|
8 miesięcy temu |
Kiedyś badała mnie jakaś doktorantka od psychologii |
I wyliczyła, że mój zasób słów jest większy od 160 tysięcy. Byłem zdumiony - jak to jest możliwe, nawet tylko do wyliczenia. Pani uzasadniała to wtedy tak: Specjaliści od literatury wiedzą, że Stefan Żeromski w swoich dziełach posługiwał się zasobem słów rzędu 80 tysięcy. Podobnie jest z innymi wielkimi polskimi pisarzami. Władysław Reymont, Henryk Sienkiewicz, Józef Ignacy Kraszewski posługiwali się podobnie licznym słownikiem, ale nie tym samym. Pani psycholog tłumaczyła mi, że skoro czyta Pan dzieła tych pisarzy ze zrozumieniem, nie sięgając co chwilę do słownika i zna pan znaczenie takich słów jak na przykład ośnik koromysło, bom a nawet szpigat i odróżnia znaczenie takich słów jak szabla i szpada, to oznacza, że jest pan dobrze oczytanym w polskiej literaturze facetem. Tak powinno być z każdym Polakiem czytającym polskie książki. Taki w ogóle jest sens czytelnictwa. Zabranie dzieciom lektur prowadzi do zniszczenia polskiego języka w komunikacji we wszystkich sprawach. Kropka. Ten zwykły dla każdego czytającego polskie książki Polaka zasób słów jest nie mniejszy niż 100 tysięcy słów. A pan na dokładkę jest fizykiem i równie sprawnie posługuje się zawodowym zasobem słów już nic nie mówiąc o innych zjawiskach. Razem wychodzi mi zasób na poziomie większym niż 160 tysięcy słów - powiedziała wtedy pani doktorantka. Wtedy zrozumiałem jaka jest funkcja czytania lektur w nauce i wychowaniu młodych Polaków. A dzisiaj rozumiem znaczenie pierwszych decyzji okupanta w sprawie lektur szkolnych. Celem pani Nowackiej jest zniszczenie sprawności umysłowej młodego pokolenia Polaków. Nie internet jest wrogiem polskości. Wrogiem jest pani minister, reprezentująca interes okupującej Polskę kompradorskiej władzy, której jedyną wykonywaną robotą jest niszczenie wszystkiego co polskie, zarówno "w bazie jak i nadbudowie" - mówiąc w ich kacapskim języku. |
2 |
Pies Wam mordę lizał! |
|
|
8 miesięcy temu |
Największy sukces Właściwego Donalda? |
Przemawiający do Wszystkich Amerykanów.Nawet tych z wypranymi mózgami?Ot, to: Są już plakaty i t-shirty z tym zdjęciem oraz napisem: I am Donald J.Trump. FEAR NOT ! Lub samym: FEAR NOT ! Bo stało się tak: A Opatrzność zdecydowała że nie stało się tak. Przepraszam za trucie"de".Zauważmy. Porównanie do słynnego plakatu przedstawiającego historyczne zdjęcie spod Iwo Jimy. Tam Flagę Amerykańską wznosi Sześciu Żołnierzy- Dwóch nieco z tyłu lecz widocznych. Tu- Kandydata wspiera pięciu ochroniarzy, jeden nieco z tyłu lecz widoczny. Jeden nieco z przodu. Razem Sześciu! Jest i drzewce sztandaru. Zaciśnięta pięść Trumpa ułożona, jakby trzymał sznur chroniąc Odwróconą Flagę przed opadnięciem/ upadkiem. Czysta symbolika. Nagromadzenie znaczeń. Cóż z tego wychodzi? Czy niechcący wyszedł przekaz podprogowy. Przypadek? My tutaj wiemy. Nie ma przypadków. Są tylko Znaki. Ostatnia Nadzieja. Nie dajcie jej zabić. |
2 |
Prawdopodobny mechanizm zamachu"poczasie" i sensacyjne uzupełnienie wywracające wszystko o 180 stopni |
|
|
8 miesięcy temu |
Nie miałem na myśli tego |
Nie miałem na myśli tego artykułu tylko wypowiedzi pseudoekologów. Jak już jesteśmy przy zagrożeniach związanych z wiatrakami nasunęły mi się inne spostrzeżenia:1. Gigantyczne fundamenty (wiele metrów sześciennych betonu)2. Chemia lana na śmigła, aby zapobiec oblodzeniu3. Smarowanie przekładni I gdzie tu ekologia? Serdecznie pozdrawiam |
3 |
Leczenie klimatu przez burze i huragany |
|
|
9 miesięcy temu |
Widzę, pracujemy u podstaw. |
Narażanie się, czasem podpadziocha, stała gotowość na napad"nieznanych sprawców"( kilka razy miałem hmm.przyjemność ). Znaczy nie jesteśmy patykiem robieni. Praca u podstaw, nie tylko net. U mnie, może sprawa genów, "prezent" od Przodków. Oraz nawet wbrew rodzinie, trudne wybory. |
4 |
CWEL. Majtki zdjęte. Wal mnie |
|
|
9 miesięcy temu |
@cisi |
To też warto wysłuchaćhttps://youtu.be/ftuSxBdW5q8?si=2aci21PqN1YVqZ9r |
0 |
ROZBICIE JĄDRA |
|
|
10 miesięcy temu |
Mimo wszelkich wad tego |
Mimo wszelkich wad tego środowiska to statystyczny kibic dla budowania naszej narodowej wspólnoty jest więcej wart niż cała banda Tuska razem z lewactwem. |
2 |
Uśmiechnięty Widelec |
|
|
10 miesięcy temu |
@Ryszard Surmacz |
Pozwolę sobie jeszcze dodać, bo mnie to ciekawi - kto twoje komentarze ocenił minusami, a pani AS nie?Ma w Polsce takich zwolenników, czy może sama ciebie karała? JK |
-3 |
Wszystko zatrzymało się, a czas płynie |
|
|
10 miesięcy temu |
@ jazgdyni |
@ jazgdyni1. Nie można patrzeć na historię tylko jako opis przeszłości.Cała nauka i sens poznawania historii, zawarta jest w rejestrze faktów, ale faktów właściwie zinterpretowanych. To właśnie dobrze zinterpretowana przeszłość pozwala zinterpretować teraźniejszość i zbudować sensowną przyszłość. Bez znajomości przeszłości nie wiesz kim jesteś, nie wiesz kim byłeś i nie mając porównania nie wiesz jak działać. Odcięty od historii jesteś człowiekiem znikąd - tabula rasa. Człowiek nie może niczego nowego wymyśleć ponad to, co już było. Mimo takiego postępu technologii. A więc pierwszego zdania nie sposób zaakceptować.2. Historia to złożony proces, który istnieje w dwóch obszarach czasu: w przeszłości i teraźniejszości.Oczywiście, historia, to złożony proces, ale teraźniejszość nie jest historią - jest teraźniejszością.3. To, co już dzisiaj się dzieje, dzień po dniu, automatycznie staje się częścią historii.Lepiej brzmiałoby to tak: to, co dzieje się w tej chwili jest teraźniejszością, ale każda chwila, która mija automatycznie staje się przeszłością. Historii bym jeszcze tu nie mieszał, bo nie mamy dystansu na refleksję.4. Natomiast przyszłość, to, co dopiero się stanie, może być różna, a my nigdy nie mamy pewności jak i co będzie. Jednakże powinniśmy nieustannie działać tak, aby historia poszła właściwą drogą i we właściwym kierunku. I to w wymiarze strategicznym - na dziesięciolecia, a może i na więcej.No tak, ale trzeba się zastrzec, że gdybyśmy mogli tak sterować przyszłością, jak chcemy, to bylibyśmy bogami. Ale jak sam piszesz, przeszłość i przyszłość jest zbyt skomplikowaną materią, aby człowiek mógł sterować nimi, jak chce. Oczywiście, wolistycznie powinien działać w jak najlepszej wierze, ale tylko tyle może.5. Czyli historia to ludzkie działanie plus zjawiska natury. Jednakże najważniejsze zawsze jest to, co my aktualnie zrobimy i jaki cel strategiczny mamy wybrany.Oczywiście, przy czym trzeba założyć, ze NATURA też żyje i jest dużo silniejsza i rozumniejsza od człowieka. Działa schematem, którego człowiek nie może pojąć. Często zapominamy o tym fakcie. Ale historia to nie tylko fakty i natura, lecz również działania człowieka, które wywołują określone skutki uboczne i następstwa. Np geopolityka jest dziedziną, która ma ambicje modelowania za pomocą siły i przestrzeni. Jest narzędziem w ręku człowieka. Historia bada więc tę cała złożoność i dlatego jest ważna. Dlatego przyszłość nie może się bez niej obejść. Taką wiedzę o wzajemnych zależnościach daje humanistyczne wykształcenie.Inżynier i humanista działają na dwóch różnych polach mentalnościowych. I dopiero suma ich analizy może dać w miarę obiektywną syntezę. Ale syntezy musi dokonać humanista - nie dlatego, że jest lepszy, lecz dlatego, że ma do tego lepszy warsztat. I nie ma się co sprzeczać.Kiedyś chciałem do końca przeprowadzić mój projekt o etosie inżynierskim w zderzeniu z humanistą, ale nikogo to nie interesowało - w ogóle nikogo nic nie interesuje. Nie dostałem na to środków i wszystko wzięło w łeb. Tak to widzę. Pozdrawiam |
|
Ludzie jacy są |
|
|
10 miesięcy temu |
@ Janusz |
@ JanuszGdybyś nawet wynalazł jakiś złoty środek lub kamień filozoficzny, to i tak nie będzie go można zastosować, bo społeczeństwo nie to i świadomość społeczna nie ta. W ostatnim "Plusie i Minusie", dodatku do "Rzeczypospolitej" prof. Marta Marchlewska podała, że 60 % polskiego społeczeństwa nie identyfikuje się z Polską. To wyrok i zamach na każdą inicjatywę. Jest jednak jeszcze gorzej, społeczeństwo II RP, z którym można było przeprowadzić każdy projekt, jest po dziś dzień opluwane i ośmieszane. Janusz nie da rady!!!Żeby było śmiesznie, to ta sama professor dochodzi do wniosku, że trzeba wrócić do nauczania patriotyzmu, zaznaczając jednocześnie, iż nie może on być agresywny, egoistyczny, że musi być pomocowy itd. - czyli taki jaki jest obecnie, a więc żaden. Taki to poziom naszych elit.W tym samym dodatku pisze też Piotr Zaremba. Najpierw przez jedną szpaltę zastrzega się, że nie jest wielbłądem, a potem podaje propozycję, która też niczego nie wnosi. Ot, tak sobie. Na takim bełkocie wychowały się nasze posolidarnościowe elity i z niego już nie wyjdą. Jak się nawet cos takiego zaorze, to i tak wyrosną plewy. I teraz ten, kto nie docenia II RP, jest po prostu peerelowski kiep. Powtarzam to od kilkunastu lat, że dopóki nie podłączymy się do II RP, dopóty żadna myśl nie będzie ani twórcza, ani płodna. I tę prostą, jak cep, myśl mało kto rozumie. Tak daleko jesteśmy od siebie i swojej prawdy. Poza II RP to wszystko bajki dla grzecznych dzieci. Musi przyjść walec, który wyrówna...Ok. pozdrawiam |
1 |
Ludzie jacy są |
|
|
11 miesięcy temu |
@ Janusz |
@ JanuszWszystko zgadza się. Tak jest.Pozdrawiam |
|
Ludzie jacy są |
|