Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu Orbanizator vs Merkelzator II Cholewcia znowu coś mi sie chyba podwójnie klepneło. Szkoda że nie ma tu takiego narzędzia do usuwania swych niechcianych lub omyłkowych komentarzy. ;) 1 Kapitalna oracja V. Orbana w bawarskim klasztorze Banz.
Obrazek użytkownika antysalon
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu Pełzająca wojna To bardzo trafne określenie bowiem niewątpliwie III Wojna Światowa, a właściwie jej bliskość wybuchu zbliża się do nas i to szybkimi krokami. Jednak powodem jej wybuchu nie będzie żaden islam, koran, buddyzm czy jakakolwiek inna religia. To tylko drogi i narzędzia w celu nakręcenia tej wojny, a jak zwykle to bywa każda wojna ma podłoże ekonomiczne. Dlatego dziś proponuję coś niecoś innego niż kolejny komentarz o "złych" arabach. Przyjrzymy się pewnym globalnym wydarzeniom jakie miały miejsce w ostatnich dekadach od zakończenia II Wojny Światowej. 1) Zjednoczenie Niemiec, 2) Powstanie Unii Monetarnej w Europie, a której zakałą jest Grecja, 3) Globalny hegemon przeprowadza dwie duże oeracje wojskowe (wojny), które mają zabezpiezyć jego dostęp do kluczowych surowców, 4) Globalny hegemon traci status największej gospodarki świata, 5) Na wskutek przekształceń i reform jedno z azjatyckich państw otrzymuje status mocarstwa, 6) Powstają nowe sektory gospodarcze, które natychmiast ulegają gigantycznej monopolizacji. Proponuję teraz potencjalnym czytelnikom małą zabawę. Proszę wstrzymać się na chwilę z dalszym czytaniem mojego tekstu i zastanowić się czy aby te podane przezemnie wydarzenia nie miały już miejsca w historii świata ? Czas start ................................................................................................... Jeśli ktoś nie znalazł odpowiedzi na zadanie pytanie to pozwólcie, że odsłonię karty: 1) Zjednoczenie Niemiec -  był to proces trwający mniejwięcej od 1866 do 1871 roku zakończony proklamowaniem II Rzeszy, 2) Unia Monterna w Europie i negatywna rola Grecji - pierwsza taka unia powstała w 1865 roku i oficjalnie znamy ją jako "Łacińska Unia Monetarna", która przetrwała do 1926 roku. Negatywna rola Grecji polegała na tym, że fałszowała ona wartość wspólnej waluty produkując drachmę, którą miała zaniżoną zawartość kruszcu. Proceder trwał 10 lat i po jego ujawnieniu w 1908 roku Grecję wykluczono z owej unii. 3) Globalny hegemon i jego operacje wojskowe zabezpieczające mu dostawę kluczowych surowców - pierwsza taka wojna miała miejsce w latach 1880 - 1881 czyli mowa o I Wojnie Burskiej, której podłożem były olbrzymie pokłady złota i diamentów w Transwalu i Oranii. Ta wojna zakończyła niezbyt po mysli brytyjczyków i w latach 1899 - 1902 mieliśmy II Wojnę Burską w efekcie której Transwal i Orania stały się w pełni kontrolowanymi brytyjskimi koloniami. 4) Globalny hegemon traci status największej gospodarki świata - w 1872 roku wszystkie największe gazety świata swymi tyułami krzyczały jedno: Wielka Brytania straciła pozycję gospodarczego światowego lidera na rzecz Stanów Zjednoczonych. 5) Na wskutek reform jedno z azjatyckich państw otrzymuje status mocarstwa - tym razem nie dotyczy to Chin. W latach 1868 - 1912 w Japonii wdrożono program zwany "restauracją Meiji". Dzięki temu prgramowi Japonia była reformowana na wzór zachodni ale z zachowaniem i poszannowaniem tradycji i kultury kraju. Jednym słowem nowoczesność ale z poszanowaniem tradycji i wartości narodowych. W ten sposób Japonia stała się mocarstwem na "Dalekim Wschodzie". 6) Powstające nowe sektory gospodarcze ulegają szybkiej monopolizacji - a ten proces też już jest nam znany z lat 1860 - 1900 i dotyczy on głównie rynku amerykańskiego. To właśnie w owych czasach tacy "industrialni tytani" jak D.Rockefeller, A.Carnegie czy J.P.Morgan rewolucjonizowali cały biznes monopolizując co się da. Jaki stąd wniosek ??? Czy już coś komuś zaczyna świtać o czym tu mowa ? Proszę zauważyć, że wszystkie te wydarzenia związane są z okresem od 1860 do 1912 roku. Tutaj mógłbym jeszcze ogólnie dorzucić, że w owym okresie (1870 - 1890) w gospodarce światowej panowała "deflacja" co też jest bardzo zbierzne z naszymi czasami, w których każdy praktycznie kraj zmaga się z olbrzymią presją "deflacyjną". Dlatego też wniosek jaki z tego wszystkiego się nasuwa jest taki, że wydarzenia, o których tu napisałem to okres jaki znamy pod nazwą "La Belle Epoque", który miał miejsce cztery  pokolenia wcześniej. Do tch pokoleń za chwilę przejdę ale najbardziej istotnym jest to, że okres ten przerwany został wybuchem I Wojny Światowej. Biorąc pod uwagę, w jakim obecnie znajduje się ogólnie kondycja naszej cywilizacji to podstawiając ją do tych zamierzchłych czasów mielibyśmy dziś 1899 lub 1900 rok. W ten sposób totalna wojna o nową hegemonię nad światem jest przed nami. Przynajmniej tak twierdzi urodzony w Poznaniu George Modelsky w swojej teorii "cykli hegemonicznych", a zatem wg niego skoro ostatnia wojna o tę hegemonię miała miejsce w latach 1914 - 1945 to biorąc pod uwagę prawidłowość czterech pokoleń kolejna powinna mieć miejsce w latach 2030 - 2050. To dość ciekawe zważywszy, że w 2013 roku objawił się nam nowy Karol Marx w osobie Tomasa Piketty, a więc ekonomisty, który swoją książką "Capital in The 21 Century" absolutnie nawiązuje do owego marksistowskiego "Kapitału". A o co chodzi z tymi pokoleniami ??? O tym, że obecnie żyjemy w nowym "la belle epoque" pisze noblista Paul Krugman, a wspomniany Modelsky wyszedł z założenia, że każde żyjące pokolenie na naszej planecie posiada pamięć, która jest pamięcią złożoną z pamięci dziadków, rodziców i własnej. Czyli każde pokolenie sięga pamięcią nie dalej jak do trzeciego pokolenia wstecz i w ten sposób występuje wielkie prawdopodobieństwo powtarzalności tych wydarzeń, które miały miejsce, których ta pamięć już nie obejmuje, a więc od czwartego pokolenia w głąb. Bo to jest już znane nam tylko z książek i opracowań ale nasz stosunek emocjonalny do tego jest znacznie mniejszy niż do opowieści naszych bliskich. To tyle jeśli chodzi o wróżby, a że wojna powoli pełznie w naszym kierunku to widać i bez nich. Ameryka już dawno utraciła pozycję lidera światowej gospodarki. Stary hegemon nie zamierza jednak ustąpić pola nowemu, który nie chce być tylko hegemonem "Dalekiego Wschodu". Ten nowy, młody hegemon ma o wiele większe ambicje, których przejawem jest chociażba globalna wizja "Unii Euro - Azjatyckiej". Nam pozostaje chyba jedynie dalej czytać "Lalkę" Prusa albo "Czarodziejską górę" Tomasza Manna, które jakby nadal są aktualne. Tam też może znajdziemy jakąś mądrość na temat co robić i jak postępować w obliczu tego co dzieje się dookoła nas. Może ten komentarz nie jest zbytnio na tema ale tak miało być bo chciałem napisać jakiś tekścik, który dałby trochę odpocząć od tych islamsko katastroficznych migracyjnych wizji. Ale czy w epoce "La Belle Epoque" nie mieliśmy też doczynienia z wielką migracją w Europie i nie tylko ??? Pozdrawiam. DŻIHAD - POLSKA - JADĘ TAM - ZMIENIMY JĄ W PIEKŁO - PEŁZAJĄCA III WOJNA ŚWIATOWA
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu Orbanizator vs Merkelzator Witaj antysalonie krzyżacki rycerzu z orłem w koronie :)) Dawno coś u ciebie nie pisałem. Skoro podjełeś temat Orbana to moje wnioski z ostatnich i nie tylko wydarzeń są takie. Oczywiście popieram Orbana jeśli chodzi o obronę treści zawartych w traktacie Schengen. Jednakże patrząc na ten jego program w sprawie uchodżców zaczynam powoli myśleć, że i on jest raczej w drużynie pani "Makreli Engel". Reszta to tylko pozory i teatr. W sumie problem uchodźców nie jest nowy. O to przez cały rok raczono nas tragedią grecką pt "bankructwo tego kraju" ale żadne media, zadne dziennikurestwo nawet nie zainteresowało się dwoma wyspami greckimi, na których od już X lat przetrzymywani byli owi uchodźcy. To co się dzisiaj dzieje to tylko medialna propaganda bowiem ten problem jest od lat, a nie od dzisiaj. Z resztą zauważ antysalonie, że ten nagły atak migrantów ma miejsce jakoś dziwnie zaraz po wakacjach. To oczywiste. Politycy wrócili z urlopów i trzeba się wziąść do roboty czyli trzeba wykreować jakiś problem, na którym da się coś ugrać, a może nawet przykryć parę innych niezbyt ładnych rzeczy. Co do Grecji to sam sobie odpowiedz jak kraj gdzie do bankomatu stoi kolejka po 50 ojro może prowadzić jakąkolwiek politykę migracyjną ? Tak też Grecja chcąc niechcąc musiała puścić owych migrantów bo i co z nimi miała robić ? Drugim ciekawym przypadkiem jest Turcja, która robi i dla amerykanów i dla pani Makreli", ktora uwielbiała przyklepywać sobie piątki z panem Erdoganem. Tak też Turcja i bombarduje Syrię tak też i ochoczo przyjmuje wszelkich z niej i nie tylko uciekinierów. Potem to turcy wsadzają te całe towarzystwo w pociągi czy autobusy i dowożą pod samiuśkie granice państw Europy Zachodniej. W ten sposób ruch migracyjny na szlaku bałkańskim w ostanich lat wzrósł o prawie 900 procent !!! Zatem nie dajmy sobie wmówić, że to się stało teraz i tak zaraz i nagle. To świadoma polityka prowadzona już od kilku nawet dekad. Te pilnowanie granic przez kogo bądź to coś mi tu pachnie. Niech każdy pilnuje swoich granic przestrzegając zapisów z Schengen, a będzie dobrze. Nie potrzebuje nagle na granicy polskiej jakichś wojaków z Europy gdy w tym czasie polskie służby graniczne będą na granicy greckiej. Jak to ma tak wyglądać, a przecież mamy już ustawę 1066 to mówię zdecydowanie nie i dziekuje panu Orbanowi za takie pomysły. To co mówi Orban na temat oddzielenia tych migrantów wydaje się niby słuszne ale wpisuje się ono niejako w to co dzieje się w Niemczech. Tam też kopią się po kostkach co też wskazuje ostatnia afera z Volkswagenem. Co niby ta afera ma wspólnego z migrantami ? Nic nie dzieje się bez przyczyny, a sprawa owej fabryki odsłania nam kulisy tego co się dzieje w Niemczech jeśli chodzi o ową migrację. Wygląda na to, że w Niemczech jest pewne "lobby" przemysłowe, które popiera pani "Makrela", a które chce imigrantów ale jak to się określa wybranych, a nie wszystkich. Dlatego pomysł pana Orbana na dzielienie ich na tych ekonomicznych i tych innych w pełni by mi się tutaj komponowało. Tylko, że najwyraźniej w Niemczech jest jeszcze jakaś druga "siła", która forsuje inną opcję, a więc bierzemy wszystkich jak "leci". Dlatego też "ktoś" ujawnił sprawę produkcji silników Volkswagen, a tym samym ten ktoś daje do zrozumienia pani "Makreli" jak i owemu lobby przemysłowemu, że jeśli będą kombinować inaczej to z niemieckich fabryk samochodowych zrobiona zostanie "jesień średniowiecza". Pytanie tylko kim jest ten "ktoś". Mam pewne podejrzenia ku temu ale na razie cicho sza. Pozdrawiam ciepło, a pisał to nadwiślański indianin walgor. Howgh. Kapitalna oracja V. Orbana w bawarskim klasztorze Banz.
Obrazek użytkownika antysalon
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu IZIS FIZYS Jak zwykle na wojnie kłamstwo pogania kłamstwem. Kłamie Bruksela, Berlin, Waszyngton, kłamią i inni - w Warszawie też. Czytam sobie właśnie główne postanowienia dokumentu znanego jako "Traktat z Schengen" i dochodzę do wniosku, że w Europie jest tylko jeden polityk, który chce i mówi o tym głośno pilnować ustaleń i treści podpisanych przez wszystkich członków UE pod tym dokumentem. Jestem zagorzałym wrogiem UE i dlatego obiektywnie patrząc na tę kwestię popieram w pełni  z całą rozciągłąścią zdanie Pezydenta Orbana. Przecież w końcu ten dokument powstał w określonym celu. Tym jednem z celów była kontrola przepływu ludności z poza strefy unijnej, a więc coś co miało kształtować politykę migracyjną. W ten sposób traktat ten stał się poniekąd "fortecą", która broniła Europę przed nie kontrolowanym zalewem jakiejkolwiek fali uchodźców skąd oni by nie byli. Upraszczając to można zatem powiedzieć, że traktat z Schengen pilnował by po Europie nie plątała się jakakolwiek "dzika" swołocz. Dlatego postawę Orbana uważam za całkowicie słuszną bowiem jest on jedynym politykiem, który postanowił stać na straży owej fortecy. Postawa polskiego nierządu jak i partii mającej czelność uważać się za opozycjną jak też i prawicową, a nawet patriotyczną wcale mnie nie dziwi zwłaszcza, że już od paru dekad uważam je za "marionetkowe" ugrupowania realizujące obcą politykę, a nie polityką Polską w interesie polaków. To tylko dwa obce narzędzia kontrolujące stan umysłów nadwiślańskich indian. Dlatego gdy pani "Makrela Engel" postanowiła podetrzeć sobie tyłek traktatem z Schengen tak nie ma co się dziwić, że polski nierząd skwapliwie robi to samo. Tak też i owa partia rzekomo prawicowa i patriotyczna dołączyła do chóru pani "Makreli Engel" twierdząc głosami swych arcyważnych przedstawicieli, że nie spotkają się z panem Prezydentem Orbanem gdyż ON destabilizuje Europę. Kto tę Europę destabilizuje to widać gołym okiem już od paru ładnych lat, a w tym, że Prezydent Orban oglosił, iż na granicy węgierskiej wybuduje mur nie widzę nic destabilizującego. To samo przecież zamierza robić Tel-Awiw, a przecież konflikt syryjski rozpoczął się "bajdełej" od prowokacji wymyślonej w chorym umyśle pana "Natanchuya". Było to jednak już parę latek wcześniej i dopóki Rosja miała możliwość wspierania Assada to mieliśmy tam względny spokój. Jednak odkąd amerykanie zaczeli urządzać  co i rusz przy granicach Rosji "kolorowe" rewolucje czasy spokoju na Bliskim Wschodzie przeszyły do historii. Początkowo kocioł ukraiański kompletnie odciął Rosję od możliwości pomocy Assadowi. Jak kota nie ma to myszy harcują i tak pan prezydęt "Obambum" za namową owego "Natanchuya" mogli bez żadnych obaw i przeszkód wprowadzać w życie swoje plany "misji stabilizacyjnych", których jedynym efektem jest dzisiejsza destabilizacja Europy, a której tak ochoczo przyklaskuje pani "Makrela Engel". Oczywistym jest, że atak na kraj rządzony przez Assada to prowokacja skierowana w kierunku Teheranu czyli próba wkręcenia Iranu w wojnę. Kurcze jak to jest ? Jednak od kiedy cały ukraiński potencjał uległ wyczerpaniu tak Rosja z powrotem wraca do gry na Bliskim Wschodzie. Jest być może w tym nikła nadzieja na faktyczne uspokojenie sytuacji w tej części świata. Wskazują na to już pierwsze ruchy Tel Awiwu, który na wieść, że Syria otrzymała rosyskie MIGi przechwytujące już polecił swym pilotom by ci tak już ochoczo nie latali nad tereny kontrolowane przez Assada. Można powiedzieć, że przekaz dla tych pilotów był prosty - "macie latać tak by nie trafić na ruskie MIGi". Drugim ciekawym ruchem był ekspresowy kopniak pani ministry "fuck the UE" Nuland, którego wymierzyła w zadek niejakiego "Kerju" tak, że ten biedak ekspresowo wylądował w Moskwie by rozmawiać o szeroko zakrojonej pomocy dla biednej Syrii. To, że amerykanie bomardowali pozycjie ISIS czy innych bojowników anty Assadowych możemy włożyć między bajki. Owszem jak bombardowali to wiadomo już było, że na tym terenie już żadnych bojowników nie ma. Co za tem skłoniło USA do rozmów z Rosją bo chyba nie przybycie do portu w Tarsus największego podwodnego molocha świata. Myślę, że najcennieszym wsparciem jakie w chwili obecnej otrzymał od Rosji Assad jest wsparcie elektroniczne, które pozwala dokładnie mapować teren przeciwnika. W praktyce oznacza to, że żaden "fiut" w turbanie czy bez latający z kałachem po pustyni nie zapadnie się pod ziemią jak mysz w dziurze. Z tym miała problem Syria. Nawet jeśli wojska rządowe wypierały owych "bojowników" z zajętych przezeń terenów to ci rozmywali się gdzieś w tej przestrzeni chroniąc się czy to w Arabii Saudyjskiej czy w Izraelu by za chwilę pojawić się w innej części działań wojennych. Teraz wszystko będzie jak na widelcu. CHOLERA !!! Chciałem tylko napisać o naszym grajdole, a tu znów człowiek wpada na tę "Wielką Szachrownicę" zwaną geopolityką. Tak też wracam do naszego grajdoła bo czas ku temu by napisać jakąś końcową konkluzję. Konkluzja ta jest prosta. KTO NIE POPIERA PREZYDENTA ORBANA TEN DZIAŁA NA SZKODĘ POLSKI I NARODU POLSKIEGO. Naszym politykom niezależnie z której opcji, dzięki którym obce frendzle mogą srać na głowę Polakom mówię WYPAD. Pozdrawiam. 3 PAŃSTWO ISLAMSKIE JUŻ W POLSCE!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu Kształtki to chyba spayczyły ci oko Jak patrzysz na fotki to PATRZ a nie PACZ !!! Polecam kilka interesujących filmów: https://www.youtube.com/watch?v=OcsBQHvggnU https://www.youtube.com/watch?v=QY3qYr3dpdU Na obydwu filmach bardzo ładny efekt proszkowania stali. Górna część wież/y opada swobodnie nie napotykając żadnych przeszkód w postaci chociażby kolejnych pięter. Wysoka temperatura, ciśnienie i wytworzone gazy niszczą wszystko praktycznie z prędkością światła od środka. Siła ta idzie od dołu do góry do wysokości mniejwiecej 30-50m nad powierzchnią ziemi. Te obłoki kurzu to nic innego jak właśnie sproszkowana stal, beton, aluminium, twój azbest jak też armatura, sprzęt komputerowy, fotele i meble i evywhere. Mamy zdjęcia gdzie widzimy opuszczone stragany z owocami, które są przykryte grubą warstwą owego "kurzu". Przypomnę, że na początku twierdzono, że jest to spylony beton. Potem się okazało, że było to sproszkowane żelazo. Jedyne zachowane części owej żelaznej konstrukcji zarówno zewnętrznej i wewnętrznej pochodzą właśnie z górnych części wieżowców.  https://www.youtube.com/watch?v=CM88xJX5FsA Kolejne ciekawe wideo. Na 12 sekund przed zawaleniem się wieży wyraźnie słychać i widać mały wstrząs tektoniczny. Dlaczego 12 sekund ??? Niech piewca kształtek kombinuje.... https://www.youtube.com/watch?v=0YarBxlIzUk Kolejne wideo to relacja świadka dla BBC, a przy okazji wyznawcy teorii, że wieże WTC to konstrukcja z samego aluminium, szkła i azbestu będą mieli okazje zweryfikować swój pogląd. Grubość takiej ściany to specjalny stop żelaza  2,5 cala i to jeszcze w formie sześcianu. To chyba nawet czołgi nie mają takiej powłoki. Bo budynek projektowano tak by nawet ewentualny zbłąkany samolot nie mógł go zniszczyć. https://www.youtube.com/watch?v=Xlj1mVD2-HM A ten filim podejmuje zgadnienie pewnego prawa fizycznyczego nazywanym "Vortex effect". Czyli jeśli były samoloty to dlaczego nie występuje ten efekt. Konkulzja. Albo samolotów nie było albo w dniu 11 września wszystkie prawa fizyki wzieły urlop. Tak też innego roku w dniu 10 kwietnia prawa fizyki też wzięły urlop bo pewien samolot fiknął koziołka potykając się o zwykłą brzozę. Szkoda, że nie mogę (choć nie wiem dlaczego) wkleić jeszcze kilku ciekawych fotek. Chwalić Boga nie które zachowałem bo ich dziś w sieci już NIE MA !!! Dziwne jest to, że amerykański rząd o cenzurował wszystkie zdjęcia, ktore przedstawiały np moment, w którym od ściany wieżowca odpadają NA ZEWNĄTRZ owe dekoracyjne elementy aluminium, a ktore są ewidentnie wypychane energią wybuchu w postaci kuli ognia. Jednym słowem ładunek zainstalowany był od wewnątrz budynku, a nie na zewnątrz. Widać to na innych fotkach gdzie mamy ową dziurę niby wlotową po samolocie, a gdzie pozostałe elementy owej aluminiowej dekoracji są ewidentnie wygięte na zewnątrz, a nie do wewnątrz. Na koniec "perełka" w postaci zdjęcia kobiety (Edna Cintron - zginęła podczas zawalenia się budynku), która stoi na samej krawędzi owej dziury wlotowej. Przecież wg oficjalnej wersji tam miało być piekło. Temperatura do 2000 stopni Celsjusza. Tylko po czym ??? Po kerozynie ??? Kerozyna co najwyzej daje efekt podobny do napalmu co widać na ostatnim filmiku. Tylko, że na tym zdjęciu, na tym piętrze gdzie miał z całą siłą uderzyć ów samolot jest tylko dziura i nie widać ani pożarów, a nawet żadnego dymu. Tylko stojącą samotną kobietę liczącą na pomoc... http://nymag.com/news/features/28517/ Bardzo "interesująca" wypowiedź pana Rudego Giuliani (niestety rządzą nami idioci). http://abcnews.go.com/US/911-cop-40th-month-cancer-fight/story?id=2408066 Tutaj historia niewątpliwie jednego z bohaterów tamtych dni. Historia Johna Walcott'a czyli konsekwencje decyzji jakie podjął ten pan powyżej. Szanowny "Muni", azbest to moze wywołać wszelkiego rodzaju choroby rakotwórzcze i to nawet parenaście naraz ale azbest nie niszczy szpiku kostnego. Transplantacja szpiku jest zazwyczaj konieczna w przypadku gdy człowiek wystawiony jest na promieniowanie jonizujące szczątkowe lub przenikliwe i do tego niejednokrotnie są też potrzebne transfuzje krwi ponieważ w takich przypadkach często własna krew traci zdolność regeneracji. https://en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_weapons_testing Na koniec zestaw czy też wykaz testów nukleranych jakie miały miejsce na naszym globie. Oczywiście są to testy pod kątem wojskowym i dotyczą prób podziemnych, naziemnych, podmorskich i tych w kosmosie. Szanowni Państwo i Ty  "Muni" proszę się chwilę zastanowić i zadać sobie pytanie. Czy po to człowiek wymyślał "atom" czy też go ujarzmiał by zamknąć go w pancernej szafie ??? Ale oczywiście, że nie. "Atom" zgodnie z intencją ma służyć człowiekowi no i faktycznie służy. Mamy elektrownie atomowe, silniki napędzane atomem, a więc coś czym człowiek może się pochwalić. Jednak jest i ciemna strona tego medalu bo człowiek wykorzystuje ten "atom" by zabijać. Tak jest praktycznie z każdym wynalazkiem, że najpierw bawi się nim wojsko dla własnych celów, a jak już wojsko zrobi z tego dla siebie użytek to dopiero ów wynalazek znajduje zastosowanie w służbie człowieka - tej cywilnej służbie czyli jak to się mówi w tym normalnym życiu. Nie inaczej jest z "atomem". Dzięki owym doświadczeniom załączonym w linku, wojsko pozyskało nowe "zabawki" jak technologię HAARP czy EEMI i jeszcze Bóg jeden wie co takiego. Tak też i "atom" obecnie pojawia się w szerszym zastosowaniu jak chociażby w przemyśle, a przemysł budowlany nie jest tu jakimś wyjątkiem, który nie będzie po niego sięgał. Dzisiaj każdy szanujący się fachowiec od kontrolowanych wyburzeń jakichś konstrukcji doskonale zna osiągnięcia i doświadczenia związane z zastosowaniem "atomu" w tej dziedzinie. Ta wiedza była zdobywana wraz z pierwszymi testami nuklearnymi. Dziś taki inżynier ma do dyspozocji procedury związane z zastosowaniem: a) SADM - Special Atomic Demolition Munitions, b) MADM - Medium Atomic Demolition Munitions. Te dwie techniki swój początek mają właśnie w latach 50-tych. Doskonale wiemy, że technologia nie stoi w miejscu, a zwłaszcza wszechobecna dzisiejsza jej miniaturyzacja. Tak też dziś taki inżynier ma już do dyspozycji "mini nukes" oraz "suit case nuke". Oczywiście, że rzadko je się stosuje przy wyburzeniach i nie chodzi tu o jakieś niebezpieczeństwo, zagrożenie życia czy coś pod tym względem. Tutaj juz są opracowane procedury jak ma wyglądać taki wybuch, co ma być spełnione i jak ma być zabezpieczony teren.Problem jest w kosztach bowiem cena takiego jednego ładunku to rząd kilku mlionów dolarów. Jednak takie rozwiązanie ma też swoje plusy (oczywiście przy wszelkch zachowanych procedurach bezpieczeńtwa). Jak niszczymy jakiś budynek tradycyjną metodą na trotyl to co potem mamy ??? Ano parę pięter gruzu. Teraz wejź to wywoź, zatrudniaj ludzi, czyść teren. Kupa czasu. A tak stosujemy mały ładunek i w kilka sekund mamy małą kupkę pyłu. Potem odpowiednie służby wszystko to dezynfekują, odkażają i mamy teren czysty.Fachmani robią pomiary czy promieniowanie zgodnie zobliczeniami opada i za jakiś czas na tym miesjcu może powstać coś nowego. Jednak w przypadku "WTC" wygladało to nieco inaczej. W tym przypadku mamy wiele niedociągnięć choć ogólnie inżynierowie montujący te pociski pod wieżowacami "WTC" nie za wiele się pomylili co do ewentualnych efektów jakie mogą wystąpić w wyniki ich odpalenia. Tylko, że zrobili to trochę niedbale. Skąd wiemy,że te pociski montowano ? W latach 70-tych ZSRR i USA podpisały umowę (pakt, traktat) "Peaceful Nuclear Explosion Treaty", na mocy której każda ze stron miała OBOWIĄZEK zgłaszać każdorazowe użycie ładunku nuklearnego w celach NIEWOJSKOWYCH. Powstała nawet specjalna Komisja, która takie zdarzenia śledziła i odnotowywała. Tam też w archiwach owej Komisji znajdziemy procedurę "emergency nuclear demolition scheme" i właśnie pod tą procedurą, która w zasadzie jest instrukcją znajdziemy opis zainstalowania ladunków termonuklearnych pod budynkami "WTC". Te słowo "emergency" jest tu bardzo istotne bowiem oznacza to wybuch w przypadku nagłej konieczności. Tak dla porównania w przypadku procedur SADM i MADM przyjęto, że taki ładunek musi mieć określoną siłę, a więc przyjęto, że dla SADM górna granica to 1 KILO, a dla MADM to 15 KILO. Co do procedury "emergency" ustalono, że skoro ma być to wybuch z jakiejś tam wyższej konieczności w trybie nagłym to górną jego granicą jest wartość 150 KILO. W każdym razie nawet sami Rosjanie byli mocno zdziwieni, że amerykanie na takie rozwiązania się decydują ale i oni przyjęli, że był to tylko i wyłącznie ów wymóg prawny zwiaząny z amerykańskim prawem budowlanym. Bo cała dzisiejsza problematyka związana z "WTC" nie znajduje się w tym kiedy je ZBURZONO, a w tym kiedy je BUDOWANO. Tak jak pisałem wcześniej te "bliźniaki" były budowane w tak nowoczesnej technologi oraz i sama ich konstrukcyjna koncepcja była tak nowatorska w tamtych czasach, że żaden inżynier nie miał żadnego pomysłu jak taką jedną wielką żelazną klatkę można zniszczyć w sposób kontrolowany przy użyciu wtedy dostępnych i tradycyjnych metod. Nikt jeszcze czegoś takiego wtedy nie wysadzał. Te sprawę pozostawiono na potem wieżąc w to, że nigdy nie dojdzie do użycia owych ładunków. Niestety owi ludzie nie przewidzieli widać tego, że do władzy dorwą się idioci i cynicy pełni chciwości. Już na koniec jeszcze krótko na temat udziału w tym zniszczeniu samolotów. Proszę zauważyć, że pierwsza runęła ta wieża, która rzekomo oberwała jako druga (fajczyła się 50 minut z hakiem), a dopiero potem runęła ta, ktora dostała jako pierwsza (fajczyła się godzine i 40 minut). Wniosek stad jest prosty. Mamy odwróconą kolejność co oznacza, że żadne samoloty nie miały wpływu na rozwalenie obydwu wież. To były "bliźniaki", a więc były zbudowane tak samo. Tym proponuję zakończyć temat bo artykuł pana "BATAVUS" jest o uchodźcach a nie o tym jak runęło "WTC". Każdy ma własne wnioski i jego wola. Więc Ty się "Muni" nie fochaj tylko głowa do góry i oczy dookoła. Bo ja jestem taki "Szpieg z Krainy Dreszczowców". Karrrramba. Bankructwo USA i Barbarzyńska Ofensywa Islamskiego Terroryzmu
Obrazek użytkownika Muni
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu Komu dzwoni temu dzwon bim bam bom Panie kolego najwyraźniej pomyliłeś się pan nano-technologicznie i to w czasie i w przestrzeni. Nano technologia w latach 60-tych mogła co najwyżej poszczycić się silnikiem niejakego McLellana, który notabene ważył 250 kg i wydał z siebe moc rzędu 1 mW. I pan chce mi powidzieć, że coś takiego miało spylić żelazobeton ??? Proszę mnie nie rozmieszać. Nano-technologia w owym czasie była co najwyżej w fazie raczkującej i nikt by się nie odważył na zasosowanie czegoś takiego. Pierwsze praktycznie zastosowanie nano-technologi miało dopiero miejsce pod koniec lat 80-tych i nie miało to miejsca w przemyśle budowlanym. Proszę więc nie puszczać mi tu bąków w postaci, że "Walgor1 nie słyszał o nanotechnologii". Tak drogi panie kolego "Walgor1" doskonale słyszał o nano-technologii ale ona w przypadku "WTC" ma się jak piernik do wiatraka i dlatego "Walgor1" nie zajmuje sobie głowy w tym przypadku zbędnym bzdetem, który nie ma tu zastosowania. Tak samo "Walgor1" doskonale orientuje się o dziejszej technologii "mini nukes", która ma co raz częstsze zastosowanie w różnych konfliktach zbrojnych na naszym globie. Ot taki neseserek z bombką "A" - ledwie coś 15 do 20 kiloton, który wytwarza taki mały śliczny grzybek co jeszcze jakiś czas temu można było zaobserwować chociażby w pewnym miejscu na Ukrainie, a ostatnio dość często owe grzybki pojawiają się na pograniczu Syrii i Jemenu. Ale rozumiem, że ta wiedza jest obca panu koledze. Jak pan kolega widzi to kwestia skali. Jakby ktoś chciał zniszczyć Nowy Jork to zastosował by jedną bombkę o mocy 100 MEGA ton i rozpirzył by ją nad miastem. Tutaj mówimy o bombkach 100 KILO ton i o wybuchu podziemnym na głebokości 100m pod powierzchną ziemi. Jaka jest różnica niech sobie pan kolega sam sprawdzi. Co do innych pomocniczych wybuchów na poszczególnych kondygnacjach to jest to fakt oczywisty, że one były ale były one nie tylko pomocne przy rozmontowaniu całej konstrukcji (jej osłabieniu). Były również częścią mistyfikacji jak chociażby dziura wlotowa w jednej z wież po rzekomym samolocie. Jak pan zapozna się z gabarytami owego samolotu, który niby tam wleciał, a rozmiarami owej dziury wlotowej to łatwo zauważy pan kolega, że te obydwa pomiary kompletnie się ze sobą nie zgadzają. No chyba, że ów samolot miał tę właściwość, że potrafił się kurczyć w locie bowiem dziura wlotowa jest znacznie mniejsza od jego gabarytów - ach rozumiem, że tu też zadziałała pana nano-technologia. Jak pan jeszcze nie zauważył to proces proszkowania owego żelbetonu miał kierunek od dołu do góry co było efektem wytworzenia się ogromnej temperatury i ciśnienia pod samymi fundamentami "WTC". Gdy lita skała w wyniku owego wybuchu uległa stopieniu całość wieżowca pod własnym ciężarem zaczynała się zapadać, a panujące ciśnienie proszkowało strukturę żelbetonu. Piszę rzecz jasna w skrócie bo są na ten temat szczegółowe opracowania, które polecam. W każdym razie na filmach nawet tych oficjalnych ewidentnie widzimy, że zwieńczenia wieżowców (tj najwyższe piętra) pomimo postępującego proszkowacenia trzymają się najdłużej "kupy" bo na tej wysokości temperatura i ciśnienie już są zbyt małe. Tak więc ostatnie piętra wieżowców w całości osuwają się w kierunku ziemi i dopiero tam ulegają zniszczeniu. Nic nie jest takie jak nam się wydaję, a zwłaszcza gdy mówią nam o tym kłamliwe media. Pozdrawiam. -2 Bankructwo USA i Barbarzyńska Ofensywa Islamskiego Terroryzmu
Obrazek użytkownika Roman z USA
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu Masz pytanie masz odpowiedź Tak droga Veritko. Wyjście z bolszewickiego eurokołchozu jest jedynym wyjściem i wręcz absolutnym początkiem. To jak nauka chodzenia dziecka, które do tej pory biegało na "czterech". Dlatego też gdy te dziecko w końcu wstanie i wyprostuje swą postawę to pierwszym krokiem jest zrobić papa eurokołchozowi. W tych trudnych czasach trzeba wpierw zadbać o własne bezpieczeństwo, a więc trzeba odbudować Polską Armię. To co mamy dziś i co się nazywa szumnie Polską Armią to poprostu jakiś korpus ekspedycyjny w ilości 5 tysi żołnierza. Zatem w drugiej kolejności wojsko i to nowoczesne wojsko, a więc wsparcie cybernetyczno - elektroniczne bo bez tego dziś ani rusz i nowoczesne uzbrojenie. Bomba "A" oczywiście też musi być i Polska już oddawna powinna prowadzić własny projekt atomowy. To powinien być priorytet !!! Skoro tak to już widać, że będziemy potrzebować Instytutów Badawczych, które będą realizować projekty dla NAS, a nie dla General Electrics czy innej zachodniej korporacji. Skoro tak to potrzebne będą pieniądze, a więc banki. Tylko, że ja osobiście przeciwny jestem pomysłom w stylu "repolonizacja obecnych banków". Dlaczego ? Dlatego bo nas akurat na to nie stać. Pozatym to jakiś chory pomysł jest bowiem najpierw te banki sprzedaliśmy za bezcen, a teraz mamy je odkupować po wielokrotnie wyższej cenie ??? O nie. Nie ma na to mojej zgody. Dlatego ten prawdziwy polski rząd powinien powołać do życia całkiem nowy Polski Bank Narodowy w oparciu o kapitał narodowy. Czyli, że na początek wszystkie aktywa tej instytucji należą do Państwa. Jednak ma to być firma prowadzona zgodnie z rachunkiem ekonomicznym. Ma to być również instytucja spełniająca istotną rolę w odbuwie polskiego potencjału gospodarczego. Dlatego można akcje tego banku dopuścić do obrotu giełdowego ale w nie większej kwocie jak 20% wartości całego Banku (w nieruchomościach, aktywach itd itp). Można również ustawić to innym kluczem, a więc tak by na 10 głosów w zarządzie banku nasz Polski rząd dysponował 9 głosami. I nie ma mowy tu o sprzedaży tej instytucji czy jej całkowitej prywatyzacji co powinno być zapisane odpowiednią ustawą. Każda państwowa instytucja, każdy państwowy urząd prowadzący własny rachunek ekonomiczny (gminy, ministerstwa itd, itp) powinien mieć obowiązek posiadania rachunku w takim banku, a nie w bankach zagranicznych. Bank mógłby prowadzić i usługi komercyjne ale na pierwszym etapie skoro mówimy o zruinowanej polskiej gospodarce to jego zadaniem było by wspieranie inicjatyw gospodarczych zarówno pod kątem zwykłego Kowalskiego jak i dla Polskich firm. W przypadku owego Kowalskiego nie ma mowy o lichwie, a więc zwykłe bezprocentowe pożyczki. W przypadku firm bank stawał by się współodpowiedzialnym przy tego typu inwestycjach. Mówiąc wprost. Przychodzisz do banku i mówisz, że masz pomysł na biznes. Jeśli bank kupuje ten pomysł i udziela ci finansowego wsparcia to od tej chwili TY i BANK jesteście współwłaścicielami tej firmy dopóki nie spłacisz swego zobowiązania. W przypadku plajty koszty ponoszą obydwie strony, a nie tylko jedna. Co do owej działalności komercynej to taki bank powinien dysponować odpowiednio konkurencyjną ofertą w stosunku do tych zagranicznych. W ten sposób owe zagraniczne banki albo się dopasują do potrzeb naszego rynku albo pójdą sobie precz - w tym drugim przypadku bez żalu. Już pomijam sprawę odpowiedniego opodatkowania owej działalności, a skoro preferujemy polski przemysł to nie muszę chyba już pisać po której stronie mają być owe "preferencje". Skoro mamy już wojsko, instytuty badawcze wyszukujące nowych tecghnologi dla potrzeb wojska i przemysłu i mamy pieniądze to kolejny krok jest oczywisty. NATO jak na LATO i bye bye z tym sensu "strikte" żydowskim ramieniem zbrojnym. Potem zajmujemy się przemysłem i gospodarką, a następnie edukacją. Reforma ubezpieczeń społecznych, reforma rynku pracy. Mało roboty tu jest ??? Veritko jak widzisz tu pracy będzie ogrom i każde ręce bedą potrzebne tylko trzeba wyjść z tego eurokołchozu. A media ??? A po co ruszać te gówno ??? Jak polacy staną się napowrót świadomi gdzie są i kim są to tym bardziej te wszystkie mendy będą stąd spieprzać ino kurz się będzie za nimi dymił. Media też stworzymy własne albo wykorzystamy to co owe mendy pozostawią po sobie. No i bym zapomniał. Te całą demokrację trzeba raz na zawsze odstawić w kąt. Proste prawda ??? Pozdrawiam cię :) Bankructwo USA i Barbarzyńska Ofensywa Islamskiego Terroryzmu
Obrazek użytkownika Verita
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu Samoloty na niskim pułapie to ja mam na codzień bo mieszkam w pobliżu małego lotniska i jakoś każdorazowo gdy coś tam z niego startuje albo na nim ląduje to zadzieram łeb do góry. Żeby było jasne lotnisko jest czynne każdego dnia zwłaszcza porą letnią, a mieszkam w tym miejscu od 30stu lat więc właściwie powinienem się do tego przyzwyczaić. Jednak trudno sę jest przyzwyczaić gdy coś ci nad łbem upierdliwie warczy, a zwłaszcza gdy ten warkot jest jakiś zdecydowanie bliższy ucha niż normalnie. Jedynie mógłbym olać i nie zwracać uwagi na szybowce, które nie raz przelatują nad moim kominem ale one akurat dźwięku nie wydają. Co najwyżej czasem słychać delikatny świst przecinanego powietrza ale i tu muszą być spełnione pewne warunki jak chociażby idealna cisza. Ta więc z tym niskim pułapem to chyba trochę przesadziłeś bo ten pułap tych niby samolotów był z resztą nazbyt niski. Tego żadna kontrola lotów by nie puściła bo nie mów mi, że ich na radarach nie było. No nie było ich bo ich być nie mogło bo ich i faktycznie NIE BYŁO. Jakoś dziwnie jak na naszym okęckim tu też aparatura siadła ? Zobacz sobie kto i co potem gdzieś złomował albo po przemalowaniu odsprzedał i wszystko będzie jasne. Zauważ, że wszystkie ujęcia owego wydarzenia z dalszej perspektywy niż parę ulic od zdarzenia zostały usunięte. Bo i też zobaczyłbyś tam coś czego widzieć nie powinienieś. Tak też na 100 świadków raptem chyba 17 słyszało niby warkot czegoś. Reszta nie słyszała nic. Natomiast dziwne, że wszyscy przed owym uderzeniem samolotu w pierszą wieżę jak i drugą odczuli delikatny wstrząs ziemi. Minute po zdarzeniu jakiś gostek wrzeszczy to napewno araby !!! Kurde, a skąd on od razu wiedział skoro mu prezydent jeszcze tego w TV nie zakomunikował ? Pozatym w tym dniu miały odbywać się ćwiczenia różnej maści służb cywilnych na wypadek zamachu "terrorytycznego" i cały ten kwartal był zamknięty. Same zbiegi okoliczności i przypadki. No i w reszcie proszę mi powiedzieć jaki to proces chemicznu czy fizyczny jest w stanie doprowadzić żelbeton do stanu kompletnego sproszkowania. Paliwo samolotowe ??? No sorry to chyba wolne żarty są. Zastanów się. Samolot ładuje się w ściane i nie ma żadnego jego kawałka ??? Nic nie odleciało od niego ??? Nic nie spadło ??? Przecież te budynki z godzine się fajczyły od rzekomego uderzenia, a więc każdy gap, czy inny funkcjonariusz w tej okolicy zapewne jakiegoś fanta by wyniósł - nawet drobnego. A tu nic ??? Żeby sproszkować żelazo to jaka temperatura musi być i jaki musi zajść proces ? 2 do 3 tysi celsjusza ? Tylko, że to byłbaby wtedy postać ciekła, a wiec co go że tak powiem natychmiast wprowadziło w stan proszku co widać po tym jak te budynki się tak pieknie składały jak domek z kart. A co z WTC7 ??? Tam nic nie uderzyło i nic sie nie paliło, a jak ślicznie się on zapadł. Jak pod własnym ciężarem. Ot poprostu kontrolowana implozja i to co zdarzyło się w całym kompleksie WTC. -1 Bankructwo USA i Barbarzyńska Ofensywa Islamskiego Terroryzmu
Obrazek użytkownika Salata53
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu nie tak do końca Oglądać tych budynków na oczy nawet nie muszę bo i po fotografiach i filmach widać, że same szkło ale nie o to chodzi bo te elementy to tylko dekoracja. Zobacz sobie na plany konstrukcyjne od samych fundamentów, a zauważysz, że owe żelbetonowe konstrukcje nie są tylko w wewnątrz czyli tam gdzie szyby windowe ale i na zewnątrz. Zobacz jak gęsta jest to sieć tych elementów i zauważ jaka jest ich grubość. Jakie są dźwigary i jakie wsporniki. Polecam pod tym względem prace Chalezowa. Ten facet całe życie nie zajmował się niczym innym jak tylko śledzeniem nie kontrolowanych prób nuklearnych na świecie i zaręczam ci On wie o czym mówi. Fakty mówią same za siebie, a że to "Diablo Busz" to oczywiste. Tak mi sie z tym Obambumem zlewa bo to jeden wielki "CH" czyli żadna różnica. 0 Bankructwo USA i Barbarzyńska Ofensywa Islamskiego Terroryzmu
Obrazek użytkownika wlodeusz
Obrazek użytkownika walgor1
10 lat temu Islamizm - jedno wielkie "false flag" Po przeczytaniu powyższego artykułu zastanawiałem się od czego tu zacząć bo też z więszością zawartych tu tez i teorii kompletnie się nie zgadzam. Może dlatego, że na owe zagadnienie tak ostatnio w nadmiarze wszędzie poruszane patrzę nieco szerzej w kontekście obecnej geopolityki uprawianych przez największych graczy w opraciu o pewne aspekty historycznych zaszłości. W każdym razie przekaz medialny dotyczący kwestii islamskiej emigracji do Europy jaki otrzymujemy z gazet i telewizorów można ująć jednym mianownikiem - źli muzułmanie atakują Europę. Niestety jest to mocne spłycenie, a nawet wypaczenie całej złożoności zachodzących obecnie procesów geopolitycznych na świecie. Mógłbym nawet powiedzieć, że obecnie jesteśmy już w pierwszej fazie III Wojny Światowej, która odbywa się na różnych poziomach. Pierwszym poziomem tej wojny jest propaganda czyli dezinformacja i polityka "false flag". Drugim poziomem jest faktycznie już zaawansowana wojna energetyczna i trzecim poziomem jest równie mocno rozwinięta wojna ekonomiczna. Jeśli ktoś chce zrozumieć to o czym tu piszę to musi łączyć wiele wątków i faktów i to z wielu dziedziń bo nic nie dzieje się dziś w oderwaniu od siebie. Wszystko podporządkowane jest jednemu celowi - jeden globalny rząd światowy. Jednak żeby ten projekt, który już powszechnie znamy jako "New World Order" został zrealizowany to niestety trzeba zniszczyć stary obowiązujący do dziś system. Pierwsza i druga wojna światowa praktycznie wymiotły z Europy kraje oparte na prawach monarchii. Trzecia wojna wymiecie "de facto" demokrację zastępując ją jednolitym totalitarnym tworem. Udział w tym procesie biorą wszystkie potęgi od zachodu do wchodu jak i od północy po południe kuli ziemskiej. Tutaj wykładnia niejakiego Alberta Pike jest wręcz czymś jak pierwsza litera alfabetu choć osobiście uważam, że tą absolutną pierwszą literą są treści zawarte w "Starym Testamencie". Wbrew pozorom to własnie "Stary Testament" udziela wielu odpowiedzi co do przyszłości i losów naszej planety i co gorsza zawiera plan, który jest realizowany po dziś dzień krok po kroku. Po takim wstępie mogę przejść teraz do konkretów. Zacznijmy od polityki "false flag". Dzień 11 września 2001 roku i widok walących się dwóch wież kompleksu "World Trade Center" chyba wszyscy pamiętamy. Ten dzień to dzień szczególny bowiem jest dniem symbolicznym, w którym oficjalnie rozpoczęto politykę walki z rzekomym "terroryzmem" arabskim. Ogladaliśmy w naszych TV jak to owi "terroryści" wlatują w żelbetonową konstrukcję obu wież jak w masło siejąc dookoła śmiertelne spustoszenie. Oglądając wiele filmów z tego wydarzenia jak też posługując się opiniami wielu niezaleznych fachowców i znawców tematu od budowlanki po awionikę, fizykę, chemię oraz fachowców z tematyki audio - video doszedłem do wniosku, że oficjalna wersja wydarzeń jest poprostu stekiem bzdur, a mówiąc wprost jednym wielkim kłamstwem. Pomogły mi w tym wydatnie również i dokumenty z okresu kiedy rozpoczynano budowę owych wielkich wież. Dokumenty te mówią wszystko. Prawo budowlane Nowego Jorku obowiązujące do dziś dnia mówi wyraźnie, że jeśli masz projekt na postawienie jakiejś konstrukcji to również musisz mieć projekt jego wyburzenia. Bez zatwierdzenia obydwu planów nie otrzymasz zgody na żadną budowę. Oczywiście dotyczyło to również projektu "WTC" tylko, że tu pojawił się bardzo istotny problem, którego ówcześni inżynierowie nie byli w stanie rozwiązać (przypomnę, że budowa rozpoczęła się w drugiej połowie lat 60-tych). Tym problemem był właśnie sposób ewentualnego wyburzenia tych konstrukcji, a to dlatego, że miały być one budowane tak nowoczesną technologią, że żaden inżynier nie miał żadnego pomysłu jak takie coś potem można zburzyć. Jak wyglądała konstrukcja tych wież można sobie obejrzeć w necie. To jeden wielki gruby sześcianowaty żelbeton i to w zewnętrznej części jak i wewnętrznej. Jeśli ktoś twierdzi, że aluminiowy samolocik może coś takiego przebić i jeszcze prawie wylecieć drugą stroną to niech się puknie w czółko. Ten samolot powinien najnormalniej odbić się od tej ściany i ulec sprasowaniu by jego szczątki zleciały na ulicę. Ewentualnie mogłaby jakaś jego mała część utknąć i to widocznie w zewnętrzym poszyciu wieży ale większość samolotu na skutek działających sił powinna się przełamać i opaść na ziemię. Zostawym to jednak na boku bowiem najbardziej istotnym jest to co wymyślono w sprawie potencjalnego wyburzenia tych konstrukcji. Proszę sobie wyobrazić, że ówcześni fachowcy doszli do wniosku, że jedyną możliwością zniszczenia "WTC" będzie kontrolowany wybuch termojądrowy !!!! Co ciekawe to ówczesni decydencji pod siłą argumentów zatwierdzili ten plan z przekonaniem, że nigdy nie będzie trzeba go wdrażać , a pozatym skoro technika robi postępy to w latach późniejszych znajdą się o wiele lepsze metody rozwiązania tej kwestii. Skoro zatem plan zatwierdzono to pod obydwoma budynkami na głebokości 100m umieszczono po jednym ładunku termojądrowym o sile 100 kiloton. Najwyraźniej wszyscy zapomnieli potem o tym fakcie ale najwyraźniej  nie zapomniał o tym nowy właściciel całego kompleksu, któremu nie opłacało się ponosić dalszych kosztów ich utrzymania. Co by było gdyby tak nagle te budynki się zawaliły i to jeszcze gdyby jakaś wroga siła maczała w tym plauchy ? Kwoty odszkodowania za taką katastrofę były nie do pogardzenia. No i mieliśmy wielke BUM, a pan prezydent Obambum niejako przy okazji mógł ogłosić wojnę z terroryzmem. Proszę zauważyć, że na wielu filmach przechodnie znajdujący się pod samym "WTC" kompletnie nie zwracają uwagi na lecący samolot. Czy mam rozumieć, że w Nowym Jorku latające samoloty po ulicach i wpadające w budynki są czymś na porządku dziennym ? Bo tak to wygląda. Samolot za chwilę ma zderzyć się z ścianą jednej z wież, a ludziska nic. Gadają, idą w swoim kierunku albo zajęci są jakimiś swoimi sprawami i dopiero kiedy następuje eksplozja wtedy dopiero podnoszą głowy do góry. To co ? Samolotu nie słyszeli ? Przecież i na tych filmach nie słychać silnika samolotu, a przecież przy takim przeciążeniu to powinien być ryk czy wycie jego silników. Prawda jest taka, że żadnych samolotów nie było, a te rzekome porwane osoby na ich pokładzie to cała masa fikcyjnych nazwisk. Faktem potwierdzającym kontrolowany wybuch termojądrowy jest chociażby to, że z dwóch 300m wież została się paro metrowa kupka ale czego ? Sproszkowanego żelbetonu. Co może sproszkować żelbeton ? Dlaczego pierwsi ochotnicy, którzy dotarli do tego niby gruzowiska umierali potem na ewidentną chorobę popromienną ? Dlaczego pierwsi funkcjonariusze FBI czy CIA, którzy oglądali teren byli odziani w pełne OPPK z licznikami Geigera ? Skąd dziwne nadpalenia pojazdów (tj pół samochodu kompletnie zjarane, a pół nietknięte) i to w promieniu do 2 mil od centrum wydarzeń ? Jak wyglądają stopione skały i co je mogło stopić w miejscu, w którym stały owe budynki ? No i w reszcie proszę zauważyć, że prawie natychmiast po tym wydarzeniu w mediach pojawiło się określenie "Ground Zero", a przecież określenie to odnosi się do miejsca, które jest epicentrum eksplozji nuklearnej. Musimy zdawać sobie sprawę, że dziś operator TV ma wszelkie możliwości techniczne by w przekazywany obraz "na żywo" (live) wkleić inny dowolny i przygotowany wcześniej materiał. Wystarczy tylko te drobne 10-15 sekund różnicy pomiędzy tym co operator odbiera z wozu transmisyjnego, a tym co przekazuje do sieci. Dzięki temu na naszych ekranach TV może obok materiału faktycznie przekazywanego bezpośrednio równocześnie może pojawić się wszystko - nawet mrugające do nas UFO. Kolejny przykład "false flag" to niedawny rzekomy "zamach" na tę dość szmatławą gazetkę z "Charlie Hebdo". Czy zauważyliście państwo, że większość filmików jakie pojawiły się w sieci przekazuje nam obraz jakby z dość dużej wysokości ??? Czyli tak jakby ktoś to nagrywał z dachu. To mam rozumieć, że paryżanie mają w zwyczaju w drodze do pracy albo z pracy biegać po dachach i kręcić swoimi komórkami co popadnie. Jakaś nowa moda o której nie słyszałem ??? Tylko, że te filmy w większości nie były kręcone komórkami, a w miarę dobrym sprzętem. Nawet jest taki film, w którym ktoś profesjonalą kamerą kręci przebieg zdarzeń z okien domu na przeciwko owej redakcji. Czyli wiedział czy prorok jakiś ? Jednak dla mnie największym dowodem na to, że cała sprawa "zamachu" na redakcję "Charlie Hebdo" była jedną wielką ustawką jest zupełnie co innego. Otóż przed tym wydarzeniem mówiono wręcz oficjalnie, że pisemko te jest poprostu bankrutem. Jego nakład nie przekraczał już 60 tysięcy egzemplarzy i proszę sobie znowu wyobrazić, że na dzień przed tym tragicznym "zamachem" redakcja ta składa zamówienie na taką ilość papieru, która pozwoli wydrukować nakład miliona egzemplarzy !!! Proszę zauważyć, że po pierwsze tej redakcji nie stać na takie zamówienie, a po drugie o ile się orientuję to przygotowanie miliona egzemplarzy nie odbywa się z dnia na dzień. Sam transport papieru do drukarni to tydzień, dwa. Drukarnia ma swoje terminy więc trzeba odpowiednio wcześniej zarezerwować u niej czas. No i jak wspomniałem wszystko kosztuje (potem jak się okazało był sponsor całej operacji). A przecież ten milion egzemplarzy tej gazetki miał się ukazać praktycznie dzień po owym "zamachu". Czyli, że ktoś doskonale o tym wszystkim wiedział, a cały zamach to jedna fikcja, którą wykorzystano do kampanii przeciwko islamowi. Być może był to też i przekręt finansowy, który miał ratować bankruta. Na koniec przykładów z "false flag" odniosę się do tych filmików z uciętymi głowami. Muszę przyznać, że te horrory "made in ISIS" poprostu mnie rozśmieszają. Owszem, studio profesjonalne, kamery profesjonalne tylko, że operatorzy i aktorzy niestety mierni. O to jakiś gość z scyzorykiem w ręku jeździ rzekomej ofierze tym scyzorykiem po gardle jakby grał na wiolonczeli, a ofiara nic. Żadnego ruchu, żadnego głosu, nic. Z resztą za chwilę widać, że to kukła zwykła, którą tarmosi ten "straszny" oprawca. A gdzie krew ? Nawet sztucznej nie ma !!! Pracowałem kiedyś na oddziale laryngologii to wiem co to znaczy krwotok w okolicach szyi. Tutaj mamy grającego scyzorykiem wiolonczelistę na instrumencie w postaci kukły ludzkiej i nic więcej. Na sam koniec dopiero widzimy obciętą głowę i jakąś farbę niby imitującą krew. Panowie w tym studio pod Londynem !!! Błagam, zmieńcie montażystę albo coś bo to jest dość żenująca twórczość. Hitchock się w grobie przewraca jak to widzi !!! Takich przykładów "false flag" mógłbym przytaczać i opisywać w szczegółach wiele. "Maraton" w Bostonie, jakiś facet biegający z maczetą po ulicy, zniknięcie malezejskiego samolotu, a potem jego złomowanie w Donbasie jak też owa katastrofa "Germanwings". Nie przytaczam wszystkich bowiem miały one różne przeznaczenie i nie zawsze są związane z rzekomym arabskim "terroryzmem". Dlatego skupiłem się na tych trzech bo o islamie czy też arabach jest tu mowa. Ktoś mógłby spytać, że skoro to wszystko od początku było zaplanowane to po kiego licha np rząd amerykański urządza swemu narodowi taką szopkę ??? Odpowedź jest prosta, a znajdziemy ją w doktrynie niejakiego pana Hegla, która dziś jest realizowana w pełnym calu. Doktrynę tę można sprowadzić do tak zwanej definicji "Bólu", dzieki któremu osiągniemy nasz cel polityczny. Załóżmy, że ktoś z Was jest politykiem, który chce wprowadzić takie przepisy, które bardzo ograniczą waszą wolność osobistą czy też prawo do własności. Jednym słowem chcecie być takimi przysłowiowymi zamordystami. Jeśli w swej kampanii politycznej będzie mówić o tym wprost to jaka będzie reakcja opinii publicznej ??? Poszedł WON !!! Spieprzaj DZIADU !!! Nie chcemy CIEBIE !!! Taka reakcja jest oczywista - prawda ??? To co zrobić by przeforsować niepopularną ustawę albo ustawy i to tak żebyście je zaakceptowali ??? To właśnie podpowiada nam pan Hegl. Na pierwszym etapie nakręcamy spiralę strachu. Arabowie to zagrożenie dla świata !!! Islam chce naszej śmierci !!! Żeby wszysko się kupy trzymało to trzeba znaleźć jakieś pożytecznych idiotów (najemników) i wypromować ich na jakiś strasznie ortodoksyjny arabski, muzułmański, islamski odłam. Allach Akbar !!! Jihad !!! Po jakimś czasie karuzela sama się zaczyna kręcić. Ludzie już tak są zastraszeni, że widzą wszędzie srożącego kły i czychającego na ich życie muzułmanina. W szafie, lodówce i pod łóżkiem - wszędzie zły arab. Drugi etap to właśnie wywołać jakiś wstrząsajacy "incydent" na terenie własnego kraju (owe doświadczenie przez naród bólu) i wtedy reakcja ludu będzie oczywista. Trzeba coś z tym zrobić !!! To nie może być tak dłużej !!! Trzeba dać popalić tym arabusom !!! Co robi wtedy ów polityk zamordysta ??? Wychodzi na scenę i mówi: drogi narodzie ja mam receptę !!! Wytoczymy wojnę owemu islamowi ale żebyście poczuli się bezpieczniej to muszę odebrać WAM cząstkę WASZEJ wolności. Ot i cała doktryna Hegla. Czy nie zauważyliście, że za każdym zdarzeniem, które obiegało media całego świata za chwilę pojawiały się nowe przepisy, a to pozwalające na co raz większą WAS inwigilację, a to ograniczającą WASZĄ swobodę ??? Bo tak to ma działać, a nie inaczej. Teraz czas na wnioski końcowe czyli o co chodzi z tą całą falą emigracji jaka zalewa Europę. Od wieków Konstantynopol pełnił szczególną rolę w historii Europy. Nie będę się tu zbytnio rozwodził ale kwintesencją istnienia Konstantynopola jest kształt obecnej Europy. To właśnie cieśnina Bosfor przez całe tysiąclecia była tą bramą, która zagradzała drogę do Europy nie tylko muzułmanom. Dziś ktoś tę bramę otworzył i to bardzo szeroko i nie otworzył jej przez przypadek czy też przez swoją krótkowzroczność. Jest to działanie celowe o określonym celu politycznym. Tu znów odwołuje się do tego co napisałem na samym początku. Tym celem jest "New World Order" czyli owe "NWO" w myśl którego islam ma zniszczyć czy też wykończyć europejskie państwa o charakterze narodowym. W ten sposób legnie w gruzach i demokracja. Jednak jeśli ktoś myśli, że to sami muzułmanie wpadli na ten genialny plan to jest w olbrzymim błedzie. Opowieści, że to islam celowo atakuje Europę są opwieściami rodem z "Klechd Sezamowych" czy też bajdurzeniem z "Baśni tysiąca i niejednej nocy". Moja teza jest taka, że to KTOŚ inny ATAKUJE EUROPĘ WYKORZYSTUJĄC DO TEGO ISLAM. Jednym słowem i MY i ONI jesteśmy wkręcani w olbrzymią pułapkę, która może być przyczynkiem do rozpoczęcia III Wojny Światowej i to już na poziomie ostatnim - wojna nuklearna. Dziś cieśninę Bosfor kontroluje Turcja, która z jednej strony bombarduje Syrię, a z drugiej strony ochoczo przyjmuje wszelkich uciekinierów by potem wyprawić ich do Europy. To Turcja uruchomiła bałkański szlak, którędy owi uchodźcy przedostają się najczęściej do Europy. Przecież ktoś tych ludzi ładuje w te wagony, autobusy czy w cokolwiek. Proszę zauważyć, że większość tych naprawdę uciekających jest gotowa płynąć wpław przez Morze Śródziemne w przeciwieńswie do tych przywożonych niejako na miejsce. Na tych drugich radziłbym naszym służbom zwrócić szczególną uwagę. Często są to sami młodzi faceci z komórkami przy dupie, a przecież posiadannie telefonu komórkowego jak i roaming na Bliskim Wschodzie nie należą do tanich. Czyli że tacy biedni to oni nie są i z kimś gdzieś się kontaktują. Tutaj jednak jeszcze raz zwracam uwagę by oddzielić owe rodziny samodzielnie uciekające od tych właśnie "przyjezdnych" singlowych gości. W sumie MY raczej zbytnio obawiać się raczej nie mamy czego bowiem skoro nasze "państwo" nie jest w stanie NIC zagwarantować swoim obywatelom to i na dłuższą metę nie będzie w stanie NICZEGO zagwarantować obcym przybyszom. Nawet pomimo jakichś środków z UE. Tak czy owak większość tych co tu przyjadą zapewne opuści nasz nieszczęśliwy kraj ale tym co pozostaną przyglądał bym się jeszcze baczniej. Przepraszam za ten nazbyt długi komentarz ale złożoność problematyki jest ogromna, a proszę mi wierzyć nie podjęłem jescze wszytkich z tym zwiaząnych problemów. W artykule Pana padło coś na temat roli Arabii Saudyjskiej. Nie będę juz się rozpisywał ale Wahabitom rządzącym w tym kraju bliżej jest do Talmudu niż Koranu. To poprostu arabskie plemię odszczepieńców i dywersantów pracujących na rzecz USraela. Arabia Saudyjska to przeciez główny sponsor "Al-Kaidy" i obecnego "ISIS". To przez ten kraj przechodzą wszelkie lewe finanse wspierające ów prawdziwy "terroryzm". Tak też owy "Kalifat" narodził się pod skrzydłami tego państwa. Co do planów "NWO" to przecież jest rozpiska, która mówi, że jeden globalny światowy rząd ma zostać powołany do życia mniejwięcej pomiędzy 2020, a 2021 rokiem. Jakoś dziwnie to w pełni koreluje z tym co powiedział rok temu Henry Kissinger (jeden z większych obok Brzezińskiego planistów "NWO"), że państwo Izrael przestanie istnieć do 2020 roku. Salam Malejkum. -1 Bankructwo USA i Barbarzyńska Ofensywa Islamskiego Terroryzmu
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony