Chiny nie mają na Zachodzie dobrej prasy być może dlatego, że potrafią bezwzględnie zadbać o swój interes. Brutalnie przekonał się o tym w trakcie swojej trzydniowej wizyty w Państwie Środka prezydent Dmitrij Miedwiediew.
Kluczową kwestią wizyty rosyjskiego prezydenta był biznes, a zwłaszcza współpraca energetyczna. Miedwiediew wraz z prezydentem Hu Jintao otworzył chiński odcinek ropociągu, którym Rosjanie od przyszłego roku będą pompować ropę do Chin.