|
|
15 lat temu |
Re: Szalony Jarosław ante portas!!!! |
A tak, komentarze pod w/w tekstem zdecydowanie poprawiają humor.
Dziękuję za zwrócenie uwagi.
|
|
Szalony Jarosław ante portas!!!! |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Max |
Tekst pisany jest "na gorąco", bez korekty, ale nie wycofałbym ani słowa. Niedobrze tak "odkrywać się", przynajmniej w rozumieniu typowego "samca", ale jednak czasem trzeba, przynajmniej tak mi się wydaje.
Mam wrażenie uczestniczenia w jakiejs surrealistycznej, groteskowej i wstrętnej szopce, co gorsza, duża część publiczności reaguje aplauzem na coraz bardziej płaskie i żenujące scenki wystawiane ku uciesze gawiedzi.
Jakie dno osiągnęliśmy jako naród i społeczeństwo, brak mi słów... A normalnie daleki jestem od patosu i rozdzierania szat.
Pozdrawiam tych, którzy dali radę przeczytać, pociesza mnie to, że nie czuję się tak całkiem sam.
Dziękuję wszystkim.
Hrabia Henryk, tak... mimo wszystko bliższy mi, niż "reformatorzy"...
|
|
"Are you a man of peace or man of holy war?" |
|
|
|
15 lat temu |
Re: :) |
Ba, monsieur, 37, niepoprawnych, lat - jednak ;) |
|
"Are you a man of peace or man of holy war?" |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Re: Tragedia Smoleńska zbudowała zgodę narodową |
Bo człowiek naiwny jest jednak... Ja też liczyłem, że może w niektórych tli się jeszcze choć iskra uczciwości i honoru. Chociaż to jak wierzyć, że w tym roku jednak śnieg w zimie nie spadnie... |
|
Tragedia Smoleńska zbudowała zgodę narodową |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Re: Tragedia Smoleńska zbudowała zgodę narodową |
Tak, jedyne co jest zgubne, to zbytni minimalizm...
(przepraszam za złośliwość, ale nie mogłem się powstrzymać).
Zmieniać konstytucję? Drogą formalną? Z takim, a nie innym układem sił w parlamencie? Wolne żarty...
A może zamach stanu lepiej??
Akurat model amerykański uważam za dobry, tu zgoda.
Natomiast teza, że wszystkiemu winne są "konflikty" jest daleko posuniętym uproszczeniem sytuacji w Polsce. Raz, że konflikty są efektem, a nie przyczyną. Dwa, co do tego "podłego poziomu" - a kto sprowadził "dyskusję" na taki poziom? I kto był głównym motorem napędowym takich akcji?
Jest gdzieś w necie zestawienie co lepszych wypowiedzi "pewnych" polityków. Nie mam teraz czasu szukać, ktoś mnie może wyręczy... Ale polecam politykę miłości w 10-minutowej pigułce. |
|
Tragedia Smoleńska zbudowała zgodę narodową |
|
|
|
15 lat temu |
Szkoda... |
Bo tak, jak jest, pozostał nam tylko smutek, wstyd, żal i... |
-1 |
Tragedia Smoleńska zbudowała zgodę narodową |
|
|
|
15 lat temu |
Re: O tym, jak fajnie nas ogłupiają |
A skąd się biorą wykształciuchy...
Już spory kawałek czasu temu popełniłem mały tekścik - też mnie to zagadnienie "fascynuje"... momencik, zaraz odszukam - o jest:
http://www.niepoprawni.pl/blog/870/o-fenomenach-i-dysonansach
To, oczywiście, na pewno tylko część problemu. Ale, w ramach autoreklamy, wklejam link, możecie rzucić okiem.
Pisałem to 16 kwietnia, jak widzę, jeśli coś się zmieniło od tego czasu - tylko na gorsze.
|
|
O tym, jak fajnie nas ogłupiają |
|
|
|
15 lat temu |
Re: O tym, jak fajnie nas ogłupiają |
Cytaty: bez wiki i google, na czuja i to, co pamiętam z historii :).
Adolf Hitler :)
Czyżby Mein Kampf? Zapewne.... :) |
|
O tym, jak fajnie nas ogłupiają |
|
|
|
15 lat temu |
@Antysalon
Zgadzam się z |
@Antysalon
Zgadzam się z komentarzem jak najbardziej.
Jedna tylko uwaga: owszem były w Rzeczpospolitej szlacheckiej rody książęce wywodzące się ze wschodu, gdzie Państwo to usankcjonowało, chociażby Wiśniowieccy.
Co do reszty tytułów - jasne, zgoda, państwa ościenne, potem zaborcy. |
|
Czy prezydent Bronek to dureń i cham? |
|
|
|
15 lat temu |
Re: TERAZ POWAŻNIE |
Nie wiem jak Ty, ale powiem Ci co ja myślę.
Następny "twardogłowy" się wypowiedział. Streszczając wypowiedź to jest tak: prezes fajny, zyskał sporo, no ale te "umizgi" w stronę lewicy. I tu rozwiniemy kwestię dłużej.
I stara idee fixe o zdobywaniu głosów, tych którzy w pierwszej turze zostali w domach. A - no i - porażające - 195 tysięcy głosów nie ważnych (czyli standardowe 1% jak w każdych wyborach, które to mają o czymś świadczyć.
Nie ma co, wypowiedział się polityk widzący rzeczywistość w szerokiej perspektywie.
Z całym szacunkiem dla pana Koguta, ale jedną z najgorszych rzeczy w polityce jest doktrynerstwo.
Kiedy wszyscy obrońcy czystości rasowej prawicy uświadomią sobie jedną rzecz: nie da się wybrać prezydenta głosami tylko i wyłącznie prawicy. Jest ich za mało. Kropka.
Gdyby nie próby zjednania sobie pozostałej części społeczeństwa Jarek dostałby 30, może 35%.
A ci, którzy mieli w głębokiej perspektywie głosowanie w I turze, nie poszli głosować i w drugiej - bo niby czemu? To prawda w odniesieniu do przeważającej większości niezainteresowanych, doszło być może 2-3%, a ich głosy podzieliły się po równo.
No tak, ale idąc tokiem rozumowania pana Koguta, lepiej ładnie, betonowo przegrać, co zresztą było standardem dla prawicy od 1989 roku, wyłączając rok 2006.
I pościelić sobie potem na niszowej partyjnej kanapce narzekając na ludzi, którzy nie dorośli do świetlanych idei.
Może i nie dorośli, problem w tym, że nie można łatwo zmienić poglądów ludzi. Oni niechętnie rozstają się ze swoimi przekonaniami. Łatwiej zmienić wizerunek polityka, bo głosujący korzystają nie tylko z rozumu, ale też (a może zwłaszcza) kierują się emocjami i kwestiami wizerunkowymi.
Czy, jeśli chodzi o wyboru prezydenckie, lepiej "ładnie" przegrać i nie zrazić sobie, ach jak potężnego 25% elektoratu prawicowego (który i tak nota bene zagłosował na Jarka), czy próbować wygrać "kokietując" lewicę?
Zaraz się na moją głowę posypią gromy, to dodam jeszcze, żeby dać do tego większe podstawy.
Znam co najmniej dwóch beznadziejnie nieskutecznych polityków polskiej prawicy, wymienię ich tylko jako przykład: Marek Jurek i Janusz Korwin-Mikke.
Obaj trzymają się kurczowo swoich programów, nie dopuszczając najmniejszej skazy ideologicznej.
Efektem jest zdecydowane poparcie ich wyborców i nikt nie zarzuca im jakiejś apostazji. Gratulacje.
Doprawdy otrzymanie odpowiednio 1% i 2,5% głosów to wielki sukces godzien pochwały. A że po raz kolejny zrobili z siebie błaznów w oczach pozostałych 98% głosujących, jakie to ma znaczenie, skoro "swoi" murem za nimi stoją.
Ciekawe jaki wynik osiągną partie w/w panów w czasie następnych wyborów parlamentarnych. "Ambitny" cel przekroczenia progu wyborczego wydaje się jednak nieosiągalny.
Zachęcam wszystkich ortodoksów prawicowych do sięgnięcia w pierwszej kolejności po "Księcia" i przestudiowania co to jest pragmatyzm. Potem będzie czas na dalsze kształcenie się.
Ach, jeszcze jedno. Oczywiście że MOŻNA było poprowadzić kampanię Jarka lepiej. Na pewno, nie ma rzeczy idealnych. Ale kampania była poprowadzona DOBRZE, zabrakło paru procent żeby wygrać.
Ciekawe co mówiliby wtedy oburzeni "lewicowością" Jarka w kampanii komentatorzy. Że to był genialny ruch zapewne...
A mniej złośliwie - ja rozumiem rozgoryczenie po 4 lipca. Ale nie szukajmy winnych ba siłę - jeśli ktokolwiek jest tu "winny" to społeczeństwo, a raczej ci, którzy tak skutecznie włożyli ludziom do głowy to, co włożyli.
Pisałem o tym już raz we własnej notce i, z uporem maniaka być może, będę powtarzał - dopóki nie poskutkuje. |
|
TERAZ POWAŻNIE |
|