PiS na wodę

Obrazek użytkownika tipsi
Kraj

Wkrótce poznamy listy PiS do Sejmu. Senackie już widzieliśmy. Przecieki z prac Komitetu Politycznego nie napawają jednak optymizmem.

Bardzo udany przedwyborczy manewr Jarosława Kaczyńskiego, polegający na maksymalnym opóźnieniu ujawnienia list wyborczych do Sejmu, zyskał uznanie tych z nas, którzy dostrzegają jego kapitalne znaczenie dla osłabienia "medialnego miecza" obozu razwiedczykowskiego, tworzonego przez PO, SLD i PSL. Sęk jednak w tym, by nie okazało się, że tak naprawdę nie było na co czekać. A docierające przecieki każą przypuszczać, że tak właśnie może być -- że na listach PiS oczekiwanych przez "doły" partyjne i sympatyków niespodzianek nie będzie. W każdym razie -- na liście w Okręgu X, czyli piotrkowskim.

Warto nakreślić tu, czego właściwie oczekiwaliśmy. W pierwszej kolejności, oczywiście, uzdrowienia struktur partii w naszym regionie, czego listy do Sejmu miały być zwieńczeniem. Niestety, z Nowogrodzkiej przyszły jednoznaczne informacje -- żadnych zmian przed wyborami. Hmm, skoro nie przed wyborami, to kiedy? Przecież to właśnie nadchodzące jesienne wybory są najlepszą okazją do "wiosennych porządków". Zwłaszcza po, delikatnie mówiąc, nieciekawych wynikach wyborów samorządowych. Uzdrowienie struktur partii powinno polegać na przecięciu niszczących je konfliktów personalnych, takich jak ten w Skierniewicach -- faktycznej stolicy okręgu, Radomsku, czy Rawie Mazowieckiej. Władze okręgu winny zostać sprawnie rozliczone ze swej polityki i dokonań, po czym należało przeprowadzić nowe wybory do władz powiatowych i okręgowych, by zapewnić sprawny przebieg kampanii wyborczej. W perspektywie personalnej sprowadzałoby się to na przykład do odsunięcia posła Seligi od kierowania okręgiem i zweryfikowania jego dziwnych decyzji personalnych. Warto byłoby także rozliczyć go z nagminnego łamania statutu partii. Niestety, władze centralne nie zdecydowały się na działania uzdrawiające i wszystko wskazuje na to, że poseł Seliga znajdzie się na drugiej pozycji na liście, zaś jego zwolennicy nagrodzeni zostaną większością potencjalnie "biorących" miejsc.

Wielkim przegranym może w tej sytuacji okazać się poseł Maciejewski z Radomska, o którym ćwierkają wróble, że może mieć trudności z uzyskaniem choćby miejsca w pierwszej piątce. Wśród struktur lokalnych, przegra na pewno powiat rawski, który nie będzie reprezentowany przez żadnego z aktywnych działaczy partii. Formalnym jego reprezentantem będzie były burmistrz Rzeczycy M. Pałasz, nie sposób uznać go jednak za działacza Prawa i Sprawiedliwości -- jest on co najwyżej politycznym znajomym braci Wojciechowskich, którym z PiSem po drodze zaczęło być dość niedawno, więc z braku laku usiłują podpierać się innymi wyrzutkami z PSL.

Skoro już jesteśmy przy panach Wojciechowskich, to bardzo interesujący jest fakt, że ani PSL, ani SLD nie wystawili znaczących kandydatów do Senatu przeciwko Grzegorzowi Wojciechowskiemu -- czyżby nie chcieli przeszkadzać mu w pozostaniu na senatorskim stolcu? Jak jest, nie wiadomo, a skoro nie wiadomo jak jest, to pewnie właśnie tak ma być. Struktury PiS w powiecie rawskim są praktycznie zdezintegrowane, a przecież jeszcze w okresie wyborów prezydenckich -- rok temu, patrzcie Państwo, jak ten czas leci! -- na rzecz Jarosława Kaczyńskiego pracował niemal stuosobowy komitet poparcia. Teraz zostało z tego raptem kilka osób. Tylko pogratulować władzom okręgu zdolności rozbudowy struktur.

Wkrótce na temat list w okręgu X będziemy wiedzieć wszystko, ale jeśli chodzi o kampanię wyborczą, to już teraz zarysowują się dość jasne tendencje. Debiutujący z sukcesem w poprzednich wyborach poseł R. Telus z Opoczna, po pierwszej kadencji, dość aktywnie spędzonej na przecinaniu wstęg i uświetnianiu odsłonięć, otrzymać ma doskonałą, trzecią pozycję na liście -- snadź władze okręgu są zadowolone z jego pracy. A przecież na wszelkie konwencje, konferencje i inne ogólnopolskie imprezy partyjne jest w stanie zapędzić w porywach do dziesięciu osób. W przypadku lokalnych uroczystości zadowala się swoim starostą i paroma gośćmi na szybko doproszonymi z sąsiednich powiatów. Nie wiem, jakimi kryteriami kieruje się Komitet Polityczny przydzielając miejsca na listach, ale na pewno nie bierze pod uwagę surowego zalecenia Prezesa, który jakiś czas temu nakazał, by w każdym okręgu przyjęto po 120 nowych członków.

Można sobie pokpiwać, można się obrażać, można rozdzierać szaty. Ja jednak, ze stoicyzmem i pobłażaniem obserwując szarpaninę partyjnego planktonu, przyduszonego w terenie ciężką łapą partyjnych sierżantów, stwierdzam z cynizmem, że taka polityka kadrowa sprawi, iż nie będzie miało znaczenia, czy PiS przegra, czy wygra wybory -- efekt będzie podobny. Niezależnie od tego, która partia rządzi, na przebieg jej rządów przemożny wpływ mają politycy średniego szczebla, który w dużej mierze obsadzony został przez towarzyszy ze służb. Oni kontrolują przepływ kadr, a w efekcie -- zdolność partii do zasilania swych struktur wartościowymi ludźmi. PiS jako partia antysystemowa ma w tym wypadku przechlapane, czego najlepszym dowodem jest skład parlamentarnych reprezentantów okręgu piotrkowskiego -- może z wyjątkiem europosła Wojciechowskiego, który jako wytrawny polityk wyrasta ponad żałosną mazowiecką siermięgę. Jeśli plotki o składzie list potwierdzą się, niektórzy z tej siermięgi dostaną się do parlamentu (albo w nim pozostaną) i będą ciężko pracować na jak najgorszy wizerunek Prawa i Sprawiedliwości.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

tylko że przeciw nim są: Radziszewska (ta od równouprawnienia wszystkiego, katoliczką się nazywająca), Ostrowski (ten od Święta Żołnierzy Wyklętych), Bujak (taki dinozaur komuny), Pencina (zamierza wygrać na zdjęciach z Grabarczykiem), Ozga (co do katastrof jeździ).

Zapomina Pan/i o Antonim Macierewiczu. Poseł Maciejewski tak bardzo pracuje? Bo nigdy nie słyszałem, ale może. Dyplomy i podziękowania na stronie internetowej są.

Telus ma podstawową zaletę, jak mniemam - Opoczno to jest naprawdę jego miasto, nie sądzi Pan/i?

Artykuł bardzo ciekawy. Czekam na następne - o SLD, Platformie, PSL-u. Z chęcią opublikowałbym (gdzie, to ewentualnie na priwie).

Pozdrawiam.

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#178370

Nieważne, kto jest przeciw nim -- ważne przeciwko komu są oni. Bo tu, jak się z dołu patrzy, to na pewno nie przeciwko tym Radziszewskim, Ostrowskim, Pencinom. Ale raczej -- razem z nimi, choć inaczej, nie tak jawnie.

O SLD, PSL, PO pisać nie chcę, bo to jedna esbecka menażeria, i jakbyś, człowieku, granat w nich rzucił -- nie zgrzeszysz, nie ma możliwości, kogo nie trafisz -- bydlę. Więc co tu pisać? Na pohybel i tyle.

O Antonim Macierewiczu nie pisałem, bo on przede wszystkim nie jest członkiem PiS, ale startuje z pisowskich list. A poza tym zupełnie nie uczestniczy w tym lokalnym grajdole, bo ma ważniejsze sprawy na głowie (i piszę to bez cienia ironii -- po prostu ma i już, to inny format polityka).

Telus jest z Opoczna, czy może raczej spod Opoczna i nawet nie za wiele mogę złego o nim powiedzieć, poza tym, że i dobrego niewiele. Na zarządzie okręgu głosuje jak mu prezes Seliga każą i tyle, czasem ośmieli się coś bąknąć na nie. Ale struktur w powiecie przesadnie nie rozbudował, a to przecież podstawowy obowiązek szefa powiatu.

Maciejewski, spotkałem go parę razy, wydaje się być bardzo w porządku, choć wiadomo o ostrych konfliktach w jego komitecie. Ma jednak silne struktury, które sam zbudował i to mu się chwali.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#178375

że zaprzeczam w czymkolwiek. Dopytuję się tylko :-)

Ja odpowiem tak - nie mam dokładnych informacji jakie są owe struktury, bo do owej partii nie należę. O Selidze wiadomo to i owo nie od dziś i problem z jego działalnością dotyczy przede wszystkim struktur, natomiast pojawiają się też pozytywne opinie (na temat pomocy prawnej przez niego udzielanej).

To prawda, że Macierewicz ma inne sprawy na głowie, ale nie jest tak, żeby nie poświęcał swojego czasu lokalnym problemom. Może właśnie dlatego, że to inny format polityka.

Jeszcze słowo o strukturach - będzie wulgaryzm - w d... z takimi strukturami, które są liczne a i tak ich członkowie nic nie robią. W takim, dla przykładu Tomaszowie Mazowieckim, potrafią zrobić spotkanie na 400 osób, przede wszystkim dzięki ludziom Radia Maryja. Struktury są drugorzędne. W takim, dla przykładu, Piotrkowie, prawicą buja Klub Gazety Polskiej. Struktury są drugorzędne. W takim Opocznie robi coś Telus, struktury są drugorzędne. Nie wiem co się dzieje w Skierniewicach. W Bełchatowie Klub GP wraz z Dobkowskim (mniejsza o szczegóły) bujnęli siedmiodniową Wystawę Smoleńską, o której pisały wszystkie "media lokalne".

Na koniec przepraszam, ale muszę to powiedzieć, wydaje mi się, że w okresie przedwyborczym lepiej byłoby właśnie zagłębić się w rozważania na temat partii "ubeckich" niż ruszać jedyną opozycję, która ma jakiekolwiek szanse "bujnąć".

Chyba nadużywam tego ostatniego słowa w tym poście :-)

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#178379

Ja też nie należę i znam sytuację z drugiej ręki.
Co do Seligi, to słyszałem inne komentarze -- np. że zupełnie nie wizytuje podległych powiatów, nie dyżuruje w swoich biurach, nie chce spotykać się z działaczami i spławia interesantów. Ale nie wykluczam, że komuś tam może i pomógł. Słyszałem i gorsze rzeczy, ale nie chcę siać niesprawdzonych informacji.

Co do struktur -- moim zdaniem nie powinny mieć drugorzędnego znaczenia, a jeśli mają to z winy lokalnych liderów i funkcyjnych partii. Bo jeśli oni źle pracują z szeregowymi członkami partii, to ci usiłują się zrealizować właśnie w organizacjach zastępczych lub pokrewnych, jak KGP na przykład.

W Rawie czy Skierniewicach lokalni działacze coś tam usiłują zrobić, ale rozbija się to o co najmniej obojętność lokalnych liderów -- zero pomocy. Ostatnio jakaś wystawa była, chłopaki się nagibali, ale żaden kacyk się nie pofatygował (wszystkich zaproszono i potwierdzili przybycie). Sami natomiast nie robią nic. A nie, przepraszam, jak do Rawy w kampanii prezydenckiej miał przyjechać Kaczor, to Seliga w tym samym czasie zrobił pokaz filmu "Mgła", żeby nikt ze Skierniewic nie pokazał się w Rawie :)

Może i faktycznie nie powinno się zaczynać mówić o tym TERAZ, tuż przed wyborami. Problem leży w tym, że teraz o tym nie zaczynamy mówić, ale od dawna mówimy. A teraz może zaczyna być to trochę słychać. Poza tym teraz posłowie bardzo się uwrażliwiają na głosy oddolne, bo w końcu czasu na zebranie podpisów mało, a plakaty też ktoś musi porozwieszać, prawda?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#178388