|
|
3 lata temu |
Zasmucony |
Czy ukraiński prezydent nie powinien przeprosić za swoją butę? |
-1 |
Jak bym wykrakał...Rakiety spadły na Polskę |
|
|
|
3 lata temu |
Zasmucony |
Czytanie nie boli, ale już czytanie ze zrozumieniem, niektórych bardzo boli.Pozdrawiam niedouka "tygryska"Było twierdzenie - kacapska rakieta, zapytałem co będzie jak będzie ukraińska, czy będą choć przeprosiny. |
0 |
Jak bym wykrakał...Rakiety spadły na Polskę |
|
|
|
3 lata temu |
Janusz K. |
Janusz, Dziękuję za zwrócenie uwagi na rozmowę z generałem Skrzypczakiem, co prawda nie znalazłam jego wypowiedzi na YouTube, to jednak była ta wypowiedź cytowana przez Do Rzeczy. Tutaj link:https://dorzeczy.pl/opinie/370147/wybuch-w-przewodowie-gen-skrzypczak-nalezy-tonowac-emocje.htmlPozwolę sobie zacytować istotny fragment tekstu:Ponieważ wszystkie rakiety przeciwlotnicze mają samolikwidator. Taka rakieta po wykonaniu określonej misji dokonuje samolikwidacji w powietrzu. Wszystkie tego typu rakiety i systemy lotnicze mają samolikwidatory. (...) Dlatego musiała być to rakieta balistyczna, która wywołała ten wybuch. Warto też zauważyć, że ładunek detonujący w rakiecie przeciwlotniczej jest niewielki. On ma za zadanie zniszczyć rakietę, która jest celem. Natomiast na Polskę spadła rakieta z dużym ładunkiem. Najpewniej był to pocisk rosyjski wytrącony z trajektorii lotu przez ukraińską rakietę przeciwlotniczą.Śledztwo jeszcze się nie zakończyło, mimo wszystko teoria generała Skrzypczaka jest jak najbardziej prawdopodobna. stąd też wywodzi się nieporozumienie dotyczące ilości rakiet - jedna lub dwie. Nawet jeśli to jest rosyjska rakieta, to nie była ona celowo wysłana na Polskę - na dawny PGR, gdzie suszono zboże - ale po uderzeniu przez ukraińską rakietę tam się przypadkowo znalazła.Stało się to w czasie masowego i godnego potępienia rosyjskiego ataku na Ukrainę. Dowiedziałam się, że Rosja wystrzeliła w czasie tego ataku 100 takich rakiet. Ukraina musi się bronić przed rosyjskimi faszystami, a za ten nieszczęśliwy wypadek i wszelkie zło płynące z wojny winę ponosi Rosja. Chcę tutaj wspomnieć, że strona podejrzana, (Ukraina, Rosja, a ja i Białorusi nie odrzucam) nie może brać udziału w dochodzeniu.Jeszcze jedno. Napisałeś tak:Czyli wiemy, że nic nie wiemy i z dużym prawdopodobieństwem toczy się klasyczna gra polityczna. A Polska ma siedzieć cicho i słuchać swego hegemona.To brzmi jak by było żywcem wzięte z Neon24.Nie zgadzam się z tą opinią i podejściem. Tak, robi się zimno, rozmawiałam z mamą kilka godzin temu. Powiedziała mi, że przyszedł mróz. Czuję się winna z powodu pięknej pogody, błyszczących w blasku zachodzącego słońca cytryn za oknem.Pozdrawiam bardzo serdecznie. |
0 |
Jak bym wykrakał...Rakiety spadły na Polskę |
|
|
|
3 lata temu |
coś mogę |
Głównie dobrą radą |
1 |
UWAGA ! Ważne oświadczenie |
|
|
|
3 lata temu |
Dokładnie na tym polega metoda ruskiego oszustwa |
Pomieszanie znaczenia słów, by można było zniszczyć rozpoznanie tego co dobre, a co złe. PATRIOTYZM - to dobre <> NAZIZM - to zło Trzeba więc zbudować most od nazizmu do patriotyzmu aby można bylo gadać, że patriotyzm to też zło. I przychodzi do kamery Gdula i gduli, że NAZIZM = NACJONALIZM = PATRIOTYZMwięc polski patriota jest nazistowskim faszystą Pomysłodawcą tej procedury był starożytny pan świata, który pomieszał ludziom języki, by sparaliżować całkiem sensowną inwestycję budowy wieży Babel. Tym samym sposobem wielki Olaf albo nawet sama Ursula chcą sparaliżować budowę CPK. |
3 |
UWAGA ! Ważne oświadczenie |
|
|
|
3 lata temu |
jazgdyni |
"(...)bo mamy imperialistyczne ciągoty i chore ambicje."Janusz, a nie mamy? Mamy! Nasze ambicje wpędzają Rosjan w chorobę. Pozdrawiam. |
2 |
Polska szykuje się do ataku na Rosję wg Kuźniara |
|
|
|
3 lata temu |
Słowo Boże jest wielką tajemnicą |
Wielką tajemnicą z Bożej Woli udostępnianą za pośrednictwem ludzkich umysłów, zawsze za ludzkim pośrednictwem w miarę naszych możliwości, naszego języka i naszej wiedzy. w środowisku naszej kultury i tradycji. SLOWO BOŻE chyba nigdy nie jest dla nas dostępne w mowie bezpośredniej, choć nieustannie tkwimy w cudzie boskiego stworzenia. Do nas dociera tyle z tego przekazu, ile jesteśmy w stanie przyjąć i zrozumieć. Nawet Jezus Chrystus w swoim przekazie musiał posłużyć się naszym ludzkim językiem, przekazując tyle ile mogli zrozumieć Jego apostołowie, tyle ile mogło dotrzeć do tych, którzy byli Jego słuchaczami. Nawet bezpośredni słuchacze Chrystusa mogli usłyszeć tyle, co było możliwe w warunkach ich kultury, tradycji i ich doświadczenia i mogli zapisać tylko tyle ile mogli zrozumieć i i uwierzyć w to co usłyszeli. Wielkość Chrystusa polega nie na tym, że był Synem Bożym, lecz na tym, że potrafił przekazać tak ogromnie wiele z treści Boskiego przekazu. Bez wątpienia był człowiekiem bardzo dobrze wybranym do powierzonej misji. Sumując:Nieustanny strumień SŁOWA BOŻEGO dociera do naszych umysłów tylko w takim zakresie, w jakim nasze umysły mogą przyjąć i uwierzyć. Nasza wiara jest przestrzenią kontaktu. |
1 |
To człowiek tworzy materię? (nie mylić z masą) |
|
|
|
3 lata temu |
Na początku było Słowo i wciąż tak jest |
Wszystko jest słowem Bożym, wszystko co istnieje nadal jest mową Boga. Nasz problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy zrozumieć Jego mowę. Nigdy nie rozumiemy dosłownie słów tej mowy, Dostępne są co najwyżej tworzone przez nas interpretacje tego co widzimy i czego doświadczamy oraz budowane przez nas hipotezy i teorie, a przede wszystkim wytworzone przez nas wyobrażenia i modele tej rzeczywistości, która jest mową Boga. Jest to szalenie trudny intelektualnie problem, który rzeczywiście przez tysiąclecia nurtuje umysły najtęższych filozofów, chyba od pojawienia się pierwszej iskierki ludzkiego rozumu. Potrzeba przenikania tajemnicy słowa Bożego jest poważnym zadaniem, wręcz obowiązkiem każdego myślącego człowieka - a nie zrozumienie tego obowiązku jest bardzo złym znakiem dla współczesności. Jest świadectwem wyłączania naszej ludzkiej obecności w cywilizacji homo sapiens. Najświeższym przykładem wyłączenia ludzkiego rozumu jest reakcja pani redaktor Kolendy-Zaleskiej na słowa JK o problemie dzietności w Polsce. Po jednej stronie jest krótka mowa JK o bardzo złożonym problemie, a po drugiej prymitywny brak nawet tej iskierki. Tej totalnej społeczności brakuje nawet świadomości istnienia tego problemu. Pozostaje tylko gadanie bez kontaktu z sensem tego co jest.Na czym polega ten problem rozumienia tego jak jest?Mój świętej pamięci tato zaprezentował mi to zjawisko przy pomocy anegdoty o zdarzeniu w kolonii karnej gdzieś na Syberii, z której zbiegł styczniowy powstaniec i schował się gdzieś tam w stogu siana. Wpadł kozacki podjazd w podwórko i Kozacy przeszukiwali zabudowania, zaglądali wszędzie. Dopadli i tego stogu i dokładnie nakłuwali ostrzami bagnetów. Kilkanaście sztychów, a trafili uciekiniera tylko raz, między żebra. Ten zacisnął zęby i nawet nie skiełknął. Kozacy go nie znaleźli i z pustymi łapami pognali gdzieś dalej. A mój tata komentował to tak: Widzisz synu rzeczywistość była oczywista. Uciekinier w sianie schowany był, istniał konkretnie. Pomysł Kozaków był całkiem dobry. Ze dwadzieścia nakłuć powinno zagwarantować przynajmniej jedno trafienie, a wtedy jeśli ten przeklęty Polak będzie w stogu siedział będzie znaleziony. I cóż się stało?Człowiek w stogu był, został trafiony między żebra i nie został odkryty. Kozacy zastosowali dobrą metodę badawczą, zrealizowali ją z należytą starannością i ustalili w zgodzie ze swoją metodą badawczą, że tam nikogo nie ma. A przecież był. Co ciekawsze, wystarczyłoby rozrzucenie tego stogu, by uciekinier był odkryty. Widzisz synu, rzeczywistość w tym konkretnym przypadku była bardzo prosta, ale wynik pracy badawczej tak bardzo zależy od metody. Pomyśl więc jak wiele trzeba użyć rozumu, by w miarę trafnie dowiadywać się jak jest a potem jeszcze rozumieć jak jest.A SŁOWO BOŻE jest wszystkim co jest. A jak jest, możemy dowiedzieć się tylko tyle ile możemy i to w mocnej zależności od tego co wiemy i rozumiemy. Na przykład kiedyś bardzo dobry fizyk Lord Kelvin w XIX wieku nie miał pojęcia o atomach ani o mechanice kwantowej, a był przekonanie o tym, że światowa fizyka wie już wszystko. A teraz, w środku pierwszej połowy XXI wieku światowa nauka dopiero zaczyna się orientować, że "tera Hz" częstotliwości fal elektromagnetycznych, czyli te pomiędzy falami telefonii komórkowej a podczerwienią są nośnikiem nie tylko języków komunikacji biologicznej organizmów żywych ale także narzędziem mechanizmów splątania kwantowego. Ludzie całkiem niedawno nic o tym nie wiedzieli, chociażby dlatego, że nie potrafili skonstruować ani urządzeń nadawczych ani odbiorczych ani badawczych działających tym zakresie częstotliwości. A teraz szok - odkrywamy zupełnie nowy świat, nowy język przyrody, który od początku Bożego Stworzenia jest Słowem, które było na początku i jest teraz.A do tej pory najbardziej uczeni z uczonych używali do opisu tych zjawisk albo modelu korpuskularnej albo falowej teorii światła. Jakie jest światło, czym jest promieniowanie elektromagnetyczne tylko Bóg wie. To jest Jego Słowo. Jest jak jest. A my w próbach zrozumienia i wykorzystania tego jak jest, posługujemy się tylko modelami tego jak jest. Albo fotony, albo fale. Ale to tylko modele, tylko hipotezy albo praktyczne opisy, które pozwalają na przewidywanie wyników naszych działań. |
2 |
To człowiek tworzy materię? (nie mylić z masą) |
|
|
|
3 lata temu |
Ależ to proste. Informacja jest pierwotna wobec materii |
Naprzód powstaje zamysł, który potem przyobleka się w materię. |
|
To człowiek tworzy materię? (nie mylić z masą) |
|
|
|
3 lata temu |
@ JAZGDYNI - tak jest |
My chcemy, aby Polska była wielka, by spełniły się nasze marzenia i ambicje. Chcemy, by Polacy, instytucje Polskiego Państwa, rzeczywistość Polskiego Państwa i ich solidarność były ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej. Tak myślisz ty, tak myślę ja i dlatego trzymamy się twardo prognozy George'a Friedmana i jego profetycznego dzieła "Następne 100 lat". |
4 |
WIELKA POLSKA albo Polska mała |
|