Siódme plenum "Spółdzielni Zenun"

Obrazek użytkownika Mareczek
Kraj

Przemoglem się i zasiadłem przed telewizornią aby za pośrednictwem WSI 24 obejrzeć i wysłuchać zdrowego jądra wyłonionego z PiSu.
PJN czyli Polska Jest Nieistotna objawił swój program. Już z daleka można było wyczuć rączkę Michasia w reżyserowaniu spektaklu.
Po pierwsze wynajęto małą salkę kinową a pod ścianami poustawiano tzw "słupy" aby stworzyć wrażenie "tłumów" przybyłych na zjazd.
Zagoniono także dziatwę wierchuszki do partyjnej roboty.
Latorośl Poncyliusza ,Kamińskiego ,Jakubiak pałętała się po scenie jako tło dla wystąpień członków plenum.
Jakże wzruszająca była scena gdy po wystąpieniu Kamińskiego podbiegły do niego dwie córki obejmując go za nogi.Pewnie zapytały : tato po jaka cholerę nas tu zabrałeś, można zdechnąć z nudów.
Młody Poncyliusz próbował walczyć okładając pięściami Jakubiak. Zasnął biedak dopiero podczas expose Kluzik-Rostkowskiej. Nie dziwię się sam z najwyższą trudnośćią zdołałem wytrwać.
Patrzylem i słuchalem z rosnącym niedowierzaniem. To ma być to "nowe"?
Ta kobieta dukająca z kartki ma być drugą Angelą Merkel?
Nie obrażajmy Angeli bardzo proszę.
Ten festiwal pustosłowia ,banałów, ta żałosna paplanina Jakubiak ten bełkot Poncyliusza na tematy gospodarcze te rozpaczliwe zaklinanie rzeczywistosci budzić może tylko i wyłącznie uczucie politowania.
Moi drodzy zdrajcy istnieje takie słowo jak charyzma ,którą albo się ma albo nie.
Gdy się ją ma jest się albo kochanym albo znienawidzonym albo jedno i drugie.
Gdy się tego nie ma wychodzi z takiego spędu jak wasz "Sódme plemnum Spółdzielni Zenun"

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Skoro dopatrzył się charyzmy we wsiowym bronku,to znajdzie ją też w dueciku- POncyliusz Jest Niedorozwinięty i ska. A jak nie znajdzie to wezwie innego "człowieka honoru", a ten nie będzie się patyczkował, znajdzie choćby miał paznokcie wyrywać.
Pozdrowienia
zib1

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia
zib1

#115418

Partia to nie żona, której należy pozostać wiernym. Ale nie w tej sytuacji: nie po 10 kwietnia 2010 r., kiedy Jarosław Kaczyński walczył osamotniony o dobrą pamięć o poległych, a zwłaszcza o jego śp. bracie Lechu, Prezydencie RP, o prawdę o tym zdarzeniu - przeciwko całemu zakłamanemu światu. W takiej sytuacji, zwłaszcza przed wyborami do samorządów, wystąpienie przeciwko Kaczyńskiemu (omawianie jego "błędów" w antypisowskich mediach) było zdradą. I tak to trzeba nazwać, po imieniu.

444Polska.bloog.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Nasze miejsce po stronie odwagi bezbronnej" - Jan Pietrzak

#115616