Komentarze do użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Gawrion
2 lata temu JzG Fajny pomysł - podoba mi się!!! Potrzebna będzie ładna grafika/grafiki. Ale musi być na najwyższym poziomie graficznym - w nowoczesnym stylu. Do zadecydowania czy robimy osobną podstronę, czy włączamy inne podmioty. Czy synchronizmujemy jeden bum medialny żeby zaistnieć. Może założymy nowy wątek? Napiszesz posta - to pod nim sobie dyskusję zrobimy.No i potrzebni będą ludzie bo w 2 nic nie zrobimy - może i zrobimy ale się tylko naharujemy. W 4 osoby będzie 5,5 raza łatwiej! 3 Opowiedzcie dzieciom i wnukom o Janie Pawle II
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika contessa
2 lata temu JaZ, Gawrion Już pisałam u Antysalona, pytałam - kiedy EP ogłosi św.Jana Pawła II Patronem Polski! To chyba jest w kompetencjach EP?Domagajmy się tego. W parafiach mówmy o tym naszym duszpasterzom,  niech ludzie wchodząc/wychodząc z kościoła podpisują się pod tym. Tłuste koty tow. Nycza niech ruszą dupami - Polak chce i basta!Jest FB, jest TT i i.  EP ma tam konta. Do 2 kwietnia, do Marsza Papieskiego  jest czas na zrobienie odpowiednich transparentów ze słowami "chcemy/żądamy" Wybaczcie. Na dziś jestem tak wq....., że nic sensownego mi do głowy nie przychodzi ale myślę, że to też jest pewna droga, że nacisk ma sens.Pozdrawiam. 4 Opowiedzcie dzieciom i wnukom o Janie Pawle II
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika 35stan
2 lata temu @jazgdyni "Te wtargnięcia do kościołów i zaburzanie mszy, tez jest godne ukarania."A kto ma ukarać, skoro nadzwyczajna kasta chroni te poczwary .Ostatnio sąd umorzył  postępowanie przeciwko Joannie Scheuring, która wraz z męzem  zakłócała mszę św. i skazał Bąkiewicza, który bronił koscioła przed profancją ze strony tych poczwar.  7 Opowiedzcie dzieciom i wnukom o Janie Pawle II
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Gawrion
2 lata temu Ok. Rzucajcie hasła inicjatyw. Później możemy to uporządkować, zrobić ankietę i coś zrobić.   7 Opowiedzcie dzieciom i wnukom o Janie Pawle II
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Gawrion
2 lata temu Cześć JzG Masz rację. Zgodnie ze znaną instrukcją carycy z "Milczących psów" oraz sztuką wojenną Sun Tzu odbywa się to przy użyciu najbardziej odrażających, paskudnych i obrzydliwych osobników.Masz rację - to postać wielka dla ludzkości, zdarza się raz na setki lat, a jako papież raz na tysiące...No ja już zrobiłem. Rozmawiałem z dzieciakami o nim. Zresztą nie pierwszy raz. Ty opowiedziałeś swoje? Ja myślę, że taka edukacja to naprawdę bardzo dobry sposób. Trzeba jeszcze opowiedzieć dlaczego go nienawidzą i dlaczego będą go niszczyć. A co jeszcze proponujesz zrobić? 7 Opowiedzcie dzieciom i wnukom o Janie Pawle II
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz
2 lata temu @ jazgdyni. @ jazgdyni.Ok., cytuj. Wszystko, co napisane jest publiczne. O co walczymy
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz
2 lata temu @ Janusz @ JanuszNie, ale mądrali na tym portalu, i na każdym innym, jest namiar. Problem w tym, że te same słowa rozumiemy inaczej. I to od dawna. Przykładem jest wpis, na który odpowiadam. Gdzie wyczytałeś, ze ja kogokolwiek zawężam lub ograniczam? Tym bardziej Ciebie. Nigdy też nie byłem zwolennikiem małych horyzontów lub zwolennikiem skupiania się na jakimś szczególe - jeżeli już to tylko dla szerszego uzasadnienia.Już w szóstej klasie szkoły podstawowej, kiedy pisało się jeszcze wypracowania, miałem zwykle uwagę sprawdzającego: "pogląd duży, uzasadnienie małe. I ta uwaga towarzyszyła mi do końca średniej. Gdy kiedyś w szkole średniej pozwoliłem sobie na szersze uzasadnienie, dostałem nie tylko lufę, ale też musiałem poprawiać okres - zapewne, oby mi się odechciało. Ale nie wiem, być może tak było. Potem, gdy zacząłem pisać, to się zmieniło i być może nawet odwróciło. Teraz być może można pisać zbyt duże uzasadnienie, a pogląd mniejszy. Może, ale to wynika z dyscypliny dziennikarskiej, której musiałem się nauczyć i podporządkować.Zastanawiałem się czasami natomiast, skąd u Ciebie tak mocne poczucie wszechwiedzy i nieomylności? Przecież im człowiek więcej wie, tym bardziej zdaje sobie sprawę, jak mało wie. To, co Ty nazywasz wyższym poziomem wiedzy, ja określam jako wiedzą pozaźródłową. Wiedza pozaźródłowa jest wiedzą operacyjną, która wynosi na wyższy poziom analizy, a zwłaszcza syntezy. I mnie najbardziej interesuje synteza. Najchętniej zrobiłbym wywiad z Panem Bogiem.A ja wiem, co jest najważniejsze dziś - jest nią zdrowa świadomość rzeczy i poczucie związku z własną przeszłością i z tym, co mnie i wszystkich nas tworzy. Bo tam jest prawda. Jestem człowiekiem, a nie krową, i obowiązuje mnie to wszystko, co łączy się z człowiekiem i człowieczeństwem, jestem facetem, a więc mam swoje wektory, jestem Polakiem, a więc wiem kim jestem. Itd. I na tych polach nie ma relatywizacji. odpowiadam za siebie i nie trace czasu na jałowe dyskusje, które królują w mediach, kawiarniach i na uczelniach. Pozdrawiam     O co walczymy
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz
2 lata temu @ jazgdyni @ jazgdyniJak się dasz wciągnąć w jakieś punkty, minusy, plusy, a więc punktozę, przepadłeś. Prędzej czy później wylądujesz w tym samym worku, co wszyscy. Po prosto połyka Cię system.Ja mam odpowiedź na niemal wszystkie pytania, które postawiłeś w poprzednim wpisie. I weryfikuję je na bieżąco. To lepsza metoda, niż poszukiwanie bez końca, bo gdy przyjdzie godzina "zero", nie będziesz wiedział już nic.Ostatnio Ziemkiewicz wystąpił w Klubie Ronina z ponad 3-godzinna tyradą. Czy przypadkiem nie chce powtórzyć myku Korwina, a więc nazbieranie młodych gniewnych zielonych studentów i wykonać jeszcze większy skok, skok na prezydenta? Już słyszę takie opinie. Jeżeli ma taki zamiar i znalazł tam poparcie, to oznacza kompletną katastrofę tego faceta. Jako publicysta jest dobry, ale jako polityk... Kolejny skok na kasę?   O co walczymy
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz
2 lata temu @ jazgdyni @ jazgdyniNa te pytania jest tylko jedna odpowiedź. Jedna i ta sama, powtarzająca się przez dzieje. Żaden ustrój, żaden polityk, ani partia, ani Kościół - jeszcze nikomu nie udało się zawrócić ludzi z własnego koryta, które sobie sami wydrążyli. Jedynym sposobem była i jest - wojna. I tak, jak mówił jeden z braci Bocheńskich, to ona oczyszcza, nie rzeka, nie strumień wody, oczyści stajnię Augiasza, lecz tylko wojna jest Heraklesem. I dlatego jest nieodłącznym elementem ludzkiej doli.I jeszcze jedno... Jeżeli ktoś twierdzi, że Piłsudski był dyktatorem lub zamordystą jest kompletnym idiotą. Na Ziemi Wileńskiej, z której pochodził coś takiego nie było możliwe. Ponadto gdyby tego "dyktatora" zabrakło, przedwojenna Polska rozleciałaby się jeszcze szybciej, niż rozlatuje się obecna. Cała rzecz polega na tym, aby mieć miarę czasów - byłych i obecnych. Po prostu wiedzieć, co możliwe, a co nie. Myślenie stadne zawsze wypacza i prowadzi prosto w przepaść - a szczególnie dzisiaj, gdy wszystko co nas dotąd trzymało i tworzyło zostało albo zachwiane, zniszczone lub wyśmiane.Dobrobyt wymaga jeszcze większego wysiłku obronnego i pojęcia rzeczy, niż nam się wydaje. Było takie powiedzenie, które komuniści wykorzystywali dla swoich celów, ale życiowo prawdziwe: aby ktoś mógł spać, ktoś musi czuwać. I ta prawda nie może mieć konotacji ludowej, w ktorej stawia się psa a samemu iść się spać, lecz państwową, a więc dotyczy straży i dobrze wykształconej wspólnoty. Powojennego społeczeństwa jeszcze nikt nie nauczył czym jest państwo, a więc ten dom, bez którego rodzina staje się bezradna. Pozdrawiam, powodzenia 0 O co walczymy
Obrazek użytkownika jazgdyni
Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz
2 lata temu @ jazgdyni @ jazgdyniZacząłem pisać na blogach ze względu na odbiór. W gazetach miałem, w najlepszym przypadku, kilkuset czytelników, a tu, na każdym blogu zawsze miałem po kila lub kilkanaście tysięcy komentarzy - znak, ze czytają. Rekord - ponad sto tysięcy. A teraz, masz rację, to wszystko się trywializuje i pisanie traci sens. Jaki z tego wniosek? Wszystko, co źle działa podlega procesowi gnilnemu. Socjologicznie ujmując, większe korzyści z tego mają nasi wrogowie, niż my sami. Ale powiedz to głośno...Najgorsze jest to, że publika rzeczywistość traktuje w sposób wirtualny. Po prostu, nie jest w stanie uwierzyć, że wojna dzieje się naprawdę, że degeneracja ludzi, to sposób na ich podporządkowanie, a dosadniej, że każda pigułka przed czy po, ma swoje konsekwencje (podobno mamy około 10 % dzieci niepełnosprawnych), każda viagra, oprócz tego, że jest dyshonorem dla mężczyzny, to produkcja impotentów już po trzydziestce. Ostatnio głośniej stało się w Białymstoku bo zgadzali się na demoralizacje dzieci, byle tylko dostać jakąś kasę z UE. A inaczej jest z KPO i Sękiem na czele? Itd. Wszystko się rozmywa, tylko wojna na Ukrainie zostaje prawdziwa. I kolejne pytanie: jak zareaguje Ukraina, jak UE przyjdzie do niej w pełnej gali? Przyjdzie, bo trzeba ratować kapitalizm i cały ten system, który JP II nazwał "cywilizacją śmierci". Pesymizm? To nie ma czego ratować.    1 O co walczymy
Obrazek użytkownika jazgdyni

Strony