Prof. Ryszard Bugaj: Macierewicz szefem MON? Błąd. Jurgiel? Safanduła [WYWIAD]

Obrazek użytkownika Anonymous
Inne

Nie tyle obawiam się Macierewicza jako ministra, co raczej tego, że jeśli wejdzie do rządu, to z gombrowiczowską gębą. Jako ministrowi będzie mu trudniej cokolwiek robić - to jest główny powód, dla którego uważam, że nie powinien zostać powołany na urząd szefa MON. Po prostu trzeba szanować realia - mówi prof. Ryszard Bugaj.

Jacek Gądek: - Boi się pan? Pytam o nowy rząd PiS.

Prof. Ryszard Bugaj: - Nie bardzo. W niektórych mediach podkreśla się, że nie będzie to rząd premiera, ale rząd Prawa i Sprawiedliwości. To przesadne komentarze. Przecież formowanie rządu zawsze odbija układ sił obecnych w rządzących ugrupowaniach. Nie jestem przekonany, że od Jarosława Kaczyńskiego zależy teraz więcej, niż kiedyś od Donalda Tuska.

A Antoniego Macierewicza się pan nie obawia?

Nie tyle obawiam się Macierewicza jako ministra tylko tego, że jeśli wejdzie do rządu, to z gombrowiczowską gębą. Jako ministrowi będzie mu trudniej cokolwiek robić - to jest główny powód, dla którego uważam, że nie powinien zostać powołany na urząd szefa MON. Po prostu trzeba szanować realia.

To nie człowiek na te czasy?

Słusznie bądź nie, ale gębę mu dorobiono.

Sam na to nie zapracował?

Trochę sam zapracował na tę swoją gębę, ale potem została ona wzmocniona. Niektóre jego wypowiedzi nt. katastrofy smoleńskiej z całą pewnością były bulwersujące i nie miały podstaw. Nie twierdzę, że z wyjaśnianiem katastrofy wszystko było w porządku. Przeczytałem ostatnio wywiad ze znanym mi byłym posłem, który był zastępcą ambasadora w Moskwie. On na pewno nie jest człowiekiem PiS-owskim, a mówił, że bałagan związany z 10 kwietnia był straszny…

...ale nie mówił, że na pokładzie samolotu doszło do eksplozji albo że był to zamach.

I zapewne tak nie myśli. Bałagan był, a Antoni Macierewicz pospiesznie uogólnia wnioski, choć przesłanki przemawiające za jego teoriami są słabe.

Macierewicz, szef MON - błąd?

Tak. To byłby błąd PiS i to błąd niepotrzebny.

W tym momencie znów dochodzimy do pytania, co w istocie może prezes J. Kaczyński. Otóż nie może wszystkiego. On podejmuje decyzje, które znajdują w PiS choć milczące wsparcie i liczy się z układem sił, który w partii istnieje. To nie jest tak, że prezes PiS - poza jakimiś drobnymi kwestiami - łamie swoją partię i robi coś wbrew niej.

Sądzę, że dobrym pomysłem nie będzie - jeśliby do tego doszło - też powołanie Zbigniewa Ziobry na stanowisko ministra sprawiedliwości. I to z grubsza z tych samych powodów co w przypadku Macierewicza.

A Krzysztof Jurgiel na ministra rolnictwa? To byłaby powtórka z historii.

Jako minister wyglądał trochę na safandułę.

Takie nominacje to byłby powrót do przeszłości?

Racja. Nie można dwa razy wchodzić do tej samej wody.

Wieś głosowała na PiS. Ministerstwo rolnictwa to bardzo istotny resort…

…i trudno mi się oprzeć wrażeniu, że PiS zgodziło się być zakładnikiem środowisk rolnych. Ani słowa PiS nie mówi o ruchach ws. ubezpieczeń rolniczych.

KRUS pozostanie bez zmian.

Wiem, że ogromna część rolników musi dostać świadczenia, które w wieku emerytalnym będą świadczeniem socjalnym. Ale jest przecież rosnąca i wcale nie mała grupa bardzo zamożnych przedsiębiorców, którzy po prostu funkcjonują w sektorze rolnym. Podtrzymywanie dla nich wsparcia ze środków publicznych jest czymś dziwnym. Taki stan rzeczy mogę sobie wytłumaczyć tylko tym, że szuka się wśród nich wsparcia politycznego. Według mnie czołówka PiS nie do końca uświadamia sobie, jak tu wygląda rzeczywistość.

Jeśli Macierewicz zostałby ministrem, to poczułby się pan oszukany?

Głosowałem ze świadomością ryzyka. Platforma? Nie. A jeśli PSL odejdzie do lamusa, to porządek będzie większy. Został mi więc tylko PiS.

Oszukany się poczuję, jeśli powodów do rozczarowania będzie więcej niż jeden Macierewicz, który nie jest z mojej bajki. Dla mnie ważne są trzy kwestie: mam nadzieję, że PiS dokona choć niewielkiego zwrotu socjalnego. Po drugie: chciałbym, abyśmy byli bardziej powściągliwi, jeśli chodzi o życzenia Unii Europejskiej, co oczywiście wymaga ostrożności.

Ocena polecanki: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

i komentarz z sieci :

~Karasiowa : Mówi Pan że K. Jurgiel "Jako minister wyglądał trochę na safandułę". A jak Pan wygląda? Czy przypadkiem nie jak safabduła do kwadratu. Moim zdaniem w rządzeniu nie chodzi o to jak kto wygląda, czy jest piękny, ważniejsze jest czy czy jest uczciwy, mądry i pracowity. Myślałam że profesorowi takie wartości są znane.

http://wiadomosci.onet.pl/forum/prof-ryszard-bugaj-macierewicz-szefem-mon-blad-jur,2,2172334,188812345,czytaj-najnowsze.html

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1498028