Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: czy mogę skopiowac krzyżyk Myślę, ze najwięcej do powiedzenia mieliby projektodawcy. Ale, moim skromnym zdaniem, nic w tym złego. A nawet - trochę dobrego. Krzyżyki smoleńskie
Obrazek użytkownika zib1
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: Krzyżyki smoleńskie Byłoby sympatycznie, gdyby Redakcja pomyślała o finalizacji projektu. Ludzie jednak czekają, a im wcześniej tym lepiej. Rozumiem, ze złożenie zamówienia łączy się z kosztami finansowymi - może byłoby najlepiej poprosić chętnych o wpłacenie deklarowanych paru-kilkudziesięciu złotych na potrzeby, awansem. Tak tylko, delikatnie sugeruję :). Projekt cenny, warto zrealizować (imho) Krzyżyki smoleńskie
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: Re: Maxie Znam dużo ludzi o podobnych poglądach. Delikatnie lewicujących, którym jednak się Polska w obecnym kształcie nie podoba, za daleko im jednak do PiS jako opozycji. Dużo młodych - czyli tak 35 i mniej. Część z nich zagłosowała na Bronka, część (mniejsza) na Jarka, trochę do II tury nie poszło. Część z kolei (nie wszyscy) to elektorat SLD. Nie zgadzam się z nimi, co do poglądów, ale, w większości szanuję. Można porozmawiać, mają własne poglądy, mają też mózgi (wiesz do jakiej innej grupy piję w tym momencie). Tak sobie pofantazjuję. Bo, gdyby w Polsce była "normalna" partia lewicowa bez korzeni komunistycznych... Bo gdyby była partia konserwatywno-liberalna. Nie ma. I jesteśmy postawieni przed wyborem PiS/PO/SLD. Bo PSL to.. PSL. Ja wybrałem PiS, nie dlatego, że to partia moich marzeń, ale prezentuje się o niebo lepiej pod względem wartości fundamentalnych, niż alternatywy. Ich program gospodarczy "nie robi" mi do końca, taka prawda, ale wartości, które próbują zachować/propagować, te patriotyczne, konserwatywne - już tak. A kiedy już się zdecydowałem - to zacząłem być "aktywnym" zwolennikiem, jak pewnie wiesz. Dosadnie, gdybym był zwolennikiem PO czy SLD musiałbym potłuc lustra w domu - byłoby traumą widzieć swoje oblicze... Gdybym nie zdecydował się pójść w żadną stronę dołączyłbym do malkontentów narzekających jak źle - nie robiących nic. W partie kanapowe, choćby były w 100% bliskie moim przekonaniom - nie wierzę. Po prostu, chodzę po ziemi. W Polsce jest jak jest (ŹLE!), trzeba odebrać władzę bandzie operującej na poziomie: kasa/waaaaadza/pijar/serwilizm. Kiedyś nie używałem takich słów publicznie (banda), ale mój poziom frustracji osiągnął zenit. Zasługują - a co. I ranią moje uszy swoją prymitywną propagandą!! ;) I stałem się pretorianinem oraz częścią "Zakonu". To jakaś ironia losu ;). Nie było wyboru. To tak a propos innego punktu widzenia, o którym wspominałeś + własne refleksje ;) O sztuce konwersacji i kulturze blogerskiej
Obrazek użytkownika Kazia
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: Wywiad z Jarosławem w Rzepie Jarek - w formie. Wywiad z Jarosławem w Rzepie
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: Maxie Oczywiście, że się trochę znęcam :). Ale takie błędy jednak bolą, dodatkowo - w tekście o takiej, a nie innej (planowanej) wymowie. Przeczytać, przeczytałem całość - nie powiem, ciekawe. Mnie może merytorycznie, bardziej ze względu na pewne argumenty użyte. Zresztą dość często przeglądam sobie różne blogi, łącznie z S24, niekoniecznie pisane przez ludzi, z którymi się zgadzam. Choćby po to, żeby wiedzieć jak myślą inni, a może czasem czegoś się dowiem ciekawego, nie wiadomo. O sztuce konwersacji i kulturze blogerskiej
Obrazek użytkownika SpiritoLibero
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: O sztuce konwersacji i kulturze blogerskiej Mogę być ździebko złośliwy? :) To ja coś wkleję: "Polemiczne uwagi przekazywane są w klimacie polityczno-religijnego zacietrzewienia zazwyczaj językiem daleko odbiegającym od literackiego. Ambicja do wolności..." Jak rozumiem, to jest przykład użycia LITERACKIEGO język przez autora, w odróżnieniu od tych "zacietrzewionych". "Ambicja do wolności" - no, no. "ponieważ ich poziom odbiega w istotny sposób od zasadniczego". Dalej nie wiem co to jest "poziom zasadniczy" w ujęciu autora :). Zagadkowe to jakieś, domyślam się, ze poziom zasadniczy dobry jest i pozytywne znaczenie ma - ki cholera? ;) "W tej rynsztokowej literaturze starają sie unurzac wszystkich tych ,którzy coś sobą stanowią" Raczej PREZENTUJĄ, nie "stanowią sobą" drogi autorze. A już nie znęcając się dalej nad błędami - chociaż więcej tam różnych "kwiatków" gramatycznych, stylistycznych i logicznych - zanim zacznie się piętnować pewne zjawiska i stawiąc własne polemiki za wzór, również kultury wypadałoby krytycznym okiem spojrzeć na swoje dokonania. Czego panu Gdeczykowi serdecznie życzę, jako ze leży mi na sercu, aby również lewicowa i postępowa część naszego społeczeństwa nauczyła się dobrze posługiwać trudnym językiem ojczystym. Ambicje doceniam, trochę współczuję, ale ważne, żeby do przodu! O sztuce konwersacji i kulturze blogerskiej
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: Ech, jestem zażenowany poziomem tego wpisu i komentarzy. Od osób na stanowiskach wypadałoby chyba wymagać, żeby publicznie opowiadały bzdur? Czy może się mylę? 1956 - zwycięstwo nad faszyzmem i komunizmem. Muszę sobie zapisać koniecznie, żebym nie zapomniał. W tym roku, 1956, zmieniając nazwę, chcieli upamiętnić zwycięstwo nad komunizmem? Czy to może taka interpretacja na 2010 - ten zwyciężony się zmienił. Jak w ogóle dochodzi do sytuacji, ze osoby popełniające takie lapsusy są w jakichkolwiek władzach, czegokolwiek. A "Bolek i Krzywonos", rozumiem, ze to coś nie na poziomie tak napisać? Tendencyjne pewnie... No cóż, nie byłoby takich komentarzy gdyby władze, samorządowe i centralne zachowywały się inaczej. To po prostu świadectwo, jak wielkim zaufaniem i prestiżem się cieszą. Co dla kogoś jest "niczym" - innych oburza. Ciekawe, czemu... Bo Anna już nie mieszka tu...
Obrazek użytkownika mustrum
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: Fakt... Ten od mszy to, dla mnie osobiście bardzo sympatyczny, Henryk IV Bourbon. Ci pragmatycy polityczni zawsze jakoś mniej szkody robili niż ideowcy ;) pozdr Czesław Bielecki vel Maciej Poleski [Z. Wrzodak]
Obrazek użytkownika Igor Zamorski
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu @Mufti Mnie też już czas goni, zaraz muszę wychodzić, więc w biegu. Tak, pamiętam tę dyskusję. Polityk powinien być uczciwy, skuteczny, dbać o dobro własnego kraju. Tutaj chyba każdy się zgodzi. Natomiast istniało wielu, którzy bezdyskusyjnie przysłużyli się swojemu narodowi, a w życiu prywatnym - cóż, bywało różnie, łagodnie mówiąc. Ergo: będę sympatyzował i szanował ludzi prezentujących wysokie standardy w życiu prywatnym, ale polityka będę oceniał za skuteczność i patriotyzm. Zmuszony: wolę chama i dziwkarza, który robi dla Polski dobrze od czarującej i nieskazitelnej osoby, ale w polityce nieporadnej. A już sama kwestia rozwodów - nie jest dla mnie w ogóle miernikiem wartości żadnym. Wszystkim wyborcom w krajach żyjących w cieniu "demokracji liberalnej" tłucze się do głowy, przy sporym udziale mediów, ze polityk powinien być jak "żona Cezara". Zapomnieli, ze tam chodziło o żonę, a i tak są ważniejsze rzeczy... Oczywiście, uczciwość w kwestiach publicznych, nieprzekupność, etc obowiązuje! Niech to podpada pod wymieniony wcześniej patriotyzm czy skuteczność. A jeśli w zaciszu domowym terroryzujesz żonę, jeśli rozmawiasz z kwiatkami doniczkowymi albo hodujesz karaluchy w kuchni - cóż mogę cię nie lubić, panie polityku, możesz być śmieszny - ale rządź, dopóki robisz co należy. Pod paragrafy kodeksu karnego twoje grzechy nie podpadają - i ok. Czesław Bielecki vel Maciej Poleski [Z. Wrzodak]
Obrazek użytkownika emka
Obrazek użytkownika Max
15 lat temu Re: Co do żon... Henryk VIII był pierwszą postacią, która przyszła mi do głowy na potrzeby komentarza :). Wystarczająco znana, a sześć żon mizernie bo mizernie, ale jakoś się komponuje z "rozwodnikami". Czy był dobrym królem? Na tle tego co działo się ówcześnie w wielu krajach Europy - Anglia pod jego rządami nie prezentowała się źle. Pamięta się kwestie religijne i "king's great matter", już mniej akt unii z Walią i to, że jednak udało mu się doprowadzić do pewnej stabilizacji wewnętrznej. Nie miał specjalnie dobrej ręki do finansów, o ile pamiętam przehulał pieniądze odziedziczone po ojcu dość szybko, a z inflacją też się coś podziało. Temat - rzeka. Nie postawiłbym go jednak z czystym sumieniem w rzędzie monarchów wybitnych, chociaż niektórzy historycy (głównie anglosascy, ciekawe czemu? ;)) tak twierdzą. Zresztą podobnie podsumowałbym innego jego kolegę po fachu, Ludwika XIV. Wybitny - nie, ale... Ale za to jaka indywidualność i jaka barwna postać. Jeden i drugi. Czesław Bielecki vel Maciej Poleski [Z. Wrzodak]
Obrazek użytkownika Aleszumm

Strony