|
|
15 lat temu |
Re: Re: Re: Re: O słupkach, internecie i portalach, czyli co sły |
Nie przedstawiam Ameryki jako wzorzec działalności mediów. Natomiast jest jedna istotna rzecz: tam, ośrodek badania opinii publicznej, który pomyli się więcej niż o tzw. błąd statystyczny po prostu przestaje istnieć. Nie ma klientów, ani biznesowych, ani politycznych i firma - jako firma - upada.
To jest nasze polskie (może zresztą nie tylko) wypaczenie. Sondaże są potrzebne jako źródło informacji marketingowych, politycznych, ale też innych. Nikt nie chce fałszywych danych, bo na podstawie fałszywych danych podejmuje się zwykle błędne decyzje. A u nas jakiś pożałowania godny pseudo-politolog wymyślił sobie jakim znakomitym narzędziem indoktrynacji są sondaże. I pomysł chwycił.
A odnośnie USA - ależ ja się zgadzam, że społeczeństwo amerykańskie jest regularnie ogłupiane. Natomiast tam kolejność jest trochę inna: NAJPIERW manipulacja, potem ewentualnie sondaż (bądź brak, jeśli podawanie wyników publicznie niewskazane), który skądinąd nie mija się z prawdą.
No i jeszcze jedno. Mimo wpływów, nacisków i manipulacji obecnych w mediach poziom, w sensie kultury, polityków amerykańskich jest wyższy. Niekoniecznie pismaków i innych, ale własnie tych sprawujących funkcje publiczne, czy też ubiegających się o nie. |
|
O słupkach, internecie i portalach, czyli co słychać w sieci |
|
|
|
15 lat temu |
Re: DWIE! Wystarczą tylko DWIE... |
Dałem 10, popieram :). |
|
DWIE! Wystarczą tylko DWIE... |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Re: O słupkach, internecie i portalach, czyli co słychać w s |
Tak, założyłem, że administratorzy portalu, czy też twórcy internetowego sondażu nie podają danych celowo zafałszowanych. Jest to oczywiście możliwe, tylko że wtedy mój powyższy wpis jest całkowicie zawieszony w próżni i lekko idiotyczny :).
Swoją drogą znamy właścicieli interia.pl i ich polityczne zakotwiczenie. Czy sądzi Pan, że w ich interesie leżałoby przedstawienie nieprawdziwych wyników na korzyść Jarosława oraz zaniżenie poparcia dla Komorowskiego?
Natomiast jeśli moje założenie jest trafne, a internetowe sondaże nie są manipulowane - co wtedy?
___________________________________________________________
Pisze Pan o zakazie publikowania sondaży przed wyborami. To, owszem, jest pewne rozwiązanie. Proszę jednak pamiętać, iż w większości demokratycznych państw (piszę te słowa bez pompy właściwej środowisku salonowo-poprawnemu, po prostu definiuję ustrój na potrzeby dyskusji) sondaż są jednak podawane do wiadomości publicznej. Skutki tego nie są zazwyczaj tak katastrofalne jak u nas, jeśli chodzi o wpływ na opinię ludzi no i są one zdecydowanie bliższe rzeczywistości. Takie USA na przykład...
Mam swoje zdanie na temat jakości sondaży serwowanych nam przez różne ośrodki badania opinii publicznej, wspominałem już o tym wcześniej. I na pewno nie jest ono pochlebne - łagodnie mówiąc.
To, co mnie zastanowiło tutaj to kwestia, jak naprawdę wygląda orientacja polityczna internautów oraz konsekwencje tejże.
Dalej będę się twierdził, że to trochę zagadkowe. Rozwiązanie, zapewne proste, z pewnością istnieje, na razie jednak nie jestem w stanie udzielić tu logicznej odpowiedzi, co najwyżej pogdybać, tak jak zrobiłem to wyżej.
pozdrawiam |
|
O słupkach, internecie i portalach, czyli co słychać w sieci |
|
|
|
15 lat temu |
Re: oczywiscie,ze na Pana Jarosława Kaczynskiego |
Ja spojrzałem na interyjny sondaż w piątek i widziałem coś takiego a propos I tury: Jarek 42%, Komorowski 24%.
Broń Boże żebym nie chciał 55% dla Jarka! Ale ostrożnie z tym sondażem. |
|
Na kogo zagłosujesz w II turze? Sondaż Interii (Kaczyński wygrywa 55% do 45%) |
|
|
|
15 lat temu |
Re: kaczoorek |
To ja tak odpisze po cichu i na boku, może mało kto zauważy :) (bo już się raz pomyliłem co do wyników i nie chcę za głośno ;). Inna sprawa, ze nie miałem żadnych, ale to żadnych choćby przybliżonych danych do oszacowania (sondaże?? wolne żarty!), poza paroma przeciekami ze strony mojego lokalnego PiS.
Siedzę sobie właśnie z moim kumplem, który dla odmiany jest socjologiem (ja - psychologia społeczna), patrzymy na wyniki wyborów, rozkład na województwa, wielkość miejscowości, wiek głosujących itd.
Do kotła dorzuciliśmy ile który kandydat otrzymał, szansę, że elektorat Pana X zagłosuje, jeśli tak to na kogo i z jaka frekwencją i wychodzi nam - bardzo roboczo - coś takiego.
Na dzień bieżący tura druga: Jarek 47,78%, Bronek 52,27%.
Nie uwzględniam tu "efektu wakacji", nie uwzględniam co jeszcze może się stać przez 2 tygodnie.
I próbuję sobie trochę statystykę i metodologię przypomnieć, więc powoli idzie ;).
Nie opiszę jeszcze metody, dużo by pisać, a i nie do końca to wszystko naukowo poprawne jeszcze :).
_____________________________________
Tak naprawdę boję się jednej rzeczy. Gospodarka Polski i tak już leży, kto chce znajdzie dane. Boję się o politykę zagraniczną. PO przekroczyło już wszelkie granice głupoty i służalstwa. To się może bardzo źle skończyć.
Ja wiem, że prędzej czy później PO się rozsypie, oby tylko do tego czasu pozostało nam choć trochę suwerenności...
_____________________________________
Za komplement uniżenie dziękuję, mówiąc szczerze piszę wtedy, kiedy mam "wenę", dość szybko i "na kolanie" - więc żadna to literatura czy poważna publicystyka.
Trzymaj się :) |
|
Kompromitacja i Koproimitacja "pomocników" Komorowskiego |
|
|
|
15 lat temu |
Re: dziekuje |
Istnieją, istnieją i to całkiem dużo :).
Komorowski? Program? A po co mają znać?
Oni rzeczywiście głosują na "nie" - wyłącznie.
Ich wybór natomiast, tu Cię chyba zmartwię, jest w pełni świadomy. Świadomie nie zależy im na tym czy ich kandydat ma program (i jaki), czy posiada jakąkolwiek merytoryczną wiedzę - ważne, że jest "ich".
To zresztą istota "wyboru negatywnego". Bardzo mocno umocowany emocjonalnie, praktycznie zero racjonalności.
Trochę mało czasu mam, bo napisałbym więcej, ale odsyłam też do moich starszych tekstów, tak sprzed dwóch miesięcy, tam się bardziej "znęcałem" nad mentalnością lemingów ;)
pozdrawiam |
|
Kompromitacja i Koproimitacja "pomocników" Komorowskiego |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Internet, mediokracja i wybory |
Jest Pan pierwszym blogerem, który pisze, że głosował na JKM i NIE uważa 2,5% głosów za sukces.
Przyznaję, że tego typu opinie, znaleziono tu i ówdzie każą mi powątpiewać w zdrowe zmysły wyborców JKM.
Być może to coś specyficznego dla zwolenników w/w kandydata, czego nie jestem w stanie pojąć miałkim swoim rozumkiem ;).
Bo, istotnie, wynik powyżej 5% już o czymś świadczy, a powyżej 10% może być uważany za sukces.
Złośliwie przypomnę, że Andrzej Lepper zdobył w 2005 grubo powyżej 10%. Czyli sukcesem ma być wynik czterokrotnie gorszy od wyniku Leppera z 2005.
Quo vadis liberałowie... |
|
Internet, mediokracja i wybory |
|
|
|
15 lat temu |
Poczekajmy.
Z tego co wiem, |
Poczekajmy.
Z tego co wiem, sondaż SMG to zwykłe badanie za pomocą telefonu. OBOP zastosował tzw. exit polls, czyli rozmawiał z głosującymi po wyjściu z lokali wyborczych... |
|
Sondażownie robią sobie z nas jaja ? + pytanie. |
|
|
|
15 lat temu |
Re: oddałam głos i czekam |
Jeszcze chwila... |
|
oddałam głos i czekam |
|
|
|
15 lat temu |
Re: 23:05, TVP Info |
Gratulacje! :) |
|
23:05, TVP Info |
|