|
|
15 lat temu |
Rewelacyjny artykuł |
Trafiłeś w sedno sprawy! |
|
List otwarty do Radosława Sikorskiego |
|
|
|
15 lat temu |
Czy był w dziejach świata jakiś system bez "wypaczeń"? |
Na początku pochwalę cię, że polemika jest dużo ciekawsza od artykułu. Może to dlatego, że ciekawiej brzmi zestawienie konkretnych i barwnych poglądów niż ocena dwóch elektoratów uzurpujących sobie prawo własności do wszystkich kolorów tęczy :D
Generalnie przyjmujemy dwa różne punkty widzenia. Ty twierdzisz, że wszystko co "lewe" jest niedobre, a co "prawe" jest super. Ja natomiast twierdzę, że oprócz ideologii popieprzonych już od postaw, jak przykładowo wymieniony przez ciebie rasizm i antysemityzm, tak w rzeczywistości każdą ideologię można spieprzyć - nawet najlepszą. Przykładowo w Chrześcijaństwie - religii opartej na przykazaniu miłości pojawiały się takie dziwactwa jak: Zakon Najświętszej Marii Panny (który szczęśliwie dostał od nas łupnia pod Grunwaldem), Święta Inkwizycja w Katolicyzmie i chyba jeszcze bardziej okrutne procesy czarownic w Protestantyzmie... Dodam, że piszę to jako praktykujący Katolik bardzo szanujący braci w wierze - Protestantów. Ale jak widać - wszystko da się wypaczyć.
Natomiast nie wszystko da się wyprostować. Z założenia, że wartość człowieka zależy od jego koloru skóry żadnego dobra nie da się wyciągnąć. Podobnie jak z teorii o spisku żydowskim - jakże podobnej do teorii "haków" lansowanej przez Giertycha i "moherowej teorii spiskowej" Niesiołowskiego. Rasizm i antysemityzm oprócz oczywistych tragedii jak zagłada Indian lub Holocaust pociągnęły za sobą kolejne problemy: szantaż prowadzony przez środowiska żydowskie, które na każdy sprzeciw reagują zarzutem "antysemityzmu", jak również rasowa poprawność polityczna, w myśl której wierszyk "Murzynek Bambo", na którym moje pokolenie uczyło się tolerancji i szacunku dla czarnoskórych rówieśników, obecnie już jest niepoprawny.
Moim zdaniem obserwowane dziś wtrącanie się państwa do rodziny nie jest wypaczeniem socjalizmu, co wypaczeniem normalnego państwa demokratycznego. Może to kontrowersyjne porównanie, ale jak niegdyś ludzie skazywali za czary niewinne kobiety wierząc, że chronią w ten sposób swoje dzieci (którym się akurat coś przyśniło) tak i postępują w dzisiejszych czasach. Zawsze i wszędzie histerycy krzyczą najgłośniej. W każdym środowisku znajdą się tacy fanatycy, co widzą wszędzie zło i patologię. W każdym czasie znajdą się też karierowicze, którzy wykorzystają ten fanatyzm do zdobycia władzy, pieniędzy lub sławy. Oczywiście zrobią to kosztem niewinnych rodziców, którzy za dzieci życie by oddali, a muszą oddać dzieci.
Zgodzę się z opinią, że utopie finansowe często pociągają za sobą terror, bo przecież muszą się jakoś sponsorować. Ale ostrożny bym był w wyrokowaniu co jest utopią, a co nią nie jest. Dla przykładu gdy drapieżny kapitalizm doprowadził do powstania ruchów socjalistycznych, wówczas szły one w dwóch kierunkach. Ten bardziej ewolucyjny i ugodowy, zwany przez komunistów pogardliwie "socjalizmem utopijnym" trwa do dziś w większości krajów rozwiniętych i ma się dobrze, zaś wychwalany rewolucyjny nurt, zwany "socjalizmem naukowym" okazał się utopią, która runęła z wielkim hukiem w całym bloku postsowieckim i dogorywa na Kubie (Chin nie nazwałbym państwem socjalistycznym - to scentralizowana wersja najbardziej prymitywnego kapitalizmu w wersji XIX-wiecznej). Dla mnie liberalizm jest taką samą utopią jak komunizm. Komunizm zakładał, że uszczęśliwieni na siłę ludzie będą wspólnie pracowali dla wspólnego dobra, lecz nie przewidział, że brak odpowiedzialności materialnej pociągnie lenistwo i przekręty wszelkiego rodzaju. Tak samo liberalizm zakłada, że uwolnieni od wszelkich reguł właściciele z dobrego serca będą dbać o swoich pracowników (jakby nikt na świecie nie był pazerny), zaś bezrobocie zwiększy zapał do pracy i efektywność (w rzeczywistości jest odwrotnie - zestresowany i przemęczony pracownik jest najsłabszym ogniwem każdego łańcucha).
Na koniec wytłumaczę się z tego wstawianego wielkimi literami "PO" na początku mojej wypowiedzi. Rzeczywiście mam alergię na wszystko, co jest choćby trochę POdobne do wyPOwiedzi Tuska i innych propagandzistów jedynie słusznej partii. Bo, jak wspomniałem, nasi emigranci nie udali się na zachód, aby uciekać od socjalizmu do liberalizmu, ale dlatego, aby mieć prace i otrzymywać za nią wynagrodzenie. I mają bardzo głęboko gdzieś to, czy władza w nowym kraju jest bardziej na prawo czy bardziej na lewo niż w ojczyźnie. |
|
Zakon Najświętszego Kaczora |
|
|
|
15 lat temu |
Z niektórymi Twoimi tezami się zgadzam |
Prawdą jest, że gigantyczna liczba wymaganych koncesji, zezwoleń i innych biurokratycznych bzdur cofa nas 100 lat za PRL-em. Uważam, że prawo powinno sprzyjać uczciwej konkurencji, a nie ją blokować. Według mnie są trzy filary na których zbudowane jest bogactwo krajów rozwiniętych: konkurencja, odpowiedzialność i wolność. Sprawiedliwa konkurencja obniża ceny i podnosi jakość (tego bardzo brakuje mi w obecnym pseudoliberalizmie, w którym decyzje podejmuje się pod wpływem telefonów od Sobiesiaka - co na to jego konkurenci), odpowiedzialność przejawia się w trosce o firmę (tego bardzo brakowało firmom państwowym z czasów PRL-u i późniejszych wielkich bankructw epoki balcerowiczowskiej) zaś wolny, zadowolony pracownik jest bardziej wydajny od przemęczonego, popełniającego błędy (o czym nie pamięta się w tzw. krajach rozwijających się, przez co ciągle się rozwijają, rozwijają i rozwinąć nie mogą).
A jeśli chodzi o argument przeniesienia odpowiedzialności z ludzi na sam ustrój, to w artykule padają jednoznaczne słowa: [quote]Przecież ustrój socjalistyczny w końcu doprowadzi na zasadzie domina do totalitaryzmu. Można tutaj dojść do wniosku, że całe zło socjalizmu nie pochodzi z rozrostu państwa do gargantuicznych rozmiarów, ale z tego kto rządzi.[/quote] Dlatego myślę, że tutaj jednak (może z pewnym przejaskrawieniem, ale jednak) zrozumiałem autora. |
|
Zakon Najświętszego Kaczora |
|
|
|
15 lat temu |
Według mnie słabiutki artykuł |
Doczytałem do POłowy i dałem sobie sPOkój. Dlaczego? Bo moja psychika odnotowała przekroczenie dopuszczalnej ilości bzdur w jednym artykule.
Generalnie uderzyła mnie po oczach demagogia w stylu Tuska z wyborów w 2007 roku, według której Polacy udający się do pracy na zachodzie Europy "uciekali od socjalizmu do liberalizmu". Tyle, że kraje zachodnie w rzeczywistości są bardziej "socjalistyczne" nie tylko od III i IV RP, ale nawet od PRL (proszę porównać zakres osłon socjalnych w Polsce i Wielkiej Brytanii, nie wspominając np. o państwie Duńskim, w którym bynajmniej źle się nie dzieje). I jakoś tam nikt nie drży z obawy przed komunizmem, w momencie, gdy nasz "cudotwórca" zamiast drugiej Irlandii usiłuje nam zafundować nam drugi PRL - system, w którym dla niepoznaki istnieją jakieś inne partie (jak ZSL i SD w czasach gdy rządziła PZPR) ale całość systemu (od cenzury Internetu i spotów wyborczych po "obiektywne" media prywatne) jest skonstruowana tak, aby mogła wygrać tylko jedynie słuszna partia. Więc jak widać w komunizmie to nie socjalizm był nieludzki, ale ludzie, którzy wtedy też "dorzynali watahy" i deptali "karłów". Jeśli ktoś dodatkowo nie widzi podobieństwa pomiędzy ogłupianiem Niemców nienawiścią do Żydów i ogłupianiem Polaków nienawiścią do PiS-owsów, to trudno się dziwić, że przeoczył list OBWE do Prezydenta RP z prośbą o zablokowanie ustawy medialnej, określonej jako "koniec niezależnych mediów w Polsce" i "zagrożenie dla demokracji". Trudno też się dziwić, że autor przegapił trzecie podejście do wprowadzenie cenzury prewencyjnej Internetu - tym razem tak sprytnego, aby w razie niepowodzenia to Jacek Kapica był tym złym policjantem, a nie miłościwie panujący Donald Tusk.
Daleki jestem od jakiegokolwiek wynoszenia Kaczyńskich pod niebiosa i wychwalanie ich elektoratu. Jednak stawianie znaku równości pomiędzy tymi wyzywanymi od bydła, moherowych beretów, pisowskich kundli itp. a tymi, co ich wyzywają przypomina mi działalność Eriki Steinbach. Zwłaszcza, gdy jest poparta takimi "argumentami" jak ten, że za zbrodnie komunistyczne nie odpowiadają konkretni ludzie, a socjalizm. |
|
Zakon Najświętszego Kaczora |
|
|
|
15 lat temu |
Pisałem tak, żeby miłośnicy PO mogli cokolwiek zrozumieć |
Nie ma sensu pisać o Rebeliantce lub Katarynie, bo przeciętny miłośnik PO nie odróżnia Kataryny od Mandaryny. Co więcej, czytając Twoją odpowiedź myśli, że to jakieś ofiary "zamordyzmu PiS-u" i przyznaje Ci rację, utwierdzając się jednocześnie w wierze, że za PiS-u było naprawdę strasznie.
Ale czego oczekiwać od człowieka, który za wyrocznię uznaje to, co było w programie Szymona Majewskiego i zbytnio nie odróżnia tego od rzeczywistości. W dodatku jeśli nawet zauważy, że jest bezczelnie robiony w .... czyli najnormalniej w świecie manipulowany, to się z tego głupio cieszy. Bo jak inaczej określić przejawy radości wynikające z tego, że aktor odgrywający Gosiewskiego w programie towarzysza Majewskiego jest tak ucharakteryzowany, aby bardziej od Gosiewskiego przypominał amerykańskiego aktora odtwarzającego role: Ala Capone, Hermana Goeringa i Benito Mussoliniego? |
|
Dekalog Poprawnego Obywatela |
|
|
|
15 lat temu |
Nic dodać - nic ująć |
Artykuł zawiera mnóstwo trafnych spostrzeżeń o naszej smutnej rzeczywistości.
W sumie ciekawe: czy to, co wyprawia obecny rząd to jeszcze rzeczywistość czy już totalny Matrix i orwellowskie państwo Wielkiego Brata? |
|
Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie |
|
|
|
16 lat temu |
POmyliłeś POrtale Golbi |
Po pierwsze: "argumenty" typu "jesteście zaślepieni" zostaw sobie na portale typu WP lub Onet. Zwłaszcza na tym pierwszym widać czujną rękę moderatora, co czuwa nad POprawnością POlityczną wyPOwiedzi.
Po drugie: albo kłamiesz, albo masz problemy z umiejscowieniem faktów w czasie. Sprawa rzekomych "haków" zaczęła się właśnie od pieprzenia Giertycha, że w podziemiach BBN są "haki" na Komorowskiego. Odpowiedź BBN była jednoznaczna: w podziemiach BBN znajduje się tylko parking. Więc to nie sprawa "haków" wywołała wypowiedź Giertycha, ale liczne wypowiedzi Giertycha spreparowały sprawę rzekomych "haków".
Po trzecie: czy nie zauważasz związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy pięcioma faktami:
1. Przed komisją hazardową Jarosław Kaczyński wypada w sposób kontrastujący z przypinaną mu etykietką "ludożercy" (mówił o tym poseł Arłukowicz), jest wesoły, szczery, z dystansem do siebie - propaganda PO ponosi klęskę
2. Giertych nagle po ponad dwóch latach "przypomina sobie" o tajemniczych "hakach" i rozpoczyna się zawierucha
3. Kulminacyjny moment tej zawieruchy wypada w przeddzień przesłuchania Kaczyńskiego przez komisję d/s nacisków
4. Następuje gwałtowne ocieplenie na linii PO - Giertych; z "barbarzyńcy" (tak go określali) wysyłającego do TVP "faszystę" Farfała, Giertych stał się nagle kandydatem na członka tej partii
5. Jak zwykle w takiej sytuacji natychmiast pojawiają się sondaże pokazujące ogromny wzrost poparcia dla PO.
Jeśli nie potrafisz wyciągnąć wniosków z tej sekwencji zdarzeń, to nie wypowiadaj się na temat "zaślepienia" innych.
Myślenie nie polega na powtarzaniu frazesów i cieszeniu się, że większość też je powtarza. |
|
Najpierw Giertych, teraz Miller - POlityczne trupy wyłażą z grobów |
|
|
|
16 lat temu |
Nic dodać, nic ująć |
"Kochanemu inaczej" premierowi chciałbym zadedykować słowa z musicalu "Skrzypek na dachu":
Niech Bóg mu błogosławi i trzyma go jak najdalej od nas! |
|
Przeżyjmy to jeszcze raz |
|
|
|
16 lat temu |
Świetnie ujęte |
No właśnie - obydwaj świetnie sparodiowaliście ton dyskusji, która toczy się w naszych domach, poczekalniach, zakładach pracy. Rzecz w tym, że jedni drugich ciągle posądzają o głupotę i fanatyzm. Nie słuchają wzajemnie swoich argumentów, zakładają u drugiej strony jak najgorszą wolę i totalną niereformowalność. Oczywiście sondaże, pokazujące że są w większości dodają im pewności siebie. Próbują wszystko sprowadzać do absurdu, bo myślą, że ci drudzy myślą, że wszystko włącznie z pogodą za jednego rządu było dobre, a teraz jest złe. A dlaczego tak myślą? Jak ktoś pożera same tłuste steki, to trudno się dziwić, że jego organizm ma problemy z nadwagą i cholesterolem. Jak ktoś całą wiedzę na temat polityki czerpie z programów Kuby Wojewódzkiego, Szymona Majewskiego i z blogu Janusza Palikota, to nic dziwnego, że uważa wszystkich mających inne poglądy za głupich, fanatycznych i niereformowalnych, zaś Palikota za największego inteligenta. I ani raz im przez myśl nie przejdzie, że ci mający inne poglądy MYŚLĄ, SZUKAJĄ, ANALIZUJĄ niekiedy poddając w wątpliwość nawet własne przekonania, zaś im wyłącznie wystarcza powtarzanie frazesów. I tutaj trudno o jakąkolwiek regułę - zdarza mi się słyszeć zdania podobne do przytoczonych przez was z ust faceta, którego cenię i uważam za wybitnego specjalistę w swoim zawodzie. Każdego można ogłupić.
Na szczęście ktoś powiedział, że czasem można oszukać wszystkich, są tacy, których można oszukiwać przez cały czas, lecz nie uda się oszukiwać wszystkich przez cały czas. |
|
Dziennikarska POprawność POlityczna przekracza granice... absurdu |
|
|
|
16 lat temu |
Nic dodać, nic ująć |
Dokładnie opisana nasza rzeczywistość |
|
Partia! Naród! |
|