Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu ellenai Zapomniałaś dodać, że przedstawione do degustacji landrynki nasączone były cyjankiem. "Nie wiadomo" jest uczciwą odpowiedzią na rozmarzone "Co by było, gdyby..." Przypominam, że gdybologia to ulubione narzędzie ludzi nieuczciwych, którzy z uporem zapełniają miejsce po trzykropku tekstami o "17 republice", "miionach ofiar" i "bez PW nie byłoby wolnej Polski". Ludzi, którzy zawzięcie ignorują analogie. A takowe istnieją. Nie pozwalają one przesądzić o wyglądzie przyszłości, niemniej upoważniają do zaproponowania hipotezy opartej na twardych porównaniach. Towarzysz Stalin zadbał o los uzbrojonych, zwartych oddziałów AK, jednak nie oznacza to, że z równą pilnością zajmowałby się resztą (czyli jakimiś 90%). "Nie wydaje mi się, byś umiał z całą stanowczością wykluczyć tego, że gdyby PW nie wybuchło, sowieci spokojnie nie czekaliby na prawym brzegu Wisły, ale dywanowo bombardowaliby miasto, oczywiście tylko po to, by „wykurzyć Niemców”." To można akurat wykluczyć z bardzo dużym prawdopodobieństwem. Zarówno w lecie 1944 jak i zimą 1945 Sowieci stosowali manewr okrążający, Warszawa nie była celem podstawowym. Marnowanie sił i środków na bezcelowe bombardowanie miasta raczej nie wchodziło w rachubę, a Sowieci mieli ciekawsze zajęcia od strzelania przez rzekę. Gdyby jednak nawet do walk o stolicę doszło, to zniszczenia by były, temu nie da się zaprzeczyć. Pytanie jednak - co za róznica w takim razie??? "Czcić pamięć i oddać hołd tym, którzy wtedy mieli jeszcze mniej przesłanek do dywagowania „co by było gdyby”, niż my dzisiaj i którzy mieli nadzieję, że ofiara ich życia ocali pozostałych." Tak się składa, że łajdacy, którzy zrezygnowali z dywagacji, ofiarowali cudze życia, wydali je na rzeź. Swoje z sukcesem zachowali. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika Marian Stefaniak
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu ellenai Uczciwa odpowiedź na to pytanie brzmi "nie wiadomo". Możemy jedynie próbować określić niepewne alternatywy na podstawie analogii. Czy towarzysz Stalin wybił lub wywiózł wszystkich żołnierzy AK? Nie. Logika organów bezpieczeństwa wymyka się zdroworozsądkowym teoriom, niemniej najgorzej mieli ci akowcy, którzy czynnie walczyli lub stanowili wyraziste postaci, dla pozostałych przynaleźność bywała raczej potencjalnym niebezpieczeństwem. Musimy sobie jasno powiedzieć, że wojnę przegraliśmy - stąd konsekwencje, jako dotykają przegranych ze strony zwycięzców. Nie było dla nas - nie tylko członków AK, lecz ogółu Polaków - dobrego wyjścia. Niemniej popełnienie zbiorowego samobójstwa wydaje się najgorszym wyjściem. Kraków uniknął zagłady, tkanka społeczna pozostała nienaruszona. I właśnie Kraków (i Wadowice...) stał się po wojnie największym centrum antykomunistycznej niechęci, której nie udało się ukryć nawet fałszując wyniki głosowania referendum. Odbudowana Warszawa straciła ducha, została zasiedlona w dużej mierze przez napływowe przybłędy, element nieuświadomiony patriotycznie. Dlatego pod Warszawą nie ma Nowej Huty. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika AdamDee
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu ellenai Jak wiesz (albo bez trudu domyślasz) Mła nie jest amatorem internetowego ekshibicjonizmu, przeto okrutnie pozbawię Cię możliwości obcowania z równie osobistą odpowiedzią. Brutalnie przypomnę jedynie dwie rzeczy: 1. Operacją militarną zawiaduje wódz. On ją przygotowuje, przeprowadza i odpowiada za wyniki. Podlega ocenie historii niezależnie od motywów, które nimi kierowały. Usprawiedliwianie zbrodni patriotyzmem oprawcy to kpina z jego ofiar. Tym bardziej, że "kosztów" nie ponosi on i jego paczka czwororęcznych, lecz setki tysięcy ludzi postronnych, którzy w szaleństwie zbrodniarza nie mieli ochoty brać udziału. "Odpowiedzialność" jest słowem, które właśnie na kilka sposób odmieniam. 2. Pragnienie wolności także nie jest alibi dla czynów gwałtownych i szalonych. Daczego powstanie nie wybuchło w 1942 roku? Albo w styczniu 1944? Pragnienia były stępione? Pojawiły się dopiero tuż przed "wyzwoleniem"? Zaprawdę pytam się Was - dlaczego pragnienie wolności koniecznie musi wyrażać się krwawym mordobiciem, które już w sferze zamierzeń nie rokuje powodzeniem? "Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skurwiele umierali za swoją". Dlatego od nieprzytomnego "Hurrrra!!!" wolę opanowane angielskie "Oczekuję, że każdy wypełni swój obowiązek". Na koniec odpowiedź na twoje pytanie. Stalin nie miał ani zamiaru ocalać, ani unicestwiać "polskiej inteligencji". Usuwał swoich wrogów oraz tych, których za wrogów uznał. Argument, że bez awantury warszawskiej również padłoby 150 tys. ludzi jest fałszywy z powodu braku stosownej analogii. Natomiast oczywiste są szkody mentalne wywołane tragedią Warszawy: powstanie ułatwiło komuchom zdobycie władzy w Polsce. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika ciociababcia
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu contessa Dlaczego pomnik na Westerplatte miałby zniknąć? Obrona Składnicy to wielki sukces taktyczny, niezależnie od przegranego końca. Podobnie jak Termopile. Widzi Pani? Krytykuje Pani wymyślone przez samą siebie teorie, których autorstwo raczy Mła przypisywać. Niemądre to trochę. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika Joszko
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu Kuki No widzisz, kukułko? Mła operuje faktami i dokumentami, Tobie pozostało jedynie lamentowanie maskowane tanim sarkazmem. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika TYBERIUSZ
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu ellenai Stoimy sobie 3 października 1944 r. na wypalonej ulicy Jasnej. Ruiny, trupy, przejmująca, jako że nieznana ośmiu tygodni cisza, wąsy towarzysza Stalina majaczące na nieboskłonie od strony wschodniej, no i to słońce, które ostatecznie na 45 lat nad Polską zaszło. Plus ostatnie upokorzenie - musimy przejść wzdłuż szpaleru zwycięzców i rzucić na stos swoją broń. Uważasz, że ci zabici i zamordowani, że to był największy, najważniejszy koszt tej paraliżującej wolę klęski? Nie miałabyś ochoty zadać sobie kilku ważnych pytań? Mła miałby ochotę. Pamięć o poległych nie powinna być marnowana przez brak refleksji. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika Marian Stefaniak
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu ellenai Mła zwykł pisać jedynie w swoim imieniu. Aż tak zarozumiały nie jestem, by z Tobą rywalizować. Na wzajemność możesz liczyć zawsze, niemniej nie jestem w stanie zrozumieć, jakiego rodzaju wzajemność może wchodzić w grę. Mowa jest o przeraźliwej tragedii sprokurowanej łąpskami tych, którzy do dzisiaj szpecą swoimi nazwiskami ulice i szkoły. To tak, jakby oddawać cześć i chwałę ofiarom III Rzeszy na AdolfHitlerPlatz. Nie da się rozdzielić ofiar od zbrodniarzy. Przyjmuję do wiadomości - po raz... eee... dwunasty? - że nie zdołamy się porozumieć. Obawiam się więc, że oboje będziemy musieli raz w roku tolerować nawzajem oburzające nas nawzajem swoje teksty. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika Yarpen Zirgin
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu ossala "spora część materiałów historycznych jest ci obca" Proszę wymienić z tuzin tych, które przeoczyłem. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika Godziemba
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu Opóźniona odpowiedź świadczy jedynie o Twojej dla Mła nieważności. Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika Jan Bogatko
Obrazek użytkownika xiazeluka
13 lat temu ellenai W czyim imieniu piszesz? Swoim - i czyim jeszcze? Skoro decydujesz się na taki zabieg, to przyjmuję, że wśród "was" są i ci, co opowiadają niesłychane rzeczy o "znaczeniu powstania" dla Polski, świata i okolic. Bez wątpienia jest więc to fetowanie tego szaleńczego aktu. A to nie jest uczciwe i wymaga od porządnego człowieka, Polaka i patrioty, zdecydowanej reakcji. Wy sobie bezmyślnie czcicie (zresztą bardzo wybiórczo, ponieważ doceniacie tylko tych, co polegli w wace o wolność, a nie czcicie tych, którzy ponieśli śmierć po prostu w piwnicy swojego domu), Mła przypomina fakty - czy ten podział nie jest prosty, logiczny i uczciwy? Dywagacje o sensie walki są jak najbardziej na miejscu. Zgoda na powstrzymanie się od ocen to zgoda na utrwalanie w świadomości zbiorowej korzystnego obrazu bezsensownej walki, w wyniku której osiąga się rezultaty odmienne od założonych. Cały wysiłek powstańców poszedł na marne, krew przelali bez potrzeby, Warszawa zniknęła z powierzchni ziemi na darmo. "Polec w walce o wolność" to za słabe alibi da usprawiedliwienia zbrodni. Tym bardziej, że autorzy zbrodni jak jeden mąż przeżyli, żadne z nich nie odczuł potrzeby honorowego strzelenia sobie w łeb. Utrwalacie fałszywy i szkodliwy obraz tragicznego wydarzenia dziejowego, przyjmując przy tym niestosowne, nadęte pozy. I dziwicie się, że ta demonstracja antypolskości porządnych Polaków oburza. Takie maniery reklamujesz? Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK
Obrazek użytkownika miarka

Strony