Obsesja i coś jeszcze - dok.

Obrazek użytkownika vsspn37
Idee

- skąd widomym jest pani kim Ci ludzie są z zawodu?

- czy mają WMUL - owskie, lub inne lewe(przepraszam, zaszczytne) dyploma?

- gdzie i w czym się realizują? na jakie koncerty chodzą? - jak Owsiaka to dobrze?

- czy znajomość i uwielbianie Bacha to remedium na głupotę?

- jak Ci wykluczeni z myślenia mogą być zwarci w szeregach partyzanckich i     zorganizowani ( bezmyślnie? ) ?

- dlaczego organizacja kilkudziesięciu ( jak pani to ustaliła ) osób wzbudza w pani taki strach ( nigdy wiecej) i deprecjację "nicości"?

- czy przeprowadziła pani z nimi wywiady lekarskie, testy psychologiczne?

A może ustaliła diagnozę i wypisała receptę tak na oko!? bo jeśli nie to co?:-obsesja,fanatyzm,animozja i co tam jeszcze pani "nauka" zawiera - tertio non datur! 

" Oczna diagnoza i recepta?- cytuje.. 

..."Poseł Palikot jest osobą, ktora w moich oczach coraz bardziej zyskuje jako człowiek o największym potencjale moralnym. Jeśli chodzi o walory charakteru, ducha, odwagi, prawdy, to na forum polityki drugiego takiego nie znam"

Może poza tymi walorami w pani oczach, umyśle i może gdzieś jeszcze, dostrzegła pani  etyczną postawę, takt, upodobania?( trochę szczegółów proszę ) - te cechy, które tak doskonale dostrzegła u obsesyjnych fanatyków ( posługuję się ściśle naukowym określeniem pani).

Pragnę panią zapytać w pełni "rozumiejąc oburzenie" na Radio Maryja i Gaztę Polską - czy w ramach duchowego rozwoju zaleca im pani, ogladanie idealnych programów TV a w nich dociekania:-

- jaki procent obywateli stosuje prezerwatywy?

- ile procent pań nosi stringi, a ile chodzi bez majtek?

- która to pani ( imiennie ) uwielbia orgazm?

oraz czytanie najwiarygodniejszej, najbardziej " człowieczo ideowej" naj..naj..naj.. Gazety Wyborczej - potocznie zwanej GW - nem?

Kurjozalną jest ocena uczestniczących Polaków pod Pałacem Prezydenckim w dniu 10 kwietnia i obecnie 4.08.2010 roku.

..." ale czy 10 kwietnia chcieli być razem? Polacy nie lubią być razem..natychmiast dzielą sie na grupy i wrogie podgrupy..nie chodzi się na cmentarz, by być razem, ale dlatego, że lubimy śmierć, lubimy groby, żałobę"...

Jakiż wspaniały, naukowy, polski język - grupy dzielą się na wrogie sobie podgrupy ale stanowią organizację, zwarte szeregi, partyzantkę, przeciw "człowieczej idei". 

A groby, dowód wspomnianej uprzednio martyrologii Polskiego Narodu, żal i ból po zamordowanych, zdradziecko zabitych, zakatowanych w UB, zagłodzonych na Sybirze.Te groby i krzyże to pamięć o zmarłych i ich braku w rodzinie, pamięć o zasługach i dobru które za życia czynili, o ich heroizmie w walce o rodzinę i naród.

A żałoba to pamięć indywidualna i zbiorowa, jądro historii, wskazówki dla przyszłych pokoleń jak trwać i przetrwać, nie zaś umiłowanie śmierci, nie nekrofilia.

Pani specjalisto od psychologii - a jak pani ocenia postepowanie sąsiadów, u których ( wypowiedź pani ) za czasów Hitlera istniała prawdziwa ( nie taka lipna jak w Warszawie) psychologia tłumu, nie jakiś tam margines ( w pani naukowym języku obrzeże ) społeczny.

Dlaczego po tym Duisburgskim motłochu ( przepraszam tłumie ) psychopatycznym ( oj! logicznym bez psy ), rząd i władza nie nakazały usuwania kwiatów, zniczy, krzyży? ( tam też są obsesyjni fanatycy?)  

http://marucha.wordpress.com/2010/08/05/germanski-kult-smierci

 Naukowo poprawna myśl specjalisty n-ta.

..." tak naprawdę nikt krzyża w Polsce nie bezcześci...nie ma przecież przymusu zajmować sie obroną krzyża"...

pani specjalisto wstyd, oj jaki wstyd, niedocenić, niezauwżyć przy takim poziomie wiedzy i kultury osobistej ( z resztą ) osławionej artystki, to nic, że religijnej obsesjonatki połączonej z dewiacją stanowiącą zagrożenie dla otoczenia naj..naj..naj..malarki Nieznalskiej i jej wielkopmnego dzieła - genitalia na krzyżu ( taki niewinny dowcipas!)

I ostatnie już pytanie - dlaczego tak panią fascynuje psychologia tłumu typu hitlerowskiego? - czyżby to była miłość do prześladowcy (ponoć jakiś tam syndrom)bo nie mnogość ludzi w jednym zbiorze - jako specjalista realizujący sie w pracach badawczych wie pani,że istnieje kilka rodzajów tłumu:-

- ekspresyjny - parada miłości, lesbijek, pederastów, koncerty błotne, pokazy prezerwatyw, bal sylwestrowy,

-  aktywny - nastawiony na działania niszczycielskie ( zła, przeciwnika )

Żaden z w/w tłumów nie wymaga milionów osób, wystarczą dziesiątki - to tak na uboczu pomiejszania ilości zebranych i zbierających się w obronie Polskiej ( podkreślam Polskiej ) racji stanu!

Wykluczenie myślenia:-

sam wyraz wykluczenie jest zrozumiałym i nie wymaga komentarza - dotyczy szeregu dziedzin, społeczna, finansowa, prawna, rodzinna, i.t.d.

Natomiast wykluczenie myślenia ( w/w wymienianych źródłach wiedzy określenia nie znalazłem ) - czy oznacza to bezmózgie roboty, automaty?

czy też brak porozumienia osób myślących co do istoty zagadnienia?

a może, potępianie a priori wszystkiego co czyni osoba innych przekonań, szerszej wiedzy, innego swiatopoglądu?

a może to eufemizm, lub nieznany dotychczas neologizm?

a w końcu, czy nie jest to forma natręctwa myślowego autorki artykułu, poczucie winy za prymitywne superego, za wykluczenie kogoś innego?

Tu polecam wypowiedź lekarza terapeuty prof. Bogdana de Barbaro " między wzniosłością a wykluczeniem"

...jeśli jest w kimś aż taki poziom gniewu i potrzeby wykluczania innych, to musi mu być strasznie źle na świecie"...

www.angelus.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=7812&Itemid =838

Nie odwołuje się do pani etyki, bo to fata morgana - ale! gdyby autorem wywiadu był hycel ( ma coś z psy ) a nie primo non nocere! to zrozumiał bym i nawet nie splunął, nie zmarnował krzty inkaustu i czasu.

Ale!! ten artykuł ukazał się w Polskim the Times, nadto, portalu medycznym dla lekarzy,

www.esculap.pl/.../ewa-woydyllo..przed-palacem/id,dc14e431587092

wobec czego kieruje pytanie do Izby Etyki Lekarskiej:- 

- czy autoryzowanie i publikowanie takich bredni, mylenia pojęć z zakresu dziedziny medycznej, nawoływanie do agresji, dzielenie społeczeństwa, kościoła..."w Kościele nie cała Kościelna hierarchia należy do tej fanatycznej frakcji..bp.Pieronek należy do tej części Kościoła po drugiej sronie"..stawianie błędnych tez i zarazem przeczenie im ( myślowy groch z kapustą ) np:- obsesjonaci, a zarazem fanatycy, wykluczone z myślenia istoty, a zarazem zorganizowane zwarte partyzanckie szeregi i.t.d. i.t.p. jest przez Izbę akceptowane?

- czy etyka lekarska zezwala na poniżanie, uwłaczanie, pogardę człowieka?

- czy taki lekarz ma moralne i zawodowe in sensu stricto prawo wykonywania zawodu? oraz reprezentowania rzeszy lekarzy?

Pora na wyjaśnienie dlaczego na wstępie przywołałem jako " skarbnicę wiedzy" poprawną "Wielką Encyklopedię Oxford" - ponieważ to epokowe o szerokim zasięgu dzieło, nie zawiera szeregu elementarnych haseł dla przykładu:- granica, manipulacja, fanatyzm ( klu tego artykułu).

Co z tego wynika? a no to, że:-

ograniczona przekazywana młodemu pokoleniu elementarna  wiedza, ma wykształcić teraz i w przyszłości " człowieka idei " tych właśnie wykluczonych z myślenia, którym wystarczy podstawowe abecadło:-konsumować,ukraść,kochać się tak lub inaczej,słuchać dyktatu w radio i TV, sylabizować GW-no i zwalczać przeciwników! 

Pytanie tylko kogo będą zarzynać ( gdy zostaną same" ideowe człowieki") by taplać się we krwi, która od wieków jest ich duchową strawą i której tak pragną.

Na zakończenie to coś jeszcze.

Zgromadzonym 4.08.br.kilkuset osobom, przeciwstawiono nie policję a straż miejską - na codzień niewidoczną, a jeżeli to walczącą ze staruszką sprzedającą na rogu pęczek marchewki z własnego ogródka, lub wypisującą mandat za złe parkowanie i to  tylko w centrum miasta. Formacja ta lepiej wyekwipowana i finansowana niż policja i likwidowana armia okazuje się być bardzo liczną. Ta właśnie liczebność przy braku zaangażowania jej w utrzymywaniu porządku w mieście daje wiele do myślenia i stawienia szeregu pytań. Czy nie jest to aby V kolumna, zważywszy jej skład? Po co jej najnowocześniejszy sprzęt audio i noktowizyjny. Dlaczego są formacją w prawach zbliżonych do uprawnień policji a mimo to rozbierzną. Myślącym poddaje pod rozwagę ( a dobrze by było i obserwację ).

 

 

 

 

 

 

 

  

Ocena wpisu: 
Brak głosów