|
|
16 lat temu |
Jacyl, |
zobacz. Z moim pomysłem Integratora, to zaproponowałem jakąś koncepcję. Myślę, że wcale nie taką kiepską, a dyskusja o tym jest ślamazarna i nikt pomysłu nie wyrywa dalej z kopyta. Każdy sobie pewnie myśli, że ja dalej coś rzucę, rozwinę temat, może nawet i wdrożę, a cała reszta będzie sobie stała z założonymi rękoma i się tylko przyglądała. No, jasne, ważniejsze sprawy, problemy, rzeczy wielkie... a blogosferę prawicową już zaczynają obchodzić z różnych stron. I to mi pokazuje jak prawica potrafi się autokompromitować, bo jest nieruchawa, ociężała, ślamazarna.... Lewactwo czy leberalstwo, to już taki pomysł miałyby dawno omówione, puszczone dalej, dopracowywane, gdzieniegdzie testowane i wdrażane. Nikt by tam się na innego nie oglądał, nie deliberował, nie memłał i bleblał, że to i owo i tak dalej. Tylko, by to RO-BIO-NO! |
|
Wojna o blogosferę - wstępna analiza |
|
|
|
16 lat temu |
Na początku kilka razy kupiłem |
owe "to to" lecz gdy zobaczyłem lansowanie byłego naczelnego "Trybuny" to mi od razu przeszło. Zresztą tam różnych typów z tego całego czerwono-różowego towarzystwa wzajemnej adoracji było i jest znacznie więcej. Jeśli m.in. z tego powodu przestałem kupować "GW", to nie widziałem żadnego sensu robienia tego samego w przypadku "Dziennika". |
|
"Naród wspaniały" |
|
|
|
16 lat temu |
Sz. P. Natusiewicz |
Jeśli chodzi o logo Integratora, to gdzieindziej była o tym dyskusja (również ja zacząłem coś w sprawie logo projektować http://www.blogmedia24.pl/node/13531) jednak z tego pomysłu się wycofałem. O czym zresztą piszę wyżej.
Jeśli zaś chodzi o nazwę, to proponowałby podtrzymać dotychczas przeze mnie sugerowaną, jako: Klastrowy Integrator Inicjatyw Prawicowych. Tutaj bowiem jest opis struktury (klastry), cel (integracja), zakres/przedmiot (inicjatywy) i podmiotowość (prawica).
Pozostałe kwestie, tj. zasady, po uporządkowaniu (jako naczelne bądź szczeółowe) będą mogły znaleźć się w tworzącym się Zbiorze Zasad. Tak a propos, to moim zdaniem czym innym jest (w trakcie budowy Integratora, jego udoskonalania oraz modyfikowania) kierowanie się tak fundamentalną zasadą, jak odwołanie się do łacińskiej idei republikanizmu, na której zbudowana została niejedna wielka koncepcja teoretyczna (państwowotwórcza, ustrojowotwórcza itp.). A czym innym jest sposób postępowania z wpisami. Myślę, że jedno jako samoistnie wartość fundamentalna winno znaleźć się w części Zbioru dot. zasad naczelnych, zaś drugie jako porządkujące w części dot. zasad szczegółowych. I jeszcze jedno. Myślałbym także o nie zawężaniu koncepcji Integratora li tylko do strukturalizowania metodyki edycji i publikacji takich lub innych treści, albowiem koncepcja Integratora (lub ściślej - sam Integrator) służyć ma (w stopniu najwyższym) funkcjonalnej operacjonalizacji i synchronizacji takich lub innych działań/inicjatyw mających miejsce w prawicowej cyberprzestrzeni. Powiem więcej, samo stosowanie logo, strukturalizacja metodyki edycji i publikacji takich lub innych treści, to są w zasadnie istotnym stopniu zagadnienia odnoszące się do zewnętrznych/powierzchownych atrybutów właściwych takiemu lub innemu serwisowi/portalowi/stronie internetowej/forum/blogowi/etc. funkcjonującemu w prawicowej cyberprzestrzeni. I ma to charakter niejako typu zewnętrznego ("front office'owego"). To może odnosić się do jakichś zagadnień estetycznych, które aczkolwiek są dosyć istotne, to jednak nie oddają sedna koncepcji. W koncepcji zaś chodzi głównie o to, jak funkcjonuje "zaplecze" ("back office"), a zatem na ile prawica jest integracyjnie sprawna tak, by osiągać swoje cele w taki sposób, by jej wrogowie nie byli w stanie rozbić jej od wewnątrz jak i od zewnątrz. Prawdę powiedziawszy - Integrator ma stać się ofensywnym instrumentem oddziaływania prawicy przede wszystkim na zewnątrz jak również funkcjonalnie ją spajającym.
Integrator ma przypominać szwajcarską obronę terytorialną. To znaczy taką defensywno-zaczepną strukturę obronną państwa, które nie posiadając regularnej armii jest w stanie samodzielnie się obronić i odeprzeć atak każdego agresora. |
|
KIIP – zasada. |
|
|
|
16 lat temu |
W porządku |
[quote=Natusiewicz]
Tak zwany "pies" pogrzebany jest gdzie indziej. Jak dowodzi przykład AWS wszelka zinstytucjonalizowana integracja kończy się przechwyceniem ośrodka centralnego przez "krety". Jedyną formą organizacyjną jest skupianie wokół idei. Podobno tak skonstruowana jest Al-Kaida. Bin Laden jest jedynie personifikacją problemu dla potrzeb mass-mediów. W praktyce działają samorządne grupy realizujące cele "idei". Zatem internet ze swoją wieloośrodkowścią jest najwłaściwszym miejscem owej integracji. Głównym problemem jest właściwe nazwanie "idei". I tutaj znów pomocny może być przykład Al-Kaidy. Tam główną "ideą" jest walka z cywilizacją Zachodem. Naszą "ideą" musi być obrona tejże, na różnych polach i w różnej skali. Wizja musi być całościowa, ale rozpisana na drobne kroki. Owa "drobność" musi odnosić się do konkretnych sytuacji i zdarzeń. Niech za przykład posłuży LIBERTAS.
Formułując nasz stosunek do niego musimy rozpatrywać jego przydatność do realizacji celu. Niewątpliwie celem naszym jest walka z Traktatem Reformującym o obecnej treści, a nie walka z Unią Europejską jako europejskim projektem cywilizacyjnym. I tu znów pojawia się podproblem - czy obecna linia ideowa UE jest tym czego oczekiwalibyśmy? Po takiej analizie LIBERTAS jawi się jako właściwe narzędzie, we właściwym czasie nam "zapodane". Już starożytni przestrzegali: lękam się Danajów (Greków), nawet gdy składają dary. Za dużo tutaj "szczęśliwych przypadków"! Jednak nie one są ważne - ważna jest użyteczność konkretnego narzędzia do realizacji "idei" oraz odpowiedź o granice współuczestnictwa i koszty kompromisu. Z najnowszej naszej historii znamy syndrom polskiego inteligenta, który zapisywał się do PZPR aby "rozwalać ją od środka". Przykład denazyfikacji zachodnich stref okupacyjnych Niemiec dowodzi, że podobna argumentacja w ustach NSDApowców cieniem położyłaby się na współczesnej historii zjednoczonych Niemiec (czego dowodzi brak takowej we wschodniej strefie, gdzie byli gestapowcy i inni tacy funkcjonowali bez przeszkód np. w STASI).
Tak więc od czegoś trzeba zacząć. I tutaj "zasady Danza" są jak najbardziej na miejscu. Jednak przykład z LIBERTAS dowodzi także czegoś równie ważnego - tu nie chodzi o prawicowość! Wszak Solidarność nie byłą ani prawicowa, ani lewicowa. Była orężem walki o naszą cywilizację, naszą tzn. w odmianie łacińskiej, a nie o cywilizację Białego Człowieka (a takim jest i Rosjanin, Semita czy Chamita czy też Germanin). I tutaj będzie główna linia sporu, gdyż mało kto czytał Konecznego (o co pospołu zadbali Wielcy i Mali Bracia). Do jej obrony nawoływał Jan Paweł II. I przekonywał do niej również tych nieprzekonanych.
Parafrazując powiedzenie Kennedy'ego: nie pytajcie co nasza cywilizacja Wam - powiedzcie co Wy możecie zrobić dla jej obrony. A czas ku temu najwyższy. Wróg u bram (a może nawet, niczym koń trojański, już wewnątrz)! Zatem do dzieła! Jedno z wiader postawionych na szali - aby przeważyć - musi napełnić się spadającymi kroplami prawie że do połowy. Dopiero ta ostatnia - ponad połowę - jest decydująca. A w naszym wiadrze kropel raczej niewiele. A i to, co pewien czas w przedziwnych okolicznościach znika...
[/quote]
Dobrze, ja to jakoś ogarniam, i rozumiem o co chodzi. Czy wobec tego mógłbym prosić o jakąś krótką formułę (zasadę), która mogłaby się znaleźć w Integratorze? Z uwzględnieniem tego, czy byłaby to zasada naczelna czy też szczegółowa. |
|
KIIP – zasada. |
|
|
|
16 lat temu |
Krzysztofie, |
[quote=Krzysztof J. Wojtas]Krzysztof J. Wojtas
(..) Nie rozważam konkretnych form organizacyjnych, ale uważam, że struktura rozproszona jest jedyną możliwością w tym momencie. (...)
Pozdro[/quote]
No, toć znaczy, że my obaj tymi samymi ścieżkami chodzimy. Ja też wcale o jakiekolwiek organizacji nie myślę. Jeślibyś jeszcze raz przeczytał moje wpisy, i pierwsze zasady, które zaczynają się pisać tutaj
http://www.niepoprawni.pl/forum/viewtopic.php?f=38&t=189
to zobaczysz w pkt. 3 "Zasad naczelnych", że mówimy o tym samym. Zobaczymy Twoją koncepcję, to może się ją uda też "pożenić" z moją.
|
|
O KIIP... do jasności. |
|
|
|
16 lat temu |
Danz, |
czyli co? Mam ten wątek adminować? I jak, zbierać zasady i je porządkować? Dobra mogę się postarać, jednak zaznaczam, że jak tego nie będę mógł już dalej prowadzić, to to zgłoszę i albo Niepoprawni.pl dalej to pociągną albo poproszą o to kogoś innego.A co do nicków osób tworzących zasady, to myślę, że można rzeczywiście to pominąć. Przynajmniej, gdy trzeba będzie modyfikować, to nikt nie będzie krzyczał "Zostawcie, to moje." |
|
KIIP – zasada. |
|
|
|
16 lat temu |
Danz i reszta. |
Zacznijcie sobie jak wyżej spisywać właśnie te różne zasady. Je upubliczniać, o nich dyskutować, konsensualnie je przyjmować i stosować, a Integrator się sam stworzy. I nawet tego nie zauważycie. On zacznie sam działać. Potrzeba trochę dobrej woli, determinacji, minimum otwartości, nie naskakiwania jeden na drugiego, a nade wszystko wyobraźni i polotu. Nikt wam nie przyjdzie z gotową instrukcją i schematem do zastosowania, gdyż koncepcja Integratora ma się sama ucieleśnić. TO JEST DO ZROBIENIA! |
|
KIIP – zasada. |
|
|
|
16 lat temu |
Doktorze, |
no racja a nie jak jakiś kołchoz lub Wielikaja Ekonomiczieskaja Organizacyja, jak się to już zaczyna powoli tworzyć. To ma przypominać szwajcarską strukturę obronną, niby regularnej armii nie ma a każdy agresor połamałby sobie na Szwajcarii zęby. |
|
O KIIP... do jasności. |
|
|
|
16 lat temu |
Jaku, |
[quote=Jaku]Ok, ale to dalej jest tylko teoria. Niektóre portale nie będą w stanie unieść się ponad podziały i nie wejdą w taki układ.[/quote]
No, ale to może się rozwijać stopniowo. Prawda? Bo akurat dzisiaj mamy sytuację, gdzieć pomiędzy "Każdy sobie rzepkę skrobie" a "krewni i znajomi Królika".
Wg. mnie owe podziały biorą się z różnych powodów. A to stojąca za takim lub owym serwisem/portalem/etc. kanapa partyjna napuszcza go na swoją konkurencję, tzn. uprawiana jest podwórkowa polityczka. A to dlatego, że jeden serwis/portal/etc. "podebrał" drugiemu jakieś lepsze pióro lub coś podobnego. A to dlatego, że szef jednego serwisu/portalu/etc. zwymyślał kiedyś drugiego, więc "ta zniewaga krwi wymaga". Albo z wielu różnych innych mniej lub bardziej istotnych powodów, włącznie z tymi, że za takim lub innym serwisem/portalem/etc. stać mogą ci, których celem jest dezintegracja środowiska prawicy, i mącenie wewnątrz. Ja to wszystko rozumiem, bo to są akurat naturalne procesy psychologiczno-społeczne, oddziaływania jednych grup na inne itp.
Mimo wszystko uważam, że integrować się można stopniowo lecz w ogóle trzeba zacząć, a nie permanentnie utyskiwać, że prawicę w d***ę łoją, bo jest ciągle w rozsypce. Stąd, pomyślałem sobie, że zacząć można od spraw względnie prostych, tzn. wspierania się w sytuacjach kryzysowych mimo jakichkolwiek różnic i/lub podejmowania jakichś wspólnych akcji bądź działań. Proszę bardzo, proszę to zobaczyć. Od razu podkreślam, żeby nie wzdrygać się przed tym, że to jakaś moze "lokalna" konkurencja lub coś podobnego, bo pojawiło się to tam choć również dobrze mogło gdziekolwiek. Aha, od razu zaznaczam, że nie należy mnie w żaden sposób kojarzyć z BM24, gdyż jestem tam takim samym użytkownikiem/blogerem jak tutaj w S24 lub na wordpressie. Ale proszę popatrzeć.
http://www.blogmedia24.pl/node/13371
I wszystko się bierze od tego postu. Po prostu ludziom z ReAktive Team rozwalono stronę z dziekujemy.pl. Ja to w BM24 pierwszy zauważyłem i o tym zakomunikowałem. Temat był podtrzymywany tak długo, jak to było konieczne. Chodziło mi właśnie szczególnie o to, by nie znikł, bo wraz z tym zniknąć mogło zainteresowanie problemem rozwalonej strony ReActivu. Starałem się w ten sposób, by o sprawie dowiedziało się jak najwięcej ludzi, nota bene ten post wisiał tam przez prawie tydzień w dziale "Popularne strony dzisiejsze" (2120 odsłon to dla mnie wcale nie mało). Zapytałem tam:
Szkoda byłoby, by tak cenna inicjatywa bezpowrotnie zniknęła. Mam więc pytanko. Czy ktoś z BM24 mógłby nawiązać jakiś kontakt z Inicjatywą Kulturalnej ReAkcji i pomógł im wyjść z opresji? I zaczęła się dyskusja. I to mnie tchnęło do pomyślenia o jakichś bardziej zintegrowanych formach wspierania się w trudnych sytuacjach. Choćby przynajmniej w takim zakresie. A jeśliby przy tej okazji pomiędzy różnorakimi formami wzrosło zaufanie, to można by to rozciągnąć na dalsze działania. Niepoprawni.pl zobaczcie:
http://www.blogmedia24.pl/node/13639
Pani Maryla (redaktor SG) napisała wtedy:
na pewno byśmy pomogli "w biedzie" , gdyby było to coś poważnego.
pozdrawiam
Maryla
Poszukajcie tam o tym dyskusji i zobaczycie, że na funkcjonalnym poziomie dałoby się działać razem będąc odrębnym. Chociaż równą sympatią darzę każdy prawicowy portal, serwis, stronę itp., to byłbym pierwszy, który z takowego lub innego by się "wypisał", jeśli zamiast kierowania się pryncypiami wzajemnego wspierania się w sytuacjach trudnych wypiąłby się na inną formę aktywności w cyberprzestrzeni. Powiedziałbym wtedy, że jak nie rozumiecie, że wspólnie, to znaczy dla Polski (którą macie jako symbol wyeksploatowaną), to ze mnie pożytku mieć nie będziecie. I tyle.
[quote=Jaku]Do tego będą próbowały złamać jego zasady, narzucić swoje regulacje i dyktować kto może do niego należeć, a kto nie.
Brał Pan pod uwagę taki scenariusz?[/quote]
Wiem, wiem "Kto nie z Mieciem, tego zmieciem." To ja mówię tak. Dostęp ma prawo każdy o tyle, o ile nie przyciągnie za sobą ABW, prokuratury itp. w związku z przestępstwem określonym w art 119. § 1. Kodeksu karnego: Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto publicznie nawołuje do popełnienia przestępstwa określonego w § 1.
Reszta jest otwarta dla każdej "cywilizowanej" prawicy. Każdy ma prawo tu być na równych prawach, zaś kto nie chce zrozumieć tego, jakie daje to korzyści, to jego wola, by być poza tym. Prędzej czy później taki mechanizm zacznie funkcjonować, gdyż okoliczności do tego zmuszą, i kto się będzie trzymał w ten sposób razem z resztą, to przetrwa. Pozostałych roz***ą wściekłe gnomy ku uciesze, zadowoleniu i ukontentowaniu GazoWni i jej różnorakich dyspozytur. Jak po "naszej" stronie górę mają brać jakiekolwiek partykularyzmy, egoizmy, egocentryzmy, ksobność, mentalność "psa ogrodnika" i ta całą "bagienność", to później nie dziwmy się, że GazoWnia rozwala prawicę jednym artykułem. Oznacza to, że najwyraźniej prawicy się to słusznie należy, zapracowała na to, zasłużyła sobie na to i tak się wysypia, jak sobie pościele. Śmieszne to, bo choćby w GaPolu wyprodukowano 1000 artykułów wymierzonych w Walterownię, to żaden z nich nie byłby w stanie zrobić jej tyle szkód, ile jeden artykuł GazoWni, którym ta przydzwoniła w jakąś prawicową inicjatywę. O to chodzi? |
|
KIIP – zasada. |
|
|
|
16 lat temu |
Danz, |
[quote=Danz]To tak w ramach dialektyki.
Dlatego postuluję, aby w integratorze nie było równych i równiejszych.[/quote]
No, ja już wcześniej na tym blogu sugerowałem, kogo bym w Integratorze nie chciał widzieć.
[quote=Danz]Tudzież wydawania "cenzurek prawicowości" przez kogokolwiek.[/quote]
Opracowałoby się i taką zasadę, to taka by obowiązywała. Ot, jak mówię, Integrator to koncepcja zbliżona do otwartego standardu I już w ramach takowego pojawia się I zasada szczegółowa ("I zasada Danza"), brzmiąca:
"W ramach Integratora niedopuszczalne jest wydawanie 'cenzurek prawicowości' przez kogokolwiek."
No, pierwszy krok do tworzenia zasad szczegółowych jest już zrobiony. A to już coś jest.
[quote=Danz]Zabójczą dla integratora byłaby atmosfera podejrzliwości i nieufności, ale niektórym "blogerom" takie polowanie na "agentów", itp. sprawia niesamowitą frajdę.[/quote]
II zasada szczegółowa ("II zasada Danza"):
"W ramach Integratora niedopuszczalne jest wzajemne polowanie na 'agentów'"
[quote=Danz]Zawsze można rzucić podejrzenie na tajnym forum, a potem sprawa żyje własnym życiem i wszyscy już wiedzą, kto jest "agentem", a kto nie.[/quote]
III zasada szczegółowa Danza ("III zasada Danza"):
W ramach Integratora niedopuszczalne jest prowadzenie tajnych for, a tym bardziej w celu szkalowania/ oczerniania/.... pozostałych uczestników Integratora."
Ktoś mnie tutaj zahaczał o konkrety. Proszę już są trzy. W ogóle proponowałbym, by każday serwis/portal/strona internetowa/blog/forum/ etc. sobie otworzyły pewną przestrzeń tematyczną właśnie w celu konstruowania Integratora i tam opracowywania zasad szczegółowych i modyfikowania ogólnych. Ja mam za wszystkich odwalać tą całą robotę? Kierunek zadałem, a reszta niech się sama robi.
również ukłony.;)
|
|
KIIP – zasada. |
|