków zmasowanej germanizacji. Ślązacy, choć naturalnie nie wszyscy, odwrócili się od Polski. Wykorzystują niemieckie prawodawstwo, zgodnie z którym autochtoniczna ludność terenów należących przed II wojną światową do Niemiec - nawet ludność etnicznie nie niemiecka - ma prawo do niemieckiego obywatelstwa. To wszystko.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Andrzej Szubert

#47344

To mnie zastanawia . Jak można zapomnieć o konkretnych ludziach np. z Ozimka (niem. Malapane).
Malapane - bardzo germańska nazwa:))))))))
Historie traktować poważnie .
Werwolf- .
Tam już nie można głośno mówić o histori.
To konkretni ludzie -
Potomkowie powstańców -
Poległych na G.Św.Anny (Anaberg)zapomniano-

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#47345

    Polecam książkę niemieckiego historyka Martina Broszata "200 lat polityki niemieckiej wobec Polski" napisaną w 1965 r. Jest to bardzo solidny przegląd relacji polsko-niemieckich. Szkoda, że nasi historycy nie zdobyli się na takie opracowanie. W relacjach polsko-niemieckich w Międzywojniu występował pewien paradoks. Politycy weimarscy stosowali wyjątkowo chamskie metody wobec Polski, dopiero po dojściu Hitlera do władzy sprawy zostały w miarę uregulowane, tak było gdzieś do roku 1938. Warto sięgnąć również do znakomitej książki "Polityka Becka" Stanisława Cata- Mackiewicza (ostatnio wydana przez krakowskie wydawnictwo "Universitas")

   Okres 1939-1945 to inny rozdział historii. Natomiast po 1945 roku gwarantem interesów Polski ściślej mówiąc PRL był Związek Radziecki, a problematyka mniejszości niemieckiej pojawiła się w drugiej połowie lat 80, w okresie zmierzchu systemu komunistycznego. Polityka niemiecka prowadzona jest bez fajerwerków, nastawiona jest na długi marsz w przeciwieństwie do humorzasto-romantycznej polityczki polskiej.

pzdr

Milton

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#47380

Milton
Paradoksy rzeczywiście w okresie międzywojennym były. Republika Weimarska prowadziła wojnę celną i gospodarczą z II RP (zemsta za odebranie im - w ich przekonaniu "ich" terenów przez II RP), a jednocześnie przyznała status mniejszości narodowej potomkom Polaków.
Hitler natomiast mógł spokojnie te sprawy "uregulować" - naturalnie chwilowo. Potrzebował spokoju do "anschlussu" Austrii i Czech. Wiedział ponadto, że i tak Polsce odbierze, co wcześniej "uregulował".
pzdr
Andrzej

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Andrzej Szubert

#47482

[quote]Niemcy odmawiają Polakom żyjącym w Niemczech statusu "mniejszości narodowej".[/quote]Wy nie chcecie dać Ślązakom i Kaszubom praw, a żądacie praw dla swoich u obcych? Hipokryzja.

[quote]Tak więc ludność niemiecka na ziemiach śląskich, choć żyje tutaj od wielu pokoleń, jest w sumie ludnością napływową, a nie autochtoniczną.[/quote]Na takie zasadzie to Polacy w Polsce też są ludnością napływową. Niemcy zamieszkują Śląsk od 800 lat. Napływ ludności był od 200 lat. Ta ludność weszła w więzy krwi z autochtonami i ich potomkowie przez to również są autochtonami. Ponadto nawet polskie prawo mówi o 100 latach by ludność była autochtoniczna.

[quote]Tak więc to nie Polacy przywędrowali do Niemiec, to Niemcy - jako królestwo Prus -"przywędrowało" na tereny zamieszkane od pokoleń przez rdzenną i autochtoniczną ludność polską. Powodowani pruskim pragmatyzmem zaborcy uznali wszyskich zagarniętych w zaborach ludzi za poddanych korony pruskiej. Ale ponieważ ci nie byli Niemcami czy Prusakami, ale Polakami, autochtonami - tak więc można, należy i trzeba im i ich potomkom przyznać status mniejszości narodowej.[/quote]Czy Poznań i Gdańsk to dalej część Niemiec? Nie, w związku z tym nie ma to znaczenia ponieważ liczy się autochtoniczność na obecnych ziemiach państwa, a nie dawnych.

[quote]Ale nadal byli potomkami Polaków. Nadal też przysługuje im prawo do statusu mniejszości narodowej.[/quote]Ale ich potomkowie są dziś Niemcami, lub zostali wybici, lub wrócili do Polski.

[quote]Nie potrzebują więc statusu mniejszości narodowej.[/quote]Status ten pomaga, ale należy się autochtonom.

[quote]Uporczywe odmawianie przez rząd Bundesrepubliki Polakom w Niemczech statusu mniejszości narodowej wobec powyższych faktów dziwi.[/quote]Tak dla informacji to powinni się skarżyć pod Landtagiem, ponieważ sprawy mniejszość to kompetencje krajowe, a nie federalne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#128296