|
|
16 lat temu |
Kuki |
Wojownicza ignorancja - Tobie naprawdę wydaje się, że front wschodni to 20 km na północ i południe od Warszawy? Nie jest prawdą, że front stanął - toczyły się walki na przyczółkach wiślanych oraz w rejonie Serock-Pułtusk, we wrześniu także nastąpiło wyrównanie frontu na linii Wisły na Pradze. Walki trwały także w krajch bałtyckich i w Rumunii - weź spójrz na mapę i se zobacz gdzie leży Warszawa, a gdzie Kiszyniów.
No, ale skoroś takis pewien, to pewnie masz jakieś dowody na rozmyślne "wstrzymanie działań frontu"? |
|
Te niedobre Iwany |
|
|
|
16 lat temu |
Kuki |
Odpowiedziałem na to C+V na Zalonie, nie będę się szczegółowo powtarzał, napiszę jedynie, że 2 sierpnia rano w Moskwie jeszcze nie wiedziano o tym, że AK wszczęło powstanie. A zatem jeśli Rokossowski wydawał (za zgodą Stawki) jakieś rozkazy, to z innego niz powstanie powodu. |
|
Te niedobre Iwany |
|
|
|
16 lat temu |
Kuki |
"uważasz, że można było wojnę spokojnie spędzić za piecem, a efekty końcowe byłyby takie same. to jest wg Ciebie logiczne?"
Oczywiście, że jest. Czesi przesadnie w walkę się nie angażowali i odzyskali Sudety wraz z Zaolziem. Węgrzy i Rumuni to nawet po niewłaściwej stronie grali i jakoś dolegliwych konsekwencji nie ponieśli. Najbardziej miotali się Polacy - i co? Nawet Lwowa nam nie oddali...
Zabawne jest to, że przykładasz wagę do formalizmów w rodzaju "wyborów". Towarzysz Stalin zgodził się na "wolne" wybory, ale o przysłaniu niezależnych obserwatorów nie było mowy. Zachód uspokoił swoje skarlałe sumienie, a Sowieci zachowali się bardzo mężnie nie śmiejąc się naiwniakom prosto w twarze.
"Polska różniła się jednak od nowych republik rad, NRD, ale także pozostałych typowych demoludów. nie było też w Polsce interwencji wojsk ani radzieckich, ani sojuszniczych."
W 1956 Sowieci byli już w drodze. W 1981 roku nie było takiej potrzeby, ponieważ sowiecki namiestnik sam się zgłosił. No i poza tym w Jugosławii także nie było interwencji, w Rumunii, w Bułgarii...
"chciałbyś dowodów na co - konkretnie? (właściwie to chyba chcesz teraz dokumentów nt. co by było gdyby). a Ty masz dowody, o które prosiłem? pochwal się tym co Ty masz "
Jeśli dowodów nie ma, to ja się nie mądrzę. Ty tak.
"odmawiasz Polakom prawa zabijania Niemców w obliczu bestialskich represji, którymi okupiony był każdy zamach na okupanta?"
Skąd ten głupawy wniosek?
"a nawet jeśli byłoby tak, że walka Polaków poszła na marne, bo Stalin widjeł daljeko na mnogo ljet wpjeriod, to nie możesz po dziesiątkach lat odmawiać im prawa do walki o własną wolność i niepodległość Polski."
A gdzie ja stawiam taką odmowę? Czy wam, hurrapatriotom, naprawdę już kompletnie odbiło, że zdanie "pomysł walki z Niemcami w Warszawie był głupi" oznacza "pomysł walki z Niemcami" ???
|
|
1944: jest się z czego cieszyć |
|
|
|
16 lat temu |
Kuki |
Tak, takie dokumenty by się przydały. Po 1989 roku ujawniono tysiące sowieckich akt, różne ciekawe rzeczy ujrzały światło dzienne. A nie są to kwestie aż tak tajne jak plany dowództwa RKKA z 1940-41 roku, na przykład. Jeśłi takich dokumentów nie ma, to naprawdę trudno powiedzieć, n czym opierasz swoje wizje, tym bardziej, że i logiki w nich brak.
Niczego nie odmówiono - sam przyznajesz. Nie widzisz, że właśnie sam sobie zaprzeczyleś?
Wybory musieli przeprowadzać, zabawne... A kto zmusił tego samego towarzysza Stalina do przeprowadzenia wyborów na zdobytych terytoriach tzw. Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi w 1939 roku? Towarzysz Stalin zapewnił zachodnich idiotów, że będą wolne wybory - i mówił szczerą prawdę. Tyle, że definicja sowiecka "wolnych wyborów" nie oznaczała tego samego co definicja anglo-amerykańska.
Nie masz nic na poparcie swoich wywodów. |
|
1944: jest się z czego cieszyć |
|
|
|
16 lat temu |
Kuki |
Tak jak się domyslałem - dowodów nie masz. Charakterystyczne.
A co rozumiesz przez "nacisk na kwestie polskie w negocjacjach aliantów po PW"? Czego towarzyszowi Stalinowi odmówiono? |
|
1944: jest się z czego cieszyć |
|
|
|
16 lat temu |
kuki |
"to o czym piszesz w końcowej części zawdzięczamy m.in. heroizmowi Powstańców. bolszewicy zdawali sobie sprawę, że będą mieli duże problemy jeśli Polakom popuszczą smyczy"
A masz na to jakiś dowód poza niezachwianym przekonaniem? |
|
1944: jest się z czego cieszyć |
|
|
|
16 lat temu |
Autor |
"A swoją drogą jakże przydałoby się dzisiaj to golenie na łyso tych skundlonych intelektualistów co w duchu bolszewickiego zatroskania kwestionują sens, celowość decyzji i wybuchu Powstania!"
Buhahaha!!! Co za beton... |
|
Oni jednakowo gardzili śmercią, Hitlerem i Stalinem! I "ich jęki cichutkie"!!!, co Warszawę wolną chcieli mieć!!! |
|
|
|
16 lat temu |
Kuki |
Owszem, dokładnie ten. To tu oddaje się cześć Bałwanom. |
|
Do wszystkich polskich księżulek i księżuli: o historii, prawdzie i szacunku. |
|
|
|
16 lat temu |
Okojeza |
Czy ktoś może mi wreszcie powiedzieć wprost, gdzie zaobserwował "opluwanie"? Czy aby właśnie nie dotknęliśmy istoty problemu, to znaczy potocznego wyobrażenia żołnierza/powstańca jako abstynenta? Czyż to nie jest właśnie MIT? Mit polegający na wyidealizowaniu powstańca jako osoby niepijącej, bo bohater MUSI BYĆ nieskazitelny w każdym calu? To właśnie obalałem. Powinienem jedynie może dodać spostrzeżnie "picie alkoholu nie jest niczym nagannym". Hurrapatriotom jednak bohater nie może się kiwać na kacu stojąć na postumencie, stąd to przemożne pragnienie zrobienia z powszechnego picia alkoholu nic nie znaczącym wyjatkiem.
Okojeza - jesteś niezwykłym geniuszem. |
|
Do wszystkich polskich księżulek i księżuli: o historii, prawdzie i szacunku. |
|
|
|
16 lat temu |
laokoon |
Anders i Pobóg-Malinowski to też nie byli Polacy, Rusku jeden? |
|
Mity powstania warszawskiego |
|