Młody prokurator Kornatowski nie miał zahamowań, aby sfabrykować dowody niewinności policjantów - pisze w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" Jan Rokita.
Przedstawia swoją wersję wydarzeń sprawy uniewinnienia funkcjonariuszy, którzy mieli zabić Tadeusza Wądołowskiego.
Komentuje także słynny wyrok w sprawie Kornatowski - Rokita.
- Jego utrzymanie będzie tryumfem korporacji.