|
|
7 lat temu |
Budżet i "reszta" |
Owe 500 złotych dla niepełnosprawnych jest nie do zapłacenia tak od ręki, gdyż ta kwota musiałaby objąć nie tylko dzieci z niepełnosprawnością (o co strajkują te panie w Sejmie), ale wszystkich niepełnosprawnych. Jest wyrok TK w tej sprawie. Niepełnosprawnych nie można różnicować, a więc trzeba by wydać 9 mld złotych rocznie. Takiej kwoty nie można ot tak wytrzepać z rękawa. Zresztą protestujące w Sejmie skręciły ostatnio protest na drogę polityczną. Sytuacja budżetu jest niezła (+3 mld po I kwartale). Zgoda na wypłatę tych 500 zł musiałaby być poprzedzona nowelizacją budżetu. Organizacje niepełnosprawnych, jest ich ponad 150, w większości akceptują ofertę rządu. Osobiście jestem przeciwny ustępstwom. Zresztą spora ilość komentujących w necie jest tego samego zdania, gdyż nie podoba im się liderka protestu - chce żywej gotówki i koniec.Natomiast inne uwagi, a zwłaszcza krytykę Czaputowicza i działania nowego rządu "na rzecz kompromisu z KE", całkowicie podzielam. Pisałem zresztą o tym. Proszę zauważyć, że procedurę w trybie art. 7 KE wdrożyła wówczas (20 XII), jak Morawiecki ogłosił, że będzie dążył do kompromisu z KE. Czyli nie odważyli się zrobić tego, jak premierem była PBS, gdyż obawiali się, że rząd RP będzie twardy i będą musieli przedłożyć sprawę Radzie Europejskiej, gdzie mogła zostać zablokowana. Ot i mamy konsekwencje "miękkości". To był podstawowy błąd i jego efekty rząd PMM teraz zjada. Prawdą jest, że w porównaniu z Czaputowiczem, Waszczykowski był orłem. Obawiam się też czego innego. Pamiętam, że "stary" Morawicki coś ględził o "przyjęciu tych 7000 uchodźców". Był to może balon próbny (badano jak zareaguje opinia publiczna). Jeśli tu PMM ustąpi KE i w tej sprawie i przyjadą do nas "uchodźcy", to będzie to koniec rządu Zjednoczonej Prawicy i PiS przegra wybory parlamentarne w 2019 roku. O "rozegraniu sprawy nowelizacji ustawy o IPN, nawet nie wspominam, bo przyjęta taktyka odpowiadała raczej zabawom w piaskownicy, a nie działaniom dyplomatycznym. |
7 |
Zamienił stryjek siekierkę na kijek |
|
|
|
7 lat temu |
Wątpię... |
w to, czy po tamtej stronie, są politycy którzy się szanują. W większości to dzicz, taka jak w ich mediach. Proszę zobaczyć, co się stało z Pawłem Zalewskim. Inteligentny facet, był w PiSie (przeszedł tam razem z kumplami z Przymierza Prawicy), był wiceprzewodniczącym, szefem Komisji Spraw Zagranicznych, ale potem odszedł razem z Dornem i Ujazdowskim. Teraz w PO. I można posłuchać co on mówi dzisiaj. Powtarza te brednie co cała reszta tej totalnej wścieklizny. Czyli nawet ludzie, wydający się, mądrzy i z ładną kartą z dawnych lat, głupieją w tym towarzystwie. Albo robią to, co chce ten, kto płaci. |
|
Z chorym kolanem? Do polityki sie nie nadaje |
|
|
|
7 lat temu |
wiesiołek65 |
Ja pisałem o populizmie politycznym i wymieniłem tego przejawy. Nie twierdzę, że kukizowcy są nieuczciwi i naiwni. W polityce nie ma miejsca dla naiwności. W polityce określa się cele i dąży się do ich osiągnięcia. Aby to osiągnąć, należy tu i tam iść na kompromis, aby "swoje" osiągnąć. Kluczem jest realistyczne określenie owych celów. Tego nie widzę, ale trafne jest stwierdzenie, że u kukizowców jest sporo naiwności w działaniach politycznych. Jednakże brak określenia realnych celów jest widoczny. Z drugiej strony wyraźnie widać, że obóz władzy w małym stopniu wykorzystuje Kukiz 15 jako alternatywę dla totalniaków. A to błąd taktyczny, a może nawet strategiczny. |
1 |
Co tam u kukizowców? |
|
|
|
7 lat temu |
elig |
O Kaczafim Mazurek i Zalewski piszą od lat i nie wywołało to niezadowolenia na Nowogrodzkiej. Sądzę, że jeśli jakieś wyrazy niezadowolenia kierowano do Karnowskich to raczej z Wielkiego Pałacu, gdzie nad wizerunkiem Prezydenta czuwa Czerepach, pardon Łapkowicz, czy Łapczyński, jakoś tak. Mazurek i Zalewski kreowali w swej rubryce obraz PAD jako Adriana i to się pewnie bardzo nie podobało, zwłaszcza, że jest jeszcze Ucho Prezesa. Póki rzecznikiem PAD był Magierowski jakoś szło, teraz to partyzantka na obszarach bezleśnych. |
3 |
Nawet tak łagodna krytyka okazała się nie do zniesienia... |
|
|
|
7 lat temu |
Ewaryst |
To wszystko prawda co napisano o Systemie, ale ja podejrzewam, że może być TEŻ jakiś racjonalny powód postawy i działań, zarówno personelu lekarskiego tego "szpitala", jak i "sądu". O "szpitalu" wiadomo, że handlował organami, dziecięcymi też, ze było śledztwo w tej sprawie i jakieś kontrole itd. O bandyckim "sądzie" nie wspominam, bo to gangsterzy w perukach. Łotry. Być może jednak tak jest, że Alfie był obiektem jakiś "eksperymentów medycznych", lub testowano na nim nowe medykamenty, oczywiście wszystko nielegalnie. Normalnego człowieka dziwi po prostu ten niezrozumiały opór "szpitala" i "sądu" przed wydaniem dziecka Rodzicom, którzy otrzymali obietnicę pomocy z Włoch, gdzie Alfie byłby przebadany, a dokumenty "terapii" zweryfikowane.Była to zapewne zwykła przeciętna rodzina brytyjska, biała, bez patologii, której dziecko, chore, poddano eksperymentom, w przekonaniu, że rodzice "nie podskoczą" bo niezbyt zamożni, nie znają prawa itd. Kierując się tymi samymi kryteriami, pewna sędzina z Sanoka, czy Krosna odebrała kilkudziesięciu rodzinom dzieci. Były to rodziny w trudnej sytuacji materialnej, ale bez patologii, dzieci zdrowe itd. Pisał o tym sporo europoseł Wojciechowski w l. 2014-2015. Sędzinę przedstawiono do awansu w 2015 roku, ale PAD odmówił podpisania wniosku nominacyjnego (dziś pewnie by podpisał), co wywołało wściekłość KRSu i szereg krytycznych tekstów w mediach. W Polsce na razie odbierają dzieci, w Anglii już zabijają, "w majestacie prawa" i zgodnie z "wiedzą medyczną". Ale wszystko przed nami.A swoją drogą czy są jakieś badania jaki jest los tych odebranych rodzicom dzieci w Polsce. Jakiś Rzecznik jest, zdaje się. Rzecznik Praw Dziecka chyba. Co on robi, poza pobieraniem pensji co miesiąc? |
10 |
Dlaczego Alfie Evans musi zostać zamordowany? |
|
|
|
7 lat temu |
katarzyna.tarnawska |
Tak. Miał kilka dobrych akcji zanim dostał się do władz PFN. WIdać że PFN ciągnie Go w dół. Szkoda jednak. |
2 |
Nieporozumienie w Polskiej Fundacji Narodowej |
|
|
|
7 lat temu |
Otóż to! |
Prócz nawróconej na "dobrą zmianę" pani Magdy, komentatorem politycznym TVP Info, jest były pracownik ANS (Akademii Nauk Społecznych przy KC PZPR) "prof" z Kielc, Kik. Obszedł wszystkie partie lewicowe i PO oczywiście też, a Kurski, jak widać, żyć bez niego nie może i jest ów "prof" w TV codziennie. Brawo "dobra zmiana" prezesa JK. W co on gra? Nie wiadomo. |
4 |
OGÓREK AS DZIENNIKARSTWA POSTKOMUNISTYCZNEGO |
|
|
|
7 lat temu |
He he |
Dobry tekst. Bardzo mnie cieszy to wycie "elyty" oburzonej, że kumpel poszedł do aresztu. Miód na moje uszy.Ale nadal nie ma anglojęzycznego Polish Today więc zwycięża narracja opozycji. Czy ktoś w szefostwie PiSu w końcu to zrozumie, że bez przekazu anglojęzycznego na Europę i US przegrywamy medialnie? Nie rozumiem dlaczego nikt nie dba o przekaz medialny rządu. To wygląda na analfabetyzm polityczny. |
11 |
Platformie pozostała już tylko Bundeswehra? |
|
|
|
7 lat temu |
GPS |
Co do wykazu naszych wad, to mógłbym podyskutować, czy istotnie na wszystkie wymienione chorujemy? Ale mniejsza o to. To szczegóły.Wykaz państw przegranych w Europie Zachodniej - też można o tym podyskutować. "Francja i Szwecja są stracone" - tu pełna zgoda. Czy Niemcy też? Myślę, że mają jeszcze szanse - to jest jednak ponad 80 mln, a muzułmanów jest 5-6 mln. Jeśli powstanie tam rząd który weźmie się za "problem islamu" poważnie, to Niemcy mają szanse. Ale takiej możliwości teraz nie widać. To społeczeństwo ma sprane mózgi, a ponadto aparat państwa tłumi wszelkie oznaki niezadowolenia, stosując presję administracyjną, prawną, propagandową (oskarżenia przeciwników islamizacji o rasizm, ksenofobię itd.). A więc na razie szans na zmianę nie widać. Nie wiem też czy trafna jest konstatacja, że Wielka Brytania, poprzez Brexit, ma więcej szans. Polityka wewnętrzna "konserwatystów" jest proislamska. Będą taką politykę prowadzić, bez względu na to, czy będą w UE, czy nie. To zagadka. Czy w rządzie WB widać jakąś refleksję, że polityka "otwartych drzwi" to katastrofa?. Nie widzę tego. To też kraj poważnie zagrożony.Natomiast wnioski końcowe, co do szans krajów V-4 bardzo trafne. Mamy szanse, ale trochę nas mało. Prócz naszej czwórki, mamy Rumunię, Bułgarię, może Chorwację. We Włoszech po wyborach wielkie zamieszanie, społeczeństwo wkurzone, gdyby do nowego rządu dostała się Liga Salviniego, byłoby świetnie - ale już KE ostrzegła Rzym, że finanse Włoch kiepskie i zaraz mogą dostać po łbie jak podskoczą. Bardzo ważne są wybory do PE w 2019 - musi być mobilizacja narodów europejskich przeciw lewicy - to podstawa, Ale czy CDU odstawi Merkel? Wątpię. Poza tym hasła wyborcze 2019 winny głosić, że wracamy do tego co było dobre, czyli do unii celnej i gospodarczej czyli do EWG, bez głupot ideologicznych Stanów Zjednoczonych Europy, rządu europejskiego itd. I należy żądać kontroli KE - poprzez referenda! Brukselczycy się tego boją jak Szatana. Czyli mniej biurokracji brukselskiej, więcej demokracji dla narodów europejskich i więcej kontroli społecznej nad biurokracją. Czy to zaskoczy? Nie wiem. Szanse są małe - bo mózgi Europejczyków wypłukane przez lewackie media. Ale próbować trzeba. |
6 |
Nasze wady to zalety |
|
|
|
7 lat temu |
Tak, to prawda |
Na przykład, dwaj agresorzy z 1939 roku zapłacili wysoką cenę. Wyższą zapłacili Sowieci, bo te 20 mln poległych żołnierzy to nie wszystko. Są jeszcze zgony cywilów na terenach okupowanych, a także 8,5 mln inwalidów. Licząc to wszystko razem mamy liczbę przynajmniej 35 mln zabitych, zmarłych i okaleczonych. W 1939 ludność Sowietów liczyła ok 170 mln, na zaanektowanych w latach 1939-1941 terenach mieszkało ponad 22 mln ludzi. Czyli 170+22-27 =167 mln (+8,5 mln inwalidów). Ponadto mamy do czynienia z większą śmiertelnością na terenach nieokupowanych, a także ze zwichnięciem "piramidki demograficznej'. Straty na froncie to główne mężczyźni. Pierwszy powojenny spis to rok 1959 (208 mln mieszkańców). W 1957 przywrócono aborcję na żądanie. Od lat 60-tych zaczyna zmieniać się struktura urodzeń. Rodzi się mniej Rosjan Ukraińców Białorusinów, Bałtów, zdecydowanie rośnie liczba urodzeń na Kaukazie i w Azji Centralnej. Ten trend trwa aż do rozpadu Sowietów. Straty wojenne złamały kręgosłup demografii rosyjskiej, co miało wpływ a gospodarkę, wojskowość, itd. Z tego Rosja nie podniosła się do dziś Dziś ROsja liczy 143 mln ludności w tym mniejszości narodowe 29 mln = 20%) |
3 |
Jak prezes Kaczyński do prawdy o Smoleńsku nie doszedł – i nie dojdzie |
|