Jest dobrze!!!

Obrazek użytkownika mlokos
Kraj

Z przyczyn niezależnych, długo byłem nieobecny, ale cieszę się że w Polsce sprawy idą w dobrym kierunku. Jest dobrze, a nawet... bardzo dobrze!

Swego czasu martwiłem się, że przywództwo w PO może wpaść w ręce osoby znacznie inteligentniejszej od pani Kopacz, ale tak się nie stało. Platforma idzie na dno i chwała panu Schetynie! Chłop wie co robi, ale jeśli nie wie, to i tak na "jedno wychodzi". Szczęśliwie, z powyższego powodu, jak i dlatego, że znaczna większość urzędników Komisji Europejskiej praw wyborczych u nas nie zdążyła nabyć, szanse na powrót PO do władzy są niewielkie. Pan Petru też niewiele może zrobić nawet cwałując na rubikoniu, bo jest zaangażowany w obronę konstytucji z dnia 3. maja 1791r, nie tej dzisiejszej, toteż na analizę treści konstytucji aktualnej nie ma czasu. To dlatego on i jego ugrupowanie, polegając na opinii pana Schetyny, oskarżają Rząd, a nie Trybunał Konstytucyjny, o łamanie obecnie obowiązującej konstytucji i żądają od rządu aby łamał konstytucję ramię w ramię z Trybunałem Konstytucyjnym.

To naprawdę nie jest kpina. Oni tak działają normalnie. Nawet nie to, że "normalnie inaczej".

Ale być może moje tytułowe zawołanie jest przedwczesne? Chociaż skala absurdów głoszonych przez opozycję jest ogromna, to dlaczego taka narracja trwa, rozwija się i przekracza granice państwa, a nawet Ocean Atlantycki? Człowiekowi, nieobeznanemu z realiami tego świata, mimowolnie cisnie się do głowy wątpliwość typu: "coś musi być na rzeczy" i... oczywiście, że jest. Ta rzecz - to pieniądze i mechanizm ich zdobywania.

Zauważmy, że najbardziej absurdalnym ustrojem w dziejach ludzkości jest (nie "był") komunizm. Nie powstał on w Rosji, lecz w lożach masońskich na oświeconym Zachodzie Europy. Niemcy odkryli Lenina, światowa finansjera zapewniła sfinansowanie operacji, Niemcy zapewniły Leninowi wsparcie militarne i logistyczne i w ciągu kilku lat Rosja została zdobyta i rozgrabiona do cna.

Komunizm formalnie upadł, bo okazał się zbyt prymitywną formą grabieży, jednak loże masońskie nie zniknęły; przeciwnie: nastąpił ich dynamiczny rozwój. Według  niezależnych publikacji, w latach 70-tych XX wieku w USA do lóż masońskich należało ok. 6 milionów osób i - niewątpliwie - były to osoby z nieprzeciętnymi wpływami i ambicjami politycznymi i materialnymi. W Europie, szczególnie we Francji, nie jest inaczej. Współczesnym "dzieckiem" masonerii jest ustrój zwany LIBERALIZMEM.

Liberalizm jest wyższą formą grabieży zwykłych obywateli. Przekonali się o tym np. tzw. frankowicze w Polsce, albo pracownicy na tzw. samozatrudnieniu lub śmieciówkach, albo klienci Amber Gold i innych piramid finansowych, albo uczestnicy systemu "emerytur kapitałowych". Chociaż wiadomo gdzie się podziewają pieniądze z tych grabieży, to nie ma możliwości ich odzyskiwania. Oto majstersztyk.

Na początku lat 90-tych XX wieku, Polskę odwiedzali liczni mistrzowie masonerii z Europy Zachodniej. Jeden z czołowych masonów włoskich miał powiedzieć, że "niech Jan Paweł II nie myśli, że przeszkodzi nam we wniesieniu światła masonerii do Polski". I takie światło wnieśli, czego jasnym dowodem są rządy Unii Wolności i Platformy Obywatelskiej.

Czy w tym stanie rzeczy, obecny rząd ma szanse zastopować grabież Polski?

Uważam, że TAK. Ale nie może ulec szantażowi ani opozycji, ani Komisji UE, ani KOD-owi. Zwłaszcza bolszewicki KOD wygląda mi na najnowsze dziecko masonerii przenaczone dla Polski.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

Tak, prawdą jest, że ręka masonerii działa w Polsce od lat, i... z dużym powodzeniem. W czasie od roku 1989 wysługuje się ona całymi zastępami ciemnych i niedouczonych użytecznych durniów zrzeszonych w byłej UW, także w AWS, a dzisiaj w PO, PSL, Nowoczesna.pl. i KOD.

Owi użyteczni durnie omamieni pozyskaniem dla siebie dóbr w sposób nielegalny i niekontrolowany przez państwo, - wypełniają w sposób nieprzemyślany każde polecenie możnych tego świata - masonów, bez mrugnięcia okiem. Ja ich nazywam bezpaństwowcami, bowiem nie czują oni Polski tak jak my, których przodkowie stracili życie w obronie niepodległości naszej Ojczyzny.

Ci bezpaństwowcy twierdzą, że tam jest ich ojczyzna, gdzie są dla nich pieniądze. Tak, tak... panie Schetyna i panie Petru! - chociaż zwrot grzecznościowy "panie" w stosunku do was jest jakże niewłaściwy. Wy jesteście tylko narzędziami w rękach o wiele cwańszych geszewciarzy, niż się wam może wydawać. Mam nadzieję, że wkrótce przyjdzie taki czas, gdy wasze poczynania związane ze "zwijaniem Poski" zostaną ocenione przez możnych tego świata za niedostatecznie skuteczne i... otrzymacie tak sążnistego kopa w d*pę, że się nie pozbieracie do końca waszego sa*ranego życia. I jeszcze będziecie musieli oddać im kasę, którą już od nich otrzymaliście.

Tak ja to widzę z nutą optymizmu. Pozdrawiam,

Satyr  

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1513607

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika o_Onufry (niezweryfikowany) nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Umiłowani Siostry i Bracia!
Niebawem PiS-dzielce wprowadzą ustawę o usunięciu ze szkół edukacji seksualnej. Za pokazywanie prezerwatywy ma grozić więzienie, a naciąganie jej w klasie na sztucznego penisa karane ma być tak jak molestowanie seksualne. Kary przewiduje się za zachęcanie niemowląt do masturbacji, a dzieci starszych do zabawy w doktora. Świętobliwa poseł Pawłowicz uważa niektóre objawy edukacji seksualnej za kształcenie pedofilii. Prezes komitetu walki z edukacją seksualną porównuje pokazywanie młodzieży prezerwatyw do częstowania narkotykami. Nauczanie o praktykowanym niepokalanym poczęciu i wiecznym dziewictwie ma pozostać bezkarne.
Za młodu myślałem że dożyję takich czasów kiedy największym wstydem będzie przyznanie się do wiary religii czy chociażby przynależności do jakiegoś Kościoła. Na razie, czyli za mojego żywota nie ma na to zbyt wielkich szans z czego oczywiście zdaję sobie sprawę ale mam takie skromne jedno marzenie :o) Inni marzą o wygranej w totka a ja o tym żeby nastały czasy kiedy wstydem będzie przyznać do transcendentnie urojonej i usakralnionej głupoty.

Największym niebezpieczeństwem dla ludzi jest intelektualna głupota a objawia się ona przede wszystkim w wierze w transcendentne czyli urojone idiotyzmy. I bez znaczenia jest jaka organizacja te idiotyzmy szerzy bo jest to zawsze organizacja oparta na szamanach mająca na celu wyłącznie wyłudzanie pieniędzy. Czy nazwiemy ją kościołem czy jakąś inną sektą czy szarą strefą to i tak jest to zawsze organizacja prowadząca działalność albo stricte przestępczą albo na granicy prawa. Ten ich gówniany kościół działa w sprzeczności z zapisami konstytucji więc jest to organizacja bandycka a to oznacza że od kretynów jehowitów i innej maści religijnych maniaków niczym się nie różnicie poza tym, że jest was głupich więcej a ich głupich mniej. Kłócicie się tylko między sobą który z waszych złodziei lepiej was kantuje i który głupsze dogmaty czyli pierdoły opowiada.
Banda fanatyków.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-5
#1513663

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika o_Onufry (niezweryfikowany) nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Cytata z "młokosa":
--------------
Zauważmy, że najbardziej absurdalnym ustrojem w dziejach ludzkości jest (nie "był") komunizm. Nie powstał on w Rosji, lecz w lożach masońskich na oświeconym Zachodzie Europy.
+++++++++++++
Błądzisz albo świadomie łżesz. Poczytaj Pismo zwane Świętym w części zwanej Nowym Testamentem. Jezus zwany Chrystusem jest twórca proto-komunizmu.
Okazuje się, że Mesjasz nie szedł ze swoją ideologią do średnich ani bogatych warstw posiadaczy ziemskich w tamtejszym społeczeństwie, ale – podobnie jak wzorujący się na nim ideolodzy współczesnego komunizmu - do tych najbiedniejszych. Całokształt jego wypowiedzi, nie pozostawia cienia wątpliwości: Jezus zwany Chrystusem, „król żydowski”, stworzył zalążki komunistycznych doktryn. I jakkolwiek nie patrzyć, „jego” religia zapoczątkowała ideologię, która z czasem nazwano KOMUNIZMEM. Obcowanie Zbawiciela z biednymi, jego nawoływanie do równości, aż wreszcie nieskrywana wręcz patologiczna nienawiść do kleru, której dał wyraz u Mateusza (5.1-7.28) i Łukasza (6.20-7.49) miały swoją wagę i wymowę. Wiedział dobrze co miał. Nie znajdziemy w innej religii analogicznego przykładu, aby jakikolwiek „założyciel” tak zrównał z błotem kapłanów. Nawet znani klasycy naukowego socjalizmu nie posuwali się do takich ekscesów. On tym całym świątobliwym towarzystwem po prostu gardził, obrzucając je niewybrednymi często epitetami. Dla niego są złodziejami i „wilkami w owczej skórze”, „wężowym pomiotem”, „grobami pobielanymi”, który pod pozorem modlitwy, okrada naiwnych. Ani jeden werset Nowego Testamentu nie mówi, aby Jezus chociaż raz wezwał ewangeliczny proletariat do modlitwy w świątyni, pod przewodnictwem kapłana, mimo iż tamże ponoć zamieszkiwał jego Niebieski Ojciec. Sam natomiast ponoć od czasu do czasu tam zaglądał. I taka sytuacja budzi zdziwienie, bowiem nie sposób wyobrazić sobie, aby czegoś podobnego – gdyby było inaczej - nie napisano w tych świętych księgach.
Jezusowe „nie można służyć Bogu i mamonie jednocześnie” stało się antytezą rzymskiego kleru, który udowodnił, że można grać „Boską komedię” i ciągnąć z niej nie małe korzyści. Zamiary i nakazy Zbawiciela realizowano dosłownie. Tak jak im przykazał. Piotr apostoł współzałożyciel chrześcijańskich gmin komunistycznych, w których dzielono się wszystkim i ze wszystkimi – już nie według pracy – a według potrzeb, był konsekwentny w przestrzeganiu „komunistycznego porządku prawnego”, jakiego później nie zdołał już żaden klasyk marksizmu-leninizmu i narodowego socjalizmu zrealizować.
Aby przekonać się, że Jezusowy nakaz rezygnacji z wszelkiej własności osobistej stanowił jedną z jego fundamentalnych nauk, wystarczy zajrzeć do Ewangelii. Najbardziej radykalny jest w tym względzie Jezus z Ewangelii Łukaszowej, który - przemawiając do tłumów - przestrzega: „Tak więc każdy z was, który się nie wyrzeknie wszystkiego, co ma, nie może być uczniem moim" (Łk 14. 25-33). Czy potrzeba wyraźniejszego oświadczenia? W mniemaniu Jezusa, własność prywatna była jedną z przeszkód stojących na drodze do zbawienia.
Chrześcijański komunizm miłości propagowany w najstarszej gminie w jerozolimskiej miał być jedną z cech idealnego społeczeństwa - Królestwa Bożego na ziemi. Miał przezwyciężyć zło socjalne, które piętnowali od dawna izraelscy prorocy. Że bezkompromisowo traktowano ów „nakaz miłości", uczy przypadek Ananiasza i Safiry (Dz 5. 1-11). Jednak nakazu tego nie udało się wprowadzić na dłuższą metę i szerszą skalę (w Jerozolimie do ok. 70 r.). I już w NT, wbrew słowom Jezusa, mamy do czynienia z kompromisowym nauczaniem, które odżegnuje się od konieczności wspólnoty dóbr.
Dzieje Apostolskie są pierwszym pisanym przekazem, dowodzącym iż protokomunizm, jakkolwiek byśmy określili jego funkcjonowanie w tamtych czasach, był wymysłem samego Jezusa zwanego Chrystusem. Pierwsze komuny chrześcijańskie (zbory) nazywano „kościołem”. „Wszyscy też, którzy wierzyli, byli pospołu i wszystko mieli wspólne. Posiadali i majętności sprzedawali i obdzielali nimi wszystkich, jako każdemu było potrzeba” (...) „A Pan co dzień pomnażał do społeczności tych, którzy mieli być zbawieni” (2.44-47) „... i żaden z tego, co miał, nie nazywał nic swojem, ale było im wszystko wspólne” (...) Bo żadnego między nimi nie było niedostatecznego. Gdyż którzy kolwiek mieli role albo domy, sprzedawszy przynosili zapłatę za to, co sprzedawali, i kładli pod nogi apostolskie”(4.32-35). Oto wielka tajemnica wiary!
Później przyszedł i poapostolski „piotrowy” terror, zbrojne krucjaty, nawracanie ogniem i mieczem, inkwizycja i stosy, oraz siła klątwy niezbędna do podtrzymywania karności i jedności w swojej chrześcijańskiej komunie – ale to już temat na odrębną katechezę)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-5
#1513665