|
|
15 lat temu |
Doskonała analogia... |
Doskonała analogia.
A odnośnie wspomnianego drąga. Rzecz równie przydatna co praktyczna ( o nader szerokim zastosowaniu). Można takie "ustrojstwo" trawersować między szprychy, żaląc sie z płaczem, że jakaś ciemna swołocz jazdę utrudnia lub wręcz pojazd niszczy. Można i rzeczonym kawałkiem drewna od biedy w łeb walić prześmiewców i krytykantów, którzy styl jazdy
wyszydzają (w domysle chodzi o permanentne misterium zwane startem).
Pozdrawiam
:/ |
|
Teoria i praktyka rowerka |
|
|
|
15 lat temu |
Auuuu...... |
Cóż... Znów tryumfują "skundlone" regiony naszego kraju, lub jak kto woli specjaliści od P(g)R (proszę zainteresowanych nie traktować tego jako termin bezwzgłędny, to poprostu licentia poetica ;) ).
Pozdrawiam
:/ |
|
No, zgodo, buduj! |
|
|
|
15 lat temu |
Stempel z kartofla.... |
"WYJAŚNIENIE PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ Z DNIA 4 LIPCA 2010 R.
Państwowa Komisja Wyborcza otrzymuje informacje o przedstawianiu przez wyborców zaświadczeń o prawie do głosowania nie zawsze odpowiadających w pełni urzędowo ustalonemu wzorowi. Odmienności polegają z reguły na braku w górnym lewym rogu zaświadczenia pieczęci urzędowej organu sporządzającego spis wyborców (pieczęci nagłówkowej urzędu gmin - miasta lub wójta, burmistrza, prezydenta miasta), przy oznaczeniu zaświadczenia pieczęcią imienną pracownika tego urzędu z podaniem nazwy organu (np. z up. Prezydenta Miasta ...).
Państwowa Komisja Wyborcza wyjaśnia, iż nie ma przeszkód prawnych, aby komisja obwodowa wydała kartę do głosowania wyborcy przedkładającemu tego rodzaju zaświadczenie - jeżeli nie budzi wątpliwości, że jest to zaświadczenie autentyczne."
A moze jeszce na kartę rowerową albo na obrus???
:/ |
|
Kalkulacje wyborcze |
|
|
|
15 lat temu |
Okey-dokey |
Dziękuję za informację.
....i wysłane :)
:/
|
|
Napisz do Kongresmena! |
|
|
|
15 lat temu |
Art. 77.1 |
Od lat nie wspieram WOŚP. I nie jest to dla mnie powód do satysfakcji, jak również nie odczuwam żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu czy innego poczucia dyskomfortu.
Impreza, nad którą unosi się jakiś "ideologiczny" smrodek,
tracający formą "miękkiego szantarzu" z bufonem w roli głównej. Eh...szkoda gadać.
Prochu nie wymyśle sądząc, że jest to swiostego rodzaju Plan B "nieustających w miłości" na zwiększenie frekwencji wyborczej a bez efemizmów poderwanie d...py
z krzesła "świadomych" wyborców.
Art. 77.
1. W dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień, rozdawanie ulotek, jak też prowadzenie w inny sposób agitacji na rzecz kandydatów jest zakazane.
Co do Art.77.1. nic chyba tu nie wymyślimy. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale wpomniane zgromadzenia, pochody, manifestacje itp., wiążą się stricte z agitacją na rzecz kandydata. Doskonale zdaję sobie sprawę, jakiej to politycznej prowieniencji jest niejaki Jerzy O. i co sobą reprezentuje ( nie raz, nie dwa dał tego wystarczające dowody).
Oby tylko nie pokusiły się "gownojady" na zorganizowanie jakiejś prowokacji. Taki rzut na taśmę w ostatniej chwili.
Ale może jestem juz przewrażliwiony.
Pozdrawiam
:/
|
|
Wielka orkiestra w dniu wyborów prezydenckich |
|
|
|
15 lat temu |
Tak... |
Trafna diagnoza (proszę o odczytywanie tego jako terminu medycznego). ;)
Odnoszę wrażenie, że niedościgłym i wręcz obsesyjnym
(nie jestem do końca przekonany czy niemożliwym) marzeniem tych pań, jast autokastracja - dosłownie i w przenośni. Dałoby to bezsprzeczny zaczyn ku podwalinom nowej kulturowej
tozsamości.
Pozdrawiam
:/
|
|
Nadchodzi zły kaczor i was zje! |
|
|
|
15 lat temu |
Obywatel łże jak .... |
Na wstępie dziekuję za zwrócenie uwagi na ten artykuł.
U autora PB zauważyć możnana spore zacięcie kabareciarza.
Nie wiem czy smiać się z tych wypocin czy z ich twórcy.
Oczywiscie Pańska analiza trafna.
Dziwne, że nie pada w tekście jasno wyartykułowana konkluzja, aby ze względu na ograniczone zaufanie do opinii społecznej, emitować sondaże z pominięciem tejże.
Skoro respondenci nie mają zaufania do "sądażowni" i mówiąc najogólniej łgają jak z nut: ze strachu, niewiedzy, z wrodzonej, regionalnej lub dziejowej ciemnoty to....
A gdyby tak jeszcze rozszeżyć temat, to przez analogie dojdziemy do wniosku, że wyborca głosował i owszem ale zupełnie na kogoś innego niż wykazał na karcie wyborczej.
(Ale tu już trochę przesadziłem ;) )
Pozdrawiam
:/
|
|
Sondaże. Winien Lud czy ogłupiałe z nienawiści elity? |
|
|
|
15 lat temu |
A tam zaraz Białoruś... |
Rząd pewnego państwa(przyjmijmy taką nomenklaturę w nazewnictwie, chociaż czasem ciężko zauważyć swoistą symbiozę tych dwóch elementów: Państwo - Rząd. Cóż, może to Rząd innego Państwa lub Państwo innego Rządu?).
Ale do rzeczy. Tenże przywołany:
Primo:
Niejako z automatu pozbawia się wpływu na możliwość
chociażby na zasadzie względnego komplementaryzmu wpływu na możliwość uczestnictwa w badaniu katastrofy...etc. etc.
Secundo:
Pieprzy ni z guszki ni z pietruszki na temat wycofania wojsk (rodzimych naturalnie) z pewnego górzystego
rejonu azji, skądinąd swego czasu solidnego eksportera opium, w czym znajduje pełne zrozumienie w pewnych kregach ludności autochtonicznej tamże, co przejawia się intensyfikacją pewnych nader specyficznych działań....etc.
Tertio:
Pewna pani z państwa ościennego na zachód od Sandomierza,
nazwijmy ją roboczo specjalistka o zacieśniania i współpracy wygaduje jakieś dyrdymały. Kogoś tam popiera, coś tam sugeruje, kreśli scenariusze: czarno-czerwono-żółte. A Rząd co? Nabrał wody w usta.
Oj moi drodzy urzędnicy. Marny to sposób na zwalczanie skutków powodzi.
Quarto.....etc.
Pytam się więc, o co chodzi z tą Białorusią???
:/
|
|
Z debaty pozostanie Białoruś |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Politiada - dogrywka |
Znakomite :) |
|
Politiada - dogrywka |
|
|
|
15 lat temu |
I jak tu "porywać tłumy"... |
Ogólnie rzecz ujmując z konfrontacji rzeczowych argumentów
i czytelnych uzasadnień własnych pogladów (JK)z propagandowym bełkotem,(nie chcę nawet obmyślać dla tych wypocin innej nazwy), który zaserwował BK, bedąc równiocześnie uprzejmym bez skrepowania nadać swej wypowiedzi miano faktów, niczego budującego nie będzie.
I jak tu "porywać tłumy"? Pytania znane, polemika oganiczona do jakiegoś bronkowego pleple.
Smutnym jest tylko to, że nad wiekszością elektoratu niesie jak echem: "Panem et circenses".
Wpomnina w tekście kartaka to zapewne mundialowa reminiscencja, z zaznaczeniem, iż tam bywają żółte i czerwone, wiec naturalnym jest, uwzgledniając specyfikę Bronisława K., że pieprznął białą.
:/ |
|
Znów farsa debaty?! - krótki epilog i "czwarty wymiar". |
|