Z cyklu politycy Azji: Taro Aso – Silny przywódca na ciężkie czasy?

Obrazek użytkownika Stanislao
Świat

 Yasuo Fukuda

Stało się to na co zanosiło się już od pewnego czasu – Yasuo Fukuda podał się do dymisji. Premiera nie uratowała dokonana na początku sierpnia rekonstrukcja rządu. Poparcie dla byłego premiera wynosiło 29%. Ostatnie lata były niezbyt korzystne dla rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej. Partia ta (w Europie coś niespotykanego) rządzi z niewielką przerwą Krajem Kwitnącej Wiśni od połowy lat 50. Od mniej więcej dekady Japonia będąca wciąż drugą gospodarką świata przeżywa gospodarcze spowolnienie. Niemało faktów wskazuje na to, iż PLD może utracić władzę. Coraz większe poparcie ma opozycyjna Japońska Partia Demokratyczna. Do tego w PLD pojawia się coraz więcej pęknięć – rządząca partia składa się z ludzi reprezentujących różne grupy interesu. Nowym szefem partii oraz premierem może zostać jej sekretarz generalny Taro Aso. Czy wyprowadzi on Liberalnych Demokratów oraz swój kraj z niełatwej sytuacji?
<br>   Taro Aso urodził się 20 IX 1940 roku w mieście Lizuka na wyspie Kiusiu. Pochodzi z rodziny o dość sporych politycznych powiązaniach. Jego ojciec Takakichi Aso (były szef koncernu Aso Cement Company) był bliskim znajomym premiera Kakuei Tanaki, rządzącego Japonią w latach 1972-1974. Matka była córką Shigeru Yoshidy, powojennego premiera Japonii. Jego młodsza siostra Nobuko jest żoną księcia Tomohito, kuzyna cesarza Akihito.

Taro Aso jest także potomkiem (w czwartym pokoleniu) Tsochimichi Okubo, samuraja i jednego z twórców nowoczesnej Japonii. Aso studiował na Wydziale Polityki i Ekonomii Uniwersytetu Gakushuin. Następnie podjął studia w USA na Uniwersytecie Stanforda. Z czasem przerwał swoją amerykańską edukację na prośbę rodziców. Obawiali się oni zbytniej amerykanizacji syna. Później studiował jeszcze na prestiżowej Londyńskiej Szkole Ekonomicznej. Po studiach przez dwa lata pracował dla Sierra Leone dla firmy wydobywającej diamenty. Pogłębiający się kryzys polityczny w tym kraju zmusił Aso do powrotu do Japonii. W 1966 rozpoczął pracę w firmie ojca, a w latach 1973-1979 był jej prezesem. Wielu komentatorów zarzuca mu, iż kierując firmą nie przeprosił za to, iż podczas II wojny światowej korzystała ona z pracy przymusowej narodów podbitych przez Japonię.  Podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Montrealu był członkiem japońskiej reprezentacji strzeleckiej.</br>

   Karierę polityczną rozpoczął w 1979 roku. Został wtedy członkiem Izby Reprezentantów (izba niższa japońskiego parlamentu) z ramienia Partii Liberalno-Demokratycznej. Od tamtego czasu był wybierany do niej osiem razy. Stopniowo zdobywał coraz ważniejsze stanowiska – w 1988 roku został Parlamentarnym Wiceministrem Edukacji, a w 1996 roku Ministrem Spraw Wewnętrznych. W roku 2003 został członkiem rządu Junichiro Koizumiego. Z ramienia tego rządu został ponownie Ministrem Spraw Wewnętrznych  (a także poczty i komunikacji). 31 X 2005 został Ministrem Spraw Zagranicznych. Pełniąc ten urząd odwiedził Polskę pod koniec maja 2007 roku. Od 2007 roku pełni funkcję Sekretarza Generalnego Partii Liberalno-Demokratycznej.
<br>
Taro Aso jest postacią barwną i kontrowersyjną. Jest pobożnym katolikiem oraz miłośnikiem mangi. Ma opinię politycznego radykała. Jest uważany za jastrzębia polityki zagranicznej. Pragnie Japonii silnej i aktywnej na arenie międzynarodowej. Jest zwolennikiem ostrzejszej polityki wobec Korei Płn. oraz (w mniejszym stopniu) ChRL. Jest znany z kontrowersyjnych wypowiedzi. Stwierdził w 2005 roku, że „Japończycy o żółtych twarzach” będą sobie radzić lepiej niż europejscy „niebieskoocy blondyni”. W 2006 roku  pochwalił dawne władze japońskie za wprowadzenie na okupowanym Tajwanie przymusowej edukacji. Pochwalał także wizyty polityków w świątyni Yasukuni.<br />


Czy Taro Aso zostanie nowym premierem Japonii? Jeśli zostanie szefem rządu, to jaką będzie prowadził politykę? Ma największe poparcie. Ale pojawił się też i kontrkandydat – były minister obrony Shingeru Ishiba. Radykalizm Aso może zniechęcać. Z drugiej strony po bezbarwnym Fukudzie Japonii potrzeba silnego przywódcy. Jako premier będzie zapewne umacniał sojusz z USA. Japońska marynarka wojenna zaopatruje na Oceanie Indyjskim w paliwo okręty koalicji biorące udział w misji afgańskiej. Były plany wysłania do Afganistanu wojsk lądowych, ale poprzedni premier Yasuo Fukuda nie zgodził się na to. Być może „jastrząb” Taro Aso wyśle do Afganistanu japońskich żołnierzy. Prawdopodobnie Aso będzie prowadził nieco ostrzejszą politykę wobec ChRL, ale jednocześnie utrzymywał dobre kontakty ekonomiczne z tym krajem. Podejmie na pewno działania zmierzające do poprawy sytuacji gospodarczej. Możliwe, że przeprowadzi reformy (wzorem Koizumiego) liberalizujące japońską gospodarkę.  Nowy premier Japonii zostanie wybrany w przeciągu najbliższych dni.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ciekawe, czy jego ulubioną mangą była "Silent Service" Kawaguchiego. :)

http://www.japan-101.com/anime/silent_service.htm

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#3704