Orwell, czyli: Единая(к) Правда

Obrazek użytkownika O.R.K.S.
Kraj

"- Czym są te dwa wstrząsy czy dwie eksplozje odnotowane przez naukowców związanych z komisją Macierewicza?

- One prawdopodobnie, bo o tym musimy powiedzieć, nie wiemy przecież tak naprawdę, czym były naprawdę te zarejestrowane wstrząsy, są tylko i wyłącznie śladem uderzenia samolotu w przeszkody naziemne. To nie są jakieś znaczące przeciążenia. To są delikatne przeciążenia, które mówią o tym, że samolot zaczął uderzać o przeszkody naziemne.

- Ale rozumiem, że komisja też odnotowała te wstrząsy czy jakieś tam zmiany cyrkulacji?

- Oczywiście, to nie są wstrząsy. To są ślady na zapisie przy przeciążeniu poziomym i pionowym, mówiące o tym, że nastąpiło jakieś zakłócenie toru lotu samolotu.

- I te ślady są odnotowane po uderzeniu w brzozę czy przed uderzeniem w brzozę?

- Jest to skorelowane właśnie z tym miejscem i z tym czasem, w którym samolot uderzył w brzozę."

 versus

O dwóch tąpnięciach przeciążenia pionowego

"- Pan jest dzisiaj absolutnie przekonany do raportu komisji Millera i do brzozy, która oderwała część skrzydła?

- Tak, to jest naturalna konsekwencja analizy poszczególnych elementów zapisanych w rejestratorach parametrów lotu, rejestratorach głosu, analizie tych faktów, złożeniu warunków meteorologicznych z całej sytuacji. Trudno to było opisać inaczej.
(...) Musimy na czymś się oprzeć. Jeżeli wykluczymy materiał zgromadzony do tej pory to wtedy nie mamy niczego. Natomiast jeżeli zaufamy zapisom rejestratorów lotów"

 versus

Tak wygląda reprezentacja fizyczna wzajemnych zależności pomiędzy pięcioma parametrami: kątem roll, kątem pitch, pomiarem radiowysokościomierza RW-5, długością kikuta skrzydła oraz nachyleniem terenu, na dokładnie 1 sekundę po rzekomym uderzeniu w Pancerną Brzozę wg KBWL:



Tupolew zarył kikutem w ziemię

"- trudno mówić tutaj o tym, żeby cokolwiek innego mogło tu być przyczyną uszkodzenia. Do tego na miejscu zdarzenia znaleziono właśnie ściętą brzozę z fragmentami materiałów pochodzących z samolotu."

 versus

"Przygotowując się do prelekcji dla młodzieży o zbrodni katyńskiej, a przy okazji o wyjazdach na miejsce tragedii, robiłem zestawienie zdjęć z dwóch wyjazdów i zauważyłem, że wbity w brzozę kawał blachy nie znajdował się w tym miejscu 13 dni po katastrofie – opowiada „Rz”. – Najprawdopodobniej został później przez kogoś zainstalowany"  (źródło)

"- Jest tak, że pan by dzisiaj nie zmienił nic, nawet przecinka w raporcie komisji?

- Podpisałbym się pod tym raportem tak samo spokojnie"

 versus



Za fałszerstwa smoleńskie pójdziecie siedzieć

"- Mogły zostać pewne okoliczności, które będą różne od naszych ustaleń. Ale nie były to tego typu ustalenia, które mogłyby znacząco zmienić...

- ...bardzo różna jest kwestia obecności generała Błasika. Instytut Sehna jego głosu nie rozpoznał wśród tych osób, które były w kabinie.

- To jest przykład na to, że są ustalone jakieś kolejne fakty, pojawiają się kolejne ekspertyzy. Jeżeli nawet przyjęlibyśmy tę ekspertyzę jako ostateczną to musimy ją przeanalizować do końca. Obecność pana generała Błasika w kabinie pilotów nigdy nie była pokazywana jako jakikolwiek element mający wpływ na zaistnienie..."

 versus

1. "Błasik patrzył wtedy na wysokościomierz baryczny (...) Istotnie, pan generał jako jedyny z osób obecnych w kokpicie poprawnie odczytywał wysokość – mówi Faktowi pilot Andrzej Lasek, członek KBWL." (źródło)

2. "Upada więc teza o naciskach, upada też teza o błędnym odczytywaniu wysokości przez załogę. Do tej pory uważano, że tylko gen. Błasik poprawnie odczytywał wysokość. Teraz okazuje się, że głos w dwóch kluczowych momentach należał do drugiego pilota Roberta Grzywny." (źródło)

a teraz garść cytatów z tzw. "raportu" KBWL:

- "Z analizy zapisów rejestratorów wynika, że załoga nie korzystała z wysokościomierzy barometrycznych do oceny poprawności realizowanego profilu" (s.49)

- "Przytoczone fakty potwierdzają, że nawigator oraz pozostali członkowie załogi nie korzystali z wysokościomierzy barometrycznych" (s. 226)

- "załoga obserwowała jedynie radiowysokościomierze, co stanowi poważny błąd w wykonywanej procedurze do lądowania." (s. 228)

- "Jednym z czynników zaburzających prawidłową ocenę sytuacji było wykorzystywanie podczas podejścia nieprecyzyjnego wskazań radiowysokościomierza w miejsce wysokościomierzy barometrycznych" (s.232)

- "członkowie załogi nie korzystali w trakcie podejścia do lądowania ze wskazań wysokościomierzy barometrycznych, co było niezgodne z RL-2006." (s.310)

- "Czynniki mające wpływ na zdarzenie lotnicze
1) niekontrolowanie wysokości za pomocą wysokościomierza barometrycznego
podczas wykonywania podejścia nieprecyzyjnego" (s. 318)

Zatem łżesz w żywe oczy, ***
Za kłamstwa smoleńskie kiedyś pójdziecie siedzieć.

Źródło:
http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-jedynak-rejestratory-tu-154-zapisaly-wstrzas-i-gwaltowny,nId,599330

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

...chciałbym oficjalnie wszystkich powitać :)

oraz dorzucić dygresję, lepiej uwypuklić pewną sprawę...

Ponieważ zakładam, że to nie Jerzy Miller osobiście wykonywał profile 1.1. i 1.2. w Załączniku do tzw. "raportu" Millera, to MUSIAŁO DOJŚĆ do "scenki rodzajowej" w ten deseń:

X: Mamy problem z czasem trwania i umiejscowieniem sygnału markera BRL.
Y: Co możemy z tym "fantem" zrobić ?
X: Wyczytałem w internecie, ze "nasi" wymyślili na to wykręt: tzw. listki boczne anteny...
Y: A mamy na to jakieś materiały?
X: Nie...
Y: To narysuj je "z sufitu".

Y - prawdopodobnie: Jerzy Miller,
X - prawdopodobnie: Edward Łojek (jedyny radiooperator w składzie)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#248302

"Za kłamstwa smoleńskie kiedyś pójdziecie siedzieć."

Skąd ta pewność?
Na ogół ludzie wydając opinie na jakiś temat, starają się posiłkować doświadczeniem swoim i innych, a zwłaszcza doświadczeniem wynikającym z historii.
Starają się też wyszukiwać w tej historii sytuacje będące jakąś mniej lub bardziej adekwatną paralelą do sytuacji tej do której chcą wydać opinię.
Proszę zatem uzasadnić, opierając się na naszym polskim, ale nie tylko przecież polskim doświadczeniu, to Pańskie przeświadczenie, by nie było ono li tylko pobożnym życzeniem?
W moim przeświadczeniu, sytuacje podobne do tych, o których rozmawiamy, a które są przecież elementami praktyki przestępczej formy rządów, opartej na różnego rodzaju sposobach "dyktatury"(czy to w formie otwartej, dokonanej przy pomocy aktów przemocy fizycznej np. zamachu, czy to w formie podstępnej, a więc z użyciem narzędzi wojny informacyjno -ideologicznej i związanych z tym różnych form oszustw, np. wyborczych), nie pociągają za sobą skutków karnych dla tych grup praktykujących te metody rządzenia, patrz: nasz OS i jego konsekwencje, albo też wyczerpują się możliwości karania z powodu upływu zbyt długiego okresu jaki upływa od popełnienia opisywanych tu czynów.
Prawdziwy akt wymierzenia sprawiedliwości sprawcom, mógłby być dokonany tylko poprzez szybkie obalenie rządów obecnych i przejęcie władzy przez opozycję i to opozycję zdeterminowaną.
Proszę wziąć pod uwagę, że obecna ekipa ma powiązania zewnętrzne, z władzami krajów zewnętrznych, a przy naszym położeniu w strukturach UE(współpracujących z obecnym rządem, który działa w ich interesie), ukaranie winnych wydaje się być iluzoryczne.
Kiedy byłoby to możliwe? Wtedy, gdyby zmieniły się interesy owych patronów rządu polskiego, a na razie na to się nie zanosi.
Co Pan na to?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#248307

"Prawdziwy akt wymierzenia sprawiedliwości sprawcom, mógłby być dokonany tylko poprzez szybkie obalenie rządów obecnych i przejęcie władzy przez opozycję i to opozycję zdeterminowaną."

Dokladnie tak.Tylko wtedy mozemy sie dowiedziec prawdy o zamachu,kiedy ludnosc w calym kraju jednoczesnie w sile milionow ludzi uderzy w budynki rzadowe,by obalic ten klan zbrodniarzy.Pisanie i wylewanie zalow nic nie zmieni.
W przeciwnym wypadku nie dowiemy sie moze nigdy prawdy.Tak jak Katyn,ktory wlasnie spada coraz glebiej na dno czy sprawa Sikorski.A minelo juz tyle lat.Gdyby to byl Panski wpis,dalbym 10,ale nie moge:)
Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

someone

#248353

  Powoli do naszej świadomości zaczynają docierać niepokojące informacje.Wygląda to tak,jakby istniała cienka płaszczyzna oddzielająca dwa światy.Ponad płaszczyzną widzimy wszystko co dociera do naszej świadomości,a pod płaszczyzną nie widzimy nic.A dzieją się tam zadziwiające wydarzenia,które bardzo często mają niebagatelny wpływ na losy ludzkości.Nie wszyscy wiemy jak i od kiedy powstały agentury różnych krajów na całym świecie.Dla przykładu można wymienić Algera Hissa,agenta ZSRR,który był doradcą Roosevelta na konferencji w Jałcie.Jaki był jego wpływ na decyzje dotyczące dalszych losów Europy-chyba się już nigdy nie dowiemy.Kto ma istotny wpływ na losy świata,możemy się tylko domyślać. 

http://www.youtube.com/watch?v=M-sx4Q7HadA&feature=related

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#248357

Pan Lasek popełnia typowy dla kłamców bląd.

Kłamcy powinni mieć dobrą pamięć. Tymczasem okazuje sie że Lasek nie pamieta nawet swoich słów i twierdzeń.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#248394