Dwie Polski, obie ułomne

Obrazek użytkownika Danz
Artykuł

Autorzy, którzy z przenikliwością poddają dogłębnej wiwisekcji wrogie sobie środowiska, wolą nie opisywać tej części Polski, po której sami się poruszają. W ten sposób powstają, co najwyżej, „pół-Przedwiośnia”.

Przyjrzyjmy się dwóm polskim powieściom współczesnym, z których każda uzyskała spory rozgłos i uznanie po swojej, jeśli tak można to ująć, stronie dyskursu publicznego. Różni je prawie wszystko, łączy jedno tylko, ale niezwykle znamienne podobieństwo. Pierwszą jest „Cały czas” Janusza Andermana, drugą „Dolina nicości” Bronisława Wildsteina.

Wydany wcześniej „Cały czas” pokazuje schyłkowy Peerel i początki wolnej Polski oczyma konformisty i oszusta, który dzięki skradzionej zmarłemu powieści uchodzi za wybitnego literata, a dzięki splotowi wydarzeń i własnemu sprytowi za prześladowanego opozycjonistę, milczącego nie z braku talentu i pomysłów, ale w geście fundamentalnego sprzeciwu. Owa kreatura w schyłkowym „realnym socjalizmie” prosperuje, ale zmiana ustroju i wolny rynek szybko sprowadzają ją na należne jej miejsce. Pozbawiony możliwości dalszego udawania literat stara się bez większych sukcesów o chałtury w gazetach i kolorowych pismach, próbuje wieszać przy partiach politycznych, obojętne mu, z lewicy czy z prawicy, w końcu żyć z kobiet; gdy ginie w wypadku samochodowym, świat nie ponosi z tego tytułu żadnej straty. Powieść zrecenzował w tonie entuzjastycznym na łamach swej gazety Adam Michnik, co automatycznie pociągnęło za sobą pochwały na niższych szczeblach hierarchii salonu; powstaje też na jej podstawie film.

C.d. Rzepa.

Twoja ocena: Brak Średnia: 4 (1 głos)

Komentarze

Uroki systemu dwupartyjnego...

Vote up!
0
Vote down!
0
#402822

RAZ zapomniał powiedzieć, że Wildstein przedstawił w powieści Polskę SPRZED afery Rywina.

Vote up!
0
Vote down!
0
#402825

Trudno się wypowiadać, kiedy nie czytało się żadnej z wzmiankowanych powieści, ale mogę przyznać, że rozumowanie RAZ-a jest do przyjęcia.
Niestety trwa coś w rodzaju wojny domowej, a "inter arma silent musae". W bitewnym zgiełku nikt nie ma głowy do niuansów. Nawet próby wyważania racji spotkają się z atakiem z obydwu stron. "A mury rosły, rosły, rosły..."

Vote up!
0
Vote down!
-2

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402827

Zgadzam się z Tobą, to co się dzieje to choroba. Polska zmierza ku przepaści, a o normalnej dyskusji nie ma mowy. Jest tylko święta wojna, a podczas wojny nie ma mowy o odstępstwach, każda krytyka to "dezercja". Niestety, tefałenowi i gazecie aborcyjnej po raz kolejny udało się narzucić schematy myślenia i język dyskusji. To ich zwycięstwo.
Pzdr.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402828

... jakie bowiem realne znaczenie ma dzisiaj powieść? I co niby potrafi ujawnić? To nie te czasy Arlekinie, nie te czasy!

Wobec tego, co się dzieje - pod i na powierzchni?

Odpowiem - żadne znaczenie i niemal żadna diagnoza! Zaś zgrywanie się na krytyka literackiego, który z tego wyciąga jakieś głębokie wnioski na temat stanu społeczeństwa, wydaje mi się pretensjonalnym łapiduchostwem. Jak ten cały Ziemkiewicz zresztą.

Skoro ktoś akurat tak to opisał, no to co z tego? Co miałoby z tego wynikać? Komu to może przeszkadzać? Czytaj albo nie, ale nie marudź!

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#402829

czytać takst syntetyczny i bez ozdobników.
Masz rację .
Wprawdzie odpisujesz Arlekinowi ,ale wciskam się z tymi słowami .
Pamietam namiętne oczekiwanie na dzienniki Andrzejewskiego .To miała być rewelacja .I tandeta wyszła zwyczajna , ploteczki i takie sobie pierdułki.
"
... jakie bowiem realne znaczenie ma dzisiaj powieść? I co niby potrafi ujawnić? " Zero. no chyba ,że powieść o zakochanych kuchareczkach dla kuchareczek .

Jeśli powieść napisana kunsztowną polszczyzną to można smakować słowa i zdania .Nic więcej .Ale gdzie te powieści?
To nie te czasy .
Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0
#402831

Taki na przykład Forsyth, czy Clancy i im podobni (nie mówię oczywiście o rozrywkowszczyźnie w stylu Ludluma), którzy lewaccy bynajmniej nie są, a do tego
mają talent połżczony z dziennikarską umiejętnością dokumentoania i przedstawiania bardzo prawdopodobnych (czy wręcz sprawdzających się) scenariuszy.
Nie zapomnę sowieckiej koncepcji przejęcia zgodnie z konstytucją i prawem władzy w Anglii przez partią komunistyczną, krok po kroku, z planami na przejęcie w konsekwencji gospodarki, resortów siłowych a nawet edukacji przedstawionej w "Czwartym protokole".

Vote up!
1
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402834

... władzy przez Sowiety w USA. I oczywiście nikt tu go nie zna.

Jednak zgoda z Tobą co do siły rażenia, ale Ziemkiewicz nie ma racji - skuteczna, znacząca cokolwiek w realu "powieść" musi być publicystyką, albo historią z tezą. Nic innego nie ma już praktycznie sensu, to najwyżej brenzlowanie się duchowne dla pięknoduchów. A jeśli tak, to ja wolę viole da gamba, i słusznie!

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#402837

Teza to element propagandy, dopuszczalna tez w publicystyce, szczególnie w felietonie.
Dobra powieśc może być pozbawiona tezy i przedstawiać wiarygodnie świat, ujawniając przy tym mechanizmy i informujac o tysiącu rzeczy zwiazanych z polityką, gospodarka, mediami, techniką, metodami działania służb specjalnych itd. No i musi być dobrze napisana, a na dodatek nie pretansjonalna, tylko strawna.
Ziemkiewicz z jednego tylko powody nie jest do końca wiarygodnym krytykiem literackim - sam pisze (czy dobrze nie wiem, bo nie czytałem jego literatury). Nie musi to dyskwalifikowac krytyka, bo na przykład King (przedstawiciel niby to literatury popularnej) pisze wstepy, posłowie i inne teksty o literaturze (napisał nawet ksiżkę, jak pisać) fenomenalnie i porywająco. Nie tylko zresztą on. Zachód, a sczególne Stany (może jeszcze Anglia niezmarnowana do cna mętniactwem) ma rozwinięty rynek literacki bez tych zboczeń, jakie nam zafundował socjalizm.

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402838

... (po baroku) brenzlujemy. Żeby nic nie robić, nie walczyć, ani nawet naprawdę nie myśleć. O tym co ważne.

To naprawdę nie ma już żadnego znaczenia, nie mówiąc o tym, że to w ogóle nie jest żadna autentyczna wielka sztuka - bo nie ma formy, która by była jakoś tożsama formą naszej cywilizacji. Żeby to tak określić. Ani nie stara się do niej dojść. Porównaj to ze średniowieczem i ówczesną polifonią, ja od razu odczuwam mdłości obrzydzenia na temat naszej epoki. Właśnie z powodu jej szmatławej "sztuki".

Dzisiaj jesteśmy ludzie trzeźwe, racjonalne, antymetafizyczne, pozbawione jaj i głębi... Więc jeśli nie umiesz czegoś napisać wprost, to nie ma sensu tego pisać.

Opisy przejęcia władzy przez sowietów, to żadna powieść - w sensie wielka sztuka - to po prostu ubrana w fabułę publicystyka. I dla mnie to jest OK, ale nie widzę powodu, by nad tym z Ziemkiewiczem płakać.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#402839

Oczywiscie poza Spenglerem? :)
Ja nie mogę zasnąć bez ksiazki, w efekcie czytam (bo mi szybko idzie) z pięć na tydzień. Zawsze się czyms pozywię. Pochłonałem (będziecie się śmiać może) na przykład, lejac ze smiechu i wzruszając się, w s z y s t k o co dostępne Pratchetta, który jest ciekawy, zabawny, smieszny, aluzyjny, rozsądny, metafizyczny i wysublimowany intelektualnie, choć jego powieści wyglądają na bajędy dla poczatkujących licealistów. Mając za sobą "Ulissesy" i resztę kanonu, mogę się oddawać nieskrępowanej rozkoszy.

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402841

też lubię Prachetta, więc nie będę się nalewać, wyśmiewać.
Jest śmieszny, aluzyjny i inny niż obecne powieści, nudne i przegadane, a przy tym poprawne do imetntu.
Czy kto zauważył, że np. w powieściach pojawia się teraz zawsze GEJ? Miły i sympatyczny, zastępując murzyna, to samo ma się do "seriali" i filmów.
" Upupa Epops ".

Vote up!
2
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402842

Pratchett jest boski i z cudownym dystansem bawi się współczesnymi mitami oraz "tryndami". przykładem jest ukuty przez niego termin "gatunkizm" :) Mogę tak czytować i cytować?
Czytałaś Gaimana (napisał nawet cos na spółkę z Pretchettem, poza kilkoma komiksami i niezłymi powieściami i opowiadaniami - to nie to samo, ale niezła). Czy muszę Ci polecać Jaspera Fforde? Jeśli musze, to proszę, oto link do strony : http://www.fforde.pl/
Zaraziłem nim moją Ksantypcię, a to już Coś! :):):)

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402848

widzisz, nie znam, ani Ffode, ani Gaimana, dzięki za linka, już widzę, że go polubię.

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402853

... na przykład czytam sobie (drugi raz, po kilkunastu latach) "Paris in Terror" Loomisa. Albo eseje, najlepiej takie bardziej naukowe, albo wprost historyczne. Lubię też takie rzeczy jak komuś wykręcić rękę lub przywalić w czerep rubaszny. Albo... Inne sprawy poza czytaniem też miałbym opowiadać?

Ja akurat dość niewiele się rozrywam - jeśli pominiemy pewne komedie w TV i muzykę Country - ale nikomu się rozrywać w mniej lub bardziej podobny sposób nie zabraniam. To nie o to chodzi!

Ziemkiewicz płacze, jeśli coś rozumiem, że nie rodzą się w Polszcze jakieś autentycznie wielkie powieści - rzeczy w rodzaju "Komedii ludzkiej" Balzaka, czy innego Tołstoja. Które opisują wiernie i dogłębnie, przenikliwie jak cholera, całą rzeczywistość, sine ira et studio.

A ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam, po prostu. Nie mówiąc już, że o tym nie marzę. Nie żyjemy w XIX w., to raz. Po drugie... Po co takie coś komu? Kto miałby czas to pisać i to czytać? Teraz jest walka, podskórna, leming jej nie potrafi określić, ale to jest walka o przyszły kształt całego świata za niewiele dziesięcioleci. I o to chodzi, nie o powieści-rzeki i poczucie, że się jest ach jakże kulturalnym.

Ludzie takie coś czytali, kiedy życie toczyło się wolno i nie było telewizji. Nawet tego Ziemkiewicz nie potrafi zrozumieć? Toż to jest elementarna sprawa drogi Watsonie! To niemal czysty marksizm.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#402882

...literatura. Ostatnie moje doswiadczenia polegały na tym, że wzdychałem, potem głośno jęczałem: "nudzę sięęęę, a potem wychodziłem w połowie. Chętnie bym poczytał, a już szczególnie Polaków, gdyby było co.
Literatura faktu jest mi niezbędna, dzienniki, pamiętniki,eseje i tym podobne, ale... przecież nie będę tego czytał w łózku!

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402887

A co to jest "klasyczny teatr"? Że spytam. Ja np. niezbyt doceniam Szekspira, takiego Marlowa wolę sto razy. A Ajschylosa... teoretycznie cenię, za formę, jedność i te rzeczy, choć w praktyce to nie wiem. Jednak Szekspir dla mnie przereklamowany zdecydowanie. Chaos, przegadanie, brak formy. Ma facet szczęście, że pisał po angielsku.

Swoją drogą, żaden teatr nie jest dla mnie tak nudny jak niektóre filmy. W ogóle niezbyt cenię kino, ale takie rzeczy jak niektóre Bergmana ("Sonata jesienna" to się zwało?), to dla mnie czysta tortura.

A co do literatury do poduszki, to faktycznie - "l'Histoire d'O" dość mi w tej roli pasuje. Choć już nie, bo znam niemal na pamięć. ;-)

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#402891

Masz rację co do Kinga. Hamerykanie dopieszczają Kinga jak tylko mogą, czasem się zastanawiam, czy to nie jest czyste wariactwo... Bo dla mnie King to taka maszyna do pisania, niesamowicie "płodna", ale poza kilkoma książkami, nie warta uwagi. A przede wszystkim czasu! Którego mi brak odkąd zająłem sie npl.:)
Pozdrawiam.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402840

bo może rzeczywiście czesto jego powieści są po prostu pisane pod kasę, ale wiele, naprawdę wiele mówią o autorze. I sytl jego pisania odpowiada mi jak diabli, bez względu na treść.

O!

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402843

To chyba jakaś wspólna wiadomość pokoleniowa, czy współudział w jednej kulturze? Nie wiem, ale mi miło.

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402846

hm...mówisz współudział, pewnie coś w tym jest, choć np. moją najstarszą córkę zaraziłam miłością do Kinga i dziewczyna jest jego gorącym wielbicielem.
A zrobiłam to sprytnie podsuwając jej Oczy Smoka, gdy miała lat chyba 10.

Pozdr.:D

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402849

To się dziedziczy i powiela :)
Zaraziłem Pretchettem kilka osób, takze starszych. Kingiem też warto, trzeba tylko nie dać się zaszantażować salonowym fochom.
Wolę dobrą literaturę "popularną", niż obrzydliwe wymuszone i nadęte nudy propagowane przez snobów intelektualnych.
Z "kultowych" pisarzy uwielbiam Vonneguta. Nie boję się słowa, bo to trochę inne uwielbienie, jak mniemam. :)

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402852

z Kingiem już gorzej, bo Jacek się focha,a Natalia udaje, że nie lubi, choć podczytuje.

Vonneguta za to ja nie bardzo lubię, coś mnie w nim razi, za to reszta towarzystwa hi hi szaleje.

Ja mam trochę dziwaczne gusta literackie i np. lubię Balzaka, ale ja w ogóle jestem wytrwałym czytelnikiem, jak zacznę jakąś ksiązkę, zawsze każda skończę.
nawet jeśli by mnie nudziła do imentu.

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402854

Pratchett jest super!! Czyta się jednym tchem..Swoją droga zakupiłem sobie kilka nowych książek Pratchetta i czekaja..Wogóle ostatnio mało czytam.

Dużo pracy na niepoprawnych..;/

Vote up!
0
Vote down!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#402859

bo za nim co do nas dotrze, ech, życie na prowincji.:D

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
-1

" Upupa Epops ".

#402861

Bo nie wiem czy wiecie ale Pratchett ma Alzheimera:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/entertainment/7141458.stm

Vote up!
1
Vote down!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#402865

cholera, nie wiedziałam.

Fakt, smutne.

Pozdro.:D
" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402867

Mimo wszystko trzeba się rozglądać za następcami, dlatego podaję nazwiska.
Gawrion!
Czyżbys też się załapał?
Kurna! Kiedy go odkryłem, skakałem pod sufit.... Co za radość - kilkanaście, albo więcej, fajnych ksiażek do przeczytania! Jakbym dostał prezent od Bozi....

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402871

Ja już się zaczytywałem nim z 10 lat temu ;)
Też się cieszę że tego tyle jest - oprócz serii świata dysku jest sporo książek. Zaraziłem nim sporo osób. Mało kto ma taki świetny humor.

Alzheimera ma wszesną fazę - może coś lekarze wymyślą..;/

Vote up!
0
Vote down!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#402872

Będzie lepiej... Wciągniemy więcej ludzi do współpracy i sobie odpoczniemy.

Deal?

Vote up!
1
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402862

Tylko jakoś mało rąk chętnych do pracy - więcej do współpracy ;)

Vote up!
0
Vote down!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#402866

Serwis się rozwija, trzeba będzie pomyśleć o formach zachęty. Np. za tysiąc punktów na npl, spotkanie z "żywym" Gawrionem. List pochwalny od danza, albo uścisk dłoni Kukiego, trzeba coś wymyśleć... Jakąś promocję internetową.... Myślisz, że znaleźliby się chętni?
Pzdr.:)

Vote up!
0
Vote down!
-1

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402870

..było wprowadzić punkty za prace moderatorów ;) BTW kilka osób już ma powyżej tysiąca :)

Vote up!
0
Vote down!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#402873

... a może nawet jak środek do czyszczenia zlewów, które wypiła jedna z jego bohaterek ze skutkiem śmiertelnym. Zero sentymentu, zero sympatycznych bohaterów - pesymizm i rozpacz... Cenię u niego lapidarność i głębię. Czytuję kazdą powieść raz na kilka lat i zawsze znajduje coś, co mie porusza, albo zdumiewa, choć to cieniutkie książeczki.
Nie polecam i nie namawiam, bo jako szowinistyczna męska świnia zdaję sobie sprawę, że Vonnegut może nie słuzyć kobietom, jak wzmiankowany środek czyszczący o nazwie (zdaje się) "Drano" :):):)
Nie wiem, czy mam chęć wrócić do Balzaca, ale jeśli już jesteśmy na poziomie Nazwisk, to wyznam, że kiedyś przeczytałem "Przeminęło z wiatrem" Mitchell i uznałem, że nie ustępuje "Nocom i dniom" (Dąbrowska to osobny temat). Jestem też wielkim pasjonatem Faulknera.

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402864

odrzucała mnie strona tytułowa, za to uwielbiam Tomasza Manna, a jego "Czarodziejska Góra" to majstersztyk!
Nie ujmując Budenbrokom, choć to już saga, mieszczaństwo, ale jak napisane!

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402869

Zaczęło się to od "Szkiców o literaturze francuskiej" Boya. Która to rzecz zrobiła mi wiele dobrego. (Choć czy na pewno dobrego?)

Przeczytałem niemal wszystko Balzaka. No i mogę powiedzieć, że jego pierwsze dzieła są tak słabe, iż to powinno dodać animuszu każdemu aspirującemu literatowi. Wytrwałą pracą naprawdę MOŻNA osiągnąć o wiele wyższy poziom!

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#402881

Może ze względu na dobry przekład?;) Bo wyobraź sobie, że takiego Harrego Potera lepiej się czyta po polsku niż w oryginale.

 Pozdrawiam.

p.s. Mam dla Ciebie prezent.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402845

tu dotknąłeś ważnego problemu, bo np. podobno Szewjk jest śmieszniejszy i bardziej aluzyjny po polsku niż po czesku.

To samo tyczy się, Gogola, no ale Gogola przekładali tacy, jak Tuwim, Broniewski, czy Boy-Żeleński.

A prezent uroczy, wiesz, choć tu King wyglada nawet dość przystojnie.

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402851

Bywało tak, że pisali te książki "od nowa" i to dużo lepiej. To co zrobił Boy-Żeleński dla literatury i kultury polskiej, tego nie zrobił nikt żaden tłumacz/pisarz w tej części Europy. A trzeba tu dodać, że Boy stał się tłumaczem zupełnie przez przypadek, bo z zawodu był praktukującym (!) lekarzem. Jego przekłady literatury francuskiej to majstersztyki stylu i smaku.
Pozdrawiam.:)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402858

oj wiem kim był Boy, zwłaszcza, że poniekąd byłam jego wielkim wielbicielem, ale co to był za wredny gość swoją drogą...hi hi.

A wiesz, że był czas, że jego "Słówka" były u mnie na miejscu nr. jeden. Oj umiał czarować, ten lekarz...

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402860

"Słówka" Boya to perełki, zaraz usiadę sobie i poczytam którąś z zaległych książek (mam ich sporo). Taką mam dzisiaj ochotę na czytanie.:))
Niestety Boya nie mam, a szkoda.
Pozdrawiam:).

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402863

widzisz jaki był ze mnie wielbiciel?

A zaraz idę poczytać sobie, a jakże, moją ulubioną powieść, którą znam na pamieć.

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402868

A w ogóle, ludzie, to się całe to drzewko spier... ten tego!

Odpowiadałem na całkiem inne ozwanie się Iwony, a trafiło to tutaj. Zróbcie z tym coś! Nie chodzi o mój koment, tylko o tę sprawę.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Vote up!
0
Vote down!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#402883

Moim zdaniem King jest więcej wart, niz wygląda na pierwszy rzut oka. Oczywiście bywa, że sie powtarza, ale psychologiczne i obyczajowe "wypełnienie", a także styl i warsztat, są za każdym razem godne poswiąconego czasu. Kiedyś też go zlewałem, ale teraz załapałem konwencję, tyle, że mi się powiesci skończyły. Doskonałe są ksiazki mniej rozreklamowane jak "Historia Lisley", czy "Worek kości", choć na "Zielonej mili" czy "Skazanych na Shawshank" mucha nie siada. Jeszcze tylko koniec "Mrocznej wieży", czyli ze dwa niewydane tomy. Mógłbym w tej chwili pisac o powtarzających sie motywach i tym podobnych, ale mam litość nad sobą i Wami.
Po przetrawieniu całej klasyki, ale to całej, przysięgam, nabrałem obrzydzenia do nowych usiłowań zdobycia Nobla i miejsca w encyklopedii za bzdety o jednorękich lesbijskich czarnych niewolnicach. Sycę się dobrą literaturą "popularną". Pozwala mi ona odetchnąć, a nie zgłupieć.
Powinienem to napisać w odpowiedzi do Tygrysa, ale teraz sobie przypomniałem.
To rynek uniezaleznia pisarzy od doraźnej polityki.
Pisarz, który ma czytelników, a co za tym idzie nie tylko nazwisko, ale niezaleznosc finansową, moze srać na polityków.
(Tylko mi nie piszcie o Łysiaku, bo to król grafomanów :):):)
To Alistair MacLean napisał kiedyś : "ile razy słyszę słowo kultura, odruchowo sięgam po otwieracz" :):): Sam Autor poza kilkoma klasycznymi dziełami był wyrobnikiem bez skrupułów, ale tu się z nim zgadzam.

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402844

A ja lubię Łysiaka, tyle mi wolno. Każdy ma swoje gusta.

Polecam Wyspy Bezludne, moim zdaniem bardzo dobra książka.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402847

Lubię czytać Łysiaka i go czytam, choć często wydaje mi się... hmmm... zabawny:)
Przynajmniej jest Jakiś, no i krzewi Prawicowość.
Kurna, wiedziałem, że sobie przesram! :):):)

Vote up!
1
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402850

Już na tyle się znamy, że wiesz... że się nie obrażę.
Co do Łysiaka niektóre jego książki są warte przeczytania. Ja swego czasu zaczytywałem się w "Wyspach".
Pozdrawiam:).

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402855

...za kilka minut rozmowy o czymś innym, niż Tuski i agenci!

Vote up!
1
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402856

wiesz, był kiedyś jeden facet bardzo mądry(mój ojciec) i zawsze mawiał, o czym by Polacy nie mówili, wszystko zawsze będzie ocierać się o politykę i chyba miał rację, bo nawet ta luźna rozmowa o literaturze, ma pewne pochodne polityczne skojarzenia, bo...np. ja zawsze myślę kim jest dany autor, jakie są jego przekonania.

" Upupa Epops ".

Vote up!
0
Vote down!
0

" Upupa Epops ".

#402857

RAZ napisał kiedyś, że bez dobrej literatury popularnej, nie ma co myśleć o literaturze tzw. wysokiej.

Vote up!
0
Vote down!
0
#402879

Strony