Szaleństwo Komisji Europejskiej żądającej gigantycznego haraczu od Polaków

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Świat

Komisja Europejska właśnie zaproponowała, by kraje członkowskie UE mogły odmówić przyjęcia migrantów, jeśli zapłacą za każdego z nich 250 tys. euro. W mojej opinii jest to czyste szaleństwo urzędników z Brukseli! Każdy naród Europy nie wyłączając Polski ma niezbywalne prawo do kształtowania swojej polityki wewnętrznej, a zatem również do zapraszania w swoje granice osób trzecich. Zatem przymuszanie Polski do przyjmowania b. dużej grupy ludzi, obarczonych przy tym wysokim stopniem ryzyka jest niedopuszczalne. Propozycja Komisji Europejskiej ma, a jakże oczywiste znamiona złodziejsko – morderczego prawa, które chce się legalnie narzucić krajom europejskim, nawet tak małym i biednym jak Polska, Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia. To jest absolutnie wykluczone!

Absurdalność propozycji europejskich technokratów jasno obnażył mądry i odważny premier Węgier Viktor Orban, który w Radiu Kossuth podkreślił, że jeden Węgier w ciągu 7 lat otrzymuje około 4 tys. euro ze źródeł europejskich, a 250 tys. euro zarabia przeciętnie w ciągu 39 lat.  Stanowisko Komisji określił jako „karną propozycję”. I bez dwóch zdań ma całkowitą rację!

Na miłość Boską jak wiele lat ja i moja żona Maria musimy ciężko pracować, by zaoszczędzić pieniążki na nasz własny rodzinny dom. Nasza ojczyzna zbiedzona i rozkradziona morderczą prywatyzacją, zmusiła nas 11 lat temu właściwie do emigracji na Wyspy Brytyjskie, z nami jest już około 3 mln młodych Polaków (cała Europa), którzy b. ciężko pracują od lat, zaczynając niemal zawsze od zera, by żyć godnie, by zapewnić sobie godną starość.

Tymczasem w opinii brukselskich urzędasów nasz kraj ma zapewnić wszelkie wygody obcej osobie, nadomiar zupełnie nieznanej, a niejdnokrotnie mocno podejrzanej lub płacić gigantyczny haracz w wysokości 250 tys. euro. Mój Boże toż na taką sumę ja muszę naginać, by odłożyć na czysto bagatelka z 50 lat, gdyż mi nikt za darmo nie da, a Angole za wszystko dosłownie wołają, by im solennie płacić i nie ma że Panie zmiłuj się. Gdzie tu jest rozum, gdzie racjonalność decyzji, gdzie sprawiedliwość dziejowa, gdzie zwyczajna miłość ludzka i odpowiedzialność polityków oraz samej UE względem Polaków i innych narodów? Sami Brytyjczycy zwracają pilnie uwagę swojej opinii publicznej, już pięć dni temu (The Telegraph), że owe prawo zostało zaproponowane, jako taran wobec żywego oporu takich krajów jak: Polska, Rumunia, Węgry i inne. Ale jest jeszcze coś dużo bardziej groźnego na co zwracają uwagę mieszkańcy Albionu, otóż coraz częściej pomimo różnych obiekcji płynących z Londynu, z Brukseli nie ma specjalnego odzewu, po prostu urzędnicy UE nie słuchają, co się do nich mówi, jakby w ogóle nie rozumieli innych racji.

Po temu nie dziwię się węgierskiemu premierowi, który mówił o propozycjach unijnych, jako o ciosie w splot słoneczny, zaznaczając wprost: „Trudno wyrazić to oburzenie w cywilizowanej formie językowej”. Żeby przywódcy europejscy nie mieli przy tym złudzeń, słusznie zaznaczył: „Jeszcze nie było mocniejszej propagandy przeciwko koncepcji Unii Europejskiej”. Nic dodać, nic ująć! A mówiąc dosadnie czas najwyższy, by również Polska, nasza ojczyzna, nasz naród raz jeszcze rozpoczął na razie spokojną dyskusję na argumenty, czy nasz udział w Unii Europejskiej, wciąż jest dla nas dobry i korzystny.

Osobiście pamiętam ogólnopolskie referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE, tzw. referendum akcesyjne z 7 i 8 czerwca 2003 r. . Przez długi czas byłem zdecydowany głosować przeciwko wejściu naszego kraju do UE, póki św. Jan Paweł II nie wypowiedział się w tej sprawie jasno, klarownie i stanowczo. Papież apelował wtedy, byśmy głosowali za wejściem do UE, to przekonało mnie za oddaniem głosu za wejściem. Dziś po ewentualnym wejściu tego szalonego, złodziejsko – morderczego prawa, proponowanego przez brukselskich urzędasów, będę się czuł zwolniony z moralnego posłuszeństwa, tamtemu prounijnemu wezwaniu św. Jana Pawła II. Jestem całkowicie przekonany, że takiego złodziejstwa na tak gigantyczną skalę, jak i wielu innych amoralnych ustaw unijnych św. Jan Paweł II nie błogosławi z Niebieskiego Jeruzalem. Proszę zarazem Matkę Kościół na czele z abp Wojciechem Polakiem z Gniezna, Prymasem Polski oraz Episkopat Polski, by stanowczo brała w obronę swoją własną owczarnię, zarzynaną właśnie na naszych oczach, nieludzkim wprost haraczem!

Stanowcze stanowisko węgierskiego patrioty Viktora Orbana szeroko cytuje w piątkowym wydaniu (6 maja 2016) Nasz Dziennik, w którym czytamy: „[...] Według niego, przywódcy europejscy ‘siedzą odizolowani od świata w wieży z kości słoniowej, nawet nie znają realiów i nie mają pojęcia, o czym mówią’. – To nie żarty. Tu chodzi o to, że chcą Węgrom odebrać prawo, byśmy sami decydowali, z kim chcemy, a z kim nie chcemy żyć, i przenieść je gdzie indziej, do obcego kraju, do miasta zwanego Brukselą – powiedział, apelując do wszystkich o sprzeciw wobec obowiązkowych kwot uchodźców.  Według niego, już sama propozycja KE jest pomyłką. Komisja zajmuje się bowiem kwestią uchodźców, a tymczasem problemem Węgrów ‘nie jest rozmieszczanie uchodźców, tylko ochrona granic’, którą – zdaniem Orbana – należy wzmocnić. Jak dodał premier, nie wolno nikogo wpuszczać bez nadzoru, a obozy dla uchodźców trzeba stworzyć poza granicami UE. [...]”.

W tym samym kierunku idą zresztą dyrektywy z Londynu, który apeluje nie od wczoraj, by w końcu jasno zdefiniować tytuł uchodźcy i emigranta zarobkowego, by jasno określić zarówno status pierwszego i drugiego. Kłania się tutaj brytyjskie, skuteczne prawo! The Telegraph zwraca pilną uwagę brytyjskiej opinii społecznej na konieczność stworzenia specjalnych stref dla niezliczonych mas uchodźców, w których będą oni weryfikowani zanim przekroczą granice UE. Nic dodać, nic ująć! Tylko tak wydaje się można pogodzić porządek europejski, wypracowany przez wiele pokoleń oraz podnoszony nieustannie przez papieża Franciszka, moralny nakaz miłosierdzia względem potrzebujących. Jest to metoda prosta i działająca, już od długiegiego czasu, już od lat 50-tych, czyli od początków zimnej wojny.

Na zakończenie na usta cisną się słowa odnośnie polskich polityków, którzy b. chętnie wyprowadzają spracowanych i niekiedy skołowanych Polaków na ulice, by demonstrować swoją miłość i przywiązanie do demokracji. Ilu z nich zdecydowanie stawiło opór gigantycznemu złodziejstwu, które właśnie chce się narzucić Polsce? Setki owych Polaków idących w marszach polskimi miastami, musi niekiedy dziesiątki lat ciężko, uczciwie pracować, by zarobić i odłożyć 250 tys. euro, tymczasem jakiś islamista, 25 letni byczek, otrzyma od UE wszelkie wygody tylko dlatego, że podaje się za uchodźcę. Takie postawienie sprawy realnie i bez żadnej przesady woła o pomstę do nieba, to nie jest żadne miłosierdzie, to jest rozbój w biały dzień. Tylko kraj śmiertelnie chory i mocno zniewolony może wyrazić zgodę na taki stopień własnego upodlenia.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

To nie przypadek, że Merkel, Schulz, Juncker i Tusk przyklepywali go w Rzymie. Premier Włoch Renzi to dziś największy  klakier Brukseli (była nim Austria ale ostatnio postawiła się okoniem na uchodźczą politykę Makreli i dziś jest prawie wrogiem).  Przez prawie 10 lat miałam okazję obserwować z dość bliska Włochy - jak najpierw kwitły w UE ale w pewnym momencie  jeszcze szybciej  zaczęły  zapadać pod "mądrym patronatem" UE, jak państwo włoskie traciło miejsce i znaczenie w UE, a Włosi tracili najpierw unijne extry, a potem to już nawet i ogryzki. Renzi chce to zmienić i zmienia, tym bardziej, że okazja jakby sama mu się serwuje na tacy i musi tylko troszkę głośniej poklaskać, a to dla niego pestka.

Pisałam niedawno (13 kwietnia) w notce: 

"Włochy dziś muszą być pierwszym lizusem Berlukseli by najtańszym kosztem przepuścić przez siebie falę, która idzie na Europę i najpierw uderzy właśnie w Italię zanim rozlezie się po Europie i zwłaszcza po Niemczech. Premier Renzi chce dziś być jak wezyr Erdogan i próbuje nie oddać włoskiej skóry za friko. Dlatego atakuje Polskę bezpardonowo i solidarnie z Berlukselą..."

http://niepoprawni.pl/blog/contessa/wojna-hybrydowa-ue-z-polska-czyli-za...

 

Reszty "obrazu" dealu dopełnia poniższa ilustracja:

A poza tym "kasa, misiu, kasa" czyli - Bruksela  musi jakoś  sobie zrekompensować wydatki na żądania Erdogana byłe i przyszłe, musi skądś mieć na ewentualną realizację początkowego projektu unijnej "rekompensaty" dla państw przyjmujących uchodźców. No i przede wszystkim  - wierchuszka  brukselska musi zarobić sobie suto na ośmiorniczki, tylko jeden Pan Bóg wie ile unijnej kasy zamienia się w kamforę przy obrocie masą miliardów. I ta kamfora to są jedyne niewirtualne pieniądze Brukseli... 

Pozdrawiam.

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1512838

Dzięki Contesso za ważny wpis oraz osobiste świadectwo z kraju Italiano. Ostra walka o własne interesy w UE to nic nowego. Właściwie tak było od początku! Zresztą nie mogło być inaczej skoro zjednoczona Europa, powstawała na gruzach zniszczonego kontynentu, dwoma nieludzkimi konfliktami zbrojnymi w latach 1914 - 1920 oraz 1939 - 1945. Wystarczy wspomnieć jak zachowali się Italiano w okresie międzywojennym, wszak to kolebka faszyzmu oraz naturalnie podczas II wojny światowej, gdy od początku b. aktywnie współtworzyli Pakt Państw Osi, a zatem: III Rzesza Niemiecka, Włochy oraz Japonia.

Dziś jest naturalnie inaczej! A jednak ostra walka o własne interesy narodowe nie jest obca także Italiano. Jest to nie tylko zimnym kubłem wody na nasze rozpalone głowy polskie, ale znowu jest to znakomitą lekcją o międzynarodowych relacjach i wzajemnych układach. Zwróciłbym także uwagę na dużo mówiące doświadczenia św. Maksymiliana Maria Kolbe, z czasów gdy studiował teologię i filozofię w Rzymie i gdzie był świadkiem procesji niosącej Lucyfera ulicami Wiecznego Miasta. Owocem tamtych doświadczeń rzymskich, było potem wiele cennych inicjatyw, które ubogi Franciszkanin rozwijał w Niepokalanowie pod Warszawą. Reasymując można przywołać stare polskie porzekadło: "Każda trudność jest darem".

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1512873

Przyślą nam tylko tych, ktorzy nie kwalifikują się jako dawcy narządów, tkanek oraz płynów ustrojowych. Dojcze i nie tylko oni, robią interes stulecia, bowiem chińska konkurencja nie dostarcza tak doskonale wypreparowanych narządów i tkanek. Biotechnologiczne centra mają wreszcie dosyć "surowca".

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Racjonał

#1512843

Można śmiało napisać Racjonale, że jesteś szczery do bólu. Czyź jednak wielu na co dzień nie mówi tego samego, gdy automatycznie powtarza: Life is brutal! Na szczęście człowiek kocha się we wszelkiego rodzaju jubileuszach, a właśnie jeden taki przeżywamy: 1050 lecie Chrztu Polski. Jest to okazją, by pogłębiać w sobie to wszystko, co wywodzi się z humanistycznej spuścizny naszych dziejów. Owszem będzie się to zderzać z owymi, brutalnymi trędami, rozwijanymi w różnych środowiskach, wypranych z jakiejkolwiek moralności, czy nawet ludzkich odczuć, a jednak owe ziarno chrześcijaństwa, winno być nam siłą, która pozwoli nam ustrzeć się od złego.

Póki co winniśmy jednak wzmóc nasze wysiłki, by dotrzeć do wielu naszych rodaków, tak omotanych futurystyczną wizją człowieka, że jakby pozostających w amoku bezsiły i zniechęcenia ogólnego. Taka postawa nie może bowiem zrodzić nic zdrowego i pożytecznego, ale staje się wylęgarnią tysięcy ludzi bez tożsamości lub mówiąc brutalnie szczerze: pożytecznych klakierów telewizyjnych, by nie napisać idiotów, nieświadomych niekiedy zupełnie kim są i po co żyją na tym świecie. To jest praca na dziesiątki lat, zwana także pracą u podstaw. Praca niewdzięczna, ale bez niej żaden naród nie podniesie się ze swoich upadków, bez woluntariuszy u drzwi tej pracy, żaden naród na dłuższą metę nie przetrwa. W Polsce na szczęście było jednak, jest i będzie zawsze wielu wspaniałych dr Judymów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1512889

nie zapraszała imigrantó do siebie. Kto ich zapraszał z otwartymi ramionami niech ich teraz utrzymuje.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#1512868