Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Masz w 100% rację! A w związku z tym mam propozycję - społeczny ośrodek doradczy Jarosława Kaczyńskiego. Jest nas tu dużo blogerów, każdy ma jakieś swoje pomysły, spostrzeżenia, materiały. Proponuję, abyśmy społecznie podpowiadali naszym parlamentarzystom, co mogą w danej sytuacji zrobić, co według nas mogłoby być potrzebne lub dobrze przyjęte. Reszta powyżej, bo przeniosłem wpis. PiS nie potrafi się przebić
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Wstrzeliłeś się przede mnie, więc przenoszę odpowiedź tutejszy Zgadzam się całkowicie z tym, że PiS nie potrafi się przebić. W związku z tym mam propozycję - społeczny ośrodek doradczy Jarosława Kaczyńskiego. Jest nas tu dużo blogerów, każdy ma jakieś swoje pomysły, spostrzeżenia, materiały. Proponuję, abyśmy społecznie podpowiadali naszym parlamentarzystom, co mogą w danej sytuacji zrobić, co według nas mogłoby być potrzebne lub dobrze przyjęte. Sam byłem dumny, gdy w dwa dni po moim artykule "Nielegalne kwiaty, zakazany krzyż" Jarosław Kaczyński podzielił się z dziennikarzami bliźniaczo podobnymi refleksjami. Nie wiem, czy go mój artykuł zainspirował, czy też słuchaliśmy tychsamych piosenek, więc mamy podobne skojarzenia. Najważniejsze, aby hasło "ALL HANDS ON DECK" (ang. "wszystkie ręce na pokład" - komenda wydawana na żaglowcach dla zmobilizowania całej załogi do działania w szczególnych sytuacjach np. zagrożenia) nie było tylko hasłem dla następnych sztabowców, którzy albo zchrzanią kampanię celowo, jak kluzikowcy, albo niechcący, jak było w przypadku "M jak mordo ty moja". PiS powinien być mądry mądrością swoich wyborców - tylko wtedy mamy jaieś szanse! szentelik To co piszesz o złamaniu przedramienia posłanki potwierdza moją tezę, że musimy trzymać się razem, wimieniać posiadanymi informacjami (w miarę możliwości z podaniem źródeł, aby można było je zweryfikować), propagować je dalej, gdyż potęga dezinformacji Ministerstwa Prawdy jest niewyobrażalna. Ja przykładowo nic o tym nie wiedziałem. Dlatego jeszcze raz apeluję o utworzenie społecznego ciała doradczego prezesa PiS - bez względu na różnice poglądów. Przecież to, co nas różni (np. zastrzeżenia do Hofmana) to ćwierć szczegółu w porównaniu z tym, co nas łączy: przekonaniem, że w Polsce łamane są prawa człowieka, zaś namiastka demokracji jest zaledwie atrapą zasłaniającą totalitarne oblicze reżimu Tuska, którego ofiarą padł Prezydent RP z 95 pozostałymi uczestnikami lotu, Marek Rosiak zamordowany w Łodzi i którego ofiarą jest także podzielone, okłamywane i szczute społeczeństwo. Czyż to nie jest prawdą, która powinna nas zjednoczyć? PiS nie potrafi się przebić
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Racja! Znalazłem nawet artykuł na stronie G*Wna http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7921116,Wybory_2010__Zona_Zbigniewa_Herberta_poparla_Komorowskiego.html Więc dla kogo ta ściema? Kolejny protest przeciw używaniu przez PiS poezji do celów politycznych
Obrazek użytkownika jwp
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Lepiej przekonać się naocznie - to umacnia wiarę! Odnośnie punktów 1 i 2 - rzeczywiście zderzenie tego, co mówiła na spotkaniu, z tym, co ona i jej kolesie mówią w mediach wywołało u mnie niemal odruch wymiotny, czemu dałem upust w artykuliku: http://niepoprawni.pl/blog/961/poncyliusz-tak-umie-liczyc-jak-bul-komorowski-pisac Ale nie żałuję tego, że tam poszedłem - pół roku temu ich popierałem, teraz wiem, że ich nie poprę! Całkiem niedawno moje przekonania były oparte na tym, co docierało do mnie z mediów - teraz są oparte na mocnym, osobistym doświadczeniu. To było bolesne, ale wartościowe doświadczenie. Kiedyś mogłem tylko odgadywać ich intencje, co czyniło mnie w pewnym stopniu do nich podobnym - oni właśnie są specjalistami od wymyślania jak najgorszych intencji i przypisywania ich Kaczyńskiemu. Teraz naocznie przekonałem się jaki jest rozdźwięk między tym, co deklarują, a co robią. Lepiej przekonać się naocznie - to umacnia wiarę! Odnośnie punktu 3 - tutaj muszę przyznać Ci rację. Rozmowa z tymi "inteligentnymi", "wykształconymi" i przede wszystkim "tolerancyjnymi", co uważają nas za bydło (to chyba w ramach tolerancji), fanatyków (to chyba w ramach inteligencji) i głupków bez względu na nasze stopnie naukowe (to w ramach wykształcenia) jest jak rzucanie pereł przed wieprze. Ale nawet jeśli nie warto z nimi rozmawiać, to i tak warto poznać ich pokrętny tok rozumowania, aby wiedzieć, dlaczego nie są zdolni do słuchania. Pani Joasiu, nie przekonała mnie Pani - cz. 1
Obrazek użytkownika Jan Bogatko
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu A ja myślę, że im więcej o nich wiemy, tym łatwiej ich dorwiemy Dlatego warto z nimi rozmawiać - choćby ze względów taktyczno - rozpoznawczych. Drugi argument za rozmową: jedynie ciągle weryfikując swoje własne przekonania z przekonaniami osób inaczej myślących można nabrać pewności, że wiem w co wierzę, dlaczego w to wierzę i dlaczego uznaję swój pogląd za słuszny. Trzeci argument: zamykanie się we własnym getcie prowadzi od intelektualnej izolacji, a przez to argumenty takiej wyizolowanej grupy stają się nieczytelne, a nawet niesłyszalne dla reszty świata. Dopiero znając język i sposób rozumowania naszych przeciwników będziemy mogli przedstawić swoje racje w sposób zrozumiały nawet dla ich elektoratu. Oczywiście tylko dla tej części elektoratu, która potrafi rozmawiać i potrafi cokolwiek zrozumieć (wprawdzie to niewiele, ale zawsze coś). Pani Joasiu, nie przekonała mnie Pani - cz. 1
Obrazek użytkownika Poloniae
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Brawo, nic dodać, nic ująć - z czystym sumieniem daję dychę! A sam właśnie siadam do pisania, bo dziś miałem przyjemność być na spotkaniu z Joanną Kluzik - Rostkowską. To nie przejęzyczenie, napisałem "przyjemność", bo rzeczywiście sprawia wrażenie przyjemnej. Szkoda, że to tylko wrażenie. Kluzik przeprasza!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Post Scriptum Znalazłem na Niepoprawnych rewelacyjny zbiór filmów, zdjęć i wypowiedzi uczestników wydarzeń jasno pokazujący, że akcja ta nie była czymś przypadkowym, jednostkowym, wynikającym z wygodnictwa firmy sprzątającej, jak mówił Nałęcz. NAŁĘCZ KŁAMIE JAK TUSK!!! I TO KŁAMIE W IMIENIU SAMEGO P.REZTDENTA!!! Akcja ta wpisuje się w celowy, systematyczny, konsekwentny schemat powtarzany od 14 sierpnia 2010. Palące się znicze wielokrotnie były wyrzucane, zaś zmęczeni ostatni pikietujący siłą lub podstępem usuwani i rozpraszani. Zachęcam do zapoznania się z tym materiałem: http://www.niepoprawni.pl/blog/2062/pamiec-gaszona-od-sierpnia Peacemaker Nielegalne kwiaty, zakazany krzyż
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Jak czują się wykonawcy tego typu rozkazów? Słyszałem kiedyś wstrząsającą opowieść pewnej Dziewczyny - córki milicjanta. Mimo, że służył w niewielkim mieście (ze względu na szacunek i dyskrecję wobec tej Dziewczyny szczegóły zachowam dla siebie) po stanie wojennym facetowi tak siadła psychika, że się rozpił i zaczął maltretować rodzinę. Jej Matka wraz z Nią pozostałymi Dziećmi musiała uciekać do innego miasta, zaś sam milicjant w samotności zapił się na śmierć. Co czują ci, co gaszą i wyrzucają znicze? Ich jeszcze potrafię zrozumieć. Wykonują wredny zawód i otrzymali taki rozkaz - podobnie jak ZOMO lub nawet tysiące rezerwistów wyciągniętych po 13 grudnia 1981 z łóżek i chodzących w wojskowych, polowych mundurach z naszywką "milicja" na ramieniu (co niektórzy mieli odwagę tę naszywkę odpruć - to wszystko, co mogli zrobić). Natomiast co powiedzieć o tej bandzie pijanych młokosów od Palikota i Tarasa? Straż Miejska i firma sprzątająca robią, to co robią z polecenia. Oni zaś dla zabawy. Świetnie zebrany materiał - daję 10 pkt i zapraszam do przeczytania moich refleksji na podobny temat: http://www.niepoprawni.pl/blog/961/nielegalne-kwiaty-zakazany-krzyz Pamięć gaszona od sierpnia...
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Trafna diagnoza Dodam jeszcze dwa aspekty sprawy. Ministerstwo Prawdy neototalitarnego państwa opisanego w powieści "Rok 1984" stosowało bardzo sprawną metodę takiego fałszowania wszelkich treści w książkach i czasopismach, polegającą na tym, że gdy wykryto jakąkolwiek różnicę pomiędzy tym, co dana pozycja zawierała, a tym, co było wygodne dla Partii, wówczas jakiś funkcjonariusz ministerstwa otrzymywał polecenie przeredagowania niebezpiecznego fragmentu tekstu, zaś inne działy ministerstwa zajmowały się niszczeniem wszystkich starych egzemplarzy tego wydawnictwa i podmienianiem ich na wydanie nowe, poprawione. W ten sposób wszelkie kłamstwa, błędy, zmiany decyzji i inne wpadki Partii pozostawały niemożliwe do udowodnienia. W świecie portali internetowych taka zmiana zajmuje kilka minut. "Kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość. Kto rządzi przeszłością, do tego należy przyszłość." To jest właśnie ten pierwszy aspekt sprawy. Jak to wytłumaczyć młodemu człowiekowi, który wręcz jest dumny z tego, że nie przeczytał żadnej lektury szkolnej? Nawet jeśli uda nam się przebić przez jego totalny niedorozwój wyobraźni i brak umiejętności kojarzenia najprostszych faktów (ba, kojarzenie faktów u niego pachnie teorią spiskową, zaś słowo "inteligencja" jest przypisane do takich indywiduów jak Kuba Wojewódzki i Janusz Palikot) to i tak utkniemy na pułapce lingwistycznej, gdyż Wielki Brat kojarzy mu się z miłym głosem spikera z programu "Big Brother", a nie z upiorną postacią z powieści Orwella. I to jest drugi aspekt sprawy. Prostą drogą do totalitaryzmu
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Peacemaker
14 lat temu Rewelacyjny artykuł, dodaję do ulubionych. Piękna i zwięzła synteza "dokonań" giewu. Proponuję też przeczytać moje spostrzeżenia na podobny temat o niszczeniu Ducha w Narodzie: http://www.niepoprawni.pl/blog/961/hanba-wszech-czasow i o zacieraniu śladów po przebudzeniu Ducha: http://www.niepoprawni.pl/blog/961/solidarni-2010-osobiste-przemyslenia Dywersje giewu
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony