Bomby w samolotach, część –II- Libia i Smoleńsk
DR JAN ZUCHOWSKI:
Nie tylko bomba potrafi rozszarpać samolot.
Link do części I: http://niepoprawni.pl/blog/4991/bomby-w-samolotach-czesc-i
Libia 2011r. Wystrzelony pocisk z innego samolotu, lub rakieta z ładunkiem wybuchowym - zniszczą zupełnie podobnie każdy obiekt latający w powietrzu. Widzieliśmy to niejednokrotnie podczas walk w Libii. Dla moich obecnych rozważań, nie jest istotne kto i do kogo strzelał. Ja tylko porównuję, ile z te-go pięknego nowoczesnego myśliwca zostało po zestrzeleniu go i upadku na ziemię. Widzimy setki drobnych rozszarpanych części, ci ludzie też są zdziwieni, nie trzeba być żadnym „specjalistą od katastrof lotniczych” - wystarczy tylko patrzeć.. .!
Cofnijmy się do II Wojny Św. Jest 26 sierpień 1940 r. niemiecki bombowiec typu Dornier-17, pełen bomb leci zrzucić je nad Anglię. U samych wybrzeży, jego silnik zostaje przestrzelony kulami myśliwca, przestaje pracować(jego bomby nie wybuchły!) i pilot musi wodować, udaje się mu to znakomicie, ale szybkość z jaką to robi jest tak duża, że wbija się w piasek dna morskiego, który go całkowicie przykrywa, dlatego przez wiele lat był niewidoczny dla nurków przeszukujących dno morza po wojnie, gdy starano się oczyścić je z „pozostałości”. Dopiero badanie dna morza przy pomocy echosondy, pozwoliło zobaczyć cały nieuszkodzony samolot, a nawet wykonać kolorowe zdjęcie. Leży w pobliżu Kent... Samolot jest nieuszkodzony czyli nierozszarpany na setki/tysiące drobnych części, mimo, że to był bombowiec załadowany bombami! Jest w bardzo dobrym stanie i Muzeum Brytyjskie chce go odkopać i zabrać na wystawę. Należy to uznać za bardzo dobry szkoleniowy pomysł dla wszelkich wycieczek, w tym zagranicznych, oby i z Polski też !(Sv.D. z 2011.0410).
Smoleńsk– 2010.04.10.Moja interpretacja zdjęć jakie chyba wszyscy widzieliśmy, jest następująca:
Foto-1: - widać zapasowe/awaryjne wyjście, gładko wygięte(ile trzeba użyć atmosfer by je tak wygiąć-?), lakier jest spalony a gruba na kilkanaście mm szyba jest matowa(jakiej temperatury trzeba użyć by tego dokonać-?),oderwana prawa noga od kolana do połowy podudzia jest spalona, następnie oparzona i but jest zdjęty, oraz niewidoczny(jakiej temp. i ciśnienia należy użyć, by tego dokonać i w jakim czasie -?).
Foto-2: -w środku i nieco wyżej, widzimy tułów z urwanym w połowie prawym ramieniem, na prawo widzimy resztę tej ręki z palcami, na lewo i niżej widać głowę i spuchnięte(sparzone-?) palce lewej dłoni, dookoła porozrywane lub rozszarpane części samolotu, ale u dołu zdjęcia jest część fotela,(pytania są podobne jak wyżej o ciśnienie wewnętrzne i temperaturę potrzebne do takich zniszczeń -).
Foto-3: -widać wyraźnie jakieś 2 plastikowe części( w tym rozważaniu nie jest istotne skąd one pochodzą),pytanie jest do jakiej temp. należy podgrzać plastyk i ile użyć ciśnienia, by go tak uformować-? Moja odpowiedź jest: temp. 300-350’C a ciśnienie 2,5 Bara,(każdy może to sprawdzić wystukując w Internecie hasło: wtryskarka, warunki pracy, plastik), co rodzi następne pytanie - jak taka temp. i ciśnienie mogły powstać lub wyzwolić się w lądującym samolocie ze średnią szybkością 170-180 km/godz.-?
Foto-4: - jeżeli przyczyną tej tragedii była brzoza, to dlaczego widać części wraku samolotu przed oraz za tą brzozą, a ona sama stoi bez utraty najmniejszej gałązki, ona powinna być skoszona! – chyba, że te części były rozerwane nad nią, i spadły z góry, wtedy jest to logiczne; dodatkowo widać potężne części samolotu rozerwane z kołami do góry-?; pytanie jest - jaka siła jest potrzebna do rozerwania konstrukcji i poszycia samolotu na tysiące części-? to przecież nie problem, by wyliczyć te dane i zapytać czy mogły one powstać podczas podchodzenia do lądowania i upadku na podmokły z rzadka zadrzewiony, pełen krzaków grunt…
Foto-5:- wśród rozerwanych części samolotu, widać wyraźnie gładko wygięte blachy na zewnątrz!
- pytanie jest skąd działała ta siła która to „bojowe zadanie” wykonała-?
Bomba- to materiał wybuchowy + zapalnik,
- niszczy obiekt energią wybuchu, razi odłamkami lub wywołuje pożar,
-jest nie jeden rodzaj bomby, najnowszy typ to termo-baryczna (paliwowo-powietrzna),
- jeżeli taka jest zastosowana do zniszczenia jakiegokolwiek obiektu, to słychać…
Dwa wybuchy: - pierwszy: zapalnik rozrywa skorupę bomby i rozpyla ładunek wybuchowy, w po wietrzu samolotu, np. trotyl w postaci aerozolu..,
- drugi:po kilku milisekundach! 2 zapalnik powoduje eksplozję tego rozpylonegoaerozolu,
- siła takiej bomby: 100kg bomby termo-barycznej ma siłę = 1’200 kg trotylu !
1970.08.26 - podczas próby porwania samolotu AN-24 lecącego z Katowic do Warszawy zdetonowano na pokładzie KOSTKĘ trotylu, rannych było 28 osób, katastrofy nie było, samolot wylądował…
USA– wykonano tam eksperymentalnie, kontrolowany wybuch bomby w samolocie Boeing-720,> Controlled Impackt Demonstration-Boeing720<,czy efekty nazwiemy rozrywaniem czy roz szarpaniem go przy użyciu tej bomby - będzie to już spór czysto semantyczny…
Bardzo proszę wszystkich PT Czytelników, by te proste pytania techniczne stawiać „wybitnym specjalistom” na spotkaniach, lub w listach do redakcji różnych gazet. Odpowiedzi na nie nurtują miliony Polaków. Tłumaczenie, że gen. wypił 1 kieliszek, lub, że była „presja” i to mogło spowodować rozszarpanie samolotu na tysiące drobnych części… nie jest dziecinne ani śmieszne, ale typowo – agenturalne i antypolskie! Brak odpowiedzi na podobne pytania - będzie mieć podobnie katastrofalne następstwa dla Polski w niedalekiej już przyszłości. Nikt z nas Polaków nie powinien - pozwolić nikomudać się oszukiwać! Tu nie chodzi o jakieś teorie – tylko o prawdę zbadaną naukowo i wyciągnię-cie wniosków na przyszłość, by nie stracić następnych… Przywódców.
- Jan Zuchowski dr n med.
Ps.- podczas każdej ponownej sekcji Ofiar Smoleńskich zalecam badanie pęcherzyków płucnych - były rozerwane czy nie - ? …podobnie błona bębenkowa w uchu - ?
www.obiektywnie.com.pl/artykuly/bomby-w-samolotach-czesc-ii-libia-i-smolensk.html
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 3028 odsłon
Komentarze
Re: Bomby w samolotach, część –II- Libia i Smoleńsk
8 Listopada, 2012 - 22:06
Komu zadawać te pytania? Cieciowi z szatni, który odpowiada:"nie mamy waszego płaszcza i co nam zrobicie"?
Tylko wzięcie ciecia za pysk i kopem wyrzucenie go z szatni, pozwoliłoby załatwić problem z płaszczem.