Szmaragdowa wyspa

Obrazek użytkownika tomeks
Blog

Szmaragdowa wyspa
Na szmaragdowej (niektórzy nazywają tą wyspę zieloną wyspą), leżącej w Europie Środkowowschodniej, jak wiadomo sprawy mają się doskonale, mieszkańcy mają pracę, wysokie płace, z zadowoleniem i uśmiechem na ustach jeżdżą na wakacje et cetera, et cetera. Jednakże to tylko złudzenie, gdyż na szmaragdowej wyspie wcale, nie jest tak wspaniale. Mieszkańcy ubożeją, ludzie zamiast pracować i znajdować ciągle to nowsze zajęcie, tracą pracę, dla przykładu 1500 osób straci prace do marca 2013 w tyskiej fabryce FIATA (dla nie nieznających rozwinięcia Fabrica Internazionale Automobili in Torino), włoski koncern samochodowy, producent FIATA, a także m.in. luksusowej marki FERRARI, o prace są w strachu pracownicy firm kooperujących z tyską fabryką. Jednakże nie tylko pracownicy firm motoryzacyjnych muszą martwić się o swoje posady, bo także pracownicy innych branż mają wylądować od nowego roku na zielonej trawce, są to także między innymi pracownicy Poczty Polskiej (ok. 2300 osób), sektora bankowego itd. Także przedstawiane w mediach informacje o tym jak to Polska ma się super i nadal jest zieloną wyspą wobec krajów pogrążonych w kryzysie gospodarczym odbiegają trochę a może bardzo od rzeczywistości. Bo jak inaczej można nazwać informacje o tym że prawie cztery tysiące osób od nowego roku straci pracę, ceny wzrosną, wspomnieć tylko o energii elektrycznej, która do 2014 roku ma zdrożeć o 100%, zgoła kilka innych przykładów, paliwo po 6zł, w stosunku do zarobków to koszmarna drożyzna, ceny artykułów spożywczych galopujące z dnia na dzień, na ostatnich zakupach doznałem szoku gdy okazało się, ze cena masła doszła do 7,50 za kostkę!!! Informacje wspaniałe, doskonałe nawet bym powiedział, gdyż zamiast się bogacić to biedniejemy coraz bardziej. Masełko za 7,50 to jeszcze nic, szanowni Państwo naprawdę jeszcze nic, zapomoga 35 zł na święta dla czteroosobowej rodziny to dopiero wieści wspaniałe. Święta dopiero huczne i obfite za tą zawrotną kwotę da się wyprawić! Ale cóż, ogłupianie papką medialną jest już tak nasilone, iż zacząłem się zastanawiać czy w ogóle są jeszcze osoby, które w to wierzą? Powracając jednakże do tematu głównego. FIAT, w Polsce jest od dwudziestu lat, fabryka rozwijała się od dwudziestu lat, gdyż obowiązywało przez ministra finansów w ówczesnym rządzie sprzed dwudziestu lat Andrzeja Olechowskiego zwolnienie podatkowe. Dzięki temu zwolnieniu firma oszczędziła 741 mln zł, zastanawiałem się ostatnio czy firmy w Polsce jako szmaragdowej wyspie inwestować będą inwestować tylko pod warunkiem zwolnień podatkowych? A jak zwolnienia się skończą to zwalniamy część załogi aby tylko część bo w przypadku tyskiej fabryki to jedna trzecia załogi, i uciekamy do siebie. Po Fiacie kolejne firmy zastanawiają się nad ograniczeniem produkcji w Polsce. W świetle informacji przedstawionych w niniejszym felietonie należy się zastanowić czy nadal możemy nazywać nasz kraj zieloną wyspą? Moim zdaniem nie możemy, gdyż wzrost bezrobocia co nastąpi po zwolnieniach nie tylko w Fiacie ale innych firmach, wzrost cen, a także lichy wzrost zarobków jeśli w ogóle można mówić o jakiejkolwiek podwyżce płac, skłania raczej do refleksji by nazwać Polskę wyspą czerwoną, pogrążoną w recesji. Do powyższej refleksji skłania również fakt, exodusu młodych Polaków za granicę, pytani przeze mnie studenci jaki kierunek obiorą po skończeniu uczelni odpowiadają kierunek Anglia!!!
Tym pozwolę sobie zakończyć niniejszy felieton, życząc wszystkim czytelnikom wesołych, zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym roku i tego aby okazał się on lepszy niż ten dobiegający niedługo końca.
Dosiego roku!

Ocena wpisu: 
Brak głosów