Czy PiS naprawdę obecnie nic nie robi?

Obrazek użytkownika Pasiu
Kraj
Często spotykam się z takimi opiniami - także na Niepoprawnych.
 
Zapytam jednak inaczej: Co PiS może więcej zrobić w obecnej sytuacji?
Bo według mnie przy obecnym składzie parlamentu dokładnie nic.
Przy obecnie istniejących mediach - nic.
Wystarczy proste stwierdzenie faktu: Przecież PiS jest kompletnie ignorowany przez media, w szczególności rozgłośnie radiowe i stacje telewizyjne.
Jeśli nawet pojawiają się w nich PiS-owcy, to z reguły jako niekonstruktywna opozycja, pod obstrzałem tendencyjnych, głupawych pytań i wygłaszanych jako oczywista prawda krytycznych komentarzy.
Merytoryczne zdanie o bieżących sprawach politycznych, gospodarczych, społecznych oraz co może nawet ważniejsze PiSowskie propozycje i rozwiązania konkretnych problemów nie docierają do przeciętnego Kowalskiego!
Ignorowane są tematyczne konferencje prasowe i wypowiedzi PiS-owców, media wyławiają jedynie co bardziej wojownicze lub niezręczne wypowiedzi - najchętniej te o Smoleńsku, najlepiej samego Prezesa.
I w ten sposób dla przeciętnego Kowalskiego program PiS-u nie istnieje!
 
Bo przeciętny Kowalski jest normalny.
Nie ma czasu ani ochoty na grzebanie w internecie w tak dziwnych miejscach jak Niepoprawni, Niezależna, Gazeta Polska, nie słucha smutackiego Radyja, nie ogląda nudnawej i smutackiej TV Trwam – zresztą często jest dla niego niedostępna.
Kowalski słucha zagrzewającej do pracy i optymistycznie nastrojonej, beztroskiej muzyczki i podobnych informacji. A więc w aucie słucha RMF, albo Plusa, w pracy Radia Z, bo chce wiedzieć na bierzaco co DOBREGO się dzieje. A wieczorem chce się zrelaksować, obejrzy więc wiadomości TVP i TVN - dwie stacje - żeby być na bierząco, może jeszcze wiadomości lokalne, potem obejrzy jakiś film, a na zakończenie dnia zaśnie przy Szkle Kontaktowym - bo to na luzie, z humorem, a przecież aktualne informacje no i będzie wiedział z czego ludziom na poziomie wypada się śmiać...
Do tego poczyta sobie piątkowe wydanie GW lub czegoś ze stajni The Times-np. śląskiego Dziennika Zachodniego.
Kupuje to, żeby mieć program, ale z nudów poczyta w niedzielę po mszy i obiedzie.
I niestety coś z tego w głowie mu zostanie.
A gdzie w tych mediach znajdzie informacje o programie i propozycjach PiS-u?
 
Wracam do postawionego pytania - co PiS może więcej zrobić?
Chyba jedynie może zbierać kasę na uruchomienie własnej telewizji ogólnopolskiej, a póki co próbować dotrzeć do ludzi przez internet co od jakiegoś czasu czyni, regularnie zamieszczając swoje materiały na YouTube.
Jednak kluczem do wygranej jest obiektywna informacja.
Do Kowalskiego musi dotrzeć, że źle się dzieje, że jego pieniądze są marnowane, że jego dzieci są wychowywane w szkole na głupich europarobków i że nie będzie kasy dla Donka z Unii, a gdy skończy się grilowa kiełbasa i piwko zostaną nam tylko długi – bo resztę sprzedano.
Musi zrozumieć ile forsy tracimy na obecnie prowadzonej polityce unijnej, że warto się Francji i Niemcom postawić, choćby dla obniżenia norm CO czy podniesienia dopłat dla polskich rolników do poziomu niemieckiego.
I że nie będzie wojny gdy przestaniemy całować Rosję w d..., za to może gaz potanieje.
Kowalski musi poczuć się dumny jak po wygranym przez reprezentację meczu, że Polska zamiast nieść treny płaszczów królowej Merkel i Sarkoziego, może w Unii przewodzić własnemu pochodowi z Węgrami, Czechami i Słowakami na przykład.
A te informacje najlepiej trafią do Kowalskiego z TELEWIZJI - obiektywnej, dobrze prowadzonej, z ciekawym programem, dobrymi filmami.
A po filmie nie drętwe nocne Polaków rozmowy, tylko aktualne i rozrywkowe Szkło...prawicowe. Taki program nie trudno stworzyć: przecież wystarczy powiedzieć Donek i już się robi wesoło;)
Aha...i program tej telewizji jak i wszystkich pozostałych powinien się znaleść w piątkowym numerze GP codziennie.
To musi być NAJLEPSZY program tv w kiosku, najlepiej z informacjami o wybranych celebrytach, jakimiś krzyżówkami i do tego parę karykatur lub komiks w odcinkach.
Takiej gazety chce Kowalski; gdy zacznie ją kupować - żeby był program w domu - wtedy można mu przemeblować łepetynę, podmienić celebrytów na nieco wartościowszych ludzi, a głupie plotki na ciekawostki ze świata nauki czy kultury.
 
PiS powinien też wyleczyć się z arogancji...każdy telefon do partii musi być odebrany, każdy list czy mail przeczytany, a następnie musi być nań ODPOWIEDŹ.
Jeśli tak będzie, to piszący i dzwoniący z czasem mogą stać się głosującymi i członkami partii, jeśli będzie tak jak teraz- czyli jednostronna komunikacja i jedynie słuszne prawdy w formie kazania, oraz brak odpowiedzi przy próbie kontaktu w druga stronę, zamiast tego zostaną coraz bardziej sceptyczni sympatycy, którzy z braku wyboru PiS poprą, ale...
 Właśnie z małym lub dużym ALE.
A więc koniec z arogancją i otwarcie się na ludzi!
W Smoleńsku zginęła większość najlepszych z PiS-u, pozostali dwoją się i troją, ale nie nadążają, inni wręcz nie umieją.
Czyli PiS musi się otworzyć na nowych ludzi. A otworzyć się na ludzi znaczy także na ich poglądy.
Muszę być pewien, że jeśli wstąpię do partii chcę mieć pewność, że będę miał okazję przedstawić swoje poglądy, a jeśli przekonam kolegów z lokalnego koła, to że te poglądy pójdą wyżej, że osobiście z poparciem lokalnej organizacji przedstawię je ludziom na wyższym szczeblu.
Statutowa zasada bezwarunkowego popierania Prezesa i Liderów niech ogranicza się do wypowiedzi zewnętrznych, ale chcę wiedzieć, że mój głos wewnątrz partii będzie slyszalny.
Że jeśli na zamkniętym spotkaniu partyjnym skrytykuję nawet samego Prezesa - i przekonam do tego kolegów, to mój głos w końcu do Prezesa dojdzie.
Skąd wiadomo, czy może Prezes nie przyzna mi racji, może nawet zaprosi do Rady Politycznej? Może to właśnie ja mam dobry pomysł jak wygrać następne wybory?
Taką świadomość powinien mieć każdy nowowstępujący.
PiS powinien więc otworzyć się na nowych ludzi i pozwolić im wnieść ze sobą swoje przemyślenia i doświadczenia, a nie tylko składki. Przecież oprócz prowokatorów i wtyczek do PiS mogą się chcieć zapisać także uczciwi ludzie z pomysłem, z wiarą. A skoro się zapisują, znaczy, że generalnie rzecz biorąc popierają!
Ale nie można im zamykać gęby pod pozorem utrzymania jedności i czystości partyjnej linii.
Warunek: niech mówią wewnątrz organizacji a nie w gazecie czy TVN...
 
Można się cieszyć z 70 tys ludzi na drugiej rocznicy, ale rząd się nie przejmuje, ja też się nie cieszę.
Bo choć to było pospolite ruszenie z całego kraju to zebrało się zaledwie nieco ponad 4 % ludności całej stolicy- w W-wie mieszka zdaje się ponad 1700 000 ludzi.
I wychodzi na to, że reszta Warszawiaków de facto poparła Donka, albo ma to wszystko w...
Żeby go wystraszyć trzeba zorganizować wiec jak u Władzia Gomułki, czy lepiej jak spotkanie z naszym Ojcem Św. A pochód to jak pierwszy maja za Gierka.
70 tysięcy to przecież nawet nie wszyscy, którzy w W-wie głosowali za PiS-em w ostatnich wyborach... Przy tym sporo ludzi przyjechało z zewnątrz.
Koniec końców to zdecydowanie za mało.:( Donek myśli: psyu szczekają, karawana jedzie dalej.
To samo dotyczy zresztą manifestacji w obronie TV Trwam...
Wychodzi na to że PiS nawet swoich zadeklarowanych wyborców i zwolenników musi zmobilizować do działania, wyleczyć z apatii i poczucia bezsilności. Tak, by na następny wiec przyszli wszsyscy głosujący na PiS w stolicy, a to przy założeniu 50% frekwencji i 30% poparcia daje nam nie 70 a przeszło 280 tysięcy ludzi z samej Warszawy.
 
No i wniosek końcowy...może trochę zabrzmi to paranoicznie, ale równocześnie PiS nie może obecnie zrobić nic więcej niż robi, a zarazem robi za mało – ale w kwestii dotarcia do wyborców, ale to już wynika z pewnej hermetyczności partii i braku pomysłów wewnątrz niej, a może i braku środków na działanie na zewnątrz.
Ostatecznie może powtórzyć się sytuacja jak z prywatyzacją, gdzie większość wartościowego majątku już wyprzedano, a Kowalski może najwyżej iść z siekierką do Gdańska i wołać pod oknem: Lechu, oddaj moje 100 baniek!
Jeśli więc PiS nie zmieni swego postępowania i nie otworzy się na nowych ludzi, nowe pomysły i metody to obawiam się, może być kiepsko.
Obecna polityka PO przypomina mi jako żywo opowiastki z czasów PRL-u - gdyby tak POprawnie zarządzali Saharą, zapewne po jednej kadencji zabrakło by piasku...
I choć w tej sytuacji dojście do władzy przez PiS dla mnie wydaje się być tylko kwestią czasu, to może się okazać, że nastąpi to zwyczajnie za późno.
Za późno dla Polski.

Pasiu

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

działania PiSu. Ale jak ta partia może otworzyć się na nowych ludzi skoro w wyborach liderów struktur regionalnych w zasadzie wyborów nie było tylko namaszczenie przez prezesa. To w terenie nie stwarza dobrego klimatu dla członków partii. Ale przyjęto taki a nie inny sposób wyłaniania liderów i to jest sprawa wewnętrzna PiSu. Czy prawidłowa? Zobaczymy.
PiS nawet gdyby zorganizował sobie swoje własne radio, to i tak Dworak nie dałby im multipleksu.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#246544

 

Kaczyński: "zwycięstwo coraz bliżej"

(foto. Małgorzata Armo)

Jarosław Kaczyński złożył kwiaty pod Krzyżem Katyńskim w Krakowie i podziękował "Gazecie Polskiej, Tomaszowi Sakiewiczowi, Klubom "GP" oraz "Solidarności". Organizowane przez kluby "GP" uroczystości w drugą rocznicę pogrzebu Pary Prezydenckiej nieudolnie próbowała zakłócać grupka ludzi.



Obchody rocznicy pogrzebu Marii i Lecha Kaczyńskich rozpoczęły się od mszy św. w katedrze wawelskiej. W kościele byli Jarosław Kaczyński, Marta Kaczyńska i wielu polityków PiS, m.in. Antoni Macierewicz, Joachim Brudziński, Stanisław Pięta, Jacek Sasin, Anna Fotyga, Mariusz Błaszczak, Ryszard Terlecki, Beata Szydło, Zbigniew Kuźmiuk, Adam Kwiatkowski i Andrzej Duda. W nabożeństwie uczestniczyli także Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", i Ryszard Kapuściński, szef klubów "GP". Byli też bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej, np. Małgorzata Wassermann. Przed katedrą zgromadziły się setki osób, które nie zmieściły się w świątyni. Wiele z nich ma biało-czerwone opaski na ramionach i flagi narodowe. 



W homilii biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej Jan Szkodoń wezwał do obrony krzyża. - Wspominając Katyń, wspominając Smoleńsk, patrzmy na krzyż - powiedział.



Uczestnicy obchodów zeszli pod Wzgórze Wawelskie, gdzie na pl. św. Idziego znajduje się Krzyż Katyński. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaraz po mszy udał się z Martą Kaczyńską do krypty, w której pochowani zostali Prezydent z Małżonką. Na rozstawionych w Krakowie telebimach wyświetlane były zdjęcia z pogrzebu Pary Prezydenckiej.



Pod Krzyżem Katyńskim rozpoczęło się przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS podziękował "Gazecie Polskiej, Tomaszowi Sakiewiczowi, Klubom "GP" oraz "Solidarności".



Pozostało dziedzictwo, pozostał testament - testament prosty: Lech Kaczyński i zawsze wspierająca go Maria chcieli jednego, chcieli niepodległej Polski, chcieli Polski sprawiedliwej. Chcieli Polski, w której obowiązuje sprawiedliwe prawo, przestrzegane także przez tych, którzy rządzą. Chcieli Polski solidarnej, bo bez solidarności między ludźmi niczego tak naprawdę zbudować się nie da - powiedział Jarosław Kaczyński.



W Polsce mamy coraz więcej tego, co można nazywać jako odbudowa społecznego dobra. Dobro w Polsce musi zwyciężyć, jest coraz silniejsze, ale to dobro jest związane ściśle z prawdą. I ta prawda, jak już mówiła mec. Małgorzata Wassermann, jest coraz bliżej. I dojdziemy do tej prawdy. Ale musimy też pamiętać, że prawda, solidarność to także umiejętność oddzielenia dobra od zła - dodał brat śp. Lecha Kaczyńskiego.



Zwycięstwo jest coraz bliżej. Kłamstwo smoleńskie jest rozbite w proch. Dziękuję wam wszystkim, dziękuję tym wszystkim którzy chcą prawdy, chcą wolności, chcą ojczyzny naprawdę niepodległej. Dziękuję „Gazecie Polskiej” i jej jej redaktorowi naczelnego, który tutaj stoi. Dziękuję klubom „GP” (...) dziękuję mojej partii. Dziękuję wszystkim tym, którzy tworzą ten archipelag wolności. Ten archipelag złączy się wkrótce w jedną wielką całość. (...) Zwyciężymy, ale zwyciężymy tylko wtedy, gdy będziemy głęboko przekonani, że to zwycięstwo jest możliwe - zakończył Jarosław Kaczyński.



Przed Kaczyńskim głos zabrali Andrzej Duda, były podsekretarz stanu w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego, i Małgorzata Wassermann. - Czy nie stać was na więcej, tylko na zagłuszanie tak wspaniałej i pięknej uroczystości? - zwróciła się córka śp. Zbigniewa Wassermanna do grupki osób, która próbowała zakłócać uroczystości. - Wiem, że kłamstwo pęknie, nie zostanie z niego nic. Droga do prawdy jest coraz bliższa - stwierdziła.



Następnie Drogą Królewską ruszył wielotysięczny marsz na Rynek Główny. Tłum skandował: "Lech Kaczyński! Lech Kaczyński!".



Przed ratuszem przemawiali m.in. poseł Antoni Macierewicz oraz redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.



Przywrócimy prawdę, przywrócimy prawo, przywrócimy sprawiedliwość. Fakty są nam znane, również te, które mówią o tym, jak rozerwał się samolot nad ziemią. Wiemy, kto dążył za wszelką cenę, by prezydent nie mógł pojawić się w Katyniu, kto doprowadził do tego, by prezydent pozostał bezbronny, kto wcześniej nie chciał ujawnić prawdy o Katyniu. Wiemy, kto robi wszystko, by ta prawda nie wyszła na jaw - powiedział Antoni Macierewicz.



My nie mamy monopolu na wolność. Nie mamy monopolu na patriotyzm, jak się nam zarzuca. Nie mamy monopolu na katolicyzm. Myśmy po prostu stali tam, gdzie stać powinniśmy. Myśmy stanęli pod krzyżem. Myśmy stanęli po stronie Polski. Myśmy stanęli po stronie wolności. Każdy mógł takiego wyboru dokonać i myśmy tam stanęli, bo taka była potrzeba. Te tysiące, miliony Polaków, które się zagubiły, to nie są zdrajcy. To ludzie, których zdradzono tak jak nas, tylko że oni są jeszcze większymi ofiarami. Oni zostali ogłupieni i okłamani. Dzisiaj się budzą i myślę, że trzeba im krzyknąć to, co krzyczeliśmy 30 lat temu: „Chodźcie z nami!”. Chodźcie z nami! Jeszcze nas nie biją. Ale Tusk się jeszcze bardziej upodabnia do tamtej, komunistycznej władzy. Wprowadził niemalże urzędową cenzurę. To wszystko, co przeżyliśmy przez ostatnie lata jego rządów, świadczy o tym, jak bardzo ten człowiek nienawidzi wolności. Mówił o miłości... Co to za miłość, jeśli liże się buty Berlinowi i Moskwie? Panie premierze, niech Pan pokocha... ale Polskę. Ten kraj jest wart tej miłości. Wtedy naprawdę panu uwierzymy. Nie ślubował pan Berlinowi. Nie ślubował pan Moskwie. Nie ślubował pan Angeli Merkel ani Putinowi. Pan ślubował Polsce i nam. Pan jest Polakiem i coś z tego wynika... To ostatni moment. Bo Polacy się budzą, Potem zostanie już tylko odpowiedzialność i hańba na wiele pokoleń. Oni tego nie zmażą - mówił Sakiewicz.



Tysiące zgromadzonych na krakowskim Rynku wysłuchały także wspaniałego występu barda "Gazety Polskiej" Pawła Piekarczyka, nagradzając artystę gorącymi brawami.

http://niezalezna.pl/26984-kaczynski-zwyciestwo-coraz-blizej

 Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#246570

gość z drogi

"Panie premierze niech pan pokocha...ale POLSKĘ"

serd pozdrawiam: )

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#246579

  WITAM I DZIĘKUJĘ - trudny czas przychodzi, zwierz jest ranny... a wiadomo, że tym samym niebezpieczny.

****************************************

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#246588

 PRZY ATAKACH TRWAJĄCYCH PONAD 7 LAT, KŁAMSTWACH NA TEMAT PIS I JEGO CZŁONKÓW, BRAKU DOSTĘPU DO MERDIÓW, WYŚMIEWANIU, WRESZCIE WYMORDOWANIU ELITY - LUDZI ODDANYCH POLSCE. CHOĆBY ZWRÓCIĆ UWAGĘ, ŻE NIE MIELIBYŚMY ZADŁUŻENIA (SKRZYPEK), ANI WYPRZEDAŻY POLSKI, ROLNICTWO TEŻ NIE ISTNIEJE.

TAK MOCNO OTUMANIONY NARÓD POWSTAJE , LUD JEST GROŹNY. PO "PRZEGIĘŁO" WYPEŁNIAJĄC ROZKAZY ZE WSCHODU I Z ZACHODU!

JAKAKOLWIEK KRYTYKA PIS, CO RÓWNA SIĘ JARKA, JEST NIEUPRAWNIONA, JEGO POSUNIĘCIA ZAWSZE OKAZYWAŁY SIĘ SŁUSZNE.

Tylko 2 pkt. proc. różnicy między PO i PiS
28%PO
 
26%PiS
 
10%RP
 
9%SLD
 
5%PSL
 
2%SP
 
1%PJN
 
1%NP
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*********************************************************

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#246578

Więc jak pisałem PiS robi co może, kiełbasa się kończy, więc i poparcie PO spada, ale to ZA MAŁO!!!
PiS powinien objąć pełnię władzy z możliwością zmiany konstytucji włącznie, nie mówiąc już o samodzielnym rządzeniu.
Sądzę, że kluczem do tego jest zaktywizowanie i uświadomienie społeczeństwa, a do tego trzeba niezależnych mediów - w szczególności TV.
Uważam też, że powinien otworzyć się na nowych ludzi, no chyba, że w tym celu istnieje partia Ziobrystów.

Pisałem już zresztą o tym.
http://niepoprawni.pl/blog/5157/jeszcze-o-secesji-w-pis-ie

Pozdrawiam
Pasiu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pasiu

#246581

  O TV wypowiadał się Jarek na www.pis.org

proponuję zajrzeć częściej na portale PiS, przynajmniej nie będzie zapytań, czy coś robią.

http://sympatycypis.pl

www.mypis.pl

"jeszcze o secesji" - ten artykuł nie cieszył się POklaskiem, proponuję go nie odgrzewać.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#246593

Szanowna Ciociobabciu!

Widzę, że się nie rozumiemy.
Przecież sporą część swego artykułu poświęciłem na udowodnienie, że PiS robi co może i robi bardzo dużo.
Mój tekst ma uświadomić tym, co zarzucają, że PiS nic nie robi, czy wręcz tylko pilnuje sejmowych stołków, a do rządzenia się nie spieszy, że takie zarzuty wobec PiS są całkowicie bezpodstawne (a widziałem takie komentarze nawet na Niepoprawnych).

Przy okazji próbuję też wskazać, że są nowe, inne możliwości, a także zwracam uwagę na potrzebę dotarcia do zwykłego Kowalskiego, który od 10 lat nie widział urny wyborczej z bliska.

Co do tamtego artykułu jestem Niepoprawny i piszę to co myślę, a nie to co wywołuje poklask.
Działania Ziobrystów dotąd wpisują się w ten scenariusz uwiarygodniając rozłam, a ja nadal uważam opisany scenariusz za możliwy.
W gruncie rzeczy nie ma poglądowych różnic - oni jedynie się nie angażują w sprawę Smoleńska, od czasu do czasu skrytykują Jarka co jest konieczne dla ich uwiarygodnienia jako "tych dobrych prawicowców" - ale w sejmie zdaje się merytorycznie trzymają z PiS wspólny front.(??nie wiem na pewno nie mam czasu śledzić).

Proszę zrozumieć, że część Kowalskich za nic w świecie nie poprze PiS i "Kaczora", i ma dość Smoleńska, a jednak jest niezadowolona.
Ziobryści mogą zgarnąć ten elektorat, a równocześnie jest dla mnie pewne, że nie uszczuplą twardego elektoratu PiS.
Jeśli mój scenariusz jest prawdziwy, to albo osiągną dajmy na to 10% i po wygranych wyborach wejdą z PiS-em w koalicję, albo też jeśli przedwyborcze sondaże wykażą im słabe wyniki, to jeszcze przed wyborami połączą się na powrót z PiS-em, by nie marnować głosów.
Tak więc czy to strategia, czy rozbijactwo i woda sodowa - okaże się dopiero w okolicach wyborów.
Sam jestem tego ciekawy, czy moja teza okaże się słuszna?

Pozdrawiam
Pasiu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pasiu

#246609

obstawiam taki scenariusz.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#246676

Allejuja!
Bo już myślałem, że zgłupiałem doszczętnie widząc ten ostracyzm - przeszło 800 osób przeczytało tamten artykuł, ale ani jednej oceny i ani jednego merytorycznego komentarza...
A tu jeszcze Ciuciubabka oskarża mnie - starego antykomunistę o krytykę PiS i wogóle POprawne POglądy...
Pasiu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pasiu

#246923

Co PIS moze teraz wiecej zrobic? oprocz marszow NIC.Zadne krzyki na forach nic nie zmienia.Potrzebne sa wlasne media jak Pan pisze,ale w obecnej chwili jest to niemozliwe.Nawet gdyby mial,nie otrzyma miejsca na multipleksie.Wszystko znajduje sie w rekach agentury i ona decyduje.Mowiac jasniej - totalitaryzm.
Jedyna szansa jest znaczny wzrost bezrobocia,ktory masowo wyprowadzi ludzi na ulice co da szanse na jakies pozytywne zmiany.Czlowiek glodny jest zdolny do wszystkiego.Jeszcze nie,jeszcze ludzie maja co jesc.
Oczywiscie,nie beda to juz marsze pokoju,milczenia,etc.
Gdyby jednak nawet PIS doszedl do wladzy,odbudowanie gospodarki,powrot do normalnosci i likwidacja agentow sowiecko-niemieckich trwalby latami,o ile nie pokoleniem.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

someone

#246622

Aż takim fatalistą nie jestem, a na multipleksie świat się nie kończy;)
Można zacząć od telewizji satelitarnej, koniecznie trzeba nadal walczyć o TV Trwam, PiS choć późno ale uruchomił i bardzo aktywnie działa na YouTube.
Z tymi multipleksami to może być też spóźniona sprawa wobec dynamicznego rozwoju usług internetowych.
Zresztą można jeszcze walczyć o te pozostałe, które będą po całkowitym wyłączeniu analogu.
Można też spróbować przejąć jakąś słabszą stację z koncesją, choćby Plus...
W każdym razie trzeba się spieszyć...
Pozdrawiam!
Pasiu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pasiu

#246669

gość z drogi

i zamiast pytać co moze jeszcze zrobić,warto pomyśleć,jak MU pomóc

nie dla siebie ,ale dlaPOlski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#247068