|
|
15 lat temu |
Ale nam się to podoba |
Bardzo chętnie zgadzamy się na zbieranie dodatkowych informacji o nas: na co i gdzie wydajemy nasze pieniądze poprzez karty punktowe, które można wykorzystywać w wielu sklepach, ale i stacjach benzynowych, itp. I dlatego wcale nie jest już potrzebna "ludzka" pomoc służb. Robią to "automaty". Zresztą każdy o dowolnej porze może sprawdzić ile punktów już zgromadził. To dopiero wolność. Wolność kontrolowana. |
|
Weekendowa(?) opowieść filmowa o katastrofie smoleńskiej? |
|
|
|
15 lat temu |
Rodzą się kolejne pytania |
Wobec tego, co ogłosiła PKW (Kaczyński - 49,39% głosów, Komorowski 50,61%) rodzą się jeszcze inne pytania:
1. Czy mamy prawo poznać listy osób, które głosowały w tych miejscach, gdzie wygrał Komorowski?
A jeżeli nie, to:
2. Czy przynajmniej PKW sprawdzi ile razy powtarzały się nazwiska tych, którzy głosowali poza miejscem zamieszkania? |
|
- i to ma być orgazm ? |
|
|
|
15 lat temu |
To znowu ja, z kolejnymi przeprosinami |
... że tak długo trwało to "chwilowo". Przesyłam linka do poprawionej wersji filmiku "Jak nisko trzeba upaść...": http://www.youtube.com/watch?v=uHpvnVXYrsA&feature=channel. I obiecuję, że już więcej nie usunę swoich filmików. Słowo!
|
|
Czy to prostactwo już siegnęło dna? |
|
|
|
15 lat temu |
Przepraszam, kryska! |
Chwilowo pierwszy filmik musiał zostać usunięty, ale dzięki za rozpropagowanie. Gwoli wyjaśnienia: moje filmiki są dla równowagi. Żeby widzieć jak zachowują się rządzący w poważnych sytuacjach.
Hołduję zasadzie: "Tylko prawda jest ważna". A wobec "szalikowej prawdy o Lechu Kaczyńskim według GW" potrzebna jest też prawda o zachowaniu elit w czasie żałoby. |
|
Czy to prostactwo już siegnęło dna? |
|
|
|
15 lat temu |
Opinia publiczna to ja |
powiedział któryś z tych panów: Żakowski lub Najsztub podczas uczonej (a jakże) dyskusji, kiedyś tam, gdy mówił, że ktoś-tam musi "przekonać opinię publiczną, czyli mnie" do czegoś-tam. Dokładnie sytuacji nie pamiętam, bo jeszcze wtedy polityka (czyli to wszystko co nas dotyka) mnie nie interesowała, ale takiego uczonego sformułowania szkoda byłoby zapomnieć:) Dlatego nie łudźmy się, że to nie nasze opinie są brane pod uwagę tylko owego/owych pana/panów. My za maluczcy:)
A propos opinii, przepraszam za lansowanie się w tym miejscu, ale może to zmieni czyjąś opinię: http://www.youtube.com/watch?v=b1_KnRiYTtA&feature=channel, (polecam też pozostałe moje filmiki) |
|
Moda na prostaków |
|
|
|
15 lat temu |
Już oni się dobrze zabezpieczyli |
Przecież zginęli także przedstawiciele lewicy, dlatego Kalisz ogłosił:
„Powiem mocno: wszyscy, także my w SLD, jesteśmy ludźmi wolnej Polski. Ale po tej tragedii niech nikt nie waży się mówić o nas postkomuniści. Pomijając, czy były do tego podstawy, bo moim zdaniem nie było, to myślenie zostało całkowicie zanegowane przez tę tragedię smoleńską”. I gdyby ktoś na niego lub kolegów z SLD mówił „ty komuchu”, „to jakby nie miał szacunku dla grobów i tragicznie zmarłych. Dla nas, ludzi lewicy, Katyń też jest i zawsze był symbolem.” (http://wiadomosci.onet.pl/2160408,11,item.html)
A propos. Jeśli ktoś potrafi mi wytłumaczyć co ma do tragedii Smoleńskiej nazywanie komuchów postkomunistami, to bardzo proszę o wyjaśnienie – z góry dziękuję.
Kiedy dotarły do mnie powyższa i dalej opisane informacje:
1. Dotyczące zachowania Szmajdzińskiego sprzed katastrofy :"Jurek wychodząc tym razem odwrócił się tylko do nich i trzy razy powtórzył: Żegnam was. To ponoć wyglądało tak jakby żegnał się na zawsze z miejscem, w którym spędził około 20 lat życia" – twierdził Ryszard Kalisz. (http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/jerzy-szmajdzinski-czol-ze-nie-wroci-z-podrozy-do-_136731.html)
2. Szmajdziński kazał żonie spalić wszystkie swoje rzeczy (nawet on został spopielony?) (http://www.youtube.com/watch?v=nruzNkCTSvU)
3. To już moje spostrzeżenie, ale nie mam dowodów, bo nie przyszło mi do głowy, że takie nagranie może się przydać: Jolanta Szymanek-Deresz zawsze elegancka, w odpowiednim makijażu, prawie gładka skóra twarzy w rozmowie w TVPinfo – nie wiem z kim, chyba z Iwoną Sulik, nie wiem o jakiej porze nie mam nawet pewności czy 8 czy 9 kwietnia – stara, pomarszczona, bez makijażu, szara, z worami pod oczami, jakich wcześniej u niej nawet nie podejrzewano. Z wrażenia nawet nie pamiętam o czym była mowa. I nawet kiedy PiSowcy(?) mówili o niej, że „taka ładna była”, to ja pamiętam tylko ten straszny obraz.
jakieś dziwne przeczucie kazało mi się spodziewać, że może chodzić między innymi o sprawę Olewnika: że może komisja do czegoś doszła, czego już nie można zatuszować i tylko nitki prowadzące do tych uwikłanych „najwyżej” trzeba poprzecinać. A przecież nieraz słyszeliśmy, a Aleksander Ścios w swoich „Kręgach piekła” opisywał, że na lewicy mogły w to być zamieszane właśnie powyższe osoby….
I nagle przedwczoraj taka bomba: „Ok. 60 tomów akt operacyjnych radomskiej policji odkryli śledczy z Gdańska badający sprawę zabójstwa Krzysztofa Olewnika i nieprawidłowości w śledztwach w tej sprawie – dowiedział się portal tvp.info. Akta prawdopodobnie zawierają kluczowe dokumenty w wątku postępowania dotyczącego przekazania okupu porywaczom.” (http://www.tvp.info/informacje/polska/to-kluczowe-akta-dotyczace-okupu/2020349).
Zbieg okoliczności, czy spiskowa teoria? |
|
Napieralski z Olewnikiem w tle |
|
|
|
15 lat temu |
Czas się ocknąć, czas! |
Ale niestety patrząc na nasze (właściwie Wasze) wysiłki oceniam, że są one niewspółmierne do tych, które dają wszystkie tradycyjne publikatory. Mam tu na myśli nie tylko lewackie pisma, ale wszystkie media, które w momencie przejęcia władzy przez PO w 2007 roku ogłosiły - powtarzam za redaktorem Ziemkiewiczem - że ponieważ do tej pory zajmowały się rządami, to teraz czas na opozycję. I choćby nawet wołać do nich: "Chcemy - nie komentarzy, ale informacji! Rzetelnych informacji!", to nie możemy na to liczyć.
No bo jak oczekiwać, że media, które moim zdaniem są współsprawcami tego zakłamania naszej rzeczywistości, budowania matrixa, mogą być rzetelne i obiektywne?
Posłuchajmy ich zresztą: z igły robią widły, a ewidentnych bezeceństw nie widzą.
Porównajmy choćby niedawne zdarzenia. Pierwsze to obrona "biednego" Polańskiego - według mnie wrednego typa spod ciemnej gwiazdy, który może i ma talent, ale przede wszystkim do deprawowania ludzi swoim zachowaniem jak i swoją twórczością. I w końcu którego - o zgrozo - nawet katolicki biskup nie tylko usprawiedliwia, ale wręcz zakazuje piętnować jego dawne i obecne zachowanie.
I druga sprawa. Katastrofa Smoleńska. Co tu dużo pisać? Sami wiecie, jak to wygląda.
Choćby taka scenka. Biskup warszawski w przeddzień beatyfikacji Księdza Jerzego Popiełuszki cytuje tylko wybrane słowa tego Męczennika za Polskę, w tym za tego biskupa też, aby mógł stawiać na scenie koncertowej syna donosiciela (a ten prawie dławi się wypowiadając słowa podziękowania za obecną "wolną" Polskę – swoją drogą zastanawiające jest, które z tych słów staje mu w gardle?). A media za tym samym biskupem albo odwrotnie, on za nimi (czy to teraz takie ważne?), nie pozwalają emocjonować się zbytnio sytuacją w Polsce w imię jakiegoś niejasnego "pojednania"? Ale nie przyjdzie im wszystkim do głowy, aby bronić przed nagonką tych, którzy już bronić się nie mogą, tych którzy tam już zostaną choć pokazują nam, że wrócili. Nie bronią zmarłych przed atakami na pochówek wawelski, przed oskarżeniami wysnutymi na podstawie doniesień mediów sprzed prawie 2 lat!, kto był sprawcą katastrofy z 10 kwietnia.
I w końcu trzecia sprawa rozciągnięta w czasie już prawie pół roku – wybory prezydenckie. Te same media, które widzą „straszną przemianę” pana Jarosława Kaczyńskiego, objawiającą się poprzez nazwanie Oleksego: „starszym przedstawicielem lewicy” czy jakoś podobnie, a nie przeraża ich, że wracają do gry stare służby.
Czy to jest normalne? Czy to wszystko jest możliwe w podobno wolnej Polsce? Czy rację miał u schyłku swego życia Jacek Kuroń, że oplotła nie tylko nasz kraj, naszą gospodarkę, ale i nasze umysły sieć powiązań korupcyjno-patologiczno-przestępczych?: "Nie mam wątpliwości, że jest to zjawisko o kluczowym znaczeniu dla rozwoju polskiej demokracji i gospodarki rynkowej. Ludzie byłej nomenklatury, dawni esbecy, niektórzy prywaciarze i częściowo ludzie solidarnościowego etosu przenieśli do III Rzeczypospolitej mechanizmy peerelowskiego klientelizmu. Częściowo świadomie - z chęci zysku, popychani odwieczną żądzą pieniądza i władzy, częściowo zaś w odruchu samoobrony, albo w naturalnym dążeniu do stworzenia sobie oazy bezpieczeństwa, gdy ziemia się pod nogami trzęsie, opletli Polskę siecią niejawnych powiązań przyjacielskich, politycznych, gospodarczych, korupcyjnych, nepotycznych, a także jednoznacznie przestępczych" (Jacek Kuroń, "Siedmiolatka czyli kto ukradł Polskę", Wrocław 1997)
I na koniec kotłują się w mojej głowie tylko takie pytania: Czy naprawdę każdy redaktor gazety, radia, telewizji, innego medium, polityk czy nawet ksiądz jest zależny od tych powiązań, że boi się jakiejś wsypy na swój temat i nie mówi prawdy? Wiemy tylko o nielicznych przykładach osób, które postanowiono zdemaskować, aby pokazać, co jeszcze się może stać: redaktor Kania, biskup Wielgus, senator Piesiewicz. Czy to miało służyć zastraszeniu pozostałych? Ilu ich jeszcze jest? Czy naprawdę wszyscy?! |
|
Czas się ocknąć |
|
|
|
15 lat temu |
Nigdy do głowy by mi nie przyszło, że to powiem, ani tymbardziej |
że napiszę - i to do takiej publiki - ale w czasie, kiedy opluwano za zgodą rządzących (a właściwie za ich inspiracją) i przy jednogłośnym wręcz wtórze mediów zarówno Prezydenta Kaczyńskiego, jak i opozycję, jedynymi, którzy nie rozumieli tego zjawiska byli panowie (przepraszam, tfu!) Kwaśniewski, Oleksy, Wikiński (tylko tych prędko sobie przypominam z wypowiedzi). Zdziwienie mnie wtedy ogarniało, kiedy mówiąc o prezydencie potrafili przy całym swym krytycyzmie! (nie paskudnym obrzydzaniu, ale właśnie krytycyzmie) stanąć w obronie nawet Osoby Lecha Kaczyńskiego, a już na pewno w obronie głowy państwa. I czuć było w tych słowach pewien szacunek dla tego, że pomimo tak zajadłej nagonki potrafił trwać przy swoich przekonaniach bez względu na sondaże (teraz już wiemy jak bardzo oszukańcze!) przekonujące, że te poglądy to jeden wielki obciach. |
|
PiS się zakiwał |
|
|
|
15 lat temu |
Oj ma! |
Rozmontowuje je od samego początku swoich diabolicznych rządów. Wystarczyło, że podano wyniki wyborów w 2007 roku, aby ustami koalicjanta Kalinowskiego wypowiedzieć słowa: "najważniejsze jest dzisiaj uzgodnienie takiej wspólnej mapy [...] spraw, które wymagają najpilniejszego rozstrzygnięcia. No i generalnie również te kwestie dotyczące, co z dotychczasowych działań PiS-u należy absolutnie [...] przekręcić".
No i przekręcają dosłownie i w przenośni, żeby tylko obrzydzić wszystkim rządy, które przyniosły wielu poprawę sytuacji materialnej i nie tylko. Pisząc wielu mam na myśli szczególnie tych, którzy byli najgorzej sytuowani. Ale myślę również o sobie, bo wreszcie pojawili się w mediach publicyści, z którymi nie zawsze się zgadzam, ale którzy potrafili zaprosić do swojego programu takich rozmówców, którzy reprezentowali także moje poglądy. No i uwierzyłam, że w mediach może być pluralizm, tak długo zapowiadany w latach 90-tych....
Na tym zakończę, ale można by wymieniać jeszcze długo. |
|
Wojna i pokój - nadchodzi nowy totalitaryzm? |
|
|
|
15 lat temu |
Również pozdrawiam myślących |
Niestety wielu z nas jest o dwa albo i dziesięć kroków za takimi jak "rospin", który potrafi tak sformułować myśli, że innym szczęka opada! Gratulacje!
A propos tego przypuszczenia - rzeczywiście karkołomne. W końcu "polskość to nienormalność" według tego słońca Peru. |
|
Wojna i pokój - nadchodzi nowy totalitaryzm? |
|