Ten felieton wklejam dla tych, co nie czytaja Rzepy.
Wydarzeniem weekendu były, jak wiemy, ,,ruchy robaczkowe” w partiischodzącej ze sceny politycznej, zanim jeszcze się tam na dobre pojawiła.
Już jej nie ma, choć także jeszcze jej nie ma. To jest dopiero paradoks, co? To lepsze niż korpuskularno-falowa teoria elektronu, albo prof. Geremek, który, nie wiadomo, czy schodził ze schodów, czy na nie...