WRAŻLIWOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Świat

W ostatnią niedzielę na polskiej mszy świętej w kościele pw. Krzyża świętego w Watford k. Londynu, ks. proboszcz Roman Werner TChr przeczytał wszystkim wiernym, wstrząsającą treść Słowa biskupów do wiernych w związku z problemem skandali seksualnych z udziałem duchownych. Byłem pod wielkim wrażeniem tego Słowa bowiem jest ono b. bliskie wszystkim tym, którzy walczą z zakłamaniem w Kościele katolickim, czyli wprost z tuszowaniem tego typu odrażających czynów od dziesiątków lat. Znakomitym przykładem jest tu błogosławiona praca Michaela Vorisa i jego wprost nieocenionego zespołu z Detroit w Michigan w USA. Rzetelność informacji i błogosławiona odwaga z jaką Church Militant przedstawia fakty, poraża i dodaje wprost otuchy, że jest jeszcze nadzieja dla prawdy, uczciwości i świadectwa Chrystusowych uczniów.

Niestety b. długi jest już cień niewyjaśnionych wciąż do końca, a zawikłanych spraw, tuszowania pedofilii i w samym Watykanie. Cień ten coraz to pada bez dwóch zdań i na samego papieża Franciszka. Papieża, któremu nieustannie się tylko dziękuje za to co zrobił, czy aby słusznie?! A co z tym czego nie zrobił albo zrobił nieklarownie, niejasno, co śmierdzi mataczniem, co z tym wszystkim co obecnie generuje coraz to większe zamieszanie w interpretowaniu najważniejszych kwestii w sprawach moralności, istnienia stanu grzechu śmiertelnego, lub też i nie istnienia?! Kłania się adhortacja apostolska „Aemoris letitia” oraz jej skrajnie różne interpretacje wobec Komunii Świętej dla cudzołożników! Przecież jak piszą polscy pasterze w powyższym tytule do swego Słowa, tak potrzebne są dziś i zawsze, właśnie owe wrażliwość i odpowiedzialność. A ja bym tu jeszcze dodał, że zwyczajnie nade wszystko potrzebne są: miłość i odpowiedzialność. Nie ma bowiem miłości bez odpowiedzialności! Stanięcie w prawdzie jest wszak pokorą, a uciekanie od tejże prawdy to właśnie pycha!

Koronnym przykładem jest gigantyczna masa faktów, ujawniona przez wielkiego męża Kościoła katolickiego abp Carlo Maria Vigano, który po dziś dzień zmuszony jest się ukrywać. Sprawa bez precedensu! Przy czym nowe fakty z ostatnich dni, raz jeszcze potwierdzają publicznie prawdziwość świedectwa, tego mężnego kapłana. Przed nami Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, będziemy się modlić o siedem darów Ducha Świętego, warto zatem uznać, iż bojaźń Boża i pobożność są jednymi z nich, podobnież: mądrość, rozum, wiedza, umiejętność, dobra rada i błogosławiona odwaga.

A oto poniżej treść tego Słowa polskich pasterzy:

 

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych,

którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej

kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza (Mk 9, 42)

 

Drogie Siostry i drodzy Bracia!

W ostatnim czasie wspólnota Kościoła w Polsce wstrząsana jest kolejnymi bolesnymi informacjami o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych. Przestępstwa te są źródłem głębokiego cierpienia osób pokrzywdzonych. Nie ma słów, aby wyrazić nasz wstyd z powodu skandali seksualnych z udziałem duchownych. Są one powodem wielkiego zgorszenia i domagają się całkowitego potępienia, a także wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec przestępców oraz wobec osób skrywających takie czyny.

Cierpienia osób pokrzywdzonych dotykają nie tylko ich samych, ale także całych rodzin oraz wspólnot kościelnych. Przestępstwa te „przysłoniły blask Ewangelii takim mrokiem, jakiego nie znały nawet wieki prześladowań” (Benedykt XVI, List do katolików w Irlandii, 19.03.2010).

Głęboko tkwią w nas wykrzyczane słowa świadectwa osoby pokrzywdzonej, iż Chrystus nie krzywdził dzieci. „To [co ksiądz zrobił] naprawdę odcisnęło bardzo duże piętno na moim dorosłym życiu. Ja do tej pory mam koszmary. Cały czas jest to we mnie” — tak powiedziała w filmie w czasie konfrontacji z oprawcą 39-letnia Anna, przed laty 9-letnia uczennica. I drugie świadectwo, przekazane w artykule napisanym przez dorosłego dziś mężczyznę: „Nie mam żalu do Kościoła. Wiem, że skrzywdził mnie nie [cały] Kościół, lecz konkretna osoba. Nie wiem, czy ktokolwiek z przełożonych cokolwiek o tym wiedział. Ale martwi mnie, że tacy jak ja, pozostają poza kościelną sferą uwagi”. Obydwa wyznania są wstrząsające — to nigdy nie powinno się było wydarzyć.

 

1. Świadectwo cierpienia

 

Wielu z nas obejrzało film „Tylko nie mów nikomu”. Ten dokument, to przede wszystkim wstrząsające relacje dorosłych dziś osób, wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych. Zawiera on także przykłady braku wrażliwości, grzechu zaniedbania i niedowierzania osobom skrzywdzonym, co w konsekwencji chroniło sprawców. Film, przyjmując perspektywę pokrzywdzonych, uświadomił nam wszystkim ogrom ich cierpienia. Każdy, kto jest wrażliwy, poznając losy osób pokrzywdzonych, odczuwa ból, wzruszenie i smutek wobec ich cierpienia. Dziękujemy wszystkim, którzy mieli odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że żadne słowo nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali.

Przyznajemy, że jako pasterze Kościoła nie uczyniliśmy wszystkiego, aby zapobiec krzywdom.

Dla wielu wiernych, szczególnie dla młodych szczerze szukających Boga, skandale seksualne z udziałem duchownych stają się ciężką próbą wiary i powodem do wielkiego zgorszenia. Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczyły przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka. Od początku swego istnienia wspólnota kościelna uznawała takie zachowania za wyjątkowo ciężki grzech; według słów Chrystusa „kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mk 9,42). „Biada człowiekowi przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18,7).

 

2. Wrażliwość

 

Wszyscy, zarówno duchowni, jak i świeccy, jako społeczność, musimy stworzyć właściwą przestrzeń do przywrócenia pokrzywdzonym jak najbardziej normalnego życia, a także do odbudowania zaufania wobec duszpasterzy i biskupów.

Wyznania pokrzywdzonych przynaglają nas, biskupów, ale i wszystkich ludzi dobrej woli do większego wyczulenia na zagrożenia; do większej wrażliwości na pomoc pokrzywdzonym. Zarówno niebezpieczeństwa, jak i konieczność wsparcia dotyczą każdego środowiska, nie tylko kościelnego, ale i rodzin, szkół, klubów sportowych i wielu innych grup. Sytuacje życiowe pokrzywdzonych skłaniają do szybszego i skuteczniejszego pomagania im. Oni potrzebują wielkiej wrażliwości i wsparcia, by odnaleźć równowagę życia.

Prosimy osoby pokrzywdzone przez duchownych, aby zgłaszały doznaną krzywdę do przełożonych kościelnych oraz do odpowiednich organów państwowych. W każdej diecezji i w wielu prowincjach zakonnych został wyznaczony delegat upoważniony do przyjmowania zgłoszeń o wykorzystaniu seksualnym małoletnich przez osobę duchowną. Ma on też pomóc w otrzymaniu wsparcia psychologicznego, prawnego i duszpasterskiego. Chcemy wspierać pokrzywdzonych od początku tej drogi w podjęciu kroków potrzebnych do przezwyciężania skutków doznanej krzywdy.

Przyjmujemy z wdzięcznością nowe motu proprio papieża Franciszka, w którym Ojciec Święty nakazuje zgłaszanie takich przestępstw i przewiduje poważne kary dla przełożonych, którzy zaniedbywali swoje obowiązki chronienia owczarni Chrystusowej. Pamiętamy też o tym, że według zawartych w tym dokumencie nowych norm prawa kościelnego nikogo przy zgłaszaniu przestępstwa nie wolno zobowiązywać do milczenia. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby te zgłoszenia w instytucjach kościelnych przebiegały ze współczuciem i z jak największą wrażliwością oraz w poczuciu bezpieczeństwa dla każdej osoby i jej dramatu. Będziemy też nadal zgłaszać przestępstwa państwowym organom ścigania.

Wielu duchownych i świeckich pracuje z osobami, które odważyły się powiedzieć o swoich traumatycznych doświadczeniach. Nie rozgłaszamy tego, ponieważ szanujemy ich prawo do prywatności. Być może sami zdecydują się o tym głośno mówić. Reakcja najbliższego otoczenia rzadko niestety opiera się na życzliwości i wrażliwości. Często jest okrutna, bezmyślna i bezlitosna, czasem pełna wyrzutów, przez co nam wszystkim potrzebna jest zmiana mentalności, by osoby poszkodowane w dzieciństwie lub młodości w delikatnej sferze seksualności były chronione i wspierane.

 

3. Odpowiedzialność

 

Zwracamy coraz większą uwagę na wychowanie w seminariach i kształtowanie osobowości przyszłych księży. Nie chcemy dopuścić, aby w szeregach duchowieństwa znalazły się osoby niedojrzałe, niezdolne do wierności złożonym ślubom i przyrzeczeniom. Ponadto, od sześciu lat koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży powołany przez Konferencję Episkopatu Polski organizuje wraz z zespołem współpracowników Centrum Ochrony Dziecka liczne szkolenia dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego. Przygotowujemy w diecezjach i w zgromadzeniach zakonnych także system zapobiegania; ma on pomóc ochronić dzieci i młodzież przed potencjalnym wykorzystaniem seksualnym. Chcemy, by ich bezpieczeństwo stało się priorytetem we wszystkich środowiskach.

W tym kontekście w szczególny sposób doceniamy pracę zdecydowanej większości kapłanów, którzy wierni Ewangelii gorliwie i ofiarnie służą Bogu i ludziom. Nie pozwólmy, by dobro, które dokonuje się w Kościele przez ich posługę, przesłoniły nam grzechy konkretnych osób. Na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej nie przenośmy też win konkretnych osób w sutannach na wszystkich księży. Tych czynów dopuścili się konkretni ludzie i oni powinni zostać ukarani za swoje czyny. Wesprzyjmy w tych trudnych chwilach kapłanów pracujących z poświęceniem, by nie utracili zapału i otrzymali umocnienie ze strony wiernych świeckich.

Wspólnie ze wszystkimi ludźmi dobrej woli jednoczymy wysiłki w rozpoznawaniu i eliminowaniu czynników sprzyjających przestępstwom. Prosimy o wsparcie wychowawców i opiekunów dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach oraz w zakładach opiekuńczo-wychowawczych. Prosimy o pomoc w zdobywaniu odpowiedniej wiedzy i umiejętności, by wszystkie placówki prowadzone przez Kościół stały się domami bezpiecznymi, wyznaczającymi najlepsze standardy ochrony dzieci. Taki sam apel kierujemy do odpowiedzialnych za ruchy katolickie i organizacje młodzieżowe. Bądźmy wszyscy bardziej wrażliwi wobec dzieci i młodzieży, a także wobec osób pokrzywdzonych.

 

Zakończenie

 

Nasze słowo do wszystkich ludzi dobrej woli kończymy modlitwą do Ducha Świętego:

Oto jesteśmy, Panie, Duchu Święty.

Jesteśmy — wprawdzie obciążeni grzechem,

lecz zgromadzeni w imię Twoje.

Przyjdź do nas i bądź z nami,

Racz obmyć nasze serca

i naucz nas, co mamy czynić,

dokąd mamy zmierzać,

Powiedz, co mamy podjąć,

abyśmy wsparci Twoją mocą

Tobie zdołali podobać się we wszystkim. (św. Augustyn)

 

Przyzywając mocy Ducha Świętego i wstawiennictwa Maryi, Matki Kościoła, Jej powierzając osoby skrzywdzone, rodziny, dzieci i młodzież oraz wspólnoty kościelne, upraszamy w modlitwie ducha pokory i odwagi, aby nie dać się zwyciężyć złu i ogarnąć troską wszystkich.

 

Podpisali:

Biskupi zebrani na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 22 maja 2019 r.

 

P.S.

Podkreślenia w tekście Słowa biskupów zebranych na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski 22 maja 2019 r. w Warszawie, pochodzą wyłącznie od autora bloga S. T. Roch. Pełny tekst powyższego Słowa został też opublikowany pod adresem: https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WE/kep/dowiernych_22052019.html

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

....już nasi przodkowie ale jak się niestety tu poniżej okazuje nie wiedzieli, a może raczej nie chcieli wiedzieć, niektórzy o zgrozo kardynałowie.

Kard. Theodor E. McCarrick w latach 2000–2006 był metropolitą archidiecezji waszyngtońskiej. Przymuszony gorszącymi faktami ze swego życia w 2018 r. zrzekł się godności kardynalskiej i ostatecznie został usunięty ze stanu duchownego w lutym 2019 r. Stolica Apostolska uznała go przy tym: „winnym solicytacji w sakramencie spowiedzi (nakłaniania penitenta w trakcie spowiedzi do grzechu przeciw szóstemu przykazaniu) oraz grzechów przeciwko szóstemu przykazaniu z małoletnimi i dorosłymi, z czynnikiem obciążającym wykorzystywania władzy”.

W sierpniu 2018 r. abp Carlo Maria Viganó opublicznił w liście otwartym, że były kard. Theodor E. McCarrick dopuszczał się: „niemoralnego zachowania wobec księży i kleryków”. Sprawa wokół tych zarzutów, toczy się niezmiernie powoli, już zatem od miesięcy. 28 maja 2019 r. opublikowano nadto „Raport” na temat relacji między McCarrickiem a władzami Kościoła, napisany przez byłego sekretarza ks. Antoniego J. Figuereido. Dziesięć stron tego raportu zostało wsparte cytatami z listów, e-maili i dokumentów, które nigdy dotąd nie zostały ujawnione, a których autentyczność potwierdzili eksperci.

Otóż z raportu wynika niezbicie, że ograniczenia nałożone na McCarricka podczas pontyfikatu Benedykta XVI, zostały mu przekazane nie tylko ustnie, ale również w formie listu w 2008 r. od kardynała Giovanniego Battisty Re, ówczesnego prefekta Kongregacji ds. Biskupów. Korespondencja trafiła do arcybiskupa Waszyngtonu, kard. Donalda Wuerla. Tymczasem hierarcha ten zawsze zaprzeczał, że wiedział cokolwiek na temat nadużyć popełnionych przez McCarricka lub nałożonych na niego ograniczeń. Co więcej, okazuje się, że McCarrick notorycznie unikał przestrzegania tych ograniczeń, zarówno podczas pontyfikatu Benedykta XVI, jak i później, gdy jeszcze zintensyfikował swoje podróże po całym świecie, w tym do Chin, zgodnie z tym, co podawał watykański Sekretariat Stanu i kard. Pietro Parolin.

Naturalnie tym samym wciąż pozostaje nie wyjaśniona sprawa odpowiedzialności wielu przedstawicieli władz kościelnych, którzy wiedzieli o przestępstwach kard. Theodora E. McCarricka i nie zrobili tego, co do nich należało. I tak pozycja, na przykład, kardynała Wuerla jest dziś, w obliczu informacji ujawnionych przez ks. Figuereido, trudniejsza niż wcześniej.

Cały wpis jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/sandro-magister--sprawa-mccarricka-jeszcze-powazniej...

Po temu gorąco polecam każdemu to niesamowite wydanie World Over z Raymondem Arroyo z 6 czerwca 2019 r. pt. „The Papal Posse”, opublikowane 7 czerwca 2019 r., a zatem:

Fr. Gerald Murray, canon lawyer and priest of the Archdiocese of New York and Robert Royal, editor-in-chief of The Catholic Thing.org, discuss the the "Figueiredo Report", the Vatican’s ongoing investigation of Theodore McCarrick and the latest Catholic news.

Czy też i to znakomite wydanie World Over – 2019-05-30 – Raymond Cardinal Burke with Raymond Arroyo. Kard. Raymond Leo Burke former prefect of the Vatican’s Apostolic Signatura joins us to talk about the latest testimony by Archbishop Carlo Maria Vigano, Pope Francis and the populist wave that swept the recent EU elections, immigration/migration and more.

 

A na deser, jeśli tylko boisz się gniewu Bożego i ludzkich łez, to zwyczajnie polecam wysłuchać uważnie i to wydanie: World Over - 2019-06-13 - Full Episode with Raymond Arroyo:

Bishop Thomas Paprocki of Springfield, Illinois and bishop Robert Barron, auxiliary Bishop of Los Angeles, California join us from Baltimore with their analysis of this week’s US Conference of Catholic Bishops annual Spring Meeting. Philip Lawler, editor of Catholic World News and author and economist DR. JENNIFER ROBACK MORSE join us with a layman’s perspective on the US Bishops’ Meeting, and analysis of the major Catholic news of the week.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1593858

Sekielski przemilczał, że 4 przytoczonych przez niego upadłych kapłanów było tajnymi współpracownikami komunistycznych służb. Czy byli to jeszcze księża, czy funkcjonariusze Kiszczaka? Niewątpliwie hierarchowie próbowali zamieść kompromitujące fakty pod dywan, co słusznie spotkało się z potępieniem wiernych. Jednak o faktach przestępstw pedofilii również wiedzieli funkcjonariusze służb i tego nie zgłosili do organółw ścigania stając się współsprawcami przestępstw. Nazwiska oficerów prowadzących tych konfidentów przytacza Gazeta Polska. Czerpali oni zyski z przestępczej działalności konfidentów.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1593870

Prawdziwą bombą było zaś oskarżenie samego papieża Franciszka o ukrywanie nadużyć seksualnych czynionych latami przez kard. Theodora E. McCarricka. Dokonał tego abp Carlo Maria Viganò były nuncjusz w Stanach Zjednoczonych, który zdobył się na publikowanie pierwszego swego listu na ten temat w nocy z 25 na 26 sierpnia 2018 r.

Otóż abp Viganò poinformował, że 23 czerwca 2013 r., podczas krótkiego spotkania w Watykanie, twarzą w twarz, papież Franciszek poprosił go o opinię na temat kardynała McCarricka, a on odpowiedział mu: „jeśli spytasz Kongregację ds. Biskupów, to znajduje się tam grube dossier na jego temat. Psuł pokolenia kleryków i księży, a papież Benedykt polecił mu wycofać się do życia na modlitwie i pokucie”. I jeszcze abp Vigano po czasie dodał o reakcji na jego wiedzę: „Papież nie wygłosił najmniejszego komentarza do tych moich bardzo poważnych słów i nie okazał na twarzy żadnego wyrazu zdziwienia, jakby już znał tę sprawę od jakiegoś czasu i od razu zmienił temat”.

W rezultacie kilka godzin później, podczas konferencji prasowej, odbywającej się na pokładzie samolotu lecącego z Dublina do Rzymu, papież Franciszek został o to zapytany przez dziennikarkę NBC Annę Matrangę. Otóż gdy ta zapytała biskupa Rzymu, czy to prawda, Franciszek stwierdził, że: „nie powie o tym ani słowa”, a następnie zaprosił dziennikarzy, aby sami zbadali wiarygodność oskarżeń Viganò i wyciągnęli swoje wnioski. Dopiero wtedy on może wypowie się w tej kwestii.

Kilka tygodni później, w oświadczeniu z 6 października 2018 r., Franciszek poinformował, że nakazał: „uważne dalsze analizowanie całej dokumentacji obecnej w archiwach dykasterii i urzędach Stolicy Apostolskiej”, dotyczącej McCarricka. Przyrzekł, że: „Stolica Apostolska nie zawiedzie we właściwym czasie, aby ujawnić wnioski ze sprawy”.

Sprawa znów wróciła na wokandy prasowe w maju tego roku, gdy dziennikarka Valentina Alazraki przeprowadziła wywiad z papieżem Franciszkiem dla meksykańskiej sieci telewizyjnej „Televisa”. Krótko to ujmując papież w tym wywiadzie dezawuował „Świadectwa” abp Carlo Maria Viganò, pozwolił sobie na słowa: „Rzuciłem okiem na to i już wiedziałem, co to jest”.

Zaś na kluczowe pytanie, czy wiedział o złych uczynkach McCarricka, odparł w tym samym wywiadzie w następujący sposób: „O McCarricku nic oczywiście nie wiedziałem, nic a nic. Wiele razy mówiłem, że nic nie wiedziałem, nie miałem pojęcia. A kiedy [Viganò] mówi, że rozmawiał ze mną tego dnia, że przyszedł… Nie pamiętam, czy mówił mi o tym, czy to prawda, czy nie. Nie mam pojęcia! Wiesz, że nic nie wiedziałem o McCarricku, inaczej nie zachowałbym milczenia, prawda?”

Tymczasem abp Viganò odpowiedział natychmiast, z tajnego miejsca, w którym się ukrywa, oskarżając papieża wprost o kłamstwo! Rzec by zaraz można: „No i masz babo placek”! Słusznie zatem kokluduje publicysta Sandro Magister, że prawdę będzie można poznać tylko po udostepnieniu dokumentacji przechowywanej w Watykanie, nuncjaturze i diecezjach, w których służył McCarrick, to jest w Nowym Jorku, Metuchen, Newarku i Waszyngtonie.

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://www.pch24.pl/sandro-magister--sprawa-mccarricka-jeszcze-powazniej...

Po temu gorąco polecam każdemu to wydanie: „The Download — Viganò Vindicated”, opublikowany 29 maja 2019 r. przez Church Militant:

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1594041

Po sensacyjnym ujawnieniu korespondencji byłego już kard. Theodora McCarricka przez ks. Anthonego Figueiredo, jasno wynika, że ​​Watykan wprowadził ograniczenia wobec byłego kardynała w 2008 r., a kard. Donald Wuerl miał być świadomym tych ograniczeń. Były doradca McCarricka dostarczył dokumenty amerykańskiemu portalowi Crux oraz przygotował także 10-stronicowy raport oparty na korespondencji i planuje opublikować wszystkie materiały na stronie internetowej. Ks. Anthony Figueiredo dał takie oto żywe świadectwo: „Jako kapłan wyświęcony przez ówczesnego arcybiskupa McCarricka, który mu służył, często zastanawiam się nad tym, ile szkód w życiu fizycznym, psychicznym i duchowym tak wielu osób można było uniknąć, gdyby ograniczenia zostały podane do publicznej wiadomości i egzekwowane, gdy tylko zostały nałożone.”

Otóż listy i e-maile ujawnione przez ks. Anthonego Figueiredo pokazują, że usunięty ze stanu kapłańskiego, były kard. McCarrick notorycznie lekceważył ograniczenia nałożone nań przez papieża Benedykta XVI i odegrał znaczącą rolę w negocjacjach watykańsko-chińskich. Tymczasem nie wolno mu było podróżować, bez pozwolenia Stolicy Apostolskiej. Miał też nakaz, by nie przyjeżdżać do Rzymu. Wszystkie te ograniczenia miały być omawiane z kard. Wuerlem w 2008 r. . Z dokumentów okazało się jednak, że kard. Theodor McCarrick specjalnie w tym czasie nie cierpiał, a nawet chwalił kard. Wuerla za jego: „wielką pomoc i braterskie wsparcie”. No cóż czego to się nie robi dla przyjaciół, przecież w końcu to takie ludzkie!

Warto pamiętać, że kardynał Wuerl odmawiał wszczęcia postępowania w związku z nadużyciami McCarricka, dopóki nie pojawiły się publikacje na temat jego skandalicznych działań w 2018 r. W styczniu przyznał się do: „luk w pamięci” w związku z innym zarzutem z 2004 r. Ujawniona korespondencja pokazuje zatem dość klarownie, że McCarrick stopniowo lekceważył ograniczenia, zwłaszcza te dotyczące podróżowania do Rzymu. Jeszcze w 2009 r. dwukrotnie tam się udał, a już w 2010 roku odwiedził 11 różnych krajów.

Nadto raz jeszcze trzeba podkreśłlić, że już po wyborze papieża Franciszka, Watykan zaangażował McCarricka do prowadzenia negocjacji watykańsko-chińskich. McCarrick wielokrotnie podróżował do Państwa Środka i regularnie korespondował z urzędnikami Kościoła w sprawach tych podróży.

Okazuje się jednak, że nawet wobec takich okoliczności można i tak, jak ten ów rzecznik kard. Wuerla, który po prostu stwierdził, że: „Kardynał Wuerl oświadczył wcześniej – i powtarza to ponownie – że nie był świadomy nakładania sankcji lub ograniczeń związanych z jakimikolwiek oskarżeniami dotyczącymi nadużyć lub niewłaściwych działań Theodora McCarricka. Na podstawie opisów żaden z opublikowanych dzisiaj dokumentów nie wskazuje wyraźnie, że kardynał Wuerl miał taką wiedzę”.

Nie lepiej w tej sprawie prezentuje się publicznie i sam Ojciec Święty Franciszek, który w wywiadzie dla meksykańskiej dziennikarki Valentiny Alazraki, pozwolił sobie na takie wyznanie przed Kościołem i światem: „Powiedziałem to wiele razy, nic nie wiedziałem, nie miałem pojęcia”. A wobec zarzutów abp Carlo Marii Vigano, który twardo podtrzymuje, że powiedział papieżowi o narzuconych przez Watykan restrykcjach wobec byłego arcybiskupa Waszyngtonu, Franciszek orzekł: „Nie pamiętam, czy powiedział mi o tym. Czy to jest prawda, czy nie. Nie mam pojęcia! Ale wiesz, o McCarricku nic nie wiedziałem. Gdyby było inaczej, nie byłbym cicho, prawda?”. Źródło: catholicheral.co.uk / cruxnow.com

Cały wpis jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/sa-dowody-potwierdzajace-swiadectwo-abp--vigano--uja...

I gdy atmosfera wokół całej tej sprawy, gęstnieje coraz bardziej Michael Voris w swoim stylu nie owija w bawełnę: „The Vortex — Lies, Lies and more Lies”. Materiał opublikowany 30 maja 2019 r. przez Church Militant:

 

Konsekwentnie ujawnia znane już publicznie, b. gorszące fakty o najwyższych hierarchach Kościoła katolickiego w USA i nie tylko: „The Vortex — Pretty in Red”. Materiał opublikowany 28 maja 2019 r. przez Church Militant:

 

Nie lęka się potępiać to co złe, co wprost śmierdzi mataczeniem i układami mafijnymi. O ośmiorniczych mackach lawendowej mafii w Kościele katolickim, mówi się już właściwie wszędzie, otwarcie i z pełnym przekonaniem: „The Vortex — ‘CORRUPT MAFIA’”. Materiał opublikowany 14 czerwca 2019 r. przez Church Militant:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1594602