|
|
15 lat temu |
Re: Wspólnota państwowa |
Lata utopii i tkwienia w błędnych przekonaniach o najefektywniejszej z możliwych drodze przemian.
Nie zgadzam się z opiniami, które głoszą, że różnego rodzaju kłopoty naszego państwa i naszego społeczeństwa wynikają z nieprzezwyciężonej mentalności z czasu PRL-u naszych obywateli, zwłaszcza ludzi biednych i prostych, że nie potrafią oni korzystać z wolności, że wciąż tylko oczekują opieki ze strony państwa i pomocy zbyt dużej i zbyt bezpośredniej. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się że społeczeństwo dojrzało mentalnie do zmian szybciej niż elity. Ujawniło swą aktywność To nie mentalność społeczeństwa ograniczała rozwój. Rozwój ograniczała mentalność neoliberalna i prowadzona polityka gospodarczo społeczna. To elity polityczne i gospodarcze wykoślawiały drogę do demokracji i cywilizowanego kapitalizmu przyjmując mentalność kapitalistów z początkowej fazy kształtowania się tego ustroju.
Fakty i nasza widoczna, dla chcących ją zobaczyć, dla tych, którzy nie odwracają od niej liberalnego wzroku, trwająca latami nędzna rzeczywistość i odczuwana przez wielu obywateli mizeria i bieda znajdują potwierdzenie w zagranicznych badaniach ocenach.
Wielkie obszary polskiej biedy, głodujące dzieci, zapaść służby zdrowia, a także zapóźnienie w innych dziedzinach naszej gospodarki i naszego życia, chociażby w rozpowszechnianiu internetu, to wynik błędnie prowadzonej transformacji gospodarczo-politycznej, na którą złożyły się błędne, zbyt drastycznie rygorystyczne reformy finansowo-gospodarcze na początku transformacji, błędy w prywatyzacji gospodarki i tworzeniu koślawej, dość brudnej gospodarki kapitałowej i trwająca latami kontynuacja tej swoiście rozumianej gospodarki liberalnej i liberalnej moralności.
Istnienie już w wolnej Polsce różnego rodzaju patologii, korupcji, mafii, powiązań świata przestępczego z policją, z wymiarem sprawiedliwości, ze światem polityki, to niewydumane problemy, epatowanie strachem, spiskowe teorie, to niestety była nasza rzeczywistość.
Znamiennym dla całego szesnastoletniego okresu naszej ustrojowo- gospodarczej transformacji było też to, że wielu ludzi władzy, funkcjonariuszy publicznych, którzy sprawowali władzę, zwłaszcza ludzi związanych z dawnym komunistycznym ustrojem, sprawowali ją dla samej władzy, robiło kariery polityczne, biznesowe, zawodowe, traciło ze swojego pola widzenia interes publiczny i potrzeby zwykłych obywateli. Ci ludzie polityki i władzy byli aroganccy, pochylenie się nad problemami zwykłych ludzi, nawet gdy ci ludzie zgłaszali się bezpośrednio do nich o pomoc czy interwencję uważali za stratę swojego karierowiczowskiego czasu. Wypowiadane przez nich górnolotne słowa o dobru państwa, obywateli, o stwarzaniu warunków dla rozwoju gospodarczego i społecznego były tylko głośno brzmiącymi frazesami. Tak naprawdę liczyło się dla nich dobro własne, grupowe, partyjne.
Zaprzepaszczono ogromną szansę na szybkie przebicie się naszego kraju do normalności, zaprzepaszczono wielki społeczny entuzjazm z początku transformacji. Dlatego denerwują wypowiedzi niektórych polityków i publicystów, wyznawców feerycznego, wydumanego „liberalizmu” gospodarczego, którzy imputują osobom, które znalazły się na dole drabiny społecznej tęsknotę za komuną i myślenie w stylu: „Za komuny było może nie tyle lepiej ale równiej”. Ci prześmiewcy myślenia ludzi z dołów społecznych i ludzi wykluczonych nie zauważają, że dla wielu naszych obywateli w wolnej już Polsce całymi latami żyło się nie tylko gorzej niż w komunie ale wręcz tragicznie. Mijające się z prawdą oceny naszych przemian i nieprawdziwe diagnozy trwającego latami gospodarczego i społecznego marazmu, ignorowanie negatywnego wpływu polityki finansowej i prywatyzacyjnej forsowanej przez liberałów na społeczne rozwarstwienie, bezrobocie i wykluczenie części obywateli i propaganda sukcesu wpływają też na nieprawdziwe, zbyt pochlebne oceny dokonywane przez część społeczeństwa dotyczące naszej transformacji.
Dobrze opłacani dziennikarze z liberalnych mediów, także ci młodzi, słodcy chłopcy i dziewczęta z dobrych domów, wychowani w cieplarnianych warunkach, którzy doznali wyłącznie komfortu, nigdy nawet nie otarli się o biedę, nie powąchali traumy niedostatku, którzy nie zaznali nawet najmniejszych przykrości od życia nie są w stanie odczuć tego co czują ludzie ze społecznych dołów odrzuceni przez III RP.
To niesłychane, że przez prawie dwie dekady istnienia III RP nie polepszyła się w sposób widoczny infrastruktura państwa gdy tymczasem istniało ogromne bezrobocie i nie wykorzystywano potencjału pracy i ludzkich zdolności. Nie tylko nie zbudowano nowej „Gdyni”, nie zbudowano nowych ani nie zmodernizowano starych dróg, mocno zredukowano transport kolejowy. W dwudziestoleciu międzywojennym, przy bez porównania mniej sprzyjającym otoczeniu państwo nasze miało chyba większe osiągnięcia niż III RP
Oczywiście wolny rynek, wolność gospodarcza, wolny przepływ kapitału jest najefektywniejszą formą gospodarowania i regulacji, zarówno w skali państwa jak i w skali światowej. Trudno jest zapanować jednostkom czy instytucjom nad ogromną ilością gospodarczych zdarzeń, strumieniami pieniędzy i towarów. Jednak nie oznacza to, że nie można na ten ogromny rynek w pewnych zakresach wpływać i starać się go regulować. Zarówno zbyt wolny rynek (czytaj: anarchiczny, skorumpowany), jak i zbyt regulowany, zdominowany przez państwo jest rynkiem ograniczonym, mało rozwojowym.
Nasi liberałowie, w swym myśleniu znaleźli się na przeciwnym biegunie myślenia komunistycznego. Komuniści odbierali wolność jednostkom, tłamsili ich inicjatywność, poddawali wszystkich obywateli totalnej kontroli, liberałowie traktują wrogo wszystko co społeczne, wspólnotowe, państwowe.
To przykre, że osoby walczące w PRL-u z zaczadzeniem komunistyczną ideologią bujają dziś w obłokach samozadowolenia, poczucia wielkiego sukcesu i błądzą w oparach liberalnej ideologii
Wypaczenia liberalizmu, które objawiają się w liberalizmie ograniczonym, wybiórczym, eliminującym osoby i wspólnoty z liberalnej gry, utożsamiającym się z wyłącznie z komercją i sprowadzającym zasady liberalne do uprzywilejowania w sposób ewidentny osób i grup z układów i ludzi mających wielkie pieniądze spowodowały w niektórych społecznościach i środowiskach mniejszą jego atrakcyjność i pojawienie się w niektórych społeczeństwach takich jak Rosja alternatywy rozwoju w postaci autokratyzmu.
Moje pokolenie ma pecha. Najpierw żyliśmy w narzuconym Polsce totalitarnym i nieefektywnym ustroju komunistycznym i w okresie jego przesilenia i krachu gospodarki nakazowo-rozdzielczej, później z komunizmu przeskoczyliśmy od razu do zainstalowanej sztucznie, nierynkowo, fazy kapitalizmu skrajnego, skrajnie wolnorynkowego z cechami ideologicznej, liberalnej ortodoksji i zarazem chciwego i rozpasanego, skrajnie różnicującego ludzi pod względem apanaży materialnych i godnościowych.
Czy nasza transformacja, to na pewno wielki sukces? Czy jesteśmy tygrysem Europy?
Wielu polityków i ludzi establishmentu gospodarczego, politycznego, publicystów nazywa transformację wielkim sukcesem a nasz kraj, krainą szczęśliwości. A przecież tak naprawdę polityka gospodarcza i społeczna po 1989 roku przyniosła regres i degrengoladę w wielu dziedzinach życia społecznego.
o Przestało istnieć wiele dobrze prosperujących wcześniej zakładów pracy i to zakładów przemysłowych, w których był nowy, nowoczesny park maszynowy, w których stosowano nowoczesne technologie.
o Powstało ogromne, największe od kryzysu z lat 1929 – 1933 bezrobocie i wielkie obszary pauperyzacji, biedy i wykluczenia
o Setki tysięcy obywateli nie z własnej winy stało się bezdomnymi.
o Bez żadnych zahamowań moralnych i ludzkich odruchów współczucia stosowano eksmisje ludzi „do nikąd”
o Przeszukiwanie śmietników stało się dla licznych osób sposobem na fizyczne przetrwanie.
o Zbrutalizowane zostały stosunki pracy
o Nastąpiło największe w Europie społeczne rozwarstwienie
o Przez lata utrzymywany był ujemny bilans w handlu z zagranicą.
o Nastąpiła bardzo niesprawiedliwa prywatyzacja przedsiębiorstw i obiektów. W wielu przypadkach była to prywatyzacja zbójecka.
o Wśród oddanych w ręce zagranicznych koncernów i podmiotów, naszych przedsiębiorstw i banków były również te, które były w stanie funkcjonować z własnym kapitałem.
o Wielu rodaków zostało zmuszonych do szukania pracy zagranicą.
o Zmniejszyła się liczba obywateli Polski, w szczególności zmalała liczba narodzin dzieci. Zmieniła się niekorzystnie struktura społeczeństwa pod względem wieku.
o Nastąpiło pogorszenie bezpieczeństwa obywateli
o Powstały grupy przestępcze i mafie.
o Nastąpiło pogorszenie funkcjonowania służby zdrowia.
o Zmniejszyła się radykalnie liczba przedszkoli i żłobków.
o Nastąpiło pogorszenie się poziomu nauczania.
o Większość obywateli mieszka w starych przedwojennych kamienicach lub w blokach zbudowanych rządów Gierka lub Gomułki lub w latach osiemdziesiątych.
o Spadło tempo powstawania nowych i remontów starych dróg w stosunku do okresu gierkowskiego.
o Pogorszyło się funkcjonowanie komunikacji podmiejskiej (przynajmniej tak się stało w aglomeracji łódzkiej)
o Pogorszyło się funkcjonowanie kolei.
o Wydłużył się czas pracy wielu obywateli, dla wielu pracowników przestały funkcjonować wolne soboty.
o Wzrosła liczba dzieci niedożywionych.
o Zmniejszyła się mocno liczba osób mogących sobie pozwolić na wyjazdy wypoczynkowe i turystyczne.
o Ograniczyła się liczba dzieci wypoczywających na koloniach i obozach.
o Pozostawiono bez nieodzownej pomocy najuboższych obywateli, biedne rodziny, ludzi, którzy pracowali w byłych PGR-ach. W opiniach o ludziach biednych zrównywano nędzę materialną z nędzą moralną. Nierzadko zamiast udzielenia pomocy biednym rodzinom nasze państwo przy pomocy sądów i nadgorliwych urzędników siłą odbierało im dzieci i umieszczało w domach dla sierot.
o Państwo nasze przez wiele lat lekceważyło Polaków żyjących w państwach byłego ZSRR i ignorowało tych z nich, którzy chcieli wrócić do Polski.
o Fatalne funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Zmalało zaufanie społeczne do sądów i prokuratur. Bardzo długie okresy czekania na rozprawy. Wielu podejrzanych czeka na te rozprawy siedząc długie miesiące a nawet lata w areszcie.
o Przez lata ciągnęły się procesy sądowe w sprawach morderstw politycznych popełnionych w PRL-u
o Całymi latami przeciągano sprawy, zakładane przez rodziny lub organizacje, o formalne, prawne uniewinnienie przez sądy, w imieniu polskiego państwa, ludzi walczących z okupantami. Zamiast uczczenia bohaterów, wspaniałych ludzi, oskarżanych i katowanych przez komunistyczny reżim zafundowano ich rodzinom, przyjaciołom traumę bezduszności
o Lekceważono Sybiraków, uczestników Powstania Warszawskiego, żołnierzy AK.
o Nastąpiło zaostrzenie reakcji władz na społeczne protesty, znaleziono sposób na ich rozpraszanie, wydrwienie i neutralizacje w odbiorze medialnym i społecznym. Ludzi którzy odważyli się na protesty i wyrażenie swojego niezadowolenia z istniejącej rzeczywistości nazywano krzykaczami i warchołami.
o Jesteśmy w Europie na szarym końcu w skomputeryzowaniu i dostępności obywateli do internetu
o Zapomniano o ludziach starszych, często nazywając ich urągliwie ludźmi o mentalności niewolników ukształtowanej przez komunę. Zapomniano o bohaterach walki o niepodległość i suwerenność naszego państwa.
o Źle funkcjonuje system ubezpieczeń społecznych. Nie sprawdzają się jak dotąd fundusze emerytalne
o Brak dostatecznego postępu w zabezpieczeniu przed powodziami obszarów nadrzecznych
o Przyjęto z państw europejskich i rozmieszczono w różnych miejscach kraju duże ilości odpadów, w tym groźne roztwory i substancje, które po skorodowaniu pojemników mogą w przyszłości skazić duże obszary
o Brakowało przeciwdziałania niszczeniu zabytków.
o Wygenerowano ogromny dług w stosunku do zagranicy. Pomimo tego długu nasza gospodarka ślimaczyła się, dokonano niewiele konkretnych inwestycji
o Itd.
Dla niektórych osób potwierdzeniem sukcesu są np. komputery, nowoczesne telewizory i sprzęt gospodarstwa domowego stojące na sklepowych półkach. A przecież są one dostępne nawet w najbiedniejszych krajach. A w krajach najbardziej rozwiniętych siedemdziesiąt lat temu tez prano w pralnicach wirnikowych podobnych do naszej „Frani” Udział w światowym, cywilizacyjnym rozwoju na pewno u nas nastąpił ale czy jest on satysfakcjonujący?
Nawet kilkuprocentowy wzrost gospodarczy, który mamy obecnie nie zrekompensuje szybko wieloletnich zaniedbań. Kilkuprocentowy wzrost niewielkiego produktu krajowego trwający nawet przez kilka lat jest mało znaczący. Potrzebny jest rozwój długo okresowy, potrzebny jest rozwój taki jaki jest w Chinach czy Indiach. (Kilka procent od niewiele to odrobinka)
Neoliberalna ideolo-rutyna rozlała się po łące ekonomi.
Stagnacja myśli.
Cięcie kosztów nie szło w parze z dbałością o koniunkturę.
W zakalcu polityki, elity krzyczą o sukcesie.
Kije w mrowisko wkładane przez niepokornych nie wywołują
fermentu.
Propaganda sukcesu działa skutecznie.
Stracone wczoraj i dzisiaj.
Potrzebny zaczyn refleksji, by ciasto zaczęło wreszcie rosnąc.
Może jeszcze niestracona przyszłość
Siła propagandy sukcesu.
Neoliberałowie spod znaku dawnego Kongresu Liberalno Demokratycznego i dzisiejszej Platformy Obywatelskiej, którzy najmocniej optowali za rozwojem naszej gospodarki wg liberalnych doktryn i którzy są odpowiedzialni za politykę, która prowadziła do znacznego niewykorzystanie potencjału naszego kraju do rozwoju a w pewnych okresach nawet do gospodarczej stagnacji, którzy przyczynili się do pauperyzacji i bezrobocia milionów obywateli i mają na sumieniach nieszczęścia i tragedie wielu rodaków, mają dziś paradoksalnie poparcie większości Polaków i są postrzegani jako prorocy „nowego”, lepszego świata, jako zdroworozsądkowi, pragmatyczni twórcy nowej jakości gospodarowania i życia obywateli w naszym kraju.
http://zdizek.blog.onet.pl |
|
LICZNIK BALCEROWICZA |
|