|
|
15 lat temu |
Wierzę w to co mówisz - serio i bez żadnych :) |
I wierzę, że było mnóstwo takich, jak Twoja, komisji. Ale znam też taką osobę, która chętnie pracowała w komisji wyborczej do momentu... liczenia kart. I nigdy nie chciała mi powiedzieć dlaczego ta - przynajmniej dla mnie najciekawsza - część pracy ją nie interesowała. Zawsze na moje pytanie o tę sprawę ucinała rozmowę, zmieniając temat. Zupełnie nie wiem dlaczego:) |
|
Czyżby "Fałszerstwo Wyborcze Doskonałe"? |
|
|
|
15 lat temu |
Zgadzam się z tymi uwagami |
Można to podważyć, bo wynika z mojego przewrażliwienia. (Zaraz poprawię tekst) Natomiast liczby przybliżone w procentach i tak były zaniżone w stosunku do podanych przeze mnie 30-40 nazwisk na listach. Tak więc przy liczbie 20 nazwisk na liście niechby nadal brakowało nawet 5 podpisów, to i tak wychodzi frekwencja więcej niż 62-procentowa (przypominam, że to było około godziny 15-tej, czyli zostało jeszcze 5 godzin głosowania). Oczywiście to odnosi się jedynie do tych dwóch list, które było mi dane zobaczyć. (A tak w ogóle to ja się tylko zastanawiam i po prostu tylko pytam:) |
|
Czyżby "Fałszerstwo Wyborcze Doskonałe"? |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Re: Czyżby... |
Dzięki za przypomnienie. Właśnie tego tu brakowało - dopowiedzenia, że: SKORO NAWET W BRUKSELI UDAŁO SIĘ DORZUCIĆ PRAWIE 100 KART, to dlaczego fałszerstwo miałoby się nie udać według sposobu opisanego przeze mnie? Oczywiście nie jest to możliwe bez pozwolenia "współliczących". Ale czy nie na tym to mogło właśnie polegać, że głosowaliśmy na dorobionych kartach, które potem wyjęto i "skasowano" wraz z naszymi podpisami? (Ja tylko pytam) |
|
Czyżby "Fałszerstwo Wyborcze Doskonałe"? |
|
|
|
15 lat temu |
Podziwiam takich Ludzi |
Takich, którzy pod nazwiskiem piszą teksty. Mam nadzieję, że kiedyś też się odważę...
Natomiast na pewno pod nazwiskiem działamy, choć jest to trudne. Trzeba wiele pracy, bo ludziom spotykanym w najbliższym otoczeniu wydaje się, że wystarczy martwić się o siebie, o swoje dobra. A Polska? Nawet Ci, którzy głosowali na Jarosława Kaczyńskiego - a wiemy, że jego hasłem przewodnim było: Polska jest najważniejsza - nie zauważają, że takie prozaiczne sprawy jak chociażby proponowanie mi przez "fachowca", że "bez rachunku" zrobi mi coś taniej - nie jest w porządku wobec Polski... |
|
Co dalej? |
|
|
|
15 lat temu |
Chyba coraz więcej nas to zauważa |
Może jest jeszcze jakaś szansa, że inni to też zauważą. Zauważą i nie przestraszą się, że to odkryli. Bo ta "wiedza zabija"...
Podobną treść znajdziesz w mojej opowieści nie do końca o Tragedii Smoleńskiej. Raczej o tym, że przyszedł "Czas na chciwość"...
Ale niestety te wszystkie "informacje medialne" padają na podatny grunt. A ludzie, którzy się czegoś dorobili - w komunie, czy podobno po - nie chcą tego teraz stracić. Wolą się cieszyć tym co mają, a rządzenie zostawić "fachowcom". Od czego? A co to kogo obchodzi?
Przepraszam za te myśli pozbierane i nieuczesane... |
|
Kosmici w Polsce |
|
|
|
15 lat temu |
Czy nie warto zastanowić się też nad tymi pożarami |
http://opinie.biz.pl/index.php/pozar-w-budynku-uokik-i-knf-urzedy-ewakuowane/, http://www.fakt.pl/Pozar-w-NBP,artykuly,71587,1.html |
|
KRÓTKI TEKST O Z********.częśc 1. 0 tekst blogera ndb2010 |
|
|
|
15 lat temu |
Rzeczywiście - ups! |
Tą moją szczerością znowu będą mogli "pałować"... |
|
Mam pytanie do posła Palikota |
|
|
|
15 lat temu |
A może można tych manipulatorów jakoś oskarżyć |
...o działanie przeciw społeczeństwu?
Ja tylko pytam |
|
PARALIZATORY; Aleksander Ścios |
|
|
|
15 lat temu |
Jeszcze raz dzięki |
Ja po prostu czasami się tak niepotrzebnie naburmuszam, bo wszystko biorę "na poważnie" i odnoszę do siebie a nie do swojej niewiedzy. Choć mam już trochę lat, to - wstyd się przyznać - ale w materii, w której Wy śmigacie z prędkością światła, ja dopiero raczkuję... Po prostu dopiero od pewnego momentu tak naprawdę, a konkretnie od 2005 roku, słucham tych, którzy "tworzą" naszą rzeczywistość i nadziwić się nie mogę, jak wielu ludzi daje się nabrać na te socjotechniczne sztuczki. I tu się zgadzam z Bez kropki. Na moim chanelu zresztą jest wytłumaczenie tego, co zostało pokazane na filmiku. Nie chodzi mi o zatopienie kogokolwiek i czegokolwiek, ale o pokazanie cząstki prawdy o rządzących tak, jak innym wolno było pokazywać zupełnie zmanipulowane oblicze np. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z szalikiem...
A co do korzystania z zapytania, to jak najbardziej proszę posłużyć się - nawet jako swoim. |
|
Mam pytanie do posła Palikota |
|
|
|
15 lat temu |
Dzięki za komentarze |
...tym bardziej, że bardzo cenię sobie komentarze Rospina. Jednakże pozwolę się tutaj, szanowny Rospinie, nie zgodzić. Czy nie uważasz, że im o to chodzi? Właśnie o wyśmianie urzędu Prezydenta, żeby móc go zlikwidować (urząd oczywiście, nie prezydenta:)) i doprowadzić do tego, by rządził niepodzielnie kanclerz. Jeżeli my - myślę o prawicy - będziemy szydzić z obecnego prezydenta, to oni to wykorzystają... przeciwko nam, bo powiedzą: "już nie tylko my (władza) nie chce urzędu prezydenta, teraz nawet opozycja ma już dość tego urzędu", no i... zlikwidują. Oni przecież działają na takiej zasadzie: odwracać wszystko co się da...
Chyba, że my nie mamy chcieć urzędu prezydenta?... (To wtedy przepraszam, że nie myślę).
Natomiast co do mojego wpisu. Nie obrażam się, że tym torem poszła dyskusja, choć nie o to mi chodziło:) |
|
Mam pytanie do posła Palikota |
|