Sierpień miesiącem trzeźwości

Obrazek użytkownika Leszek Smyrski
Idee

Miałem napisać o HGW i jej przemówieniu wczoraj, ale nie jest tego warta. O powstaniu już pisałem, nie będę się powtarzał. Jest jednak coś, co 1 sierpnia kategorycznie powinno być poruszone. Trzeźwość.

Piszę to z pozycji ćpuna i menela. Mimo że po ćwierćwieczu wiele zapomniałem, to najistotniejsze kwestie ciągle mam przed oczami.

Przede wszystkim alkohol sprawia, że łatwiej jest przedstawić fałszywe informacje jako prawdziwe. Kiedy wspólnie pijemy alkohol, osoba bardziej bezwzględna łatwiej przekona osobę łatwowierną do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem. Dotyczy to też kobiet, alkohol sprzyja łatwiejszemu nawiązywaniu relacji seksualnych. Z tego powodu w rozmaitych systemach sprzedaży bezpośredniej spożywanie alkoholu podczas prezentacji produktu lub usługi jest absolutnie wykluczone. Stosuje się wprawdzie inne techniki manipulacji, jednak ta, oparta o alkohol jest uważana za wyjątkowo prymitywną i nieetyczną.

Alkohol i narkotyki są też świetnym instrumentem manipulacji na poziomie makrosocjologicznym. Jeśli pojawia się ruch, który może zagrozić systemowi, od razu pojawia się w nim alkohol i narkotyki . Jedynie ruchy religijne są odporne na tę technikę, dlatego też religia jest najbardziej znienawidzona przez przedstawicieli reżimów totalitarnych.

Alkoholik jest najbardziej bezbronnym człowiekiem na ziemi, ale koszty jego picia są dla niego zbyt wielkie i zawsze szuka kogoś, z kim mógłby się nimi podzielić. Najczęściej jest to jego rodzina i najbliżsi. Przerzuca na nich koszty swojej choroby, ponieważ tylko oni są w stanie się na to zgodzić.

Sierpień to ważny miesiąc dla Polski, wprawdzie stereotypy o piciu jak Polak są fałszywe, ale i tak jesteśmy dosyć mocno jako społeczeństwo uwikłani w tę chorobę. Chciałbym jako praktyk zaproponować Państwu optymalny program, do zrealizowania w sierpniu.

Nie pić alkoholu.

Jeśli to zbyt trudne, proponuję do zrealizowania przynajmniej taki minimalny program na sierpień:

Nie pić z osobą przejawiającą duży entuzjazm do spożywania alkoholu.

Nie pić z osobą, o której wiemy że ma rodzinę i bardzo lubi alkohol.

Nie wyrażać się entuzjastycznie o piciu alkoholu.

Nie załatwiać ważnych spraw w trakcie spożywania napojów alkoholowych lub pod ich wpływem.

Świadczyć wobec osób chorych, że istnieje normalne życie, w którym alkohol wcale nie jest potrzebny.

Oczywiście nie tylko w sierpniu, ale przez cały rok reagować zdecydowanie na próby prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu.

Życzę Państwu trzeźwego sierpnia.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:6)

Komentarze

Jakże potrzebne świadectwo, które może pomóc wielu!

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1545611

Naturalnie plaga pijaństwa w naszej ojczyźnie wyrządziła już na przestrzeni wieków b. wiele zła. Po temu wspieram duchowo i czynem, taką dobrowolną, sierpniową abstynencję. Zarazem kultura spożywania drobnych ilości alkoholu jest jak najbardziej dobra i nie jest potępiona, jest po prostu naturalna. Wystarczy przytoczyć słowa z jednej Księg Mądrościowych, iż wino pite w małych ilościach rozwesela, ale pite w nadmiarze zniewala, a nawet zabija. Po prostu kłania się cnota umiarkowania, której brak kończy się zawsze nieszczęściem, jak we wszystkim. Po temu absolutnie nie zgadzam się na demonizowanie wina, gdyż to nie ma nic wspólnego z prawdą! Pan Jezus nie po to rozmonożył wino w Kanie Galilejskiej na prośbę swojej Matki Maryi, by to wino demonizować, przecież to jasne jak słońce ale by weselnikom, gościom przynieść radość i dobro. Pozdrawiam Leszka Smyrskiego

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1545644

Najlepiej życzyć całego życia trzeźwego, Panie Leszku! Pozwolę sobie dodać parę uwag. Po pierwsze...alkoholizm to nie choroba.To światowa organizacja zdrowia tak zadecydowała, wykreślając jednocześnie wszelkie homodewiacje z katalogu chorób. Ale to inny temat. Więc tej diagnozy nie można brać na serio. Po drugie...nikt nie zadaje pytania:- dlaczego się pije ? Każdy z osobna jak i całe społeczeństwo MUSI znaleźć odpowiedź na to pytanie !!!!Bez tego nie ruszymy z miejsca. Generalnie jako przyczynę można uznać brak poczucia i brak realnego szczęścia, brak zadowolenia z siebie i sytuacji. Następny krok...to znaleźć przyczyny takiego stanu rzeczy...i znowu potrzebna konkretna odpowiedź...i dalej sposoby zmiany tej sytuacji. Ale warunkiem jest nieutracony kontakt z rzeczywistością. Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#1545647

Jak zwykle, "trzeźwo" i mądrze... :).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3
#1545665