Prezydencka ściema konsultacyjna

Obrazek użytkownika Leszek Smyrski
Kraj

Wczoraj w Rzeszowie odbyło się pierwsze z serii ogólnopolskich spotkań przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP z obywatelami. Spotkanie było otwarte, kto chciał mógł przyjść, nie trzeba było się rejestrować. W auli urzędu marszałkowskiego połowa siedzeń była pusta. Ja osobiście dowiedziałem się przypadkiem o tym spotkaniu dużo wcześniej i od dawna planowałem tam być. Żeby dowiedzieć się gdzie się odbywa, dzwoniłem do kancelarii prezydenta. W biurze PiS nic o tym nie wiedziano. W każdym razie nie wiedziała ta pani, którą telefonicznie pytałem.

Na początku spotkania przemawiali oficjele, potem miały być pytania, uwagi i sugestie ze strony obywateli. Usiadłem w pierwszym rzędzie krzeseł i zamierzałem poruszyć kwestię okradania funduszy publicznych i sposobów ich zabezpieczania przed tym procederem. Zamierzałem zaproponować przeprowadzenie debaty na ten temat z udziałem przedstawicieli wszystkich partii politycznych i organizacji społecznych i poprosić Prezydenta RP o pomoc, bo to ważny problem społeczny, on zaś po to zorganizował te spotkania, aby takie problemy poruszać.

Oficjele mieli przemawiać po piętnaście minut, dwaj trzymali się tego czasu, jednego jednak poniósł zapał i szczegółowo opowiadał z kim, kiedy i w jakich okolicznościach rozmawiał na temat konstytucji. Facet jest profesorem, konstytucjonalistą. Sporo wie i oczywiste jest że chce się popisać wiedzą przed prowincjonalnymi słuchaczami, zwłaszcza że ma nadzieję że prezydent zleci mu jakąś analizę i jakaś niezła sumka zasili mu domowy budżet. Prowadzący debatę usiłował go powstrzymywać, ale dosyć nieśmiało. Chciałbym zasugerować aby do takich zadań wyznaczano ludzi bardziej zdecydowanych.

Mimo że cały czas podnosiłem rękę i siedziałem w pierwszym rzędzie, nie dane mi było się odezwać. Przewodniczący udzielił głosu europosłance i kilku posłom , jakiemuś lekarzowi i prezesowi związku głuchych. Kiedy przeanalizowałem kryteria, zrozumiałem później, że moim błędem było to, że akurat nie miałem na sobie garnituru.

Przewodniczący zamknął dyskusję po ośmiu wypowiedziach, mimo że o głos prosiłem ja i jeszcze sześć osób. Chciałbym zasugerować organizatorom żeby w trakcie kolejnych spotkań ograniczyli wypowiedzi oficjeli do dziesięciu minut a pytania słuchaczy zebrali wszystkie i dopiero wtedy udzielali odpowiedzi.

W zasadzie zmarnowałem trochę czasu, usłyszałem trochę politycznych przemówień. Na końcu jednak poszedłem do przedstawiciela prezydenta i przedstawiłem moją sprawę. Powiedział że mogę wysłać moją sprawę do kancelarii prezydenta drogą mailową, tak zrobię. Jaki będzie efekt, zobaczę.

Przepraszam czytelników mojego bloga za to, że nie odpowiadam na pytania. Wszystkie jednak czytam i analizuję. Na niektóre jeszcze nie znam odpowiedzi. W październiku będę na dwóch konferencjach i tam będę chciał prosić ekspertów w dziedzinie teorii systemów, o pomoc w zrozumieniu pewnych spraw. Może wtedy uda mi się lepiej sformułować kwestie i podzielić się tym z Państwem.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:5)

Komentarze

jakie konkretne zmiany zaproponowałby Pan ministrowi sprawiedliwości do zastosowania ?

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1548576

Chciałbym debaty naukowej a nie prawniczej, to jest moim celem od kilku lat i prędzej czy później to się stanie. Ale wolę prędzej, bo jest znakomita okazja - Amber Gold,  reprywatyzacja i całe transformacyjne złodziejstwo. Dopiero wtedy można proponować jakiekolwiek racjonalne zmiany. Może się okazać że trójpodział władzy to za mało i trzeba będzie dodać jakiś nowy element, na przykład obowiązkowe referenda albo rzetelne konsultacje społeczne.

Serdecznie pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1548645

obaj Panowie macie przeciwne oczekiwania, to tak jakby Pan rozmawiał z głodnym o teorii głodu, a owemu głodnemu zamiast pańskich wywodów wystarczy obiad, a gdyby w dodatku był smaczny ...

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1548654

Cóż, nie zechce on, będę szukał dalej. To taka moja misja, włączenie tematyki złodziejstwa w krąg zainteresowania socjologii. W przeciwnym wypadku słowo "złodziej" będzie tylko wytrychem politycznym do przejmowania władzy. Ziobro już mnie zbył, teraz szukam dalej. Swoją drogą, zdziwił mnie absolutny brak zainteresowania tą tematyką ze strony niektórych polityków PiS czy Kukiza. Ale się tym nie przejmuję. Edison zrobił 1000 nieudanych prób, zanim znalazł odpowiedni materiał na włukno w żarówce.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1548682

.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1548688

Dziękuję za zwrócenie uwagi.

Rzeczywiście rażący błąd, przepraszam.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1548740