|
12 lat temu |
To przewidziano już dawno |
"Jeśli elektronika wyprze papier, to zasoby Internetu zaczną przypominać ruchome wydmy koło Łeby z ich wciąż przesypującym się piaskiem"
Jest takie opowiadanie S-F Konrada Fiałkowskiego, które napisał był bodaj już w latach 60-tych ub.w. - o tytule "Ploxis". Tam jest ten temat poruszony (ukazało się m.in. w jego zbiorze "Kosmodrom" - widzę, że na chomikuj.pl niektórzy mają je w plikach do pobrania).
Prorok jaki - czy co? |
|
Wirtualny żywot Michała Okurzałego |
|
|
12 lat temu |
Tak? A co z Polakiem, który przeczyta...? |
...np. to:
"Staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu"
Znaczy: istotna jest tylko "wrażliwość" owego Rusina - a Polakom "to można"? Właścicielka bloga (a może "bloha"?) jakoś się nie krępuje. |
|
Czy to koniec niepodległości Ukrainy? |
|
|
12 lat temu |
No i co z tego |
Przedmówca dobrze zwrócił Pani uwagę, że Polska wieki całe istniała bez istnienia obok PAŃSTWA o nazwie "Ukraina"; w sumie do niedawna była to przecież po prostu kraina geograficzna, jak np. Mazowsze.
Jeśli pisze Pani o "pieniądzach dla banderowców" - to zalecam Pani refleksję nad tym, że na tej zielonej Ukrainie jakoś-tak było, jest i będzie KOMU brać owe pieniądze. To jest znacznie ciekawsze, jeśli chodzi o stosunek Ukraińców do Polaków: nawet już nie tyle, kto finansuje - tylko ilu chętnych jest tam do skorzystania z takiego właśnie "suportu", zupełnie bez oporów. I dlaczego właśnie tam. Same pieniądze to tylko narzędzie. Ale iluż tam, na Ukrainie, chętnych do posłużenia się nim, niestety! Gdyby nie to, pieniądze "same z siebie" nic nie zrobią przecież.
Co zaś do "pożytecznych idiotów": tak, tu ma Pani 100% racji; pożytecznych idiotów nie brakuje. Pożytecznych idiotek również nie. |
|
Czy to koniec niepodległości Ukrainy? |
|